Środa, 12 Grudzień, Imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Gmina daleka od zaorania


Czesław Wierzuk swoją gminę Dźwierzuty zna od podszewki. Nie może, a z pewnością nie powinno być inaczej, skoro rządził nią w sumie blisko 30 lat. Wcześniej jako naczelnik, a jako wójt – aż pięć kadencji, chociaż przerywanych. Raz z urzędowej funkcji wyeliminował go Tadeusz Frączek, a obecnie – Marianna Szydlik.



Kampania wyborcza niebawem ruszy. Niewątpliwie w stosunku do obecnych władz najbardziej krytycznie są usposobieni ci, którzy tę władzę dzierżyli wcześniej. Z racji własnych wcześniejszych funkcji powinni oni znać dobrze swoją gminę i jej potrzeby. Co oceniają źle? A może coś dobrze? Jakimi kryteriami się kierują? To pytania, które zamierzamy zadać byłym wójtom i burmistrzom. Dziś rozmawiamy z Czesławem Wierzukiem, byłym wójtem gminy Dźwierzuty.

 

W opinii obecnej wójt gmina jest bardzo zaniedbana i na jej barkach spoczywa wykonanie wszystkiego, co potrzebne, bo właściwie nie ma prawie nic...

 

Gdy ktoś nie wie, jak było, to „dorabia ideologię”. Jak zaczynałem swoją działalność w gminie, wodociąg był tylko w dwóch wsiach: w Dźwierzutach i w Targowie. Za poprzedniego ustroju do dwóch czy trzech udało się wodę doprowadzić, w latach 80. cała gmina objęta była szeroko zakrojoną melioracją...

 

Ale to było pod rządami innej rzeczywistości, inaczej wówczas wyglądały zasady inwestowania w gminach...

 

Owszem, co nie znaczy, że to się samo robiło. W wielu sferach było znacznie trudniej niż obecnie. O każdą inwestycję trzeba było mocno zabiegać, bo decyzje nie zapadały w gminach, ale w innych miejscach. Samorządność to zupełnie zmieniła, oczywiście na lepsze. Poczynając od 1990 roku to, co było robione w gminach, zależało już wyłącznie od decyzji oddolnych. Jedynym mankamentem, który był od początku i wbrew pozorom niewiele się zmienił – to pieniądze czy raczej ich niedosyt. A mimo to obecnie w całej gminie są już wodociągi, może poza sporadycznymi, pojedynczymi gospodarstwami, a 70% miejscowości jest też skanalizowanych. Niebagatelną część tych inwestycji wykonaliśmy z udziałem środków unijnych.

Np. dzięki uczestnictwu w projekcie Fundacji Wielkich Jezior Mazurskich w gminie powstało 76 km sieci kanalizacyjnej i zmodernizowana została, a właściwie zbudowana niemal od nowa oczyszczalnia ścieków. W poprzedniej kadencji powstało sześć nowych świetlic gminnych, przebudowane też zostały dwie strażnice OSP.


Przy współpracy z powiatem prawie we wszystkich miejscowościach zbudowane zostały chodniki. W sumie około wykonanych zostało około 120 zadań inwestycyjnych, większych czy mniejszych. I z tego chociażby powodu trudno mi się pogodzić z opinią, że w gminie nic nie zostało zrobione. Z tego zakresu obecnie modernizowane są hydrofornie, ale nie wspomina się o tym, że były to zadania zaplanowane do realizacji już w poprzedniej kadencji.

 

W ocenie obecnej wójt największa dolegliwość w gminie stanowią drogi. Że ich stan jest fatalny i w tym względzie są największe zaniedbania...

 

Może chodzi o drogi gruntowe? Jest takich kilka, na budowę drogi Szczepankowo – Dąb została przygotowana dokumentacja, wcześniej musieliśmy wykupić trochę gruntów na jej poszerzenie. Kontynuacji tych działań nie ma. Dokumentację na drogę Gisiel – Rutkowo – Popowa Wola obecnie przygotowuje samorząd powiatowy. Ale czy ta droga zostanie zbudowana – trudno mi powiedzieć, bo nawet jeśli jakaś droga jest powiatowa, to inicjatywa dotycząca budowy czy naprawy zwykle pochodzi od samorządu gminnego, który zresztą po części takie zadanie finansuje.

Nie sądzę, by wójt Szydlik miała podstawy chełpić się budową drogi z Dźwierzut do Małszewka, która była jednocześnie budowana od strony Pasymia do Grzegrzółek (w tym roku powiat wybuduje resztę). Prawda jest bowiem taka, że Dźwierzuty nie chciały tej drogi. Wójt była przeciwna.


I trzeba było sporo zachodu ze strony samorządu powiatowego, by w końcu gmina dała się przekonać. I jedyne, co zrobiła, to dołożyła do tej budowy około pół miliona złotych. Wszystkie czynności przy tej budowie, łącznie z pozyskaniem niebagatelnych środków z RPO wykonał powiat. Inaczej było z pasymskim odcinkiem tej samej drogi. Tam samorząd gminny i burmistrz Łachmański nie mieli żadnych wątpliwości i bardzo aktywnie włączyli się w całe przedsięwzięcie.


 

Ale gmina pozyskuje jakieś środki z zewnątrz...

 

Można tak uznać. Ale czasem wystarczy nie powiedzieć całej prawdy, by wyszło małe kłamstwo. Na przykład Dźwierzuty w tej kadencji otrzymały 1,7 mln zł, o których mówi się jako o środkach pozyskanych z zewnątrz. W rzeczywistości jest to zwrot środków po rozliczeniu kosztów inwestycji wykonanych w ubiegłej kadencji, tych, o których mówiłem: kanalizacji i oczyszczalni ścieków. No i nie mówi się na przykład o tych pieniądzach, z których pozyskania zrezygnowano z niezrozumiałych dla mnie powodów. Na przykład dość zaawansowane były działania związane z uzyskaniem 500 tys. euro na fotowoltaikę, ale ich nie kontynuowano.

 

Jakieś pozytywy jednak chyba są?

 

Dla mnie osobiście takie, że choć przez pierwsze dwa lata często zawiadamiano prokuraturę o nieprawidłowościach, jakie miałem niby spowodować, to żaden zarzut nie został potwierdzony. Oczywiście coś zostało zrobione: plaża nad jeziorem, do którego odprowadzana jest woda z oczyszczalni, zmiana kierownictwa w GOK jest pozytywna, znacznie więcej i ciekawiej się dzieje. Dokończony został park nad Dźwierzutką, chociaż budził początkowo mnóstwo emocji, ale po prawdzie to do dokończenia już niewiele było. To oczywiste, że jakieś działania się toczą, jakieś inwestycje są robione, bo przecież inaczej się nie da. No i świadczy o tym także zwiększone, chyba do 7 mln, zadłużenie gminy. Z własnego doświadczenia, a przecież mam niebagatelne, wiem, że nie da się nic nie robić. Tyle że działania różnią się zasięgiem i skalą trudności. Dla mnie wyzwaniem byłaby inwestycja np. o wartości 20 mln, a takie za 100 czy 200 tysięcy, czy nawet za milion, to już rutyna, o takich „drobnych” nawet się nie pamięta. Może dlatego trochę trudno mi wymienić jakąś inwestycję tej kadencji, która byłaby bardzo znacząca. Ale oczywiście, gmina inwestowała.

 

Wybory za pasem. Zamierza pan wrócić na tak długo zajmowany fotel?

 

W polityce nigdy się nie mówi „nie”.

 

Ale jak wskazują przykłady nawet nieodległe, z naszych gmin, większe korzyści wyborcze mają ci, którzy mówią o sobie, że są samorządowcami, a nie politykami...

 

Od blisko 40 lat jestem członkiem PSL. Do żadnej innej partii nie należałem, żadnej nowej nie szukam, więc z racji członkostwa partyjnego jestem politykiem. Ale polityka – to bardzo pojemne słowo, w które, jak do worka, wrzuca się teraz co tylko się da. Jako wójt, przez 20 lat na pewno byłem samorządowcem. Właściwie cały czas jestem, jako radny powiatowy i członek Zarządu Powiatu. Prywatnie – jestem rolnikiem. Która rola jest dla mnie najważniejsza? Wszystkie ważne, byle każdą z tych ról pełnić możliwie dobrze. Nie znaczy to, że wszystko zawsze się uda. Ale trzeba się starać, próbować nawet popełniając błędy, nie bać się ryzyka i – po prostu pracować.



Komentarze do artykułu

mieszkanka

Jedno temu panu trzeba przyznać,ze przywiązany do stołka jak mało kto.

ona

Ten pan przez 30 lat cudów nie dokonał.I startować nie powinien niech zajmie się poezją dla gminy będzie lepiej.

Napisz


Komentarze

  • Mapa potrzeb aktywnych obywateli
    Czy można gdzieś zapoznać się z tym raportem w necie?
    Autor: Mieszkaniec Szczytna - Jan Mazur
    2018-12-10 23:22:21
  • Kot postawił strażaków na nogi
    To nie kot ,tylko ktoś postawił strażaków na nogi.Jaja sobie robią.
    Autor: Wiewiorka
    2018-12-10 20:06:27
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    I proszę na głos i ze zrozumieniem przeczytać definicje tego słowa.
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:15:09
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Hola hola tu nikt nikogo nie poniża proszę się nie rozpędzać. Nie padają wyzwiska wulgaryzmy itp. Jest tylko własne zdanie i nic innego:)
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:09:42
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Do Ccc. Jeżeli wypisuje się jakieś komentarze, to warto dokładnie sprawdzić a nie wypisywać głupoty. 6 tysięcy to ma cała gmina a nie Świętajno. Świętajno ma około 2 tysięcy mieszkańców.
    Autor: Ela
    2018-12-10 10:12:34
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    Widzę że temat budzi emocje więc może kilka faktów. InnoPolice kojarzone z WSpol niestety to tylko mit. WSPol pomagał tylko do etapu koncepcji więc bezpieczeństwem będą tam zajmowali się samorządowcy lub emeryci. Zainteresowanie tym produktem było szacowane tylko na podstawie danych statystycznych GUS! Może obecny Burmistrz będzie miał odwagę aby powiedzieć oficjalnie mieszkańcom na co się porywają :) Koszt utrzymania a możliwość generowania ewentualnych zysków? Jaki trzeba będzie wygenerować obrót aby koszt zamknąć na 0? itd. Włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne!!!
    Autor: miejscowy
    2018-12-10 08:49:44
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Mieszkanko, słowo hejt nie jest popularne, ale ma swoje zdefiniowane określenie. Z DEFINICJI: Co oznacza słowo hejt? To spolszczona wersja słowa hate, czyli nienawidzić. Hejtem określa się działanie w Internecie, które jest przejawem złości, agresji i nienawiści. Wielu internautów czuje się w sieci bezkarnych, dlatego chętnie obrażają innych. Złudne poczucie bezkarności i anonimowości popycha ludzi do cyber -przemocy. Należy również zadać pytanie o powody krytyki innych – często wypływa to z niskich pobudek osób krytykujących. Jest to być może próba dowartościowania samego siebie kosztem kogoś drugiego, bezmyślność, czerpanie „chorej” satysfakcji z poniżania innego człowieka, nadmiar czasu i brak pomysłu na jego spędzenie. Spod płaszcza anonima wylewa się fala nienawiści, złości, głupoty czy psychopatycznego poczucia wartości. Mieszkanko powoływanie się na \"pół wsi\" to nie jest własna opinia... Również życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy.
    Autor: Ccc
    2018-12-09 23:32:57
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    O Boże..no tak tak tak samo jak kultura była we Wielbarku stoisko przepiękne ale reszta... Hehehe przepraszam tak.... KULTURA
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-08 23:33:23
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    … kino, teatr i filharmonię na okrasę, żeby było co burzyć za kilka lat. Bo jak ktoś nie pamięta, to kino padło z braku widzów. A ci, którzy najwięcej darli mordy, że nie ma kina, chodzili do tego, które było, raz na pięć lat albo i to nie. Już widzę, jak tatuś z mamusią i 2-3 dzieci codziennie zapitala na basen, żeby to-to zarabiało na siebie przynajmniej. Może jakiś nieliczne sztuki z odległości maks 20 km też czasem zahaczą, Bo z takich wsi jak Warszawa, Szczecin czy Katowice to na ten basen pies z kulawą nogą nie zajrzy. Baseny z maleńkimi aquaparkami są prawie wszędzie. InnoPolice - nie ma nigdzie, więc panie \"mieszkaniec\" włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne.
    Autor: zbudować basen...
    2018-12-08 20:18:57
  • Hilton w Wałpuszu, a w Lipowej Górze hotel z basenem?
    jak tam powstanie ekskluzywny hotel to ja bende ksiendzem
    Autor: antoni buszylo /zielonka
    2018-12-08 18:17:52