Poniedziałek, 25 Czerwiec, Imieniny: Danuty, Jana, Janiny -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Praktyczne świętowanie ratownicze

Doroczne Święto Ratownictwa Medycznego, przypadające na 13 października, siedmiu szczycieńskich ratowników obchodziło w Krakowie. Pomniejsze uroczystości odbywały się też na szczeblu powiatowym czy wojewódzkim.



- W Krakowie od pięciu lat organizowane jest Ogólnopolskie Sympozjum Ratowników Medycznych. I jest to forma uczczenia naszego święta – mówi Grzegorz Achremczyk, koordynator szczycieńskiego pogotowia. - W każdym z nich, jak dotąd, delegacja ze Szczytna uczestniczyła.

Poza rozrywkowymi (ubocznymi) elementami krakowskie świętowanie to spotkania i konferencje z udziałem nie tylko ratowników, ale i całej krajowej czołówki naukowo-medycznej. - Tegoroczne główne hasło brzmiało: „Kierunek – praktyka”. Jego myślą przewodnią było to, że ratownictwo medyczne wymaga ciągłego doskonalenia i rozwoju, zarówno w sferze teoretycznej, jak i praktycznej. Wiele się też mówiło o promocji pierwszej pomocy w społeczeństwie, poczynając już wręcz od dzieci w przedszkolu – podkreśla Achremczyk.

Umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, to zagadnienie, które – można by powiedzieć – stało się ostatnio bardzo „modne”.

- Bo jest to konieczne. Naprawdę pod tym względem, mimo realizowania wielu programów, warsztatów i szkoleń, wciąż jeszcze panuje powszechna niemal niewiedza – twierdzi Grzegorz. - Tu nie chodzi o umiejętności szczególne, ale takie najbardziej podstawowe, od których często ludzkie życie zależy. Dlatego np. w Szczytnie uczymy już dzieci. Przecież nie tego, jak złożyć złamaną kończynę, ale tego, jak się zachować, gdzie zadzwonić, co mówić. Te elementy powinny być u każdego tak wpojone, by działał odruchowo. U nas wciąż wielu osobom, świadkom jakichś wydarzeń krytycznych, tych odruchów brakuje, brakuje podstawowej wiedzy.

Ratownicy medyczni muszą natomiast posiadać wiedzę specjalistyczną i to, wydawałoby się najdziwniejszą czy też... na wyrost. - Musimy być przygotowani na każdą okoliczność i każda ewentualność – podkreśla koordynator. - Dlatego między innymi, podczas sympozjum w Krakowie, mieliśmy zajęcia praktyczne na wypadek ataku terrorystycznego czy katastrofy lotniczej.

I taki jest właśnie walor krakowskiego świętowania. To okazja, by znacznie podnieść swoją wiedzę i umiejętności, co zresztą w przypadku ratowników jest wręcz ustawowym wymogiem. Ratownicy medyczni w każdym pięcioleciu pracy muszą odbyć określoną liczbę różnych szkoleń.

- Niestety, ukłon ze strony pracodawców sprowadza się jedynie do tego, że na czas kursu otrzymujemy urlop szkolny. Wszystkie koszty dokształcania musimy pokrywać z własnej kieszeni - zupełnie nieświątecznie konkluduje Grzegorz Achremczyk.

Ratownicy medyczni to zapewne też jedyna bądź jedna z bardzo nielicznych grup zawodowych tzw. „budżetówki”, której święto dostrzegają tylko oni sami. - Ja już nawet nie mówię o jakichś nagrodowych gratyfikacjach finansowych, jak to jest w zwyczaju w przypadku nauczycieli, urzędników, policjantów czy strażaków. Ale pewnie byłoby nam co najmniej miło, gdybyśmy zostali zaproszeni na nieco bardziej oficjalne spotkanie z władzami, chociażby lokalnymi, by ktoś się zainteresował naszą pracą, potrzebami... - przyznaje Grzegorz.

 

Wobec tego braku, spróbujmy chociaż trochę uhonorować naszych rodzimych ratowników medycznych. Przede wszystkim należy podkreślić to, że bardzo wysokie wymagania edukacyjne (na poziomie wyższych uczelni), jakie są ratownikom stawiane powodują, że posiadają oni niebagatelną wiedzę. Ta – w tej grupie zawodowej – stawia polskich ratowników na czele europejskiego ratownictwa. W porównaniu z innymi krajami, np. Wielką Brytanią, poziom wiedzy daje tez naszym ratownikom o wiele więcej medycznych uprawnień. Inaczej mówiąc, mogą oni wykonywać szereg zabiegów, badań czy też np. dysponować sporo już różnych leków bez wcześniejszego polecenia lekarza.

- Ale trzeba też dodać, że, chociaż w tym względzie do czołówki nam sporo brakuje, to jednak mamy znacznie lepsze warunki i możliwości pracy niż szereg innych ratowników – uzupełnia Grzegorz Achremczyk.

- Byłem niedawno w Erewaniu i odwiedziłem tamtejsze pogotowie. Ich podstawowym wyposażeniem jest torba medyczna i nosze. Pokazałem na zdjęciach, jak są wyposażone nasze karetki, to przeżyli szok. Można by więc podsumować, że w Polsce naprawdę bardzo wiele zmieniło się na plus w odniesieniu do pogotowia ratunkowego. Decydenci rozumieją doskonale, jak ważne są karetki, jak ważne jest ich wyposażenie w najnowocześniejszy sprzęt. Jak doczekam czasu, że pojmą także i to, jak ważni są też ludzie, czyli ratownicy medyczni, to już nie będę chyba na nic więcej narzekał.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Do "Poirytowanej" Szanowna Pani - do osoby chorej na raka aby zrobić zastrzyk powinna przyjechać pielęgniarka z hospicjum a nie ZRM. Pogotowie powinno wyjeżdzać tylko do stanów nagłych a nie przewlekłych czy termalnych.
    Autor: Obserwator
    2018-06-24 11:21:58
  • Dbają o mazurskie cmentarze w naszym powiecie (zdjęcia)
    Tak trzymać. Należy szanować przeszłość regionu. Bez korzeni każda roślina uschnie. Człowiek też nie jest wyjątkiem.
    Autor: Bienschen
    2018-06-23 18:14:09
  • Brutalny napad na kobietę w centrum Szczytna
    Oby zdechł w kiciu
    Autor: 12345
    2018-06-23 12:13:38
  • Wygrał ponad milion złotych w Multi Multi
    A gdzie kupił kupon. Która to kolektura ?
    Autor: Borys
    2018-06-22 17:47:56
  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Ze słucham 4 karetki przez 24 godziny na dobę?no ciekawe. Gdy dzwoniłam w maju po 22 po karetkę odmówili przyjazdu ponieważ jedyna karetka która dysponowali wyjechała w teren . więc gdzie były pozostałe 3 ? W ogóle jakim prawem karetki odmawiają pomocy potrzebującym? np. ludziom chorym na raka . To wola o pomstę do nieba . Jak taka osoba może zrobić sobie zastrzyk z morfiny. Ja się pytam jak ? Przecież w domu nie mogą mieć takich zastrzykow a zlecenie na zrobienie iniekcji jest. Wówczas pamiętnego wieczoru osobiście odebrałam dr. Falkowskiego ze szpitala z opieki nocnej i zawiozlam do potrzebującej osoby. Doktor Falkowski wspaniały człowiek nie odmówił pomocy . Przyjął pacjenta do końca zlecił co trzeba i wychodząc ze mną przeprosil pacjentów na korytarzu . Do samej pacjentki podszedł z dużym szacunkiem . Podał zastrzyk, przepisał dodatkowe leki i wychodząc życzył szybkiego ustania bólu oraz powiedział że jest do dyspozycji tego wieczora i nocy. Odwiezlismy Doktora do szpitala . Pacjentka po minięciu bólu zasnęła spokojnie i przespała całą noc . Takich lekarzy trzeba w Szczytnie . Którzy szanują pacjenta i spieszą z pomocą. bo co nie którzy to zapomnieli przysięgę lekarską która składali.
    Autor: Poirytowana
    2018-06-22 16:40:31
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Pierwsze co trzeba zrobić , to dać warunki do zakładania firm prywatnych i tych małych. Co z tego , że są markety , gdzie ludzie zarabiają 1500-2000 zł. Ile już małych sklepików i firemek otworzono w tym grajdole. Po 3-5 miesiącach się zamykają. W puszczone zostały markety, i mamy biedę .Co z tego ,że jest praca, za którą ludzie klepią biedę. Mamy zalany rynek dodatkowo Chińczykiem. Do tego Szczytno to miasto "zagłębie" ciucholandów. Szkolnictwo leży, bo dyrektorzy boją się wychylać, bo burmistrz ich "odstrzeli " z ciepłej posady. Do tego nagradzanie uczniów , jest w zależności , właśnie, od czego? Kogo znam. Ale może praktycznie. Mamy miasto i okolica, liczy może 30 tyś osób. Duża ilość to starzy ludzie z niskimi emeryturami, lub byli zomowcy i żołnierze z PRL. Do tego dzieci i kobiety, nie pracujące. Większość pracuje za najniższą krajową u ludzi co mają swoje firmy. Z założenia jest tak, że płacą jak najniżej, bo potrzebuje na nowe BMW lub Mercedesa. Taka wiejska mentalność dorobkiewicza. Do tego lekarze co przyjmują prywatnie i za pieniądze podatnika, mają prywatne zaplecze w szpitalu w Szczytnie. Gdzie , ogólnie się nie leczy, tylko zabija się pacjenta , podawanymi im lekami. Za które dostają bonus od korporacji medycznych. Taki szpital doświadczalny. Nie mówiąc o największym specjaliście , chyba nie w ginekologi, mieszkającym na konopnickiej. Można powiedzieć, że ogólnie miasto i okolica jest w rękach kilku gangów miejscowych. Od gangu co posiada większość nieruchomości w swoich rękach, od gangu lekarzy, co mają monopol na rynku , sprzedaży "dragów" dla pacjentów. Gangi powiązane politycznie, gangi w zależności od stanowiska urzędniczego, więc żyjący na koszt podatników. Wszyscy żyją bardzo dobrze i nawet nie wiedzą z kont znajdują się u nich na koncie pieniądze co miesiąc. Ogólnie od punktu siedzenia, jest punkt widzenia. Patrząc z perspektywy na miasto, to leży i kwiczy. Niech każdy zada sobie pytanie i sobie wyobrazi, że nie mieszka w Szczytnie. A pytanie jest takie, dlaczego chciałbym przyjechać do Szczytna lub w nim zamieszkać? Bo dla osoby ,która ma ustawione życie na dobrym poziomie w Szczytnie, to prawdo podobnie będzie super. Jak to mówią człowiek bogaty i z układami, nie zrozumie ludzie potrzebujących. Ponieważ , jego dochody wysokie ,są wynikiem zaniżania dochodów biednym.
    Autor: Andi
    2018-06-22 15:13:18
  • Wiara w ludzi ratuje życie
    Ja również życzę dużo siły i wiary w ludzi chociaż z własnego doświadczenia zauważyłam że w naszym Szczytnie pomaga się tylko intetesownie. Przykre to ale prawdziwe. Media i władze prawie wogole nie są zainteresowane tym czego potrzebują mieszkańcy ehhh. Życzę dla żony powrotu do zdrowia i jestem z wami całym sercem.
    Autor: Gosia
    2018-06-22 09:28:27
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Aż mi się buźka uśmiechnęła???? Trzymam mocno kciuki????
    Autor: Anna
    2018-06-21 23:39:08
  • Gdy bliski nie chce już żyć... możemy temu zapobiec (rozmowa "Tygodnika")
    w rozmowie z bliską mi osobą dowiedziałem się że ma myśli samobójcze kilka miesięcy później już nie żyła nie wiedziałem co z tym zrobić
    Autor: x80
    2018-06-21 21:02:09
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Wydaje mi się, że pora na kogoś "świeżego". Nasza scena polityczna od wielu lat jest zdominowana przez te same osoby. Wielkie obietnice i przedstawianie świetlanych perspektyw, a potem "kicha". Chciałem ale nie wyszło , bo to albo tamto. Pomysł z Innopolice jest podobny do pomysłów asystenta Pani Wójt ze Świętajna- przypomnę: fabryka większa od wielbarskiej Ikei, lotnisko itp. Zostałem wybrany a potem aby do końca kadencji dotrwać. Zbliża się koniec kadencji samorządów- zobaczycie jaka epidemia opanuje ratusz. Większość naszych decydentów wyląduje na zwolnieniach lekarskich. Według mnie radni nie powinni otrzymywać żadnych pieniążków, ewentualnie jakiś ryczałt za czas faktycznie spędzony na posiedzeniach. Diety zryczałtowane to przekupywanie radnych, w ten sposób tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji.
    Autor: dr
    2018-06-21 20:00:39