Wtorek, 18 Luty, Imieniny: Konstancji, Krystiana, Sylwany -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Susza taka sama - dopłaty już nie, rolnicy czują się oszukani


Nie rozumiem, dlaczego na Mazowszu straty rolników z powodu suszy są inaczej określane niż u nas, inne są kryteria – skarży się Stanisław Olender z miejscowości Zapadki w gminie Wielbark. - Moje pola leżą po obu stronach wojewódzkiej granicy. Wszędzie był taki sam niedobór deszczów, ale wojewodowie inaczej na to patrzą. To jakiś absurd.



O szerokie uznanie strat, poniesionych przez rolników w powiecie szczycieńskim występowali wójtowie i burmistrzowie naszych gmin,a zapewne nie tylko oni. Nic to jednak nie dało. Wojewodowi urzędnicy uznali, że tegoroczna susza dotknęła tylko upraw kukurydzy i krzewów owocowych na tzw. glebach kategorii I, czyli tych bardzo lekkich, piaszczystych. Pokrzywdzeni czują się rolnicy dlatego, że nie uznano strat występujących na użytkach zielonych, tam, gdzie zbiorów traw na siano, głównie w tzw. pierwszym pokosie, praktycznie nie było.

 

- Mam 3 hektary użytków zielonych na terenie województwa mazowieckiego, bo przecież nasza gmina z tym województwem sąsiaduje. W obrębie naszego województwa mam około 50 ha gruntów. Za te 3 hektary na Mazowszu od tamtejszej administracji rządowej pomoc suszową dostanę, a za hektary mazurskie nie dostanę – tłumaczy pan Stanisław z Zapadek. - A wszystko dlatego, że wojewoda mazowiecki bazuje na innych kryteriach niż nasz.

 

Według pana Stanisława, jest to nie tylko niesprawiedliwe dlatego, że inaczej traktuje się rolników w zależności od miejsca zamieszkania, co jest absurdalne. Przede wszystkim, i to nie po raz pierwszy, rolnicy z naszego terenu (województwa) pozbawieni są dopłat suszowych w sytuacji, gdy rzeczywiście straty ponieśli z powodu braku opadów.

 

Mazowsze ma lepszych specjalistów?

 

Określając czy, gdzie i w jakim zakresie wystąpiła susza na Warmii i Mazurach nasz wojewoda posiłkuje się raportami publikowanymi przez Instytut Upraw, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.


Reklama

 

- Ten z kolei korzysta z czujników opadów, usytuowanych w różnych miejscach, co 100 kilometrów, czyli dość rzadko, więc ich dane nie muszą być w pełni wiarygodne – tłumaczy pan Stanisław, który o wyjaśnienie tej niesprawiedliwej oceny „suszowej” zwracał się do najróżniejszych instytucji, nawet do Ministerstwa Rolnictwa. - Czy na taka odległość ten czujnik właściwie bada ilość opadów na naszym terenie? Wątpię.

 

Tak czy inaczej, wojewoda warmińsko-mazurski czerpie wiedzę z wyżej wspomnianego raportu. Inaczej niż wojewoda mazowiecki, który o dodatkową ocenę skutków suszy i ich szacowania zwrócił się także do tamtejszego wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego. I w oparciu o jego wytyczne uznał, że rolnicy na użytkach zielonych również straty ponieśli, a wymagania wodne (ilość opadów) łąk i pastwisk w okresie pierwszego pokosu należy porównać do wymagań upraw zbóż, natomiast przy kolejnych pokosach – do upraw kukurydzy. Takie wyjaśnienie skierował do mazowieckich wójtów i burmistrzów. I w efekcie tam, za wyschnięte trawy, rolnicy pomoc finansową uzyskali.

 

Wnioski bez echa

 

- Pisaliśmy do wojewody wnioski o uznanie szkód rolniczych w szerszym ich spektrum, ale bez powodzenia – mówi burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka. - Jedyne uznane straty z powodu suszy oficjalnie dotknęły jedynie upraw kukurydzy.

Reklama

 

- Takich wniosków w naszej gminie jest sporo. Komisje szacujące straty sporządziły 102 protokoły – mówi Barbara Pac, która w wielbarskim urzędzie zajmuje się sprawami rolniczymi. - Teraz rolnicy mają czas tylko do 15 listopada na złożenie w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o naliczenie i wypłatę pomocy finansowej.

 

Kto tu rządzi – rząd czy samorząd?

 

Został więc tydzień. To z pewnością za krótki czas, by rolnicy z województwa warmińsko-mazurskiego zostali uznani za takich samych rolników jak ci z Mazowsza. Być może ci z innych regionów są traktowani jeszcze inaczej.

 

- Te różnice znam już od 4 lat. Wtedy też takie niesprawiedliwe określanie strat rolniczych występowało. Jako ówczesny radny i przewodniczący komisji rolnictwa występowałem do wojewody. Podałem numer telefonu, liczyłem na jakiś kontakt, ale się nie doczekałem – wspomina Stanisław Olender. - Niesprawiedliwie traktowanie rolników w zakresie strat z powodu suszy to nie jest jedyne, co nas dotyka. Zmieniono też w naszym powiecie zasady naliczania dopłat bezpośrednich w efekcie czego otrzymamy je sporo niższe. Czy komuś w naszym województwie, uznanym przecież za rolniczy, zależy na tym, żeby to rolnictwo zlikwidować?

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia

  • Czwartek, 2020-02-13 12:20:17

Tydzień poświęcony bezpieczeństwu w sieci

  • Wtorek, 2020-02-11 10:43:21

Prawie osiem ton nakrętek dla Pawła

  • Poniedziałek, 2020-02-10 10:33:23

Włamali się do restauracji i okradli klienta

  • Niedziela, 2020-02-09 15:48:27

Z biblioteką nie można się nudzić!

Reklama


Komentarze

  • Dino ma chrapkę na Dźwierzuty
    Witam, czytam i wierzę że beret jest i to faktycznie moherowy,bo jaki rozwój daje kolejny spożywczy sklep? Jak na tą miejscowość mamy ich nad to. Ten sklep zatrudni z dwanaście osób z czego część pewnie będzie na pracach interwencyjnych część stażystów. Sprawi tylko że inne mniejsze upadną, i nikt nie otworzy żadnego mniejszego sklepu bo nie uda mu się przetrwać. Wystarczy teraz policzyć ile osób straci pracę i zobaczyć czy to faktycznie dobry bilans. Co do stacji benzynowej to się zgodzę, jakoś q jest do ku... nędzy. Można tchnąć życie w tą wyludniającą się miejscowość ale nie takim nędznym sporzywczakiem. Większość ludzi którzy opóścili tą wieś to młode osoby dla których jedyną niewystarczającą rozrywką jest picie piwka w parku bo nic tu dla nich nie ma!!!

    Do moherka


    2020-02-18 02:38:53
  • Krzywonoga walczy z wieżą
    \"My nie mamy na to wpływu\" to tłumaczenie się gminy,a może wpływ będzie miało Samorządowe kolegium odwoławcze w Olsztynie.

    Allo allo


    2020-02-17 20:26:30
  • Czekoladowa fabryka coraz bliżej Piwnic Wielkich
    Jakie są wyniki prac archeologicznych ?

    Artur Urbański


    2020-02-17 19:35:23
  • 111 km/h kosztowało utratę prawa jazdy
    A pan sędzia z Olsztyna zasłonił się immunitetem i nie poniósł żadnej odpowiedzialności za podobne naruszenie przepisów. Takiej nietykalności i stania ponad prawem bronią sędziowie?

    aleks


    2020-02-17 17:04:25
  • Nie bądźmy obojętni - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Zgadzam się ze Śmieszkiem. Dlaczego Pan Bogusz nie ujawnił w swoim liście źródeł wiedzy na temat przeszłości pana Mądrzejowskiego? Tylko posługiwał się tą wredną retoryką niedomówień. Dlaczego sam nie przyznał się do tego, że też był milicjantem i pracował w DO. I że stąd wie, co wie. To po prostu ohydne.

    Krajan


    2020-02-17 15:39:35
  • Budownictwo mieszkalne w Szczytnie w rozkwicie
    To nie wskaźnik atrakcyjności inwestycyjnej ale zapotrzebowania na mieszkania. Jeżeli samorząd i spółdzielnia nic nie budują to wypełniają to prywatni inwestorzy. Jeżeli miasto budowałoby więcej to firma ZELBO ponownie wróciłaby do inwestycji w energetyce :)

    mariusz


    2020-02-17 11:41:49
  • Nowy klub sportowy – LKS Masuria Jęcznik
    Brawo Mateusz !!! Zaczynałeś w GKS Szczytno więc wszyscy z Klubu serdecznie Ci kibicujemy tak jak innym talentom z naszej Gminy

    Grzegorz Pilecki


    2020-02-16 21:11:02
  • Szpital na finiszu, będzie gotowy w czerwcu
    Przestańcie, ludzie jechać po lekarzach! Pracują, jak mogą! W takich warunkach, jakie mają. Jak się komuś nie podoba - niech jedzie do Mrągowa, czy Biskupca! Ale większość pacjentów i tak trafi do szpitala w Szczytnie! I co - lekarz - który wciąż słyszy, że pracuje w \"umieralni\" jak może się czuć? Ja się cieszę, że będzie ZOL, tylko jestem ciekaw, jaka będzie jego dostępność. Ludzie pracują, starzeją się, a mają pod opieką swoich jeszcze starszych rodziców. MOPS ma ograniczone możliwości wspomagania takich rodzin.

    Taki sobie czytelnik


    2020-02-16 18:56:06
  • Szpital na finiszu, będzie gotowy w czerwcu
    Pomarzę sobie- w odnowionym szpitalu porządni fachowcy, lekarze zarządzający. Przy obecnej obsadzie nie pomoże nic- zawsze będzie to tylko umieralnia dla nieświadomych, liczących na fachową opiekę. Każdy znający realia wieje do okolicznych szpitali- Olsztyn, Biskupiec, gdzie się tylko da aby nie w Szczytnie.

    dr


    2020-02-16 17:12:49
  • Dino ma chrapkę na Dźwierzuty
    SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Joanna


    2020-02-15 22:52:13

Reklama