Środa, 18 Wrzesień, Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Miętkie w zasięgu rzymskich legionów (zdjęcia)


Już drugi rok z rzędu naukowcy skupieni wokół Fundacji Dajna, która współpracuje m.in. z UW, UWM, PAN oraz Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie prowadzą badania archeologiczne w lasach nieopodal Miętkich. Wykopaliska obejmują nekropolię, której historia sięga przełomu... er.



Od najdawniejszych czasów aż po średniowiecze część Bałtów zasiedlała obszary wielkiej Puszczy Galindzkiej, której pozostałością jest obecnie Puszcza Piska i znajdujące się na jej terenie rezerwaty leśne. To właśnie na jej zachodnim skraju, w lasach nad jeziorem Słupek, na terenie miejscowości Miętkie, grupa archeologów z Fundacji Dajna im. Jerzego Okulicza-Kozaryna oraz studenci Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego w okresie od 1 do 29 lipca badali starożytną, bałtyjską nekropolię.

 

 

Choć współczesne prace na cmentarzysku prowadzone są drugi rok z rzędu, to historia badań na tym stanowisku sięga ponad 100 lat. Pierwsze wykopaliska zorganizowane zostały tutaj na początku XX wieku przez archeologów z Królewca. To właśnie wtedy odkryto 841 grobów sprzed ponad dwóch tysięcy lat – stanowi ona zatem największą i najbogatszą starożytną nekropolię znaną na Warmii i Mazurach.

Aleksandra Barejko

 

 

- To cmentarzysko archiwalne, które jest dla mnie jednym z najbogatszych. W tym roku zostało odkrytych 54 grobów – mówi Aleksandra Barejko, asystentka prof. Wojciecha Nowakowskiego, szefa grupy prowadzącej badania.

 

Zachowane dane archiwalne jeszcze do niedawna nie pozwalały zlokalizować tego ważnego miejsca na współczesnych mapach. „Ponowne” odkrycie cmentarzyska nastąpiło dopiero trzy lata temu, gdy miłośnik starożytności z Mrągowa – Marcin Lasek, natrafił na trop zaginionego cmentarzyska w Miętkich.

 

 

Jak mówi pani Aleksandra, podczas prac archeologicznych odkryto około 500 artefaktów, pochodzących w większości z okresu wpływów rzymskich. Zostaną najpierw poddane renowacji, a następnie szczegółowym opisom i badaniom i najprawdopodobniej po tych wszystkich działaniach zostaną przekazane Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.

 

- Podczas tegorocznych wykopalisk przebadano jedynie niewielką część całego stanowiska, a mimo to wiedza na temat rytuałów pogrzebowych Bałtów poszerzyła się znacznie. Już wiemy, że zmarłych członków społeczności bałtyjskiej palono na stosie pogrzebowym, a następnie spopielone szczątki składano bezpośrednio do przygotowanych w ziemi jam bądź wkładano do popielnicy, czyli wypalonej, glinianej urny - mówi o odkryciach w Miętkich Aleksandra Barejko.


 

Do tej pory naukowcy odkryli na stanowisku ponad 50 pochówków datowanych od I do VII wieku po Chrystusie. W tegorocznym sezonie najbardziej spektakularnym znaleziskiem był pochówek rzędowy bałtyjskich wojowników składający się aż z pięciu urn.

 

Odkryte przy Miętkich groby, oprócz kości ludzkich, zawierały także ozdoby oraz fragmenty strojów, które mogły stanowić osobiste wyposażenie zmarłej osoby bądź dary przekazane mu w podróż w zaświaty. Takie znaleziska pomagają archeologom zinterpretować sposób, w jaki funkcjonowali kiedyś starożytni, a także zrozumieć i poznać ich historię oraz zwyczaje.

 

Pani Aleksandra mówi, że obecnie prace archeologiczne prowadzi się tylko na terenach, które mogą być zagrożone. - Służby archeologiczne zostały poinformowane o planowanej na tym terenie tzw. orce leśnej. Te prace mogłyby uszkodzić groby, które są osadzone dość płytko - wyjaśnia.

 

Stanowiska archeologiczne w Miętkich są też badane przez eksplorerów, na szczęście – współpracujących z naukowcami. - Dzięki ich zaangażowaniu udało się odkryć dużo wyjątkowych zabytków, w tym między innymi: fibule (starożytne agrafki do spinania ubrań), części bransolet, sprzączek i okuć od pasa, importowane z terenów Italii paciorki szklane czy dekorowane fragmenty naczyń ceramicznych – wymienia Aleksandra Barejko.

 

Prawdopodobnie za rok archeolodzy z fundacji Dajana znów zawitają w lasy nieopodal Miętkich, by badać dzieje ludów zamieszkujących te tereny przed wiekami.

 

 

 

 

Fot. Jolanta Błasiak-Wielgus

 

 



Komentarze do artykułu

gal anonim

Przy okazji warto dodać, że Fundacja Dajna, wraz z Polskim Związkiem Eksploratorów walczy o unormowanie polskiego prawa w kwestii prowadzenia amatorskich poszukiwań z użyciem wykrywaczy metali. Aktualnie Polskie państwo pod naciskiem archeologów, z niedzielnego hobby jakim jest chodzenie po polach z wykrywaczem, zrobiło bandę złodziei i przestępców, co ciekawe dotyczy to wg szacunków ponad 100tyś. obywateli.

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Radni chcą mieć KRUS i pieniądze
    KRUS stać na to, aby działkę kupić, a Szczytno jest niedofinansowanym małym miastem, powinno więc walczyć o każdy grosz. Nikt z nas nie dostałby nic za darmo, za ziemię trzeba uczciwie zapłacić, a chcemy przecież, żeby nasze państwo było uczciwe.
    Autor: Magda
    2019-09-17 18:14:29
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Rada Miejska jest złożona w większości z ludzi PSL, udających niezależne obywatelskie komitety w wyborach 2018. Każdy, kto obserwuje to, co dzieje się w mieście, to wie. Radnymi w mieście są urzędnicy powiatowi. Będą walczyć z H. Żuchowskim, który jest PiS. Będą się nadymać \"w trosce o dobro miasta\". Ale jak PiS wygra te wybory do sejmu - a na to się zanosi, to tę działkę przyniosą mu w zębach. Bo będą chcieli władzy się podlizać, jak to PSL - obrotowa partia: wygrywa nasz koalicjant. Taka prawda. Bo tu nie chodzi o \"dobro miasta\" tylko przepychankę w piaskownicy: bo to moje wiaderko i ci go nie dam. Na razie - tylko do wyborów. Mogą sobie tak robić, ale jak przyszło do stawiania pomnika Lecha Kaczyńskiego w Warszawie - to wojewoda po prostu przejął plac i tyle.
    Autor: Śmieszek
    2019-09-17 18:05:29
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Niech już w tym mieście nic nie będzie poza ratuszem. Wszyscy niepotrzebni niech wyjadą do większych miast, po to, aby strzyc ich, jak przyjadą tu do rodzin, albo na wczasy. Niech już tu nic nie będzie! Zaorać, zasiać trawę i kosić - no to przynajmniej \"siano\" będzie z tego.
    Autor: Taki sobie czytelnik
    2019-09-17 17:51:31
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Nalezalo by wprowadzić adpowiedzialność finansową wobec radnych jak i samego burmistrza za podejmowane decyzje by odpowiadali własnym majątkiem za błedy, pomyłki i fanaberie, ktorymi czestokroć się kierują. O ile burmistrz ma odrobinę dbałosci o interesy miasta i mieszkańców powinien to zaproponować na najbliższym posiedzeniu rady i poddać dyskusji.
    Autor: Dariusz
    2019-09-17 15:30:01
  • KRUS „wyprowadzi” się ze Szczytna do Kamionka
    Szczytno nie ma żadnych korzyści z tego, że siedziba KRUS była na terenie miasta. Tylu pracowników ilu pracowała będzie nadal pracowało, nie mam pojęcia o jakich utraconych podatkach wygaduje HŻ? Podatek od nieruchomości? Jakieś 500 zł rocznie w porównaniu z 350.000,00 zł.
    Autor: Norbert
    2019-09-17 12:25:21
  • Bezdomni umierają na naszych oczach
    I to jest radna? Bredzi. Niech przyjmie do domu kilku alkoholików z ulicy i podtrzyma ww. słowa. Wtedy będzie stała murem za alkomatem na dzień dobry.
    Autor: Ja
    2019-09-17 11:42:27
  • Firma z Gdańska chce miejski półwysep
    tylk ozaskakujacym jest ze zawsze to musi byc ktos spoza Szczytna badz okolic, po wiezy cisnien i hotelu na Pasymskiej do zludzenia przypominajacego stacje benzynową , banada z Pl Juranda sie nic nie nauczyła. Ktos sobie kupi kolejny teren jako lokate kapitalu pod kredyty banklowe a w miescie kolejna dziura w dupie bedzie. Nie mozna w naszym miescie zawiazac partnerstwa Cywilno publicznego i zrobic to we wlasnym zakresie?!
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 11:16:19
  • Szczytno znów wspiera policję w zakupie aut
    policja to chyba ma MSW do tego typu zadan, jako mieszkanie=c miasta nie zgadzam sie na to . Karetka pogotowani jest bardziej potrzebna niz nowy \"misiobus\" do przesiadywania za dworcem PKP i żarcia kebabów
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 11:12:40
  • Browar z pewnymi akcjami i planowaną przyszłością (rozmowa „Tygodnika”)
    to cos co nazywa sie piwo Jurand nie nadaje sie do pica a za cene 6 zeta to juz wogole. Mocz pawiana, kup[ilem dwa razy pierwszy i ostatni. Gratuluje spierdol.. legendy.
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 11:10:24
  • Budynek szkoły przy Kasprowicza pójdzie na sprzedaż?
    niepoRadni (niejaki Siudak w tamtej akcji maczał palce ) i ich szef znow odwala kiche jak z wieżą i hotelem na Pasymskiej przypominającym do złudzenia stację beznynową . Czy nie mozna w miescie zawiazac jakichs spolek , ktore takie inwestycje by wziely na siebie aby \"obcy\" nie rujnowali w ten sposob miasta i jego charakteru?
    Autor: Pofajdok
    2019-09-17 10:54:28