Reklama


Reklama

Historyczne piękno wróci na ulice Wielbarka


W tym roku w Wielbarku ruszy renowacja trzech zabytkowych kamienic nr 13, 15 i 17 znajdujących się przy ulicy Jagiełły. Wyłonieni są już wykonawcy, a w środę miejscy radni dołożyli nieco pieniędzy na tę inwestycję, bo zaplanowany milion okazał się niewystarczający.



Odnawianie kamienic ma rozpocząć się w lutym. Wcześniej wspólnoty przygotowały procedury zapytań ofertowych i w ten sposób wyłoniły wykonawców inwestycji. Są to dwie firmy: z Chorzel i Przasnysza. Jeden z wykonawców odrestauruje dwa budynki, drugi jeden. Inwestycję w stu procentach, mimo że budynki są prywatne, finansuje gmina Wielbark. Początkowo zakładano, że koszty prac nie przekroczy 1 mln zł.

- Niestety, okazało się, że pieniędzy nieco zabrakło – mówi burmistrz Grzegorz Zapadka. - Dlatego na ostatniej sesji zwiększyliśmy tę kwotę o 60 tys. zł. Jednocześnie dołożyliśmy drugie 60 tys. zł na przygotowanie dokumentacji na renowacje kolejnych kamienic. Tym razem chcielibyśmy odrestaurować te o numerach 34, 32 i 30, które również znajdują się przy ulicy Jagiełły.


Reklama

Trzy pierwsze kamienice mają być gotowe na przełomie października i listopada. Gmina pokrywa sto procent kosztów wymiany elewacji i dachów. Na pozostałe rzeczy muszą zrzucić się już właściciele lokali w kamienicach. - Po naszej stronie wydatków jest też dokumentacja na inwestycje – dodaje burmistrz Zapadka.

Reklama

Wcześniej władze Wielbarka zleciły też przygotowanie studium kolorystyki dla remontowych kamienic. W ten sposób przywrócona zostanie historyczna architektura miasteczka.

 

W zmianach do budżetu wpisano tez kolejny wydatek, także w wysokości 60 tys. zł – na dokumentację renowacji kolejnych trzech kamienic o numerach 34, 32 i 30, które znajdują się przy ulicy Jagiełły.

 

- Środki są zabezpieczone, ale z wnioskami o inwestycje i ich wsparcie muszą zwrócić się do gminy poszczególne wspólnoty, które zarządzają kamienicami – wyjaśnia burmistrz Grzegorz Zapadka. - Niestety, docierają do mnie informacje, że nie wszystkie wspólnoty są tym zainteresowane. Jeśli nie złożą takich wniosków, to wówczas przerzucimy te pieniądze na inne budynki, których zarządcy chcą współpracować, a taka wspólnota, która nie zechce skorzystać z naszego wsparcia, powinna iść na koniec kolejki. Naprawdę, w Wielbarku jest sporo zabytkowych obiektów, które tylko czekają na taką okazję – przekonuje burmistrz i wskazuje jako przykład między innymi budynek starej plebanii ewangelickiej.



Komentarze do artykułu

Mała

Panie Burmistrzu a wziął pan pod uwagę to że nie wszystkich mieszkanców stać by dołożyć do tego interesu?A wymuszanie na mieszkancach dołożenia się do tego interesu publicznego trochę mija się z powołaniem.

dr

Panie Burmistrzu, nie nasuwa się Panu refleksja, że może w Szczytnie należało odrestaurować kilka historycznych obiektów, zamiast tkać pieniądze w te \"nieszczęsne ruiny\".

Napisz

Reklama


Komentarze