Czwartek, 16 Lipiec, Imieniny: Eustachego, Mariki, Mirelli -

Reklama


Reklama

Prowincja, ale nasza! - felieton Wiesława Mądrzejowskiego


Miałem początkowo zamiar poznęcać się jeszcze trochę nad szczególnym osiągnięciem urzędniczej twórczości jakim jest Raport o stanie miasta, który został poddany pod dyskusję w piątek w ratuszu. Wspomniałem o tym już w poprzednim numerze „Tygodnika”, ambitnie porównałem go z pięknymi planami, jakie roztaczał pan burmistrz w kampanii wyborczej, a później także zajrzałem do podobnych dokumentów sprzed lat. I mówiąc szczerze odechciało mi się.



Kopanie leżącego, czyli wyśmiewanie urzędniczego bełkotu może być zabawne, ale raz. Poczekam sobie jeszcze jeden rok i jeżeli ponownie ukaże się taki dokument sporządzony klasyczną metodą „kopiuj – wklej”, znów bez żadnej przewodniej myśli i jakichkolwiek wniosków, z powtarzającymi się cyferkami i błędami to zawsze będzie okazja do tego wrócić. Najciekawszą częścią „raportu” znów będzie jak dla mnie informacja o naprawdę dobrej pracy naszego schroniska dla zwierząt. Co już stało się tradycją. Jako Zielony lubię zwierzaki, zawsze coś czworonożnego mi się po domu pałętało, może dlatego.

 

 

Zamiast tego warto parę słów poświęcić innym naszym problemom. My, mieszkańcy Mazur, czyli „zielonych płuc Polski”, problemów mamy sporo, chociaż w skali upadającego kraju może niewielkich. Taki już urok trochę zapomnianej prowincji. Życie toczy się tu codziennym, niespiesznym rytmem z kilkoma tygodniami przerwy na tzw. sezon turystyczny. Taki już nasz mazurski urok. „Pan Bóg śpi na Mazurach” - opisał Hans Helmut Kirst głęboką mazurską prowincję sprzed prawie stu lat. Wiele się zmieniło, ale tak jak przed wiekiem, w innym kraju, lecz w tym samym miejscu najważniejsza jest mazurska przyroda, do której jesteśmy od zawsze dodatkiem. I tak powinno pozostać.

 

To jest właśnie nasz największy atut i jednocześnie największy kłopot. Trochę to inaczej wygląda na północy w rejonie Wielkich Jezior, trochę inaczej u nas, na południu Mazur. Nie mamy wielkich jezior z żeglarskimi szlakami. Mamy za to sporo jezior średniej wielkości i setki małych urokliwych „oczek”. Mamy naprawdę wspaniałe tereny leśne, gdzie nawet przy dzisiejszym rozwoju indywidualnej komunikacji można jeszcze się zaszyć w miejscu mocno odosobnionym od turystycznego zgiełku. Przede wszystkim mamy to, czego brakuje już bardzo praktycznie w całym kraju, czyli tzw. świeże powietrze. To nasz największy skarb i niewykorzystany atut. Właściwie można powiedzieć, że nie „mamy” a „miewamy”. W lasach jeszcze pół biedy. Przyjezdny gość, jeżeli nie musi zatrzymać się w Szczytnie poza sezonem nawet nie zauważy jak wielki jest to problem.


Reklama

 

Problem to nasz, prowincjonalny, dotyczący mieszkańców. Od wczesnej jesieni do późnej wiosny na portalu „Zielone Szczytno” wrzucam alarmujące sygnały o tym jak trującą zawiesiną oddychamy. Duży ukłon w stronę macierzystej Redakcji, która na swojej stronie internetowej już od dłuższego czasu pokazuje aktualne dane o stanie powietrza w Szczytnie. Co tam ciekawego? Otóż, gdyby tam zajrzeć dziś to sytuacja jest super. Mimo że czujniki pomiarowe umieszczone są tuż obok miejsca z największym ruchem pojazdów zanieczyszczenia są znikome.

 

Wieje, trochę pada, a przede wszystkim jest już dużo cieplej i w piecach czy kominkach pali się sporo mniej. Gdyby tak przejść się jednak na każde z osiedli na obrzeżach miasta, gdzie i dziś dymią kominy, w gardle będzie drapało. Tam czujników nie ma. We wspomnianym wyżej raporcie władze miasta chwalą się, że w ubiegłym roku na poprawę jakości powietrza przez dofinansowanie przedsięwzięć związanych z wymianą „kopciuchów” wydano całych 113 tysięcy złotych, co wspomogło 30 chętnych.

 

Niecałe 4 tysiące na piec, czyli przy rzeczywistych kosztach takiej wymiany niezbyt wiele. Najciekawsze jest niżej. Dzięki temu, jak piszą autorzy raportu, udało się zmniejszyć spalanie w tych piecach o 100 ton węgla i 380 m3 drewna! To daje ponad 3 tony węgla na piec i ponad 12 metrów drewna. Przeliczmy sobie – jeżeli na tych osiedlach, a w centrum też, mamy jeszcze lekko licząc z 2 – 3 tysiące takich kopciuchów to co idzie w powietrze? Czym oddychamy?

Reklama

 

W takim tempie wymiany źródeł ciepła likwidacja emisji toksycznych zanieczyszczeń zajmie miastu tak ze dwa pokolenia. Nawet jeżeli przyjmiemy, że większość inwestujących w wymianę pieców z dotacji nie korzysta. Te pokolenia to nasze dzieci i wnuki, które tak skutecznie trujemy. Ciekaw jestem, czy jutro w trakcie mam nadzieję dyskusji nad „Raportem” ktoś się na ten temat zająknie.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Miasto wspiera służby ratownicze
    Tak jak Duda czy Morawiecki, nauka nie idzie w las.

    Mieszkaniec


    2020-07-16 09:44:02
  • Obwodnica oficjalnie, bo na piśmie
    Pan Mańkowski ma w zwyczaju \"podczepianie się\" do cudzych sukcesów. Gdyby nie rządowy program \"100 obwodnic\" , moglibyśmy tylko o obwodnicy pomarzyć. Niedługo się dowiemy, że rewitalizacja ruin zamku to też jego pomysł i zasługa.

    aleks


    2020-07-16 09:20:17
  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Art. 53. 2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. Konstytucja RP z 1997r. Król może przecież w swoim państwie nakazać coś, czego nikt przed nim ani on sam dotychczas nie nakazywał. Posłuszeństwo wobec jego rozkazów nie jest sprzeczne z interesami ludzi żyjących w tym państwie; raczej nieposłuszeństwo byłoby z tym interesami sprzeczne, gdyż jest w społeczeństwach ludzkich ogólnie przyjętą zasadą, że należy słuchać królów. O ileż bardziej trzeba bez wahania spełniać wolę Boga panującego nad wszechświatem, który stworzył! Jak w hierarchii ludzkiego społeczeństwa każda niższa władza musi podlegać wyższej, tak Bogu musi się podporządkować wszystko. (Wyznania III, 8, św. Augustyn z Hippony) Serdecznie pozdrawiam.

    Ignis


    2020-07-16 08:02:29
  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Do Ja. Gościu coś ci się pomyliło z tym łamaniem twoich praw konstytucyjnych. Polecam przeczytać Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej art. 53, jest tam zapis o wolnosci wyznania. Krzyczycie \" Konstytucja! Konstytucja! \", jednocześnie pierwsi jesteście do naginania jej według własnych potrzeb. Zalecam mniej jadu i wiecej tolerancji, na której podobno wam tak mocno zależy.

    X-men


    2020-07-16 00:00:23
  • Małżeństwo paserów i ich kolega zatrzymani
    Piórek !!

    Bałdzio


    2020-07-15 22:15:34
  • Podpalacz terroryzuje wieś?
    Podpalacz chyba już za kratkami

    Xyz


    2020-07-15 18:36:55
  • Miasto wspiera służby ratownicze
    Czy pan Łachacz te pieniądze to z własnej kieszeni przekazał, że tak się lansuje dobroczyńca czy też dobroczyńca za nasze pieniądze....?

    Janusz


    2020-07-15 17:57:39
  • Krzyż z drzazg – odłamków serc parafian (zdjęcia)
    Do Ja. Twoje konstytucyjne prawo daje Ci możliwość publicznie pisać pierdoły i prowokować. Pokaż mi, w którym miejscu twoje prawo łamie Kościół kupując krzyż? I jeszcże jedno. Kto według Ciebie powinien dbać o te schody? Wyłącz TVN,włącz myślęnie i nie prowokuje.

    KAROL FĄFARA


    2020-07-15 15:51:34
  • Walka o cenę śmieci, może być drożej nawet o... 12000 procent
    Dziękuję za korektę. Przygotowuję komentarz w sprawie opłat za śmieci. Chciałem się upewnić. Pozdrawiam. dn

    Daniel Nowociński


    2020-07-15 13:17:43
  • Troje wybitnych z nagrodami (zdjęcia)
    Ale polityczna gazeta. Ci ludzie są związani z dotacjami i praca z Urzędem miasta.

    jANEK


    2020-07-15 12:22:41