Poniedziałek, 2 Sierpień
Imieniny: Jarosława, Justyny, Nadziei -

Reklama


Reklama

Duchowni też umierają - felieton pastora Andrzeja Seweryna


Tak się jakoś złożyło, że w ostatnich dniach dowiedziałem się o śmierci kilku duchownych, którzy odeszli w dość młodym wieku i to nie z powodu koronawirusa. W diecezji żywieckiej zmarło ostatnio dwóch księży rzymskokatolickich, a jeden z nich w trakcie nabożeństwa po udzieleniu komunii swoim wiernym. Upadł nieprzytomny przed ołtarzem w kościele i wręcz trudno wyobrazić sobie szok, jaki przeżyli uczestnicy tego nabożeństwa patrząc na śmierć swojego duszpasterza.



Ostatnio usłyszałem również o dwóch zgonach duchownych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Jeden z nich również odszedł w kwiecie wieku, choć mógł jeszcze wiele lat służyć w swoim Kościele. Drugi zmarł w słusznym wieku, ale znałem go osobiście i mogłem obserwować również jego działalność międzykościelną w ramach Polskiej Rady Ekumenicznej.

 

Odejście każdego człowieka to ból i strata, szczególnie dla jego najbliższych i przyjaciół. Zwykle też uroczystości pogrzebowe prowadzą duchowni różnych wyznań. Sam osobiście jako pastor przeprowadziłem wiele takich ceremonii, które również dla nas duszpasterzy są bardzo stresujące i kosztują wiele. Trzeba bowiem stanąć na wysokości zadania, pokrzepić ludzi Słowem Bożym, okazać współczucie i empatię oraz nie ulec głębokiemu wzruszeniu, szczególnie wtedy, kiedy żegnamy kogoś również nam bardzo bliskiego.

 

Pamiętam, jak w czasie pogrzebów moich rodziców, którzy już kilkanaście lat temu odeszli w odstępie kilku tygodni, Pan Bóg udzielił mi wielkiej siły duchowej, bym jako pastor, a nie tylko ich syn, mógł głosić kazania pogrzebowe dla moich bliskich oraz przyjaciół naszych rodziców. Nie było to łatwe, ale trzeba było zmierzyć się z tymi wyzwaniami, bo skoro chowałem tylu moich duchowych braci i sióstr, to dlaczego nie miałbym pochować swoich własnych rodziców? Oczywiście inni pastorzy prowadzili te uroczystości, ale miałem w nich również swój aktywny udział. Dałem radę, kiedy na przykład chowałem moją mamę w dniu swoich urodzin.

 

Dlaczego o tym piszę w dzisiejszym felietonie? Nie tylko dlatego, że zbliża się Święto Zmarłych, ale przede wszystkim dlatego, żeby przypomnieć nam wszystkim, że księża i pastorzy to też tylko ludzie. Śmiertelni - jak wszyscy. Wrażliwi - jak my wszyscy. Jednak wykonują oni pracę, która obciąża ich czasem ponad miarę – duchowo i emocjonalnie. O tym bardzo często zapominamy. Niech więc informacja, że w jakiejś parafii lub zborze zmarł kolejny duszpasterz zachęci nas do wdzięczności Panu Bogu za naszych duchowych przewodników, za ich posługiwanie nam oraz do modlitwy za ich zdrowie i siły duchowe i emocjonalne, których oni tak bardzo potrzebują.


Reklama

 

Nie tylko bowiem pogrzeby są bardzo stresującym przeżyciem dla duchownych wszystkich wyznań, ale także śluby, choć ich udzielanie odbywa się w zupełnie innej atmosferze. Czasem śmiejemy się oglądając filmiki z uroczystości ślubnych w kościele, w czasie których dochodzi do językowych lapsusów, które wypowiadają zestresowani nowożeńcy, ale nierzadko również duchowni udzielający ślubów. To są momenty bardzo stresujące, bo chcemy wykonywać te posługi z powagą i jak najstaranniej, szczególnie w przypadku udzielania ślubów ze skutkami prawnymi. Wtedy bowiem ksiądz czy pastor pełni podwójną rolę: zarówno duchownego, jak i urzędnika Urzędu Stanu Cywilnego, musi więc wykonać wszystko zgodnie z przyjętymi standardami formalno-prawnymi.

 

Czy myślimy czasem o tym, jak niełatwa jest praca naszych duszpasterzy? Ile ich ona kosztuje w sensie emocjonalnym i duchowym? Ile trzeba mieć w sercu odporności, a jednocześnie wrażliwości na ludzkie problemy, grzechy i upadki, z którymi zmagają się nasi parafianie? Wszystko to niesie na swoich barkach ich duszpasterz, a on ma również swoją wytrzymałość i ograniczone siły. Czy jako chrześcijanie zdajecie sobie sprawę, że czasem my nie śpimy po nocach i w swoich zamkniętych gabinetach spędzamy godziny na usilnych modlitwach, zmagając się ze złem i nieprzejednaniem swoich sióstr i braci, ich czasem bardzo krytycznymi ocenami, lekceważeniem naszego autorytetu i niebraniem sobie do serca naszych porad duchowych itd.

 

Praca z ludźmi nie jest łatwa wszędzie, ale chyba najbardziej w kościele. Nie dziwmy się zatem, że czasem księża czy pastorzy umierają mając 50 lub 60 lat. Tak zdarzyło się i w naszym kościele jakiś czas temu, kiedy zmarło kilku bardzo doświadczonych duszpasterzy w dość młodym jeszcze wieku. Dawniej niektórzy z naszych starszych duszpasterzy wręcz marzyli o tym, by zakończyć życie za kazalnicą. Uważali bowiem, że trzeba pracować bez przestanku i żadnych wakacji czy urlopów, bo „odpoczywać będziecie w niebie” – mówili do nas, młodych wtedy pastorów.

Reklama

 

Apostoł Paweł, wzywając wierzących do modlitwy o siebie nawzajem dodał na końcu jednego ze swoich listów: „Wstawiajcie się przy tym i za mną” (Ef 6,19). W innym miejscu Nowego Testamentu czytamy: „Pamiętajcie o waszych przewodnikach, którzy wam zwiastowali Słowo Boże” (Hbr 13,7). Nie zapominajmy wspierać w swoich modlitwach swoich duszpasterzy, bo oni niosą odpowiedzialność za nas przed Bogiem. Nie utrudniajmy im życia, bo oni też są śmiertelni i czasem słabi. Niech nie wypalają się, niech nie upadają na duchu, niech nie umierają zbyt wcześnie, bo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo ich potrzebujemy. Może zrozumiemy to dopiero wtedy, kiedy ich zabraknie.

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Akcja Dominiki Kulczyk w Lipowcu i Olszynach
    Zastanawiam się z jakiej puszczy wyszedł autor materiału. I czy w ogóle ma do czynienia z kobietami (np. matka), dziewczynami (np. siostra, dziewczyna, partnerka). Wówczas nie pisałby o \"środkach ochrony\" (kojarzy się z pestycydami) - tylko po prostu o podpaskach, tamponach, ligninie, wacie, które znajdzie w każdej domowej łazience - nawet kawalerskiej. A jak już - to należy pisać o środkach higienicznych. A swoją drogą - jeśli młodzież - ani na lekcjach, ani w domu - nie dowiaduje się co to jest miesiączka, ani jak wówczas postępować - to czapki z głów światłym szkołom i rodzicom. Nikt mi nie powie, że rodziny nie stać na wydatek 5 zł raz w miesiącu.

    Facet


    2021-07-29 12:52:59
  • 2 mln... nie było szkody i winnych
    Jak u Barei...

    Czytelnik


    2021-07-29 07:12:06
  • 42 lata batalionu w Lipowcu
    Byłym żołnierzem rocznik 82-84

    Andrzej


    2021-07-28 20:28:09
  • Akcja Dominiki Kulczyk w Lipowcu i Olszynach
    Fajnie byłoby gdyby biblioteki gminy Szczytno zajęły się propagowaniem czytelnictwa...

    Obserwator


    2021-07-28 18:31:41
  • Odwiedziny z... medalami (zdjęcia)
    Przenoszę wirusa od domu do domu. To mój wkład historyczny w powstrzymywanie pandemii. Reszta jest milczeniem.

    Wójt


    2021-07-28 16:06:25
  • 30-latek w przydomowy ogrodzie hodował... konopie indyjskie
    To gdzie w końcu gdzie hodował tek konopie, w przydomowym ogrodzie czy w kompleksie leśnym?

    WSK


    2021-07-28 15:18:56
  • „Wysyp” obywatelskich pomysłów
    Zlikwidujcie skrzyżowanie ze światłami i wstawcie tam rondo więcej dobrego zrobicie dla powietrza ludzi i hałasu. A oszołomów co mówią, że to jest zły pomysł zapraszam na rondo przy Lidlu. Pozdrawiam serdecznie.

    Taki tam gość


    2021-07-27 01:05:30
  • Powstanie Centrum Rekreacji Gminy Szczytno
    Kolejna rzecz na siłę, no cóż śmiechu to zdrowie pozostało już się tylko śmiać z tej głupoty!

    Taki tam gość


    2021-07-27 01:01:59
  • Zamkowe ruiny rozbłysły (zdjęcia)
    Fajnie, że nasz zamek nareszcie \"żyje\". Nie popadajmy jednak z tego powodu w euforię. Sezon turystyczny na Mazurach jest niestety krótki, a nikt poza nim nie będzie specjalnie przyjeżdżał do Szczytna, żeby oglądać ruiny. To nie zamek w Reszlu czy Lidzbarku Warmińskim. Przeciętnemu mieszkańcowi naszego miasta nie będzie się żyło lepiej z tego powodu., a już na pewno nie zatrzyma to młodych ludzi, którzy z powodu braku jakichkolwiek perspektyw wyjeżdżają ze Szczytna.

    markiza


    2021-07-26 12:48:32
  • „W drodze” 99 nowych mieszkań
    Fotka co najmniej taka, jak pewnego prezydenta z Joe Bidenem

    Uważny


    2021-07-26 11:48:43