Piątek, 29 Maj, Imieniny: Benity, Maksymiliana, Teodozji -

Reklama


Reklama

#jedenworek Janusza Zakrzewskiego (zdjęcia)


Ciekawą, a przede wszystkim pożyteczną akcję uruchomił Janusz Zakrzewski wspólnie z córką Martyną. Można ją znaleźć na facebooku, wpisując #jedenworek.



Swój i Martyny pomysł Janusz opisał następująco: „Wspólnie z moją córką Martyną spędzamy dużo czasu w lesie. Chodzimy na spacery, wędrówki, jeździmy na przejażdżki rowerowe. To, co nam nie daje spokoju, to ogrom zalegających śmieci. Nie chcemy narzekać na rzeczywistość, ani kląć na tych, którzy wychodząc z lasu zapominają o zabraniu swoich rzeczy, a postanowiliśmy z tym coś zrobić.

 

Na kolejny spacer zabraliśmy ze sobą worek na odpady, żeby trochę przy okazji posprzątać. Niestety, worek po 15 minutach był już zapełniony. Dlatego też postanowiliśmy zachęcić Was do pomocy.

 

Uruchamiamy grupę i akcję #jedenworek - polegającą na tym, żebyście idąc na spacer do lasu uzbierali jeden worek śmieci - w ten sposób pomożemy przywrócić czystość na leśnych ścieżkach i duktach. To może być jeden worek w roku, jeden w miesiącu - tu pozostawiamy miejsce na Waszą interpretację ;) Chcemy, żeby to była grupa pozytywna, nie narzekająca, tylko działająca :)

 

Kto się przyłączy? Liczymy na Waszą inicjatywę, zdjęcia, pomysły i pomoc w propagowaniu akcji.”

 

Błyskawiczny rozwój

 

Grupa #jedenworek zaistniała oficjalnie na facebooku 26 kwietnia. Obecnie grupa skupia już 3439 osób (wtorek, 5 maja – przyp. H.B.) z całego kraju i nawet zza granicy. - Jestem zdumiony takim oddźwiękiem. Byliśmy nastawieni na grupę naszych miejscowych znajomych, liczyliśmy na może z 50 osób, a okazało się, że już pierwszego dnia włączyło się chyba z 500 osób – mówi Janusz. - Po trzech dniach było nas już dwa tysiące. Członkowie grupy zapraszają kolejne osoby i tych zaproszonych jest obecnie około 10 tysięcy.

 

Ludzie śmiecą wszędzie

 

Z umieszczanych na profilu postów wynika, że osób, porządkujących swoje najbliższe otoczenie jest bardzo dużo.

 

- Wiele ze zdjęć to worki śmieci zebranych jeszcze przed założeniem grupy – opowiada inicjator. - Nasza grupa i hasło #jedenworek po prostu tych wszystkich ludzi zgromadziła w jednym miejscu. To otwarte „zgromadzenie”, do którego dołączają nie tylko pojedyncze osoby, ale i całe grupy. Ostatnia to chyba „Moje Himalaje” - grupa, która postawiła sobie za cel sprzątanie w górach.

 

Jednym z aktywniejszych uczestników jest... Egipcjanin. Waleid Elzawawy już z kilkanaście razy umieścił zdjęcia, jak zbiera śmieci w swoim otoczeniu, plaże Morza Czerwonego.

 

- Przypuszczam, że został zaproszony przez Polkę, która też się do nas przyłączyła, a również mieszka w Egipcie.

 

Chcą nawet ci, co muszą

 

Spontaniczna akcja internetowa i realna przynosi wymierne skutki i gromadzi coraz więcej sympatyków.

 

- Paweł Pietrzak, prowadzący pośrednictwo ubezpieczeniowe, zadeklarował, że zasponsoruje zakup worków z naszym hasztagiem, do współpracy skłania się firma Remondis, znalezione w lesie opony przyjął od nas bezpłatnie zakład wulkanizacji Anny Walesiak, mimo że za utylizację tych opon zapłaci – nie ukrywa zadowolenia Janusz Zakrzewski. - W okolicy Ochódna, przy nowej ścieżce rowerowej było solidnej wielkości dzikie wysypisko, którego posprzątanie przekraczało nasze możliwości. Zadzwoniłem do Zarządu Dróg Powiatowych, które tą ścieżką się opiekuje. Dyrektor Rafał Wilczek zadeklarował, że na drugi dzień ta hałda śmieci zniknie i rzeczywiście jej nie było. Przychylnym okiem na naszą działalność patrzą nadleśnictwa, a mam nadzieję, że sympatyków i „udziałowców” będzie więcej. To pewnie marzenie, ale fajnie by było, gdyby tych sprzątających było więcej niż brudzących...


Reklama

 

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

 

W ekologicznej działalności dzielnie wspierają go dzieci: 15-letni Wiktor i 8-letnia Martyna. Nie bez skutku, bo jak widać na umieszczanych w internecie zdjęciach, wśród zbierających jest mnóstwo dzieci w najróżniejszym wieku.

 

- To bardzo budujące, bo rodzi nadzieję, że te dzisiejsze dzieci jako dorosłe osoby zaśmiecać swojego otoczenia nie będą – cieszy się Janusz.

 

Zaczęło się właściwie od Martyny.

 

- Byłam z tatą w lesie i to chyba ja tak jakoś powiedziałam, że tu jest dużo śmieci – mówi. - I wtedy tak razem zdecydowaliśmy, że je posprzątamy.

 

Wiktor z kolei działa już bardziej samodzielnie i uczestniczy w akcji z grupą rówieśników, głównie pasjonatów sportów ruchowych.

 

- Posprzątaliśmy okolice skateparku, ale i ścieżek rowerowych podczas wspólnych wypraw – zapewnia. - Jak dotąd nie spotkałem się z jakimś szyderstwem czy kpiną ze strony kolegów, a niektórzy kolejni do nas dołączają.

 

Uhonorowana wszechstronność

 

Janusz Zakrzewski szczytnianom kojarzy się z zupełnie innej działalności – w dziedzinie rozrywki. Nie tylko mieszkańcom miasta znana jest nazwa „mobilnascena.pl” i jak sama nazwa wskazuje – scena, która bardzo często staje na Placu Juranda i w wielu innych miejscach, w których coś się dzieje. Często można go na tej scenie zobaczyć w roli konferansjera. Janusz działa nie tylko komercyjnie. Rzadko które wydarzenie charytatywne odbywa się bez jego społecznego udziału. Jak wskazuje inicjatywa #jedenworek, nie tylko rozrywką żyje Janusz Zakrzewski, ale też ekologią i zwykłą dbałością o otaczający nas świat. To nie jest kwestia ani mody, ani kaprysu. To naturalne poczucie odpowiedzialności człowieka za to, co człowiek czyni. I jak widać po rozwoju tej grupy – takie poczucie odpowiedzialności, na szczęście, zatacza coraz szersze kręgi.

 

Oto kilka zaledwie postów ze strony „porządkowej” grupy.

 

Łukasz Kuliś, wójt gminy Banie Mazurskie

„Z zachowaniem wszystkich obowiązujących norm sanitarnych włączamy się w akcję #jedenworek. Mały skrawek lasu ??? i kilka sztuk butelek i folii -
to śmieci zebrane po 15 minutach spaceru. To daje do myślenia ? Dbajmy o środowisko ❗️


PS. Uprzedzając szanownych malkontentów. Byłem i jestem za ochroną środowiska, a stwierdzenia sugerujące, że to kolejne działanie z mojej strony, nakierowane na poprawę wizerunku są absurdalne i bezużyteczne.


Zamiast szukania pretekstów "do ugryzienia", zróbcie coś dobrego dla nas wszystkich i uzbierajcie #jedenworek.”

Reklama

 

Lipowa Góra Wschodnia

Lipowa Góra Wschodnia RULES! #jedenworek Radości po pachy. Chcemy więcej! Pomóżcie nam oczyścić ruiny białego domu z ton śmieci, a my opowiemy Wam jego historię.

 

Cudzechwalicie

#jedenworek Świetna inicjatywa! Proponujemy połączyć siły. https://www.cudzechwalicie.com/home/planujemy-porzadki/

 

Anna Karbowiak

 

Dobra wiadomość!
Wczorajszy spacer na Ślężę, szlak niebieski, wzięłam oczywiście worek i ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu znalazłam bardzo mało śmieci na szlaku. Gorzej już było na samym szczycie...ale ogromnie się cieszę, że sytuacja śmieciowa na Ślęży jest dobra!

PS Pani do córki widząc mnie schylając się po papierek: - Widzisz jaka porządna dziewczyna. Ekolog...
Trochę to smutne, że coś, co powinno być normą ma rangę wyczynu. Ale mam wiarę w to, że to #jedenworek to pozytywna zaraza!

 

Gaba Mol

Dzień dobry :) Jeden worek zapełniony. Wprawdzie w Niemczech, ale jak to ktoś fajnie napisał "kula ziemska ta sama" ;) Spacer z psami zamienił się w coś pożytecznego. Ciekawostka: tutaj jest bardzo mało plastikowych butelek, więcej puszek i szkła. Przyczyną mogą być automaty na butelki w każdym sklepie z napojami. Zawsze coś aczkolwiek nic nie usprawiedliwia ludzi, którzy wyrzucają wszystko gdzie popadnie. Pozdrawiam całą grupę, bardzo fajna inicjatywa!

 

 

 

 

 Janusz Zakrzewski z córką Martyną połączyli przyjemne z pożytecznym, a ich śladem podążają już tysiące ludzi.

 

 

 

Szczycieńskie morsy, co oczywiste, po prostu musiały do grupy się przyłączyć, bo wodę ludzią zimną, ale krew w nich gorąca.

 

 

Szczycieńska akcja zaistniała nawet w Egipcie, gdzie Waleid Elzawawy wytrwale uprząta śmieci z plaż nad Morzem Czerwonym.

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Odpowiedź bardzo wyczerpująca i ciekawa. Bez sarkazmu tylko powiem, że mój wcześniejszy komentarz, to bardziej pytanie retoryczne, bo faktycznie jest tak, jak opisał mi przedmówca. Szkoda tylko, że ci sami urzędnicy po godzinach projektują, adaptują projekty, często są kierownikami budowy i mają i mają do tego odpowiednie kwalifikacje, pozwolenia. Oczywiście mają do tego prawo, bo za swoje się uczyli i nikt im tego nie broni, ale gdy trzeba coś zaprojektować w godzinach pracy, to już brakuje, ale mam wrażenie, że chęci a nie kwalifikacji.

    WCpiker


    2020-05-29 11:02:34
  • 33 zarzuty dla... 13-latka
    hahahahahaha co za beton umysłowy podaje jakie kolwiek hasła innym użytkownikom internetu xD

    zenek


    2020-05-29 10:59:08
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Dlaczego uczciwi mają ponosić większe koszty. Skoro brakuje deklaracji to gmina niech to zweryfikuje i wyślę upomnienia o deklaracje do tych, którzy jej jeszcze nie złożyli, tak aby miał deklaracje z każdego gospodarstwa domowego.

    Justyna


    2020-05-29 08:24:14
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    Na zdjęciu widać uchylone okno w srebrnym aucie, to czyli kierowca mógł być w aucie. Po drugie widzimy tylko część całości, co się dzieje po drugich stronach pojazdów. KRZYŚ nie MIŚ

    Krzyś


    2020-05-29 00:09:05
  • „Policjanci” staną na Lanca i Królowej Jadwigi
    Niech radni miasta wezmą pod uwagę cała ulice WładysławaIV bo ta ulica jest bardzo nie niebezpieczna

    Ja


    2020-05-28 20:31:08
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    A ja jak patrzę na to zdjęcie to szlag mnie trafia. Bo nie chodzi o niepełnosprawność, tylko o to, jak kierowca jednego samochodu, albo pasażer drugiego pojazdu mogą się do niego dostać. Chyba, że to anorektycy. Ja sam spotkałem się z taką sytuacją przed laty na dziedzińcu ratusza. Lato. Przyjechała rodzina ze Śląska. Żona wyprawiła mnie na oblot miejscowych atrakcji. Chcąc, nie chcąc poszliśmy do muzeum. A tam przed samym wejściem zaparkowany samochód. Blokował kompletnie wejście. Miotały się tam na ganku jakieś kobitki z telefonami, ale nic nie wskórały. Ale w celu pozyskania przychodu wpuściły nas do przybytku wejściem nieoficjalnym, za co im dziękuję. Ale głupota ludzka nie zna granic. Albo arogancja.


    2020-05-28 20:07:37
  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Wyjaśniam. W każdym powiatowym urzędzie budownictwa i architektury zasiadają niemal wyłącznie budowlańcy. Architekt jest tam rzadkością. Na ogół trafia tam taki delikwent, któremu nie udało się zaistnieć jako twórca, zatem, żeby jakoś przeżyć, został urzędnikiem. W sumie urzędasem, ponieważ za swoje niepowodzenia mści się jak może na zdolniejszych kolegach, poniewierając nimi w imię urzędowej litery prawa. Tak jest wszędzie. W całej Polsce, a zwłaszcza powiatowej. Warto dodać, że zawodowe uprawnienia nic nie znaczą, jeśli nie należy ów architekt do miejscowej izby, czyli korporacji, gdzie płaci dość solidne stawki za prawo wykonywania zawodu w danym regionie. A kto tu mówi o studentach? Ci, w poważnych sprawach, wyłącznie pracują dla sławy swoich profesorów i wara im od jakiegokolwiek autorstwa. Czyli wniosek. Nie ma tak, żeby coś było tanio. Każdy musi się nachapać, bo nie po to kończył studia. A najwięcej te matoły, którym nie bardzo powiodło się w życiu.

    Do WCpiker


    2020-05-28 19:50:21
  • Do porodu pędzili w policyjnej eskorcie
    Dzieki Bogu wszystko skończyło się dobrze. Nieodpowiedzialnym rodzicom wystawiłabym mandat, jeżeli rozpoczęła się akcja porodowa powinni udać się do najbliższej placówki dla bezpieczeństwa matki i dziecka. Zamiast chwiało się cała akcja powinni pokornie podziękować i nie robić sensacji.

    Andzia


    2020-05-28 14:30:19
  • Puchar Powiatu, jak Puchar Polski
    Super pomysł :)

    Greg


    2020-05-28 13:47:09
  • Na Maca pojedziemy na Pasymską?
    z makdonaldem w kierunku wielbarka, pelno tam tez wolnych dzialek

    dobry pomysl


    2020-05-28 12:22:23