Niedziela, 24 Marzec, Imieniny: Feliksa, Konrada, Zbysławy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Gmina daleka od zaorania


Czesław Wierzuk swoją gminę Dźwierzuty zna od podszewki. Nie może, a z pewnością nie powinno być inaczej, skoro rządził nią w sumie blisko 30 lat. Wcześniej jako naczelnik, a jako wójt – aż pięć kadencji, chociaż przerywanych. Raz z urzędowej funkcji wyeliminował go Tadeusz Frączek, a obecnie – Marianna Szydlik.



Kampania wyborcza niebawem ruszy. Niewątpliwie w stosunku do obecnych władz najbardziej krytycznie są usposobieni ci, którzy tę władzę dzierżyli wcześniej. Z racji własnych wcześniejszych funkcji powinni oni znać dobrze swoją gminę i jej potrzeby. Co oceniają źle? A może coś dobrze? Jakimi kryteriami się kierują? To pytania, które zamierzamy zadać byłym wójtom i burmistrzom. Dziś rozmawiamy z Czesławem Wierzukiem, byłym wójtem gminy Dźwierzuty.

 

W opinii obecnej wójt gmina jest bardzo zaniedbana i na jej barkach spoczywa wykonanie wszystkiego, co potrzebne, bo właściwie nie ma prawie nic...

 

Gdy ktoś nie wie, jak było, to „dorabia ideologię”. Jak zaczynałem swoją działalność w gminie, wodociąg był tylko w dwóch wsiach: w Dźwierzutach i w Targowie. Za poprzedniego ustroju do dwóch czy trzech udało się wodę doprowadzić, w latach 80. cała gmina objęta była szeroko zakrojoną melioracją...

 

Ale to było pod rządami innej rzeczywistości, inaczej wówczas wyglądały zasady inwestowania w gminach...

 

Owszem, co nie znaczy, że to się samo robiło. W wielu sferach było znacznie trudniej niż obecnie. O każdą inwestycję trzeba było mocno zabiegać, bo decyzje nie zapadały w gminach, ale w innych miejscach. Samorządność to zupełnie zmieniła, oczywiście na lepsze. Poczynając od 1990 roku to, co było robione w gminach, zależało już wyłącznie od decyzji oddolnych. Jedynym mankamentem, który był od początku i wbrew pozorom niewiele się zmienił – to pieniądze czy raczej ich niedosyt. A mimo to obecnie w całej gminie są już wodociągi, może poza sporadycznymi, pojedynczymi gospodarstwami, a 70% miejscowości jest też skanalizowanych. Niebagatelną część tych inwestycji wykonaliśmy z udziałem środków unijnych.

Np. dzięki uczestnictwu w projekcie Fundacji Wielkich Jezior Mazurskich w gminie powstało 76 km sieci kanalizacyjnej i zmodernizowana została, a właściwie zbudowana niemal od nowa oczyszczalnia ścieków. W poprzedniej kadencji powstało sześć nowych świetlic gminnych, przebudowane też zostały dwie strażnice OSP.


Przy współpracy z powiatem prawie we wszystkich miejscowościach zbudowane zostały chodniki. W sumie około wykonanych zostało około 120 zadań inwestycyjnych, większych czy mniejszych. I z tego chociażby powodu trudno mi się pogodzić z opinią, że w gminie nic nie zostało zrobione. Z tego zakresu obecnie modernizowane są hydrofornie, ale nie wspomina się o tym, że były to zadania zaplanowane do realizacji już w poprzedniej kadencji.

 

W ocenie obecnej wójt największa dolegliwość w gminie stanowią drogi. Że ich stan jest fatalny i w tym względzie są największe zaniedbania...

 

Może chodzi o drogi gruntowe? Jest takich kilka, na budowę drogi Szczepankowo – Dąb została przygotowana dokumentacja, wcześniej musieliśmy wykupić trochę gruntów na jej poszerzenie. Kontynuacji tych działań nie ma. Dokumentację na drogę Gisiel – Rutkowo – Popowa Wola obecnie przygotowuje samorząd powiatowy. Ale czy ta droga zostanie zbudowana – trudno mi powiedzieć, bo nawet jeśli jakaś droga jest powiatowa, to inicjatywa dotycząca budowy czy naprawy zwykle pochodzi od samorządu gminnego, który zresztą po części takie zadanie finansuje.

Nie sądzę, by wójt Szydlik miała podstawy chełpić się budową drogi z Dźwierzut do Małszewka, która była jednocześnie budowana od strony Pasymia do Grzegrzółek (w tym roku powiat wybuduje resztę). Prawda jest bowiem taka, że Dźwierzuty nie chciały tej drogi. Wójt była przeciwna.


I trzeba było sporo zachodu ze strony samorządu powiatowego, by w końcu gmina dała się przekonać. I jedyne, co zrobiła, to dołożyła do tej budowy około pół miliona złotych. Wszystkie czynności przy tej budowie, łącznie z pozyskaniem niebagatelnych środków z RPO wykonał powiat. Inaczej było z pasymskim odcinkiem tej samej drogi. Tam samorząd gminny i burmistrz Łachmański nie mieli żadnych wątpliwości i bardzo aktywnie włączyli się w całe przedsięwzięcie.


 

Ale gmina pozyskuje jakieś środki z zewnątrz...

 

Można tak uznać. Ale czasem wystarczy nie powiedzieć całej prawdy, by wyszło małe kłamstwo. Na przykład Dźwierzuty w tej kadencji otrzymały 1,7 mln zł, o których mówi się jako o środkach pozyskanych z zewnątrz. W rzeczywistości jest to zwrot środków po rozliczeniu kosztów inwestycji wykonanych w ubiegłej kadencji, tych, o których mówiłem: kanalizacji i oczyszczalni ścieków. No i nie mówi się na przykład o tych pieniądzach, z których pozyskania zrezygnowano z niezrozumiałych dla mnie powodów. Na przykład dość zaawansowane były działania związane z uzyskaniem 500 tys. euro na fotowoltaikę, ale ich nie kontynuowano.

 

Jakieś pozytywy jednak chyba są?

 

Dla mnie osobiście takie, że choć przez pierwsze dwa lata często zawiadamiano prokuraturę o nieprawidłowościach, jakie miałem niby spowodować, to żaden zarzut nie został potwierdzony. Oczywiście coś zostało zrobione: plaża nad jeziorem, do którego odprowadzana jest woda z oczyszczalni, zmiana kierownictwa w GOK jest pozytywna, znacznie więcej i ciekawiej się dzieje. Dokończony został park nad Dźwierzutką, chociaż budził początkowo mnóstwo emocji, ale po prawdzie to do dokończenia już niewiele było. To oczywiste, że jakieś działania się toczą, jakieś inwestycje są robione, bo przecież inaczej się nie da. No i świadczy o tym także zwiększone, chyba do 7 mln, zadłużenie gminy. Z własnego doświadczenia, a przecież mam niebagatelne, wiem, że nie da się nic nie robić. Tyle że działania różnią się zasięgiem i skalą trudności. Dla mnie wyzwaniem byłaby inwestycja np. o wartości 20 mln, a takie za 100 czy 200 tysięcy, czy nawet za milion, to już rutyna, o takich „drobnych” nawet się nie pamięta. Może dlatego trochę trudno mi wymienić jakąś inwestycję tej kadencji, która byłaby bardzo znacząca. Ale oczywiście, gmina inwestowała.

 

Wybory za pasem. Zamierza pan wrócić na tak długo zajmowany fotel?

 

W polityce nigdy się nie mówi „nie”.

 

Ale jak wskazują przykłady nawet nieodległe, z naszych gmin, większe korzyści wyborcze mają ci, którzy mówią o sobie, że są samorządowcami, a nie politykami...

 

Od blisko 40 lat jestem członkiem PSL. Do żadnej innej partii nie należałem, żadnej nowej nie szukam, więc z racji członkostwa partyjnego jestem politykiem. Ale polityka – to bardzo pojemne słowo, w które, jak do worka, wrzuca się teraz co tylko się da. Jako wójt, przez 20 lat na pewno byłem samorządowcem. Właściwie cały czas jestem, jako radny powiatowy i członek Zarządu Powiatu. Prywatnie – jestem rolnikiem. Która rola jest dla mnie najważniejsza? Wszystkie ważne, byle każdą z tych ról pełnić możliwie dobrze. Nie znaczy to, że wszystko zawsze się uda. Ale trzeba się starać, próbować nawet popełniając błędy, nie bać się ryzyka i – po prostu pracować.



Komentarze do artykułu

mieszkanka

Jedno temu panu trzeba przyznać,ze przywiązany do stołka jak mało kto.

ona

Ten pan przez 30 lat cudów nie dokonał.I startować nie powinien niech zajmie się poezją dla gminy będzie lepiej.

Napisz


Komentarze

  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    Jak wspomniano w artykule, ospa jest chorobą, która osłabia układ odpornościowy. Stąd wyższe ryzyko zgonu. Acyklowiru nie podaje się w celu zapobieganiu powikłań wszystkim dzieciom jak leci, bo efekt może być jak przy antybiotykach. Wirus może zmutować i acyklowir przestanie działać, a więc dzieciaki przewlekle chore (z osłabionym układem odpornościowym) będą bez szans (bo acyklowir nie zadziała). Nie ma więc co wieszać psów na lekarzach. Jedna osoba na 100 tyś chorujących na ospę ma ciężkie powikłania i tyle. Nie mieli szczęścia do statystyk biedni ludzie. Pozostaje tylko współczuć
    Autor: Esme
    2019-03-24 00:56:38
  • Rowerowa ścieżka „zarasta”... przetargami
    O jakiej ścieżce jest mówione - jeżeli na trasie Kiejkuty Jabłonka, ten odcinek jest już zasypany. Bo w tym miejscu powstał droga z Kiejkut do Orżyn !!!
    Autor: takisobie
    2019-03-23 13:06:08
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    To są choroby wieku dziedziecego co nie znaczy,ze przechodzi się je łagodnie. Zdarza się raz na 10 tys. zgon spowodowany powikłaniami. Dlatego należy się szczepic.dzieci i siebie!
    Autor: Nuna
    2019-03-23 12:19:35
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    szkoda dziewczynki pochylmy czoła nad zmarłym dzieckiem spoczywaj w pokoju aniołku!!!
    Autor: tom
    2019-03-23 07:29:19
  • Ogień nie zna się na zegarku
    do Ktosika . Czyli twoim tokiem rozumowani to mieszkańcy i postronne osoby miały zająć się gaszeniem tego samochodu . Jeżeli byłbyś na miejscu to byś wiedział że osoby postronne wraz z właścicielem sklepu próbowały ugasić samochód lecz mimo użycia kilku gaśnic nie udało się to . Potem nie można było nic zrobić tylko patrzeć na palący się samochód . To po co nam ta straż skoro nie wypełniają swoich obowiązków
    Autor: Grzesiek
    2019-03-22 10:45:29
  • Życie po 16 – felieton Romana Żokowskiego
    Dobrze, że Dunajcy mają sklep do 18 to mogę zakupy po drodze z pracy zrobić inaczej chyba musiałabym do Biedronki latać. Pasym to od kilku lat miasto emerytów.
    Autor: ina
    2019-03-22 10:27:31
  • Życie po 16 – felieton Romana Żokowskiego
    Brawo! Nie wiedziałem Romku że z Ciebie taki zdolny felietonista. Pozdrawiam
    Autor: Sebastian T.
    2019-03-22 05:31:55
  • Kadeci „Wiktorii” ukarani za... brak pieniędzy
    Pozwalam sobie zacytować informacje z konkurencyjnego periodyku tj. \"Kurek Mazurski\" Cyt. 16.01.2019; \" W poniedziałek burmistrz Szczytna wydał zarządzenie dotyczące podziału dotacji dla organizacji pozarządowych na realizację zadań publicznych. Podobnie jak w latach ubiegłych, najwięcej środków z samorządowego budżetu zostanie przeznaczonych na sportowe szkolenie dzieci i młodzieży – łącznie 230 tys. zł. Z tego, co także nie jest wielkim zaskoczeniem, 79 tys. zł otrzyma klub piłkarski SKS Szczytno \" Ps. Nie znalazłem niestety wybitniejszych osiągnięć naszych lokalnych kopaczy piłki nożnej ? I to jest dysproporcja budżetu ...
    Autor: Frustrat
    2019-03-21 21:10:57
  • Pierwszy piec z dotacją
    To Mańkowski opiera się na tym co burmistrz miasta Danuta Górską stworzyła. Minęło już 5 miesięcy rządów Pana Mańkowskiego z Pslem i poza jego dochodem rzędu 60.000 zł nic się nie zmieniło i nic się nie dzieje.
    Autor: Rafal
    2019-03-21 18:18:05
  • Kadeci „Wiktorii” ukarani za... brak pieniędzy
    I tutaj najlepiej widać jak zarządzane jest miasta. Drużyna która od jakiegoś czasu robi duże postępy dostaje 9 tysięcy złotych? Przecież to jest jakiś żart. Część lokalnych polityków ma większe pensje miesięczne. W Szczytnie nigdy nie będzie sukcesów, bo poza kilkoma pasjonatami to miasto zdycha powolną śmiercią. Lansować się przed kamerami, cykać foty na zawodach sportowych, ale nic nie zrobić gdy rzeczywiście potrzeba interwencji. Wstyd.
    Autor: Szczytniak
    2019-03-21 14:20:47