Poniedziałek, 21 Czerwiec
Imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała -

Reklama


Reklama

Gazu! - felieton Wiesława Mądrzejowskiego


Gdy tylko mogę poruszam się po Szczytnie piechotą albo rowerem. W końcu nasza powiatowa metropolia to nie Londyn i co najwyżej półgodzinny spacerek pozwala dotrzeć na najdalsze peryferie. Chyba że leje albo w planie są jakieś większe zakupy to trzeba skorzystać z „jeździdełka” jak czule nazywam poczciwe, małe i przez lata niezawodne „suzuki”. Gdy ostatnio zaparkowałem przed jednym z naszych licznych w mieście „supermarketów” ze zdziwieniem zauważyłem, iż mam dookoła mojego maluszka same wielkie „terenówki” lub inne osobowe kolosy, które tak stały się ostatnio modne. Poczułem się niemal jak kiedyś w Teksasie.



Na parkingu podmiejskiego hipermarketu koło Huston (bliżej centrum takich obiektów do dzisiaj nie wolno tam stawiać) już wtedy dominowały wielkie wozy terenowe. Z reguły też poza częścią pasażerską miały z tyłu sporą skrzynię ładunkową. Po prostu posługiwali się nimi okoliczni farmerzy i jak na ich potrzeby i tamtejsze przestrzenie taki obszerny, mocny pojazd był zwyczajnie na co dzień potrzebny.

 

 

Przy czym galon benzyny kosztował tam mniej więcej tyle ile w Polsce jej litr. Jedyny mi znany duży farmer w okolicy Szczytna do transportu większych gabarytów używa samochodów dostawczych i ciężarówek. Swoją dobrze widoczną osobę oraz o 2/3 lżejszą małżonkę i potomstwo wozi na zakupy niezbyt wielką, nie mającą żadnych ambicji być tzw. SUVem, ale prawie trzystukonną „audicą” z czterokołowym napędem, którą, jak widziałem na własne oczy, da się też przejechać i po zaoranym polu.

 

Moda, która zapanowała w ostatnich latach nie tylko w Polsce nakazuje, by szpanować na drodze gabarytami, a spojrzenie z góry na maluczkich też ma swoją wartość. Jak gdzieś jednak wyczytałem skłonność do pokazywania się w wielkich samochodach wynika podobno z potrzeby skompensowania pewnych nazwijmy to braków w wyposażeniu przez naturę. Czegóż ci naukowcy nie wymyślą! Mówiąc poważnie wielkie bryki palą też odpowiednie ilości paliwa (z czego cieszy się przede wszystkim jaśnie nam panująca władza podwyższając jego cenę) i jeszcze bardziej przyczyniają się do zanieczyszczenia atmosfery, więc przynajmniej z tego powodu nie jestem ich entuzjastą.


Reklama

 

Gdy już jesteśmy dzisiaj przy tematach motoryzacyjnych to warto wspomnieć i o innej pladze jaka w ostatnich latach nawiedziła nasze okolice. W ostatnią niedzielę, gdy gdzieś w okolicach Płozów wędrowaliśmy sobie po późnojesiennym przysypiającym już trochę lesie, z daleka usłyszeliśmy ryk silników. Po kilku minutach leśną drogą, na którą nie wolno wjeżdżać żadnym pojazdom przeleciały ze sporą prędkością dwa niby krosowe motocykle pozostawiając za sobą smród spalin. Często jestem w okolicznych i trochę dalszych lasach, a tych pożal się boże „sportowców” widzę i słyszę nie pierwszy raz.

 

Miesiąc temu już w zupełnej głuszy gdzieś nad Babantem kilku takich durniów przez dłuższy czas szalało po leśnych drogach. Do ich zakutych w hełmy łbów nie wpadnie, że nie tylko smrodzą i niszczą leśne dukty, ale przede wszystkim płoszą gospodarzy tych lasów. Nie, nie leśników, bo ci w niedzielę śpią snem mocnym i mają hałas w swoich obwodach w głębokim poważaniu.

 

Płoszą zwierzynę wyganiając ją w ten sposób z jej naturalnych ostoi. Potem nie powinniśmy się dziwić, że przerażone hałasem sarny czy dziki wypadają na drogę prosto pod koła samochodów. Jeżeli taki jeden z drugim troglodyta w kombinezonie chce się naprawdę wyżyć to proszę bardzo. Jest w bliższej i dalszej okolicy sporo bardzo atrakcyjnych wyrobisk po wybieraniu żwiru. Teren zdecydowanie bardziej atrakcyjny, trudny, pozwalający na wykazanie się prawdziwymi umiejętnościami. Wątpię jednak czy taki baran siedzący na motocyklu potrafiłby dać sobie tam radę. Co innego łatwa jazda błyszczącym cacuszkiem po gładkich leśnych duktach. Szpanerzy od siedmiu boleści.

Reklama

 

Okolice Babantu mają w tym roku zresztą podwójnego pecha. Latem przez dłuższy czas grasowała tam ekipa filmowa tworząca serial „Żmijowisko”, który już po pierwszym obejrzanym odcinku mogę ze spokojnym sumieniem nazwać „gniotem”. Jak wygląda praca dużej ekipy filmowej w środku lasu można sobie wyobrazić. Nie wiem dlaczego leśnicy pozwolili na to.

 

Czy planem filmowym musiał być akurat środek puszczy? Mało to rachitycznych lasków gdzieś pod Warszawą, które z powodzeniem mogą udawać leśne ostępy? Trzeba niszczyć to, czego już nam wszystkim bardzo niewiele zostało? Od pewnego czasu wyraźnie widać, że dla administracji lasów (bo nie dla porządnych leśników) najważniejsza jest już tylko kasa.

 

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)

 



Komentarze do artykułu

szary obywatel

Szanowna Pani BeatoT. Język użyty w filmie stanowi jego istotny element, jednakoż - nie jedyny. Ten w przywołanym tu Żmijowisku rzeczywiście był dosyć wulgarny. Przykro to pisać, ale właśnie tak porozumiewamy się na co dzień. Tym bardziej, gdy jesteśmy w emocjach, a tych w postawach bohaterów nie brakowało. Cieszę się, że funkcjonuje Pani w środowisku, gdzie mówi się tylko poprawną polszczyzną bez \"łaciny\".

BeataT

Popieram osąd serialu, o którym Pan wspomniał. Obejrzałam wszystkie odcinki, żeby nie wystawiać pochopnie oceny. Nic to jednakże nie zmieniło. Polska kinematografia ostatnich lat nie może obyć się bez steku przekleństw. Jest tego tak dużo, że nie da się oglądać. Czyżbyśmy już tylko tak umieli używać polskiego języka? Tragedia!

Tomasz

Brawo panie Mądrzejowski. Świetny felieton.

wiesław mądrzejowski

Szanowna Pani Leno, ma Pani całkowitą rację. Prostak ze mnie i cham pospolity a z inteligencją jak widać też różnie. Dlatego np. trudno mi na określenie ludzi (?) rozjeżdżających nasze leśne drogi znaleźć inne określenia. Przepraszam niniejszym wszyskich \"durniów\", \'troglodytów\" a przede wszystkim barany. Może lepiej byłoby \"ci wspaniali mężczyźni na ich szalejących maszynach\"? Kłaniam się uprzejmie.

taki sobie obserwator

Panie \"dr\" piszesz, że ludzie do pewnych rzeczy muszą dorosnąć. Niestety, wielu nigdy nie dorośnie. Wręcz śmiem twierdzić, że z rozwojem cywilizacyjno-technicznym jako ludzie coraz bardziej epatujemy postawami aspołecznymi. Alfred Nobel wynajdując dynamit nie spodziewał się, że przyczyni się on do efektywności w prowadzeniu wojen. Z każdym wynalazkiem jest podobnie, ludzie wiedzą jak z niego \"skorzystać\".

lena

Wyjątkowo zgadzam się z panem Mądrzejowskim. Uczono mnie jednak, że inteligentny człowiek nie krytykuje ludzi ale ich konkretne zachowania. Używanie epitetów typu dureń, troglodyta czy baran nie najlepiej świadczy o autorze.

dr

Brawo Panie Wiesławie. Trafione w samo sedno. Rozjeżdżanie dróg przez pseudokrossowców, szpanowanie półciężarówkami w charakterze osobówek. Problemem się stają jeżdżące po lesie czterokołowce. Chyba to choroba cywilizacyjna. Ludzie do pewnych rzeczy muszą dorosnąć.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Miejski żłobek powstanie w pomieszczeniach po byłej kręgielni
    Ale radni zdają sobie sprawę, że to oznacza, że w Hali Wagnera będzie się mieścił żłobek. A gdy będą odbywały się tam kolejne rozgrywki, konkursy, targi pracy i różne takie, które odbywały się do tej pory, co będzie z dzieciakami? Mam nadzieję, że pomieszczenie zostanie wyciszone, a to kosztuje niemałe pieniądze. Czy po prostu pójdziemy na żywioł? Na koniec jednak muszę dodać, że żłobek w Szczytnie się przyda, ale tam?

    Kowal


    2021-06-21 12:52:29
  • Tragiczny wypadek pod Dębówkiem, zginęła młoda kobieta w ciąży
    Droga jest jak każda inna ale jak się nie potrafi jechać z odpowiednią prędkością to takie są wyniki.

    Kazik


    2021-06-21 08:52:57
  • Jest wyrok w sprawie śmierci trzech pracowników Sarii
    Moim zdaniem MW został kozłem ofiarnym , musieli na kogoś zrzucić winę , i padło na najniższy szczebel kierowniczy - czyli na brygadzistę !! A co dyrekcja zakładu nie wiedziała co się dzieje w zakładzie ? A Panie Rozogi rozwiń swoja myśl czy MW kazał Ci wkładać rękę w przenośnik ślimakowy ?

    Wojtek


    2021-06-21 08:15:46
  • Garaż z decyzją wojewody
    Panie radny sytuacja z garażem to taki Pana sukces jak Mańkowskiego z wieżą ciśnień.

    Prowadził ślepy kulawego


    2021-06-21 07:53:36
  • Jest wyrok w sprawie śmierci trzech pracowników Sarii
    M.W. to ciapa i nieudacznik. Przed laty straciłbym przez niego całe ramię w przenośniku ślimakowym. Ten człowiek już dawno nie powinien pracować na stanowisku brygadzisty.

    Rozogi


    2021-06-20 20:38:54
  • Bogdan Komosiński – sołtys Piasutna (zdjęcia)
    Panie Sołtysie, a może by tak zrobić w Piasutnie prawdziwy plac zabaw dla dzieci zamiast tego zarośnietego trawami z dołami w którym z łatwością schowa się trzylatek i drzazgami wchodzącymi w małe łapki?

    Barbara Kaim


    2021-06-20 17:31:32
  • Letnie nowości imprezowe, Szczytno gotowe na sezon turystyczny
    Ja bym nie bagatelizował wydarzeń kulturalnych - turystycznych, które są organizowane od lat. Nie wiem dokładnie, co z pierogami i świętem ziemniaka - bo to były sztandarowe propozycje samorządu miejskiego za czasów burmistrz Górskiej. Nie byłem publicznością tych imprez, bo kartoflaka i pierogi robi mi żona - i to mi wystarcza. Nie chcę się narażać na niepotrzebne przygody gastryczne. Natomiast pamiętam, jak burmistrz Górska chciała połączyć te dwie \"imprezy\" (ziemniaki i pierogi) z jarmarkiem Mazurskim robionym przez Towarzystwo Przyjaciół Muzeum. A ja od swoich znajomych z tzw. wielkich miast zawsze byłem pytany - no to kiedy ten jarmark - bo to kawałek folkloru, muzyki, rękodzieła - no bo chcą przyjechać. Jestem ciekaw, czy kameralna i niekomercyjna atmosfera jarmarku mazurskiego będzie utrzymana. Ale też pamiętam, że nigdy nie było to traktowane, jako walor miasta. Miasto uważało, że bazar - pod nazwą jarmark jurandowy - jest jego priorytetem. No i mamy, co mamy. Ja akurat od lat obserwuję sobie te wydarzenia i czuję, że mam prawo oceniać. Prochu tutaj promocja (urzędnicy) nie wymyślą, o ile nie zaczną kontaktować się z ludźmi, którzy co nieco się na tym znają. Kto dokładnie - nie wiem. Ale wiem, że i Dni i Noce Szczytna nie muszą być wiejskim festynem, a bazary z chińszczyzną, pomieszane z pierogami i kartoflakiem są po prostu żenadą.

    Krajan


    2021-06-20 15:07:42
  • Garaż z decyzją wojewody
    Tak się właśnie dzieje gdy stanowiska radnych piastują ludzie bez przygotowania i doświadczenia biznesowego, kto z nich choćby jabłkami na rynku handlował, czy jakąkolwiek działalność z sukcesem prowadził? Chyba nikt i właśnie przez takie wybory Bareja może kręcić filmy a my mieszkańcy utrzymujemy takich aktorów.

    Przedsiębiorca


    2021-06-20 14:47:49
  • Nadchodzi upadek szczycieńskiego pływania?
    W każdym sporcie jest to samo :(. Sporty walki także kuleją bo zostały odcięte od maty w WSPolu. Obecnie pozostaje tułaczka po jakichś małych salkach bądź gościnnie treningi w Olsztynie. Nie tylko pływanie \"tonie\" ale myślę że pozostałe dyscypliny także :(

    Sporty Walki


    2021-06-20 11:33:56
  • Tragiczny wypadek pod Dębówkiem, zginęła młoda kobieta w ciąży
    Każdy popełnia błędy , ale nie każdemu jest dane je naprawić.

    Życie


    2021-06-20 10:44:28