Sobota, 20 Styczeń, Imieniny: Fabioli, Miły, Sebastiana -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Praktyczne świętowanie ratownicze

Doroczne Święto Ratownictwa Medycznego, przypadające na 13 października, siedmiu szczycieńskich ratowników obchodziło w Krakowie. Pomniejsze uroczystości odbywały się też na szczeblu powiatowym czy wojewódzkim.



- W Krakowie od pięciu lat organizowane jest Ogólnopolskie Sympozjum Ratowników Medycznych. I jest to forma uczczenia naszego święta – mówi Grzegorz Achremczyk, koordynator szczycieńskiego pogotowia. - W każdym z nich, jak dotąd, delegacja ze Szczytna uczestniczyła.

Poza rozrywkowymi (ubocznymi) elementami krakowskie świętowanie to spotkania i konferencje z udziałem nie tylko ratowników, ale i całej krajowej czołówki naukowo-medycznej. - Tegoroczne główne hasło brzmiało: „Kierunek – praktyka”. Jego myślą przewodnią było to, że ratownictwo medyczne wymaga ciągłego doskonalenia i rozwoju, zarówno w sferze teoretycznej, jak i praktycznej. Wiele się też mówiło o promocji pierwszej pomocy w społeczeństwie, poczynając już wręcz od dzieci w przedszkolu – podkreśla Achremczyk.

Umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, to zagadnienie, które – można by powiedzieć – stało się ostatnio bardzo „modne”.

- Bo jest to konieczne. Naprawdę pod tym względem, mimo realizowania wielu programów, warsztatów i szkoleń, wciąż jeszcze panuje powszechna niemal niewiedza – twierdzi Grzegorz. - Tu nie chodzi o umiejętności szczególne, ale takie najbardziej podstawowe, od których często ludzkie życie zależy. Dlatego np. w Szczytnie uczymy już dzieci. Przecież nie tego, jak złożyć złamaną kończynę, ale tego, jak się zachować, gdzie zadzwonić, co mówić. Te elementy powinny być u każdego tak wpojone, by działał odruchowo. U nas wciąż wielu osobom, świadkom jakichś wydarzeń krytycznych, tych odruchów brakuje, brakuje podstawowej wiedzy.

Ratownicy medyczni muszą natomiast posiadać wiedzę specjalistyczną i to, wydawałoby się najdziwniejszą czy też... na wyrost. - Musimy być przygotowani na każdą okoliczność i każda ewentualność – podkreśla koordynator. - Dlatego między innymi, podczas sympozjum w Krakowie, mieliśmy zajęcia praktyczne na wypadek ataku terrorystycznego czy katastrofy lotniczej.

I taki jest właśnie walor krakowskiego świętowania. To okazja, by znacznie podnieść swoją wiedzę i umiejętności, co zresztą w przypadku ratowników jest wręcz ustawowym wymogiem. Ratownicy medyczni w każdym pięcioleciu pracy muszą odbyć określoną liczbę różnych szkoleń.

- Niestety, ukłon ze strony pracodawców sprowadza się jedynie do tego, że na czas kursu otrzymujemy urlop szkolny. Wszystkie koszty dokształcania musimy pokrywać z własnej kieszeni - zupełnie nieświątecznie konkluduje Grzegorz Achremczyk.

Ratownicy medyczni to zapewne też jedyna bądź jedna z bardzo nielicznych grup zawodowych tzw. „budżetówki”, której święto dostrzegają tylko oni sami. - Ja już nawet nie mówię o jakichś nagrodowych gratyfikacjach finansowych, jak to jest w zwyczaju w przypadku nauczycieli, urzędników, policjantów czy strażaków. Ale pewnie byłoby nam co najmniej miło, gdybyśmy zostali zaproszeni na nieco bardziej oficjalne spotkanie z władzami, chociażby lokalnymi, by ktoś się zainteresował naszą pracą, potrzebami... - przyznaje Grzegorz.

 

Wobec tego braku, spróbujmy chociaż trochę uhonorować naszych rodzimych ratowników medycznych. Przede wszystkim należy podkreślić to, że bardzo wysokie wymagania edukacyjne (na poziomie wyższych uczelni), jakie są ratownikom stawiane powodują, że posiadają oni niebagatelną wiedzę. Ta – w tej grupie zawodowej – stawia polskich ratowników na czele europejskiego ratownictwa. W porównaniu z innymi krajami, np. Wielką Brytanią, poziom wiedzy daje tez naszym ratownikom o wiele więcej medycznych uprawnień. Inaczej mówiąc, mogą oni wykonywać szereg zabiegów, badań czy też np. dysponować sporo już różnych leków bez wcześniejszego polecenia lekarza.

- Ale trzeba też dodać, że, chociaż w tym względzie do czołówki nam sporo brakuje, to jednak mamy znacznie lepsze warunki i możliwości pracy niż szereg innych ratowników – uzupełnia Grzegorz Achremczyk.

- Byłem niedawno w Erewaniu i odwiedziłem tamtejsze pogotowie. Ich podstawowym wyposażeniem jest torba medyczna i nosze. Pokazałem na zdjęciach, jak są wyposażone nasze karetki, to przeżyli szok. Można by więc podsumować, że w Polsce naprawdę bardzo wiele zmieniło się na plus w odniesieniu do pogotowia ratunkowego. Decydenci rozumieją doskonale, jak ważne są karetki, jak ważne jest ich wyposażenie w najnowocześniejszy sprzęt. Jak doczekam czasu, że pojmą także i to, jak ważni są też ludzie, czyli ratownicy medyczni, to już nie będę chyba na nic więcej narzekał.



Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Dostawczy fiat potrącił 79-letnią kobietę na ulicy Piłsudskiego
    Prawdą jest że ta Pani przechodziła w miejscu niedozwolonym, ale prawdą jest również że jest tam bardzo słabe oświetlenie.
    Autor: Kierowca
    2018-01-19 12:24:56
  • Radni rżną własną gminę?
    A ile Kołakowska zapłaciła za ten artykuł?
    Autor: Izabala
    2018-01-18 16:57:17
  • Szczytno traci znakomitego sportowca, Bukowiecki wybiera Olsztyn
    Niebawem wybory
    Autor: Michał Szczytno
    2018-01-16 11:50:29
  • Podatkowa zachęta dla przedsiębiorców
    Nie jest to sprawiedliwe... mikro firmy dalej będą płaciły, a większe mogą legalnie nie płacić podatku. Wystarczy firmę "sprzedać" osoba prywatna firmie np. sp. zoo i fikcyjna inwestycja będzie ... Nie podoba mi się pomysł ulgi na lata a nie na kwotę w danym roku. Mam wrażenie, że ten przepis powstał pod firmę w byłym Favoricie...
    Autor: ncccc
    2018-01-15 21:17:58
  • Rekordowe granie w gminie Dźwierzuty
    Najlepsi
    Autor: ja
    2018-01-15 12:58:15
  • Szczytno traci znakomitego sportowca, Bukowiecki wybiera Olsztyn
    Pani Burmistrz twierdzi, że nie zaniedbujemy sportu jeżeli chodzi o finansowanie. Kluby otrzymują z miasta pieniądze, które w dużej części zwracają do kasy miasta za korzystanie z obiektów miejskich jak np, hala Wagnera czy hala w SP 6.
    Autor: Paweł Malec
    2018-01-12 12:51:20
  • Nie żyje Stanisław Wrona
    Uczył mnie geografii, pamiętam do dziś jak mi tłumaczył co to jest łańcuch górski, nie było to łatwe bo mi chłopakowi ze wsi łańcuch kojarzył się z wiązaniem bydła. Spoczywaj w pokoju dobry nauczycielu.
    Autor: jack609
    2018-01-11 09:15:21
  • Szczytno traci znakomitego sportowca, Bukowiecki wybiera Olsztyn
    Z szacunkiem dla urzędników , ale kompletnie nie rozumieją , albo nie chcą rozumieć swojej roli .... Pani Burmistrz to nie Pan Bukowiecki ma chodzić i prosić i składać propozycje " najjaśniejszym " To Pani odpowiada za promocje miasta .............................
    Autor: Romuald Amborski
    2018-01-10 20:32:07
  • Wikariusz w świecie edukowany
    bardzo lubię tego księdza pozdrawiam ;)
    Autor: eustacha
    2018-01-10 18:56:50
  • Martwy pies w budzie, drugi skrajnie wycieńczony na łańcuchu
    To ze na tym są psy to nie znaczy ze wszystkie są zaglodzony była interwencja zgłoszona do weterynarza a proszę nie pisać że wszystakie psy biegali i szukały jedzenie bo ja mam psa i jest wszystko w porządku bo terz sprawdzali ale o tym to nikt nie napisał prawda
    Autor: Mieszkanka rudki
    2018-01-10 07:09:49