Środa, 24 Kwiecień, Imieniny: Ilony, Jerzego, Wojciecha -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Ruszył orszak, dojdzie w... styczniu


Szczytno może dołączyć do miast, w których idzie Orszak Trzech Króli. Organizacji tego przedsięwzięcia podjęło się Stowarzyszenie Rodzinne Szczytno i parafie działające na terenie miasta. - To ogromne logistyczne przedsięwzięcie – mówi ksiądz Andrzej Preuss. - Dlatego przygotowania ruszyły już kilka tygodni temu.



Założenia szczycieńskiego Orszaku Trzech Króli są imponujące. Może w nim wziąć udział nawet kilka tysięcy osób. Jak wyglądają przygotowania, jakiej pomocy potrzebują organizatorzy? Między innymi o tym rozmawiamy z księdzem Andrzejem Preuss, proboszczem parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczytnie, który wspomaga organizacyjnie Orszak.

 

 

Czym tak naprawdę jest Orszak Trzech Króli?

 

 

Można to porównać do orszaku świętych, który jest odpowiedzią na halloween. Jesteśmy dobrym społeczeństwem, ale jednym z przejawów naszej głupoty jest „zakup” kompletnie bezmyślnie i niepotrzebnie halloween z Zachodu. W odpowiedzi powstał właśnie marsz świętych. Nie chcemy być demonami. Chcemy być świętymi. Orszak Trzech Króli to pewnego rodzaju happening porównywany z orszakiem świętych.

 

 

Ale czy nie jest tak, że łatwiej nam uczestniczyć w halloween, niż w orszaku trzech króli, czy marszu świętych? Kościoła wielu z nas się wstydzi.

 

Tak. Włazimy w błoto tylko po to, aby nie być zbyt czystym. Orszak królów jest odpowiedzią na halloween. Odpowiedzią na podpowiedź demona. Dla mnie osobiście jest odpowiedzią, że my coraz mniej czujemy się królami.

 

No i teraz jest zagadka, o co chodzi?

 

Już kiedyś mówiłem o tym w kazaniu. Wszyscy to mamy, i pan Tomek, i pani Zofia, pani Marlena, i ja też. Mamy tęsknoty, że stworzono nas do czegoś większego niż tylko do tego, co robię teraz. Jest pan dobrym dziennikarzem, ale może wolałby pan pływać jednak po oceanach. Ja jestem dobrym księdzem, uważam, że nawet najlepszym w Szczytnie (śmiech), ale mam tęsknotę, że chciałbym czegoś więcej. To jest tęsknota króla na wygnaniu. Pan Bóg nam wpisał taką tęsknotę za doskonałością. Dlatego budujemy ładniejsze domy, kupujemy lepsze samochody, chcemy mieć lepsze stroje. To jest nasza potrzeba, wpisana w naszą naturę, nie jesteśmy w stanie tego wyrugować. To jest podstawa naszego rozwoju wewnętrznego, zewnętrznego. Każdego. Czujemy, że jesteśmy stworzeni do czegoś więcej. To jest nasza tęsknota za wiecznością, doskonałością. Nie za długim życiem, a za życiem w pełni.

 

A co wspólnego z tym ma Orszak Trzech Króli?

 

Dla mnie orszak królów jest odpowiedzią na tę właśnie tęsknotę, którą pięknie w sobie zabijamy. Przez to, że muszę być urzędnikiem z punktu a do punktu b. Masz być odpowiednio piszącym dziennikarzem, bo jak nie, to cię rozniesiemy, masz być księdzem, który mieści się tylko w takich ramach, bo jak będziesz inny, to cię zdepczemy. Żyjemy w świecie przymusów, a nie zachęt. A tymczasem Pan Bóg mówi, nie, nie, Ty jesteś królem. Orszak to takie ziarenko, które pokazuje, że Pan Bóg chce mieć we mnie króla, a nie koniuszego.

 

Jaki jest największy problem organizacyjny przy tworzeniu takiego orszaku, że niemal rok wcześniej zajęliście się jego organizacją?

 

Mam powiedzieć, jak ksiądz, czy jak człowiek?

 

Jak ksiądz i jak człowiek...

 

Jak człowiek to... „kasy nie mamy”, a jak ksiądz... „wiary nam trzeba”. Potrzebujemy ze stu fajnych ludzi, którzy powiedzą, że im chce się to zrobić. Chętni mogą zgłaszać się do Stowarzyszenia Rodzinne Szczytno, do swoich proboszczów, na plebanie oraz do mnie. Wiek nie ma znaczenia. Orszak Trzech Króli jest ogromnym przedsięwzięciem i dla każdego znajdzie się zadanie. Jeden zajmie się końmi, inny pochodniami, porządkiem, a jeszcze ktoś inny będzie dbał o bezpieczeństwo, czy roznosił kiełbaski...

 

 

Jest już jakiś plan orszaku?

 

Na razie jest jedynie zarys. Precyzyjne rzeczy dopiero się tworzą. Ale zarys jest taki: około godz. 11 z trzech miejskich parafii wychodzą trzej królowie. Z mojej na przykład czerwoni, z parafii Świętego Stanisław Kostki niebiescy, a z parafii Świętego Brata Alberta zieloni. Ale powtarzam - jest to jedynie zarys. W tych orszakach idą całe grupy, król i jego dwór, który ubrany jest w podobne szaty. Idziemy w orszaku na plac Juranda. Tam się spotykamy i tworzymy jeden potężny orszak trzech króli. Wspólnie ruszamy do Betlejem, aby złożyć dary. Idziemy ulicą Odrodzenia... Po drodze mamy przed sobą sceny - od stworzenia świata do narodzenia pana Jezusa. Zależy nam na tym, aby ta droga była też historią zbawienia. Bo droga ma mnie też czegoś nauczyć. Droga wychowuje, ćwiczy serce, wzmacnia pamięć. Te sceny mają pokazać mi, że nie jest to podróż do „jakiegoś Jezusa”, który kiedyś się urodził, ale że jest to droga do zbawienia, że jest to podróż mojego życia. Od początku, od raju, aż do Zbawiciela.


 

Jaki jest cel tego przedsięwzięcia?

 

Poczuć się królem. Poczuć się dzieckiem bożym. Poczuć to, że w Betlejem jest moje miejsce, że mogę tam wejść, jak do siebie, jak do mojego Boga. On mówi, że w jego koronie jest moja korona, w jego krzyżu jest mój krzyż. To jest takie nowe przymierze z Panem Bogiem.

 

Co się stało, że kościół zaczął wychodzić z murów świątyń? Organizuje tego rodzaju happeningi. Ekstremalna droga krzyżowa, teraz orszak trzech króli...

 

Kościół zawsze wychodził na różne sposoby. W średniowieczu setki, tysiące wiernych szły do grobu Świętego Jakuba, grobu Pańskiego... Teraz odradza się to na nowo, to coś, co było już kiedyś znane.

 

Co się zmieniło?

 

Dużo. Zmieniło się to, że dawno temu wystarczyło nam to, że byliśmy w dużej masie, byliśmy wpatrzeni w coś niezwykłego. Jakąś rzeczywistość bożą. Spektakl kościelny. Teraz chcemy, i to jest cudowne, potrzebujemy kontaktu tete a tete. Dawniej wystarczyło, że jestem częścią tłumy, dziś potrzebujemy duszpasterstwa indywidualnego. Dlatego nie może być tak, że ktoś z przodu ma koronę. My wszyscy jesteśmy tu, idziemy w orszaku i my wszyscy chcemy mieć koronę. I w naszym orszaku każda ją otrzyma. Każdy ma tu swoją rolę.

 

Budynek świątyni to za mało?

 

Zawsze było za mało. I to jest super pytanie. Od przyjścia pana Jezusa na świat, kto przyszedł do świątyni, do budynku i czuł że to jest jego miejsce, i że ma być tylko w budynku, to lipa, bo zawsze będzie karłem. Będzie malutkim żółwikiem w swojej skorupie. Ale jeśli ktoś przychodzi do budynku i mówi: kurczę, tu jest taka siła, tak wielka, że aż wypycha mnie poza kościół i ja chcę być dalej, iść dalej - żyje. Znalazłeś to coś, masz perłę. Ksiądz jest po to, aby dać ludziom, mówiąc młodzieżowym slangiem, dać kopa, aby poszli dalej w świat.

 

Iść w takim orszaku przez miasto wymaga odwagi, ktoś robi zdjęcia, ktoś to widzi... Nie każdy będzie miał odwagę, aby w nim uczestniczyć. Czego ksiądz oczekuje od uczestników?

 

Aby poczuli się królami. Królowi nikt nie podskoczy. Zdjęcie? Śmiało proszę robić, proszę zamieszczać. Patrzeć. Właśnie oto mi chodzi, aby pozwolić Jezusowi wybudzić swoją godność. Mam tak wielką godność, że to nie ja mam być wyśmiewany, że ja - to panuję, że nie idę jako sługa, a jako król. To my tu jesteśmy godni szacunku. Orszak to doskonały poligon, aby uczyć się odwagi.

Super księża się włączają bardzo się z tego cieszę. Miasto też chce się włączyć. Szukam sprzymierzeńców. Będziemy chodzić do szkół, policji, straży pożarnej, bo mamy wewnętrzne przekonanie, że jest to dobre. A jakby ktoś miał w domu wielbłąda, to chętnie go wykorzystamy dla jednego króla! Albo chociaż słonia.



Komentarze do artykułu

jancio

Najsmutniejsze jest to że nasi kapłani (większość) zapomnieli o najważniejszym!. Budować można na autorytetach. Autorytet musi być wiarygodny ale przede wszystkim prawdziwy. Nie można mówić jedno a robić co innego albo świadomie lub nie dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Każdy z nas ma swoisty dar od Boga, pewnego rodzaju intuicję. I jak na początku miałem wrażenie że faktycznie zmierza to w dobrym kierunku to obecnie widzę, że oprócz PR nie ma w tym głębszego sensu. Nie chodzi bynajmniej o wiarę lecz o podejmowane działania przez naszych duszpasterzy. Nie są autentyczni w tym co robią i zniechęcają do aktywności i głębszego uczestnictwa w tym co ważne. Przestańcie politykować a zajmijcie się tym co naprawdę w życiu ważne i w co powinniście się zaangażować!

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Za stan wspólczesnego stanu piłko nożnej odpowiada w głownej mierze niejaki Pan Zbignie Magnuszewski, przez lata szara eminencja, nastepnie pierwszy który pogrązył MKS aby podlizac sie Błekitnym ( wyciagając najlepszych z MKSu ) powodując kolejne spadki druzyny ze Szczytna. Nastepnie powracając na zgliszcza tego co zostało aby mienic się zbawcą szczycienskiego futbolu, by ostatecznie zostawić zdezoerientowane zielone i zagubione towarzystwo zwane zarządem.
    Autor: piłjarz płotkarz
    2019-04-24 17:04:23
  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Połowa rady miejsckiej to byli piłkarze bądź sportrowcy, niektórzy juz drugą i wiecej kadencji, wiec efekty jesli chodzi o sport w Szczytnie sa widoczne :). Ruina na SKS , ruina na Ślaskiej, hala Wagner hmmm każdy widzi jak jest po wieloletnich rządach pana L. Sport organizowany jest w Szczytnie przez stowarzyszenia typu Morsy czy Jurund nastawione na lansowanie sie i zbieranie wpisowego za imprezy zamiast na proowanie zdrowego trybu życia. Także panie Romanie na wiele to nie ma co liczyc!
    Autor: piłkarka
    2019-04-24 16:57:29
  • Gdzie są lampy z Placu Juranda? - list do redakcji
    Najlepiej stare wyrzucić tak trzymać trzeba od pani Górskiej wymusić zwrot lamp lub ewentualnie podać do sądu w trybie cywilnym o zwrot lamp.
    Autor: Nowak
    2019-04-24 08:37:01
  • Gdzie są lampy z Placu Juranda? - list do redakcji
    Szanowny Czytelniku, nalezy zadać organowi, tj. burmistrzowi, pisemne zapytanie w trybie ustawy z 6.09.2001 o dostępie do informacji publicznej . Organ jest obowiazany udzielić odp. w ciagu 14 dni, nie później niz w ciagu 2 m-cy. Wniosek o inf. jest oczywiscie bezpłatny.
    Autor: Czytelnik_2
    2019-04-23 23:26:51
  • Kolejne pomysły na wieżę ciśnień w Szczytnie (zdjęcia, opinie)
    Do DR - popieram zdanie: \"...kto skusi się na 26 apartamentów w Szczytnie. Ludzie szukają spokoju, komfortu, piękna krajobrazu- a tu co widok na \\\"Zacisze\\\", hałas na orliku, o komforcie nie wspomnę.\" Fakt, obłażąca z tynku zabytkowa szkoła obok to też mało szałowy widok. A co do zapotrzebowanie na apartamenty w Szczytnie, to podobnie obawiam się o sklepy w nowej mega galerii po kinie.
    Autor: kaj
    2019-04-23 21:29:07
  • Radni powiatowi - plotkarze niszczą swój szpital?
    No, ja ok. 9 lat temu też o śmierci niepełnosprawnego krewnego, którym się opiekowałam, i który od świcie któregoś dnia trafił do naszego szpitala, dowiedziałam się osobiście odwiedzając go (a właściwie już tylko lekarza, bo krewny od paru godzin nie żył i leżał już w chłodni) w szpitalu. Nikt nie powiadomił ani mnie o zgonie, ani innych opiekunów, którzy go bardzo chorego o świcie do szpitala oddali... To chyba coś jest na rzeczy.
    Autor: kaj
    2019-04-23 21:12:44
  • Olimpijczycy z gimnazjum mają otwarte drzwi do szkół
    No i w tym mieście nie ma talentów!
    Autor: Śmieszek
    2019-04-23 19:04:32
  • Egzaminy mimo strajku
    Do Rodzica. Chodzi o to, że dobrze opłacany nauczyciel jest dobrze przygotowany do swoich zajęć w szkole. Np. chodzi do teatru, czy ta książki - różne - zaznaczam, śledzi, co się dzieje w internecie, śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Bo tak, jak ty - Rodzicu - jest odpowiedzialny za rozwój Twojego dziecka. Musi mieć w sobie iskrę, która pozwoli \"w aniołów przemienić\" zwykłych zjadaczy chleba. Aby młodzi mieli ambicję, chcieli odkrywać świat we wszystkich jego wymiarach. tak, ciekawość świata! Do jej rozbudzania służy nauczyciel, który również podaje narzędzia, aby móc ten świat poznawać! To nie testy, to nie punkty! To wiedza! Zamień się z nauczycielem na tydzień pracy - z gromadą przynajmniej 25 osobowości w ramach pensum. Nie jestem nauczycielem, ale wystarczą mi moje dzieci w domu.
    Autor: Śmieszek
    2019-04-23 15:12:16
  • Dyrektorskie przetasowania w szkołach
    Czy to ta Pani co garnki sprzedaje?
    Autor: Rafał
    2019-04-23 13:21:09
  • Szczytno chce przystąpić do sieci miast Cittaslow
    To tego Rafala wybrali na przedstawiciela do promowania miasta poza jego granicami ale wstyd. Koleś z taką........
    Autor: Karol
    2019-04-23 13:16:24