Wtorek, 18 Luty, Imieniny: Konstancji, Krystiana, Sylwany -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Czy możemy zrobić awans? Tak, możemy. Ale czy musimy?


Od nowego sezonu pierwszą drużyną SKS-u Szczytno pokieruje Paweł Pietrzak. To był zawodnik MKS i SKS. Czy doświadczenie z boiska pomoże mu w osiągnięciu trenerskiego sukcesu? Z nowym trenerem rozmawiamy o przyszłości pierwszej drużyny.



Czy utrzymanie SKS Szczytno w klasie okręgowej można uznać za sukces?

 

Myślę, że to bardzo duży sukces biorąc pod uwagę to, że po rundzie jesiennej mieliśmy zaledwie siedem punktów.

 

Co sprawiło, że ta jesień była taka fatalna?

 

Trudno mi to oceniać. Nie rozpatrywałem tego pod tym kątem, nie analizowałem, co było przyczyną takiej sytuacji. Wiem, co było nie tak w grze naszej seniorskiej drużyny. Zespół mało biegał, bardzo słabo przechodził z obrony do ataku i z ataku do obrony. Stąd brały się przewagi przeciwników. Nasi rywale, nawet ci najsłabsi, mieli bardzo dużo miejsca do rozgrywania swoich akcji. Korzystali z tego. Wygrywali.

 

Wiemy, co nie działało, ale z czego to wynikało? Za słabo przepracowany sezon, za słabi zawodnicy, czy może za słabi trenerzy?

 

Oj, powiem szczerze, że bardzo trudno mi to oceniać. Wówczas nie byłem już w zespole, ani jako zawodnik, ani jako trener, nie byłem w sztabie. Byłem w klubie, ale wyłącznie jako trener juniorów. Nie mam też prawa oceniać poprzedniego szkoleniowca. Michała Żuka bardzo szanuję jako trenera. To nie jest przypadkowy człowiek, na piłce zna się, jak mało kto. Nie zajmowałem się wówczas takimi rzeczami, które przeszkadzałyby mi w pracy. Nie zastanawiałem się nad tym, co nie zagrało w zespole, kto mógł co spierdzielić, że tak źle wypadł ten jesienny sezon. Wiedziałem jedynie, jak ja chciałbym poprowadzić ten zespół.

 

Po jesieni trenerem SKS Szczytno został Mirosław Zyśk, ale i tak zespół prowadziłeś właściwie ty, dlaczego zarząd SKS-u nie tobie powierzył posadę pierwszego trenera? Skąd w ogóle wzięła się ta fikcja?

 

Szczerze mówiąc to ja od jakiegoś czasu, ujmę to tak, z zarządem się docierałem. I właściwie tak nadal jest. Wówczas z jakiegoś powodu byłem niepożądaną osobą i ktoś po prostu wetował w zarządzie, aby mnie pomijać.


Reklama

 

 

Mówisz jak polityk. Ostrożnie.

 

(Śmiech). Nie wiem, po co była ta fikcja, ale tak było i już. Dodam jedynie, że od stycznia 2017 roku to właściwie ja zrobiłem wszystkie treningi pierwszej drużynie SKS. Każda taktyka na każdy sparing, na każdy mecz to była moja zasługa.

 


A oficjalny trener Mirek Zyśk uczestniczył w tych treningach?

 

Mirek Zyśk był w sztabie szkoleniowym, konsultowaliśmy pewne decyzje, wymagające większego zastanowienia, sprawy kadrowe, współpracowaliśmy podczas meczów w sezonie ligowym. Bardzo mi to pomagało w pracy, ale fakty są takie, że pracowałem z zespołem ja.

 

 

Co się stało, że zarząd od nowego sezonu zmienił jednak zdanie i powierzył tobie prowadzenie pierwszego zespołu?

 

Mirek ze względów rodzinnych nie może już pełnić roli pierwszego trenera. Dlaczego mi powierzono tę posadę? Myślę, że zadecydowała o tym moja dotychczasowa praca. Dostrzeżono, co zrobiłem dla zespołu i postawiono na mnie.

 

Czy jesienią i wiosną wybiegli na murawę ci sami piłkarze? Pytam o to, bo jesienią zdobyliście jedynie siedem punktów. Wiosną kilkadziesiąt.

 

Skład został nieco uzupełniony. Ale wzrosła znacząco frekwencja na treningach, co przełożyło się na wyniki. Doszedł, ważne ogniwo, Maciek Nasiadka, który rozegrał wszystkie mecze w pierwszym składzie, w środku pomocy. To tyle. Poza tym kadrowo nie było zmian.

 

Czy z nowym sezonie w SKS-ie pojawią się jakieś zmiany w zespole?

 

Jest tak, że zaprosiliśmy kilku zawodników do współpracy. Rozstrzyga się w dalszym ciągu, jak to będzie, bo my nie mamy noża na gardle. Nie musimy wzmacniać się nie wiadomo jak. Mamy naprawdę bardzo dobry zespół, perspektywiczny, silny, jak na tę ligę, zespół, który w dalszym ciągu się rozwija. Mamy mały problem z „dziewiątką” - napastnikiem, jesteśmy w trakcie rozmów z jednym zawodnikiem, ale zobaczymy, co z tego będzie. Do zespołu, pod koniec rundy, wrócił Arek Wnuk, daje to nadzieję, że tę „dziewiątkę” już mamy, bo Arek zadeklarował, że chce grać. Czyli wynika z tego, że kłopotów kadrowych tak naprawdę nie mamy. Ale oczywiście serdecznie zapraszam do zespołu każdego zawodnika, który chciałby reprezentować barwy SKS pode mną, jako trenerem.

Reklama

 

Czy atmosfera w klubie, która była przez moment bardzo fatalna, poprawiła się?

 

Atmosferę zawsze determinują wyniki. Czasami, jeśli wpadnie jeden, drugi słabszy mecz i jakoś szybko i umiejętnie się na to nie zareaguje, to można w taką dziurę wpaść, z której bardzo trudno jest się wygrzebać. Zespół to złożony organizm. Trzeba być czujnym i w porę reagować.

 

Jaki masz plan na nowy sezon?

 

Jak najlepiej przygotować chłopaków, zmobilizować do jak największej frekwencji latem i plan jest taki, że będziemy starali się wypracowywać pewne standardy pracy, które w przyszłości pozwolą nam na pniecie się w górę w hierarchii powiatu, województwa. Taki jest plan. My nie stawiamy sobie planu awans, co każdy tak naprawdę chciałby teraz od nas to usłyszeć, biorąc pod uwagę to, że w rundzie wiosennej byliśmy w pierwszej trójce ligi obliczając wszystkie punkty. My nie musimy nakładać sobie na plecy takiego ciężaru, że będziemy mówili wszem i wobec, że walczymy o awans do IV ligi. Czy możemy ten awans zrobić? Tak, oczywiście, że możemy. Ale czy musimy? Nie.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Krzywonoga walczy z wieżą
    \"My nie mamy na to wpływu\" to tłumaczenie się gminy,a może wpływ będzie miało Samorządowe kolegium odwoławcze w Olsztynie.

    Allo allo


    2020-02-17 20:26:30
  • Czekoladowa fabryka coraz bliżej Piwnic Wielkich
    Jakie są wyniki prac archeologicznych ?

    Artur Urbański


    2020-02-17 19:35:23
  • 111 km/h kosztowało utratę prawa jazdy
    A pan sędzia z Olsztyna zasłonił się immunitetem i nie poniósł żadnej odpowiedzialności za podobne naruszenie przepisów. Takiej nietykalności i stania ponad prawem bronią sędziowie?

    aleks


    2020-02-17 17:04:25
  • Nie bądźmy obojętni - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Zgadzam się ze Śmieszkiem. Dlaczego Pan Bogusz nie ujawnił w swoim liście źródeł wiedzy na temat przeszłości pana Mądrzejowskiego? Tylko posługiwał się tą wredną retoryką niedomówień. Dlaczego sam nie przyznał się do tego, że też był milicjantem i pracował w DO. I że stąd wie, co wie. To po prostu ohydne.

    Krajan


    2020-02-17 15:39:35
  • Budownictwo mieszkalne w Szczytnie w rozkwicie
    To nie wskaźnik atrakcyjności inwestycyjnej ale zapotrzebowania na mieszkania. Jeżeli samorząd i spółdzielnia nic nie budują to wypełniają to prywatni inwestorzy. Jeżeli miasto budowałoby więcej to firma ZELBO ponownie wróciłaby do inwestycji w energetyce :)

    mariusz


    2020-02-17 11:41:49
  • Nowy klub sportowy – LKS Masuria Jęcznik
    Brawo Mateusz !!! Zaczynałeś w GKS Szczytno więc wszyscy z Klubu serdecznie Ci kibicujemy tak jak innym talentom z naszej Gminy

    Grzegorz Pilecki


    2020-02-16 21:11:02
  • Szpital na finiszu, będzie gotowy w czerwcu
    Przestańcie, ludzie jechać po lekarzach! Pracują, jak mogą! W takich warunkach, jakie mają. Jak się komuś nie podoba - niech jedzie do Mrągowa, czy Biskupca! Ale większość pacjentów i tak trafi do szpitala w Szczytnie! I co - lekarz - który wciąż słyszy, że pracuje w \"umieralni\" jak może się czuć? Ja się cieszę, że będzie ZOL, tylko jestem ciekaw, jaka będzie jego dostępność. Ludzie pracują, starzeją się, a mają pod opieką swoich jeszcze starszych rodziców. MOPS ma ograniczone możliwości wspomagania takich rodzin.

    Taki sobie czytelnik


    2020-02-16 18:56:06
  • Szpital na finiszu, będzie gotowy w czerwcu
    Pomarzę sobie- w odnowionym szpitalu porządni fachowcy, lekarze zarządzający. Przy obecnej obsadzie nie pomoże nic- zawsze będzie to tylko umieralnia dla nieświadomych, liczących na fachową opiekę. Każdy znający realia wieje do okolicznych szpitali- Olsztyn, Biskupiec, gdzie się tylko da aby nie w Szczytnie.

    dr


    2020-02-16 17:12:49
  • Dino ma chrapkę na Dźwierzuty
    SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Joanna


    2020-02-15 22:52:13
  • Nie bądźmy obojętni - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    No to teraz mogę wreszcie się odnieść do tego nieszczęsnego listu p. Tadeusza Bogusza, bo doczekałem się Pana odpowiedzi nań w ostatnim numerze TS. Ponieważ krew mnie zalała z powodu tego, właściwego PiS stylu insynuacji - sugestii, stosowanego przez p. Bogusza. Większość średniego i starszego pokolenia mieszkańców Szczytna wie, czym przed laty, w jeszcze WSO MO (dla młodych: Wyższa Szkoła Oficerska Milicji Obywatelskiej), zajmował się p. Tadeusz Bogusz. Można byłoby pokusić się, w stylu p. Bogusza, o dywagacje w jakich okolicznościach pożegnał się ze \"szkółką\".

    Śmieszek


    2020-02-15 17:04:45

Reklama