Wtorek, 25 Styczeń
Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany -

Reklama


Reklama

Wymiana drogi na... drogę


Urzędnicy Gminy Dźwierzuty próbują naprawić błąd, którego konsekwencją jest zablokowana droga w Linowie. Teren, po którym ona biegnie, okazał się bowiem własnością prywatną. Droga ma kilkudziesięciu właścicieli. Jeden z nich postawił tam bramę i zablokował przejazd. Teraz gminni urzędnicy chcę wymienić się z nimi działkami. Mają oni otrzymać atrakcyjne tereny z linią brzegową tuż przy jeziorze Sasek Wielki.

 



Przypomnijmy. Działka 172/5 położona nad malowniczym brzegiem jeziora Sasek Wielki między Trelkówkiem, a Linowem ma grubo ponad 70 arów. Od lat była porośnięta krzakami oraz drzewami będąc zupełnie nieatrakcyjną i niezagospodarowaną. Ot, zwykły rolny nieużytek, tyle że przedzielony drogą. Droga to ważna, bo stanowi praktycznie jedyny trakt komunikacyjny, którym dojeżdżają letnicy do swoich domków znajdujących się w okolicy, ludzie mieszkający na stałe w Linowie i Trelkówku, kurierzy, a także gminny sprzęt utrzymujący drogę w stanie umożliwiającym przejazd - tak zimą jak latem - służby ratownicze, medyczne i porządkowe.

 

Gmina położyła wzdłuż niej kanalizację, a energetycy kable zasilające okoliczne domy. Korzystali z niej też pątnicy, pielgrzymujący ze Szczytna do znajdującej się na kolonii Linowo Groty Matki Bożej oraz ci idący w drugą stronę do kamienia upamiętniającego biwakowanie nad Saskiem Wielkim bp. Karola Wojtyły, świętego Jana Pawła II. Tak było do tego lata.

 

„Droga” z płotem

 

Zaczęło się, gdy w zeszłym roku nabywca tego gruntu przystąpił do rewitalizacji działki. Wykarczował większość drzew i wszystkie krzaki. Wyrównał teren i zasiał trawę, także na części działki znajdującej się tuż nad jeziorem, gdzie wcześniej postawił „prywatny”, niewielki pomost. Z „buszu” wyłoniła się bardzo atrakcyjna i duża parcela.

 

Wiosną jej właściciel kontynuował prace. Rozpoczął stawianie panelowego ogrodzenia wokół całej nieruchomości, drogę wygrodził słupkami i sznurkiem. Na tym jednak nie koniec. Wielkie było zdziwienie okolicznych mieszkańców, gdy na wjeździe i wyjeździe z działki, czyli w dwóch miejscach w poprzek drogi pojawiły się okazałe, przesuwane bramy. Bramy zostały zasunięte i zamknięte na klucz. Przejazdu nie ma.


Reklama

 

Jak do tego doszło? Okazuje się, że droga, z której korzystano od tzw. niepamiętnych czasów, wcale drogą nie jest. Ta „prawdziwa” gminna, zaznaczona na geodezyjnych mapach, przebiega wzdłuż linii jeziora – przez skarpy, bagna, krzaki, nieutwardzony i nierówny teren, praktycznie nie do przebycia pieszo, a tym bardziej jakimkolwiek pojazdem. Dlatego, trochę prawem kaduka, użytkownicy wydeptali sobie i wyjeździli inny, lepszy trakt, nieco oddalony od linii jeziora, przechodzący przez prywatne grunty.

 

Dopóki ich właściciele wykorzystywali je rolniczo bądź wcale, żadnemu to nie przeszkadzało. Może nawet (a historia najnowsza zna takie przypadki) nawet nie wiedzieli, że ta „droga” jest ich własnością o rolniczym przeznaczeniu. Istnienie arterii zostało więc „przyklepane” zwyczajowo, gorzej z prawem.

 

Wymiana lekiem na całe zło

 

Urzędnicy gminy Dźwierzuty ocknęli się i teraz próbują „udrożnić” drogę. Jak? Właścicielom działek, przez które ona biegnie, proponują zamianę na inne działki. Bardzo atrakcyjne, bo z linią brzegową tuż przy jeziorem Sasek Wielki. To tereny gminne, po których biegnie gminna droga, przynajmniej formalnie i na mapach.

 

Tyle że to teren zakrzaczony, nieprzejezdny, miejscami podmokły, więc urządzenie drogi w miejscu, który został nie wiadomo kiedy na nią przeznaczony, byłoby zbyt kosztowne, jest w ogóle możliwe. Niewykluczone, że to właśnie naturalna niedogodność tej „prawnej” drogi sprawiła, że użytkownicy zrobili sobie inną. Tak czy inaczej gmina próbuje rzecz uregulować. Stąd pomysł na wymianę działek.

Reklama

 

- Na razie taką propozycję otrzymało 16 właścicieli gruntów pod tą używaną drogą – mówi Małgorzata Chełstowska. - Część z nich już nam odpowiedziała, i przyznam, że są zadowoleni z takiej propozycji.

 

Możliwe rozwiązania „siłowe”

 

Czy na pismo odpowiedział pan, który drogę zablokował, stawiając tam bramę? - dopytujemy.

 

- Jeszcze nie – mówi pani Małgorzata. - Ale liczymy, że i jemu ta forma będzie odpowiadała. Droga jest, niestety, wciąż zamknięta – dodaje.

 

Na razie zamiana działek dotyczy niewielkiego fragmentu kilkukilometrowego odcinka drogi, która jest i której jednocześnie nie ma. Dokładnie od modlitewnej Groty w stronę pierwszej gminnej drogi, która biegnie przy niewielkim jeziorku. To właśnie ten fragment ma 16 współwłaścicieli.

 

Zamiana działek to proces długotrwały. Nikt z urzędników nie był w stanie odpowiedzieć nam, jak długo potrwa. Jest też spore ryzyko, że któryś z właścicieli nie będzie miał ochoty na taką wymianę. Co wówczas? Niewykluczone, że trzeba byłoby wszcząć procedury wywłaszczeniowe, a to jeszcze bardziej skomplikowałoby sprawę.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Szanowny Panie XxX. Czytam Pana komentarze z pewnym zaciekawieniem, ale i nie rzadko z niesmakiem. Już wyjaśniam. Kreujesz się Pan na jednego z nielicznych oświeconych, którzy znają prawdę. Jednocześnie drwisz Pan z reszty – tu cytat: dwunogich baranów, a ciężko walczących z pandemią lekarzy nazywasz Pan mengelowcami. Przyznam, że Pana wpisy potrafią być sugestywne. Na tyle, że może jakieś osoby mogły lub mogą zrezygnować ze szczepień. I te osoby mogły lub mogą ponieść tego dramatyczne konsekwencje. Ale skoro jest Pan aż tak bardzo przekonany o słuszności swoich racji, wręcz widać, że żadnej innej opcji Pan nie dopuszcza, to dlaczego obawiasz się Pan podpisać imieniem i nazwiskiem? Czyżby strach przed odpowiedzialnością za głoszone poglądy? Być może Pana, tak jak i wielu innych, nie dopadnie choroba z jej następstwami. I będzie Pan usatysfakcjonowany, bo nie był Pan dwunogim baranem. Ale w jakiejś perspektywie może okazać się jednoznacznie, że Pana teorie o szczepionkach były błędne. I wbrew Pana opinii uratowały życie wielu osobom. Z tym, że dla jakiejś grupy będzie już za późno, bo ludzie pokroju XxX skutecznie odstraszyli. Naprawdę nie obawiasz się Pan konsekwencji swoich wypowiedzi? Czy ta anonimowość, to nie jest jakieś asekuranctwo? Oczywiście, możesz mi Pan zarzucić – w takim razie dlaczego ja nie podpisałem się z nazwiska? Nie sądzę, by było to konieczne; nie jestem wulgarny, nie jestem agresywny, nie twierdzę, że mam rację. Tylko wychodzę z założenia, że w publicznych wypowiedziach trzeba zachować rozwagę i odpowiedzialność. Tym bardziej, gdy szafujemy zdrowiem, a może nawet życiem innych. Żywię nadzieję, że stać Pana na właściwą refleksję. Ale równie dobrze spodziewam się kolejnych inwektyw…

    mieszkaniec


    2022-01-25 10:02:18
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    X-Menku, Od pół roku też powtarzam, że każdy człowiek jest inny i w innym czasie padnie od szprycy, ale nic się nie martw, co się odwlecze nie uciecze, w UK już oficjalnie podano, że Szczepanom nieodwracalnie zniszczono odporność, i jedynym dla nich ratunkiem będzie comiesięczna szpryca...i zniesiono wszystkie restrykcje, z noszeniem kagańców włącznie, oraz zamknięto wszystkie punkty wyszczepienia :D Zauważyłem, że nijak nie potrafisz się odnieść do moich kompetencji, które dzielę z posłami... i oni nie chcą dla siebie obowiązku dobrowolnego poddania się terapii genetycznej... i ja tego nie chcę....masz nie lada problem z moim argumentem, prawda? hahaha... Szczepanie. Ale ok, panu Górskiemu dam już spokój, rozumiem, że jest sfrustrowany, bo chętni do wyszczepienia się skończyli, a kredyty same się nie spłacą :)

    XxX


    2022-01-25 09:37:49
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    https://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/zdrowie/5400881,Pracownik-po-dwoch-szczepieniach-nie-otrzyma-wynagrodzenia-za-kwarantanne.html

    Polecam zaszczepionym do przeczytania


    2022-01-25 08:54:27
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    XxX od pół roku słyszę od ciebie, że jestem na ostatniej prostej. A tu nagle dajesz nadzieję, muszę tylko przyjąć kolejną dawkę.

    X-men


    2022-01-24 23:21:33
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    U ciebie tyle rozumu, co u łysego włosów na głowie!

    do XxX


    2022-01-24 22:58:24
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Markiza napisała \"Dla oburzonych antyszczepionkowców proponuję wolontariat na oddziale covidowym\" serio?...nie ma żadnego wolontariatu, bo na kowidowy oddział, poza mengelowcami i ukraińskimi pielęgniarkami, nikt wstępu nie ma, hahahahahahaa...dzwoniłem tam chyba z 5 razy Z PROPOZYCJĄ DARMOWEJ POMOCY, I PIĘĆ RAZY ODSYŁANO MNIE Z KWITKIEM...coraz lepiej, panie Górski, kolejna pacjentka z kowidowym zaćmieniem mózgu, zalecam potrójną szprycę w czoło i dwie dawki przypominające...też w czoło XD

    XxX


    2022-01-24 21:52:22
  • Leśnicy ostrzegają rowerzystów
    Będzie jak w tamtym roku. Wycinka miała się zakończyć w marcu a gałęzie i konary leżały jeszcze w lipcu. Dobry żart.

    Zniesmaczony i wkurzony


    2022-01-24 17:11:24
  • List do Redakcji – Tomasz Łachacz, Przewodniczący Rady Miejskiej w Szczytnie
    Proponuje zaprzestać transmisji obrad sesji rady miasta , najwięcej narzekają publicznie ci co nie byli na wyborach samorządowych , teraz to niech idą w szmaty guziki obrywać.

    Krótko i na temat .


    2022-01-24 15:41:26
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Nie żyjemy na bezludnej wyspie, a w związku z tym nasza wolność nie jest bezgraniczna. Nasze wybory wpływają na innych ludzi. Zdecydowana większość osób przebywających na oddziale covidowym to osoby niezaszczepione. Tworzenie takich oddziałów i ich obsługa często odbywa się kosztem zmniejszenia liczby hospitalizowanych np. z chorobami kardiologicznymi czy onkologicznymi. Zabieranie takim ludziom szansy na leczenie jest, delikatnie mówiąc, nieetyczne, Każdy ma obawy odnośnie szczepień, ale nie bądźmy egoistami. Dla oburzonych antyszczepionkowców proponuję wolontariat na oddziale covidowym. Powodzenia, Panie doktorze.

    markiza


    2022-01-24 13:38:43
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Hahaha...ale głupie są te Wasze tłumaczenia... XD tylko lekarz nie ma prawa upubliczniać prywatnych rozmów ani korespondencji z pacjentami ...haha...za to każdy pacjent ma prawo i obowiązek upublicznić lekarskie \"EMOCJE\", szczególnie, gdy jest traktowany przez mengelowca, jak ktoś gorszy, kto nie zasługuje na prawo do życia i leczenia. Jak już kiedyś pisałem, \"kiedyś to ludzie sortowali śmieci, teraz śmieci sortują ludzi\" i to jeszcze przy oklaskach WYSZCZEPIEŃCÓW, którzy myślą, że są ludźmi lepszego sortu...to dopiero jest odrażające. Ciekawe co zrobicie Szczepany, jak w PL powiedzą to samo co w UK, że szpryce nieodwracalnie zniszczyły Wam odporność i jedynym, co wam pozwoli przeżyć kolejne kilka tygodni, będzie następna szpryca...a teraz jeszcze raz podziękujcie panu Górskiemu, świetnie na Was zarobił i jeszcze troszkę zarobi :)

    XxX


    2022-01-24 12:38:29

Reklama