Sobota, 27 Kwiecień
Imieniny: Sergiusza, Teofila, Zyty -

Reklama


Reklama

Szczycieński smok(g) – felieton Romana Żokowskiego


Kraków ma swojego smoka wawelskiego, a Szczytno ma swojego „smoga dymnego”. Jedno i drugie miasto ma swoje zwierzątko. Kraków może chwalić się swoim smokiem, bo to piękna legenda. Za to my mamy swojego „smoga” w realu. I czyj jest lepszy? Chyba ten krakowski, bo to tylko bajka. Ten nasz nie jest taki bajkowy a wręcz przeciwnie szkodzi naszemu zdrowiu. To po co nam takie zwierzątko?


  • Data:

W sylwestrowy wieczór wjeżdżałem do Szczytna od strony Olsztyna. Na wjeździe do miasta pojawiła się mgła jak z filmu o tym samym tytule. Mgła jak mgła i dość często pojawia się w tym rejonie, ale gdy wjechałem w tę mgłę, to tak jakby ktoś uderzył mnie obuchem w tył głowy. Pomimo szczelnie zamkniętego samochodu, gryzący dym wdzierał się do środka.

 

Nasz „smog” złapał mnie za gardło i przycisnął do kierownicy. Szczęście, że jechałem dalej, więc wyrwałem się z paszczy tego drapieżnika. Odetchnąłem z ulgą i od razu na usta cisnęło mi się pytanie. Czym oni palą? Jak tak można kopcić? Nie wiem skąd to ustrojstwo nadleciało, ale do przyjemnych nie należało. Aura sprawiła, że dym ścielił się przy gruncie. Pomyślałem wtedy, że zgryźliwy sąsiad uprzyjemnia sylwestra swojemu sąsiadowi i zatruwa mu zabawę. A jak się znajdzie kilku takich zgryźliwych sąsiadów?

 

Masakra. A tyle mówi się i pisze o zatruwaniu powietrza. Temat smogu wałkowany jest codziennie na szklanym ekranie. I co? Jak smrodziliśmy, tak dalej smrodzimy. Miasto wprowadziło program wymiany pieców na te bardziej ekologiczne. Oferowane są dopłaty przy wymianie starych śmierdziuchów na te nowe pachnące. Ciekawość mnie zżera, ile osób skorzystało z tego programu?

 

W jaki sposób kontrolowana jest ta akcja? Czy ktoś sprawdza czy te piece zostały w ogóle wymienione i na jakie? Jaki piec traktowany jest jako ekologiczny i łapie się w dotację? Jaką dokumentację należy złożyć, aby otrzymać dotację? Czy najpierw otrzymam dotację, a potem kupuję piec, czy najpierw muszę kupić piec, a potem zwrócić się o dotację do tego zakupu? Tysiąc pytań w tej sprawie. Jak na taką akcję, to zbyt mało informacji jest w lokalnych mediach. Taka jedna akcja, to zbyt mało, aby walczyć z tym potworem.


Reklama

 

Dziwi mnie, że poszczególne osiedla domków jednorodzinnych nie są przyłączane do sieci ciepłowniczej. Przecież miasto ma 47% udziałów w spółce ciepłowniczej. Miastu powinno zależeć, aby jak najwięcej odbiorców przyłączyć do sieci. Pięćset domów podłączonych do sieci, to pięciuset trucicieli mniej. Kalkulacja jest prosta i czytelna. A i dla tych pięciuset trucicieli jest wygoda. Nie muszą kupować opału i zużywać energii na podgrzewanie wody. Oszczędność i wygoda. To jest odpowiedni kierunek walki z naszym „smogiem”.

 

Następna sprawa to obwodnica. Temat wałkowany od kilku lat jak nie dłużej. Szczytno zalane jest samochodami, które codziennie ślą do atmosfery tony trujących gazów. Obwodnica powinna być sprawą priorytetową. Ci, co nie muszą wjeżdżać do miasta, niech omijają miasto bokiem. Niech nas nie trują. Zaraz pewnie odezwą się głosy, że jak będą nas omijać to nie będą nas odwiedzać. I tak nie mają się gdzie zatrzymać więc strat tu nie poniesiemy.

 

Dla przykładu gdzie w mieście może zatrzymać się kierowca TIR-a aby zwiedzić miasto? Odpowiedź: w bazie PKS ul. Piłsudskiego lub CPN ul. Pasymska. To tzw. noclegownie TIR, czyli wylot miasta. Niewiele jest tam do zwiedzania. Kolejna sprawa to transport miejski. Może darmowa komunikacja miejska dla wszystkich zmniejszyłaby ilość aut poruszających się w mieście? Zamiast jechać własnym samochodem i płacić za paliwo, może lepiej przesiąść się do darmowej komunikacji miejskiej? Prosta kalkulacja: niech nasz samochód spali dwa litry benzyny dziennie na dojazd do pracy, to w przeciągu 20 dni roboczych daje nam oszczędność około 200 złotych. Dwie stówy w kieszeni to już jest coś. Do tego dołożyć elektryczne autobusy, może jakieś dopłaty do elektrycznych taksówek i wielu trucicieli zniknie z naszych ulic. Ależ to piękna wizja.

Reklama

 

Legendy to piękna sprawa o czym wie już Kraków. Może i nasz „smog” kiedyś przejdzie do legendy. Może za trzydzieści lat będziemy opowiadać swoim wnukom: „dawno, dawno temu w mieście Szczytnie....”. Tylko czy musimy czekać te trzydzieści lat?



Komentarze do artykułu

WZ

\"Pięćset domów podłączonych do sieci, to pięciuset trucicieli mniej. Kalkulacja jest prosta i czytelna.\" Bardzo fajny tok myślenia. Mieszkam w domku i jestem trucicielem, nie ważne, że nie palę węglem i śmieciami. A ja się pytam, czym palą ciepłownie? Z daleka widać góry węgla zapewne niskiej jakości.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama