Czwartek, 18 Styczeń, Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Warto czytać - felieton Wiesława Mądrzejowskiego

Gdy parę lat temu zaczynałem się bawić w pisanie tych felietonów nie przypuszczałem, że stanie się to zabawą na aż tak długo. Kiedyś te felietoniki były osamotnione, gdzieś tam ulokowane między drugą, a ostatnią stroną. Z maili otrzymywanych od Czytelników wynika, że ktoś to czyta. Zgadza się ze mną albo i nie, ale gotów jest poświęcić kilka minut, aby wirtualnie lub osobiście podyskutować.



To znaczy, że jest jeszcze sporo ludzi, których interesują nie tylko reklamy i opisy pod zdjęciami. Zagorzałych zwolenników mają przecież w gazecie teksty historyczne, rzadsze ostatnio przyrodnicze czy też reportaże o ludziach związanych z miastem i regionem. Od pewnego czasu, muszę przyznać to z pewną nawet dumą, znalazłem się w wyjątkowo godnym towarzystwie.

 

Moje tekściki ukazują się obok felietonów dwóch powszechnie szanowanych duchownych i stanowią jako wypowiedzi ateusza swoisty dla nich kontrapunkt. Przyznam, iż wywołało to już pewną zmianę w moim pisaniu. Świetne językowo teksty sąsiadów na stronie zmuszają do zdecydowanie większej dbałości o jakość wypowiedzi. Od czasu do czasu muszę nawet ugryźć się w język czyli użyć klawisza „delete”, gdy pojawią się na ekranie słowa nazbyt - delikatnie mówiąc - dwuznaczne, których w takim towarzystwie zwyczajnie nie wypada używać.

 

W każdym razie to przyjemność, gdy łamy „mojej” gazety stają się coraz bardziej atrakcyjne, otwarte na różne poglądy. Mam nadzieję, że Czytelnicy to docenią. Przy tej okazji nasuwa mi się pewne odniesienie do przeczytanych ostatnio książek. Jakoś nie mogę się przekonać do tekstów wyświetlanych na ekranie tabletu, co papier to papier. Buszowanie po księgarskich czy bibliotecznych półkach jest dla mnie przygodą porównywalną do spaceru po lesie. Nigdy nie wiadomo, co spotka się za najbliższym drzewem czy odnajdzie na kolejnej ladzie. Tak szerokiej oferty wydawniczej nie pamiętam. Półki się uginają. Gorzej z jakością. Tak jak i w lesie najczęściej można znaleźć grzybki raczej mało przydatne do spożycia chociaż czasem na oko przepiękne. Czasem, szczególnie przy półkach z np. poradnikami, trzeba zmrużyć oczy, aby nie oślepnąć od jaskrawych kolorów okładek.

 

W ubiegłym tygodniu trafiłem w olsztyńskiej tym razem księgarni na dwa godne okazy, które nie wiem jak uda mi się jeszcze ulokować na półkach mojej przepełnionej biblioteki. Książki całkowicie od siebie różne, odnoszące się do zupełnie innych problemów, napisane całkowicie innym językiem. Pierwszy – to „Generałowie”, zbiór wywiadów z dowódcami naszej armii, którzy w ostatnich miesiącach zdjęli mundury. Cztery niezwykłe postacie, różne ze względu na miejsce pełnionej służby punkty odniesienia – oficer liniowy, pilot, logistyk, sztabowiec – dyplomata.

 

Wspólne dwa elementy to doświadczenie bojowe z wojny w Iraku i Afganistanie oraz bardzo krytyczny stosunek do tego, co się obecnie w naszym wojsku dzieje. Oni to wojsko kiedyś pokochali, poświęcili mu całe zawodowe życie. Niewiele ich może przerazić, ale zgadzają się, że polska armia dobrze wypada na defiladach. W porównaniu z ewentualnym przeciwnikiem ginie. Bardzo trudna lektura, gdyż nie chce się wierzyć, że ciesząca się powszechnym szacunkiem armia może zostać tak dokładnie zniszczona. I dla odprężenia „Pypcie na języku”.

 

Świetny wybór felietonów Michała Rusinka. Dzisiaj poważny pan profesor stał się znany jako wieloletni sekretarz noblistki Wisławy Szymborskiej. Co daję się doskonale wyczuć. W dzisiejszych smutnych czasach jego felietony to lekka zabawa słowem, szerzej polszczyzną. Czytając czułem się jak w trakcie nurkowania w ciepłej przeźroczystej wodzie, gdy lekko się kołysząc w słabo odczuwalnych na głębokości falach podziwiam świat słów kolorowych jak koralowe rośliny, błyskotliwych niczym cienie przemykających ryb, czasem trudnych do zidentyfikowania, bo nieznanych w ich nowych znaczeniach. Widać w tych tekstach wpływ byłej chlebodawczyni autora, bliski związek z zaokienną rzeczywistością w lekkiej, zrozumiałej formie. Potwierdza ta książka starą prawdę, że dobrze opowiedziana anegdota niesie wiedzę skuteczniej niż opasły „naukowy” tekst.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)

 





Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Szczytno traci znakomitego sportowca, Bukowiecki wybiera Olsztyn
    Niebawem wybory
    Autor: Michał Szczytno
    2018-01-16 11:50:29
  • Podatkowa zachęta dla przedsiębiorców
    Nie jest to sprawiedliwe... mikro firmy dalej będą płaciły, a większe mogą legalnie nie płacić podatku. Wystarczy firmę "sprzedać" osoba prywatna firmie np. sp. zoo i fikcyjna inwestycja będzie ... Nie podoba mi się pomysł ulgi na lata a nie na kwotę w danym roku. Mam wrażenie, że ten przepis powstał pod firmę w byłym Favoricie...
    Autor: ncccc
    2018-01-15 21:17:58
  • Rekordowe granie w gminie Dźwierzuty
    Najlepsi
    Autor: ja
    2018-01-15 12:58:15
  • Szczytno traci znakomitego sportowca, Bukowiecki wybiera Olsztyn
    Pani Burmistrz twierdzi, że nie zaniedbujemy sportu jeżeli chodzi o finansowanie. Kluby otrzymują z miasta pieniądze, które w dużej części zwracają do kasy miasta za korzystanie z obiektów miejskich jak np, hala Wagnera czy hala w SP 6.
    Autor: Paweł Malec
    2018-01-12 12:51:20
  • Nie żyje Stanisław Wrona
    Uczył mnie geografii, pamiętam do dziś jak mi tłumaczył co to jest łańcuch górski, nie było to łatwe bo mi chłopakowi ze wsi łańcuch kojarzył się z wiązaniem bydła. Spoczywaj w pokoju dobry nauczycielu.
    Autor: jack609
    2018-01-11 09:15:21
  • Szczytno traci znakomitego sportowca, Bukowiecki wybiera Olsztyn
    Z szacunkiem dla urzędników , ale kompletnie nie rozumieją , albo nie chcą rozumieć swojej roli .... Pani Burmistrz to nie Pan Bukowiecki ma chodzić i prosić i składać propozycje " najjaśniejszym " To Pani odpowiada za promocje miasta .............................
    Autor: Romuald Amborski
    2018-01-10 20:32:07
  • Wikariusz w świecie edukowany
    bardzo lubię tego księdza pozdrawiam ;)
    Autor: eustacha
    2018-01-10 18:56:50
  • Martwy pies w budzie, drugi skrajnie wycieńczony na łańcuchu
    To ze na tym są psy to nie znaczy ze wszystkie są zaglodzony była interwencja zgłoszona do weterynarza a proszę nie pisać że wszystakie psy biegali i szukały jedzenie bo ja mam psa i jest wszystko w porządku bo terz sprawdzali ale o tym to nikt nie napisał prawda
    Autor: Mieszkanka rudki
    2018-01-10 07:09:49
  • Nie żyje Stanisław Wrona
    To bardzo smutna wiadomość. Pan Stanisław był moim nauczycielem w podstawówce, później nauczycielem wędkarstwa. Zawsze będę miał go w pamięci jako pogodnego i życzliwego człowieka.
    Autor: Krzysztof Chodkowski
    2018-01-07 20:08:04
  • "Niepodległa Łączy " 100 wydarzeń na 100-lecie Niepodległości
    Tak się zastanawiam, co z tym miastem jest nie tak? Świetny pomysł, inicjatywa a jak czyta się komentarze na fcb to aż kipi znowu od nienawisci. W czym kłopot? Że ktoś inny wpadł na genialny pomysł? Co za różnica ze zieloni, czarni, niebiescy, czy PIS. Ważne ze coś ciekawego, weźcie ludzie w końcu przestańcie się kłócić tylko zróbcie w końcu cos dobrego dla tego miasta powiatu. Wspólnie, bo naprawdę nie mają najmniejszego znaczenia szyldy partyjne...
    Autor: Obserwator
    2018-01-07 13:14:58