Wtorek, 20 Kwiecień
Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa -

Reklama


Reklama

Sparingi z wadą pamięci


Błękitni mają za sobą dwa kolejne sparingi. O obydwu tych spotkaniach woleliby jednak jak najszybciej zapomnieć.



W poprzedni wtorek udali się do Przasnysza, gdzie zmierzyli się z GKS Szczytno. W 18 minucie na prowadzenie za sprawą bramki Cezarego Rybskiego wyszedł zespół występujący na co dzień w A klasie. Po chwili sędzia nie uznał wyrównującej bramki Kamila Kępki. W jednej z następnych akcji nie było wątpliwości i tym razem "Kempes" mógł cieszyć się z wyrównującego trafienia.

 

Przed przerwą na prowadzenie Błękitnych wyprowadził Radek Krzewski. Po zmianie stron zobaczyliśmy jeszcze dwie bramki. Najpierw autorstwa Błękitnych i Patryka Malanowskiego, a dziesięć minut przed końcem gola dla GKS Szczytno zdobył Mateusz Lech i spotkanie zakończyło się 3:2 dla pasymian.

 

Mimo odniesionego zwycięstwa zawodnicy Błękitnych nie mogli być zadowoleni ze swojej postawy. Przede wszystkim tego dnia zawiodła skuteczność, zarówno strzałów, jak i podań.

 

Wyjściowy skład: Brzozowski - Chlebowski, Stańczak, Nosowicz, Dobrzyński - zawodnik testowany, Krzewski, Balcerzak, Kowalewski, Kępka - Malanowski

Na boisku pojawili się również: Zink, Żubrowski, Adamczyk oraz Kulesik.


Reklama

 

Prawdziwa katastrofa przyszła jednak dopiero w weekend. W sobotę Błękitni udali się do Mragowa, gdzie rywalem miała być miejscowa Mrągowia. Przeciwnik doskonale znany z ligowych boisk, z którym w tym sezonie Błękitni osiągali dobre wyniki (2:0, 0:0). Sparingowy przeciwnik to czołowa drużyna forBet IV ligi (wicelider tabeli) i bardzo doświadczony zespół. W tym spotkaniu Błękitni nie mogli sobie pozwolić na takie błędy, jak w meczu z GKS Szczytno.

 

Przez pierwsze pół godziny gry utrzymywał się bezbramkowy remis, a delikatną przewagę miała Mrągowia. Wtedy gospodarze strzelili dwie szybkie bramki. Błękitni już po chwili odpowiedzieli za sprawą trafienia Patryka Kowalewskiego, jednak jeszcze przed przerwą rywale dorzucili kolejne dwa gole i wynik brzmiał 4:1. Worek z bramkami na dobre rozwiązał się w drugiej połowie. Po zmianie stron morale w Błękitnych spadły niemal do zera, a rywale dołożyli kolejne sześć bramek. Wynik mówi wszystko: 10:1 dla Mrągowii.

 

Wyjściowy skład: Brzozowski - Chlebowski, Stańczak, B. Nosowicz, Dobrzyński - zawodnik testowany, Krzewski, Kowalewski, Świercz, Balcerzak - Malanowski

Reklama

Na boisku pojawili się również Zink, Żubrowski, Adamczyk, Kulesik.

 

W ostatnich dwóch spotkaniach w barwach Błękitnych mogliśmy zobaczyć Arkadiusza Sokołowskiego. Do niedawna reprezentował barwy GKS Dźwierzuty, którego jest wychowankiem. 27-letni wszechstronny zawodnik, mogący występować zarówno w pomocy, jak i w obronie, w przeszłości występował już w Błękitnych Pasym (sezon 2013/14). Wiele wskazuje na to, że wiosną ponownie zobaczymy go w barwach pasymskiego zespołu.

 

To kolejny piłkarz, który jesienią występował w GKS Dźwierzuty, a obecnie trenuje z innym zespołem. Pojawiające się od dłuższego czasu informacje o problemach Gieksy sprawiły, że wyróżniający się zawodnicy zaczęli rozglądać się za nowymi klubami. Przypomnijmy, że wraz z SKS Szczytno do rundy wiosennej przygotowują się m.in. Kacper Król czy Przemysław Ciebień.

 

 

Fot. Na zdjęciu Arek Sokołowski (żółta koszulka)



Komentarze do artykułu

gość

Spokojnie!To tylko sparingi. Trudno aby 15 letni zawodnicy dorównywali czołowej drużynie IV ligi

Napisz

Reklama


Komentarze