Wtorek, 14 Lipiec, Imieniny: Kamili, Kamila, Marcelego -

Reklama


Reklama

Wspomnienia o śp. księdzu Mirosławie Lango


Nie żyje ksiądz Mirosław Lango, proboszcz parafii w Spychowie. Przegrał z chorobą. Walczył z nią niemal 10 lat. Ksiądz Mirosław miał zaledwie 54 lata. Ciało księdza spoczęło na cmentarzu komunalnym w Spychowie obok księdza Duszy, którego zastąpił w spychowskiej parafii.

 



Ksiądz Mirosław zmarł około godziny 21 w szpitalu w Olsztynie. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się już w środę, choć te główne odbyły się w czwartek, 24 października. Msza Święta pogrzebowa odbyła się pod przewodnictwem Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego Józefa Górzyńskiego z udziałem biskupa pomocniczego Janusza Ostrowskiego i prezbiterów Metropolii Warmińskiej.

 

Zastąpił księdza Duszę

 

Ksiądz Mirosław Lango pochodził z Bartoszyc, a urodził się 9 marca 1965 roku w Dobrym Mieście. Uczył się w Technikum Elektronicznym w Olsztynie. Po zdaniu matury poszedł do olsztyńskiego seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie z rąk biskupa Edmunda Piszcza otrzymał dokładnie 25 maja 1991 roku w Olsztynie.

 

Jego pierwszą parafią była Orneta. Spędził tam 10 lat jako wikary. Po śmierci księdza Władysława Duszy przyszedł do parafii w Spychowie, gdzie od lipca 2001 roku był proboszczem.

 

 

Przegrał z chorobą

 

Ksiądz Mirosław Lango od niemal 10 lat zmagał się z przewlekłą i ciężką chorobą wątroby, która powstała po powikłaniach po przebytej żółtaczce. Ostatnie miesiące były dla niego bardzo ciężkie, mimo to wciąż sprawował swoją posługę. Dwa tygodnie temu trafił do szpitala w Szczytnie, a potem został przewieziony do szpitala w Olsztynie. Tam zmarł.


Reklama

 

- Mirosław od młodości uczestniczył w życiu wspólnotowym, a szczególnie w Ruchu Światło Życie - wspomina ksiądz Jacek Bacewicz, proboszcz parafii w Szymanach, przyjaciel księdza Mirosława. Wspólnie kończyli seminarium. - Poznałem go jeszcze zanim wstąpił do seminarium. Od samego początku wiedział, że zostanie księdzem. Spędzaliśmy wspólnie wiele czasu, były wyjazdy w góry, spotkania w teatrze, kinie. Uprawialiśmy nawet wspólnie sport. Poznałem go dość dobrze. Wiem, że był bardzo dobrym człowiekiem i otwartym kapłanem. Każdy mógł znaleźć u niego pomoc. Drzwi do jego plebanii były zawsze otwarte.

 

 

Mistrz kręgli i bilarda

 

Księdza Mirosława dobrze znał też ksiądz Andrzej Preuss, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczytnie. Razem kończyli seminarium i otrzymywali święcenia.

 

- Otrzymał je minutę wcześniej niż ja – wspomina z uśmiechem ksiądz Andrzej. - Był bardzo solidnym kapłanem. Nie robił niczego pochopnie, szybko. Miał swój styl, szedł do celu powoli, krok po kroku, rozsądnie. Ale jeśli obrał sobie jakiś cel, to skutecznie go zrealizował. Mirka poznałem w połowie września 1985 roku. Wówczas razem rozpoczynaliśmy naukę w seminarium w Dobrym Mieście. Był moim najbliższym kolegą.

Reklama

 

Żył z pasją

 

Mało kto wie, ale ksiądz Mirosław miał też prywatne hobby. Rewelacyjnie grał w kręgle. Wygrywał wielkie turnieje. Miał nawet swoją prywatną, ulubioną kulę.

 

- Był w tym naprawdę doskonały – mówi ksiądz Andrzej. - Grał z pasją. Równie dobrze radził sobie w grze w bilard. A ciekawostką jest fakt, że nauczył się w niego grać na... tablecie. Naprawdę tak było. Wielokrotnie z nim grałem i doprowadzał mnie do szewskiej pasji, bo nie dawał mi najmniejszych szans – na twarzy księdza maluje się uśmiech. - Uwielbiał też przyrodę. Zbieranie grzybów. Przygarniał też bezdomne psy. Wiele z nich zawdzięcza mu życie.

 

Ksiądz Mirosław przez wiele lat był też filarem Amatorskiej Grupy Teatralnej „Trema” ze Spychowa. Był też kapelanem gminnym straży pożarnej oraz prezesem w jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej w Spychowie.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Do osoby \"ja. A czy ten krzyż kogokolwiek ogranicza w działaniu. Proszę się organizować i co leży na sercu, realizować. Osoby, dla których jest ważny krzyż, pięknie się zorganizowały. Przykład, że można coś zrobić dla siebie i innych, jest dany. Tylko kopiować - jak to zrobić. Wszystko co nas boli, poprawiajmy a nie tylko narzekamy. Jeśli te schody nad jeziorem, dla tutejszej społeczności, są takie ważne, to bez trudu w ciągu 2 tyg., zgromadzi się 100 tys. I będą schody. \"Dla każdego coś miłego\".

    Szczęściara.


    2020-07-14 09:37:49
  • Groźnie na drogach powiatu
    Oj Przyjacielu sławny się robisz

    Damian


    2020-07-14 09:10:26
  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Jestem pod ogromnym wrażeniem, tego czego dokonano. Ale jestem ździwiona, dlaczego Jezus ma przebite dłonie a nie nadgarstki. Całun Turyński, moim zdaniem jest autentyczny, jest dowodem, że Jezus z całą pewnością miał przebite nadgarstki a nie dłonie. A ponadto i nauka dowiódła, że dłonie by nie utrzymywały ciężaru ciała, by uległy rozerwaniu.

    Szczęściara.


    2020-07-14 08:25:41
  • Groźnie na drogach powiatu
    Wydaje mi się, ze nasze kary za łamanie przepisów, jazdę na kacu lub wręcz pijanych itp.sa tak małe, ze nie oddziałują .Konfiskata przedmiotu ,,zbrodni,,i duży mandat i nie od widzimisię policjanta ,ale wedle rozporządzenia troszkę by uporzadkowalo.

    Mazurka


    2020-07-14 06:06:23
  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Obrzydliwe. Czemu kościół się wszędzie panoszy. Dla mnie jako obywatela jest to po prostu łamanie moich konstytucyjnych praw, ok, niech sobie wierzą, ale w domu, a nie się z tym obnoszą jak z nie wiem czym. Mogliby za te 70 tysięcy wyremontować schody nad jeziorem na przykład. Po co komu nowy krzyz :)

    ja


    2020-07-13 22:02:57
  • Zamkowe ruiny w połowie mniej tajemnicze (zdjęcia)
    Jestem szczególnie zainteresowany latryną. Czy będzie wyeksponowana i wzbogacona o instalację multimedialną ?

    Olo


    2020-07-13 17:23:36
  • Groźnie na drogach powiatu
    Chciałabym odnieść się do fragmentu, gdzie piszecie o wypadku 16-letniej rowerzystki. A konkretnie fragment \"najprawdopodobniej zajechała jej nagle drogę\". Jak można tak pisać nie znając wersji poszkodowanej? Szkoda, że nie napiszecie np. że nie było żadnych śladów hamowania. Zamiast tego czytam, że \"nie zdążyła wyhamować\". To ma być dziennikarstwo??! Dno i metr mułu. Ale spokojnie, prawda zawsze wyjdzie na jaw. Będziecie mieli okazję sprostować te bzdury.

    Zniesmaczona


    2020-07-13 13:50:15
  • Jezioro bez fontanny, mieszkańcy pytają „dlaczego”
    Ja z innej beczki, czy jechał ktoś ostatnio dookoła Dużego Domowego? Chodnik od strony Kamionka/Szczycionka jeszcze rok i będzie całkowicie zarośnięty, zero ławek, śmietników. Służby chyba śpią.

    Grażyna


    2020-07-13 13:22:22
  • [Aktualizacja] Liczba osób zakażonych koronawirusem w powiatach województwa
    Poproszę o aktualizację stronki. Obserwuję ja od początku. Bardzo fajne źródło informacji

    Patryk


    2020-07-13 10:53:21
  • Afanasjew wygrała konkurs na dyrektora szkoły sportowej
    wicie rozumicie

    uczen


    2020-07-13 08:38:13