Piątek, 29 Maj, Imieniny: Benity, Maksymiliana, Teodozji -

Reklama


Reklama

Tadeusz Dymerski – ikona szczycieńskiego judo


Pół wieku temu gwardyjska sekcja judo była elitarna. Mnóstwo dzieciaków za punkt honoru miało przynajmniej spróbować. I próbowało. Na matach pozostawało niewielu, najbardziej wytrwałych. W tym gronie znalazł się także Tadeusz Dymerski – dzięki któremu ta dyscyplina sportu wciąż się w Szczytnie liczy.



Dziś Tadeusz Dymerski to dziś dziarski 70-latek, który zaledwie trzynaście pierwszych lat życia nie spędził trenując – najpierw siebie, następnie innych. Z urodzenia szczytnianin sportową pasją zaraził się od ojca – wileńskiego ułana i lekkoatlety. Jego związek z judo rozpoczął się niezbyt legalnie. Do sekcji przyjmowano 14-latków, więc 13-letni Tadeusz nieco „dopracował” legitymację szkolną, by móc podjąć treningi. Z czasem przyznał się do tego drobnego oszustwa swojemu ówczesnemu trenerowi Zbigniewowi Nowakowskiemu, który mu przewinę darował, bo rekompensowały go upór, charakter i zacięcie do sportu, widoczne u młodego chłopca.

 

Pod okiem trenerów (kolejnym był Jan Wójtowicz) młody judoka wiele się nauczył i nawet wywalczył kilka tytułów. W 1969 r. uczestniczył w ogólnopolskiej olimpiadzie młodzieży we Wrocławiu, w 1972 r. zajął pierwsze miejsce w otwartych mistrzostwach Warszawy, a trzy lata później zdobył złoty medal (w drużynie) i brązowy (indywidualnie) w akademickich mistrzostwach Polski. Młodemu Tadeuszowi brakowało jednak tego, co nazywa się często „lwim pazurem”. Był dobrym zawodnikiem, ale poszedł w innym kierunku – okazał się świetnym szkoleniowcem.

 

Najpierw jednak przeszedł własną drogę edukacyjną. Ukończył szkołę średnią, zdał maturę, ukończył studia na gdańskiej AWF uzyskując tytuł trenera judo. Wrócił do Szczytna i „swojego” klubu, i już jako pracownik obecnej WSPol, która wtedy nazywała się Wyższą Szkołą Oficerską MO, zaczął trenować dzieci i młodzież w „Podchorążaku” (od 1975 roku przemianowanym na Gwardię Szczytno). I tym właśnie zajmuje się nieprzerwanie, także obecnie, chociaż mógłby już odpoczywać, jak na emeryta przystało.


Reklama

 

Kiedyś pytaliśmy pana Tadeusza, ile dzieciaków „przewinęło się” przez jego trenerskie ręce. Nie potrafił policzyć. Wiadomo, że to setki młodych ludzi, którzy na macie uczyli się nie tylko sportowych umiejętności, bo judo – podobnie jak inne wschodnie sztuki walki – to także szkoła życia i kształtowania charakteru. W gronie wychowanków Tadeusza Dymerskiego było też sporo wybitnych postaci. Jego podopieczni wywalczyli około 50 medali w mistrzostwach Polski w różnych kategoriach wiekowych oraz setki w zawodach resortowych policji.

 

Najbardziej znani to: Radosław Laskowski, Waldemar Bączek, Krzysztof Woźniak, Michał Dymerski, Krzysztof Lejmanowicz, Dorota Kondraciuk, Gabriela Kaczyńska, Monika Kowalska, Joanna Majdan, Bogusława Olechnowicz. Kilkoro z nich zostało w judo na zawsze, jak choćby Radosław Laskowski, dziś ceniony profesor Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku, a w przeszłości trener kadry olimpijskiej. Syn Michał podążył śladami ojca i dziś wspiera go jako trener w gwardyjskiej sekcji judo, zawodowo – również jak tata – trenując studentów WSPol.

 

Choć głównym zajęciem pana Tadeusza od lat pozostaje trenowanie dzieci i młodzieży, nie zapomina też o szlifowaniu własnej formy. Dość przypomnieć, że pięć lat temu Tadeusz Dymerski zdobył w Amsterdamie tytuł mistrza świata masters - złoty medal, będący doskonałym zwieńczeniem sportowej kariery. To także zachęta dla rodziców, by kierowali swoje dzieci do sekcji judo – w końcu trenowanie pod okiem mistrza świata to spory splendor. Dzieciaki może bardziej fascynuje dziś piłka nożna, ale czy ktoś widział 60- czy 70-latka strzelającego gole na Mundialu? A judo – czego Tadeusz Dymerski jest najlepszym przykładem – przynosi najwyższe trofea sportowe nawet emerytom.

Reklama

 

Bieżący rok jest jubileuszowy dla wybitnego szczycieńskiego trenera, wychowawcy dzieci i młodzieży. Okrągłe 70 lat skończy dokładnie 18 lipca. Wspominamy o tym nieco wcześniej, by dać czas jego wychowankom i innym osobom, które chciałyby te urodziny uczcić w sposób szczególny. A nie ulega wątpliwości, że jubilat na to zasługuje.



Komentarze do artykułu

dr

Brawo Tadeusz- wzór człowieka i wychowawcy młodzieży. Wielki szacun dla Ciebie.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Odpowiedź bardzo wyczerpująca i ciekawa. Bez sarkazmu tylko powiem, że mój wcześniejszy komentarz, to bardziej pytanie retoryczne, bo faktycznie jest tak, jak opisał mi przedmówca. Szkoda tylko, że ci sami urzędnicy po godzinach projektują, adaptują projekty, często są kierownikami budowy i mają i mają do tego odpowiednie kwalifikacje, pozwolenia. Oczywiście mają do tego prawo, bo za swoje się uczyli i nikt im tego nie broni, ale gdy trzeba coś zaprojektować w godzinach pracy, to już brakuje, ale mam wrażenie, że chęci a nie kwalifikacji.

    WCpiker


    2020-05-29 11:02:34
  • 33 zarzuty dla... 13-latka
    hahahahahaha co za beton umysłowy podaje jakie kolwiek hasła innym użytkownikom internetu xD

    zenek


    2020-05-29 10:59:08
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Dlaczego uczciwi mają ponosić większe koszty. Skoro brakuje deklaracji to gmina niech to zweryfikuje i wyślę upomnienia o deklaracje do tych, którzy jej jeszcze nie złożyli, tak aby miał deklaracje z każdego gospodarstwa domowego.

    Justyna


    2020-05-29 08:24:14
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    Na zdjęciu widać uchylone okno w srebrnym aucie, to czyli kierowca mógł być w aucie. Po drugie widzimy tylko część całości, co się dzieje po drugich stronach pojazdów. KRZYŚ nie MIŚ

    Krzyś


    2020-05-29 00:09:05
  • „Policjanci” staną na Lanca i Królowej Jadwigi
    Niech radni miasta wezmą pod uwagę cała ulice WładysławaIV bo ta ulica jest bardzo nie niebezpieczna

    Ja


    2020-05-28 20:31:08
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    A ja jak patrzę na to zdjęcie to szlag mnie trafia. Bo nie chodzi o niepełnosprawność, tylko o to, jak kierowca jednego samochodu, albo pasażer drugiego pojazdu mogą się do niego dostać. Chyba, że to anorektycy. Ja sam spotkałem się z taką sytuacją przed laty na dziedzińcu ratusza. Lato. Przyjechała rodzina ze Śląska. Żona wyprawiła mnie na oblot miejscowych atrakcji. Chcąc, nie chcąc poszliśmy do muzeum. A tam przed samym wejściem zaparkowany samochód. Blokował kompletnie wejście. Miotały się tam na ganku jakieś kobitki z telefonami, ale nic nie wskórały. Ale w celu pozyskania przychodu wpuściły nas do przybytku wejściem nieoficjalnym, za co im dziękuję. Ale głupota ludzka nie zna granic. Albo arogancja.


    2020-05-28 20:07:37
  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Wyjaśniam. W każdym powiatowym urzędzie budownictwa i architektury zasiadają niemal wyłącznie budowlańcy. Architekt jest tam rzadkością. Na ogół trafia tam taki delikwent, któremu nie udało się zaistnieć jako twórca, zatem, żeby jakoś przeżyć, został urzędnikiem. W sumie urzędasem, ponieważ za swoje niepowodzenia mści się jak może na zdolniejszych kolegach, poniewierając nimi w imię urzędowej litery prawa. Tak jest wszędzie. W całej Polsce, a zwłaszcza powiatowej. Warto dodać, że zawodowe uprawnienia nic nie znaczą, jeśli nie należy ów architekt do miejscowej izby, czyli korporacji, gdzie płaci dość solidne stawki za prawo wykonywania zawodu w danym regionie. A kto tu mówi o studentach? Ci, w poważnych sprawach, wyłącznie pracują dla sławy swoich profesorów i wara im od jakiegokolwiek autorstwa. Czyli wniosek. Nie ma tak, żeby coś było tanio. Każdy musi się nachapać, bo nie po to kończył studia. A najwięcej te matoły, którym nie bardzo powiodło się w życiu.

    Do WCpiker


    2020-05-28 19:50:21
  • Do porodu pędzili w policyjnej eskorcie
    Dzieki Bogu wszystko skończyło się dobrze. Nieodpowiedzialnym rodzicom wystawiłabym mandat, jeżeli rozpoczęła się akcja porodowa powinni udać się do najbliższej placówki dla bezpieczeństwa matki i dziecka. Zamiast chwiało się cała akcja powinni pokornie podziękować i nie robić sensacji.

    Andzia


    2020-05-28 14:30:19
  • Puchar Powiatu, jak Puchar Polski
    Super pomysł :)

    Greg


    2020-05-28 13:47:09
  • Na Maca pojedziemy na Pasymską?
    z makdonaldem w kierunku wielbarka, pelno tam tez wolnych dzialek

    dobry pomysl


    2020-05-28 12:22:23