Sobota, 4 Grudzień
Imieniny: Barbary, Hieronima, Krystiana -

Reklama


Reklama

Śpiewać każdy może - felieton pastora Andrzeja Seweryna


Na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w 1977 roku młody wtedy aktor Jerzy Stuhr zaprezentował bardzo dowcipny utwór recytatorsko-wokalny, który zaczynał się tak: „Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie oto chodzi, jak co komu wychodzi. Czasami człowiek musi, inaczej się udusi”.



Dość powszechnie wiadomo, że my, Polacy, jesteśmy dość kiepscy, jeśli chodzi o naszą muzykalność. Nie jesteśmy narodem rozśpiewanym jak inne nacje, kształcenie muzyczne w szkołach mocno kuleje. Częściej słuchamy muzyki i śpiewu innych, rzadziej śpiewamy sami, a jeśli już, to zaskakująco spory procent naszych rodaków fałszuje niemiłosiernie, ponieważ brak im słuchu muzycznego, albo przynajmniej elementarnego rozśpiewania. Chyba, że u cioci na imieninach. Tyle tylko, że wtedy zarówno biesiadny repertuar jak i jakość jego wykonania – często w oparach alkoholu - pozostawiają wiele do życzenia.

 

 

Również nasi politycy i sportowcy dość często rozmijają się z linią melodyczną śpiewanego hymnu państwowego czy innych klubowych pieśni śpiewanych na piłkarskich stadionach. Nie śpiewamy już prawie żadnych piosenek z naszymi dziećmi czy wnukami, a kiedy za niedługo będą święta, czy zaśpiewamy w naszych domach choć jedną kolędę? Szczerze wątpię. Pewnie puścimy sobie ewentualnie te świąteczne melodie z radia lub popłyną one do naszych uszu z ekranów telewizorów. Pod warunkiem jednak, że zechcemy obejrzeć jakiś koncert świąteczny, a nie pierwszy lepszy film akcji czy horror.

 

Dziś już tylko artyści i gwiazdy estrady śpiewają dla swoich muz, dla publiczności i swoich fanów. My, przeciętni Polacy, stajemy się coraz bardziej muzycznie głusi, a śpiewanie lub granie na jakimkolwiek instrumencie staje się zjawiskiem zupełnie wyjątkowym i niespotykanym powszechnie w naszym codziennym życiu. Kiedyś nasze babcie śpiewały wiele pieśni, dziadkowie muzykowali amatorsko, ale z pasją i inwencją twórczą. Dziś nie tworzymy żadnej muzyki, tylko ją co najwyżej bezwiednie odtwarzamy. Przez to również posmutniało nam trochę to nasze codzienne życie.

 


Reklama

Piszę o tym, mając świeżo w pamięci ostatni weekend, który spędziłem z żoną w stolicy. Był to czas dla nas szczególny, ponieważ w Zborze Kościoła Chrześcijan Baptystów w Warszawie odbyło się kolejne spotkanie chórów naszego Kościoła połączone z szacownym jubileuszem 100-lecia istnienia tamtejszego chóru śpiewającego na nabożeństwach i licznych uroczystościach zborowych i kościelnych. Na zaproszenie chóru-jubilata przybyły do Warszawy chóry ze zborów baptystycznych w Łodzi i Białymstoku oraz chór ze zboru rosyjskojęzycznego w Warszawie.

 

W czasie dwóch koncertów posłuchaliśmy sporo pięknych pieśni chóralnych wykonanych na cześć naszego Boga i Stwórcy wykonanych przez wspomniane cztery chóry kościelne, jak również pieśni wykonanych przez połączone chóry, które zabrzmiały potężnie i majestatycznie.

 

Ponieważ w warszawskim zborze baptystycznym śpiewaliśmy oboje z żoną w latach 70. ubiegłego stulecia, więc zostaliśmy zaproszeni nie tylko na tę piękną uroczystość, ale także wraz z innymi byłymi chórzystami zostaliśmy zaproszeni do zaśpiewania wraz z chórem-jubilatem dwóch pieśni na chwałę Bogu. Był to dla nas powrót do przeszłości, kiedy to mogliśmy występować nie tylko w swoim kościele, ale także na przeglądach chórów oraz na wyjazdach zagranicznych. To były piękne chwile i czasy, bo uczyliśmy się śpiewać na głosy, poznawaliśmy bogatą literaturę chóralną autorstwa różnych kompozytorów, uczyliśmy się piękna i estetyki muzycznej, a także wyrażania przez pieśni swoich szczerych uczuć kierowanych do naszego Boga.

 

W czasie okolicznościowego kazania, które miałem przywilej wygłosić na tej uroczystości, zacytowałem Psalm 95,1-3: „Chodźcie, zaśpiewajmy Panu! Wznieśmy okrzyk na cześć Opoki naszego zbawienia. Przyjdźmy przed Jego oblicze z wdzięcznością, wznieśmy do Niego głos w naszych pieśniach, gdyż Pan jest Bogiem wielkim, jest wielkim Królem”.

Reklama

 

Tak mogą zaśpiewać wyłącznie ludzie zbawieni dzięki ofierze Pana Jezusa, złożonej na krzyżu. To On jest opoką (fundamentem) naszej pewności zbawienia, która wynika z Jego pewnych obietnic oraz z naszej szczerej wiary i miłości do Tego, który nas zbawił. Świadomość naszego zbawienia nie pozwoli nam milczeć. Będziemy śpiewać w duchu z wielkiej wdzięczności za wielki dar wiecznego życia! I tylko ludzie wiary mają poczucie proporcji pomiędzy wielkim Bogiem, a ich własną małością. To sprawia, że czujemy się prawdziwie pokorni, czujemy wielki respekt przed Nim i jesteśmy zafascynowani faktem, że my, mali ludzie, mamy dostęp do wielkiego Boga i wielkiego Króla naszych serc. Nie sposób więc nie śpiewać dla Niego najbardziej wzniosłych i z serca płynących pieśni. Nie ma większego i nie ma innego BOGA!

 

Kiedy jako chrześcijanie idziemy do kościoła, śpiewamy tam różne pieśni. Są to najczęściej modlitwy lub opisy łaskawości i piękna naszego Ojca w niebie albo naszej więzi z Nim. Najbardziej wzniosłe są jednak zawsze pieśni wdzięczności – docenienia tego, w jaki sposób Pan Bóg ubogaca nas codziennie! Jeśli takich pieśni zaczyna brakować w naszych sercach, to wtedy stajemy się rozkapryszonymi dziećmi Boga, strasznymi niewdzięcznikami, roszczeniowymi malkontentami wciąż obrażającymi się na Boga, stroniącymi fochy i rozczarowanymi buntownikami, którzy w końcu stają się wystygłymi, nominalnymi chrześcijanami.

 

Czy mamy powody do wdzięczności Bogu? Myślę, że tak, więc zaśpiewajmy czasem na osobności, albo w kościele pieśń wdzięczności dla Tego, który jest naszym Stwórcą i naszym Ojcem w niebie. On czeka na nasze pieśni – szczególnie te płynące z głębi naszych serc!

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Akcja #SZCZEPIMYSIĘ - zajęcia edukacyjne w Szkole Podstawowej w Szczytnie
    Witam wszystkich Czytelników Tygodnika Jestem przewodniczącą rady rodziców oraz rodzicem uczennicy z klasy VII której dotyczy powyższy artykuł. Chciałabym sprostować zawarte w nim informacje jakoby to Szkoła zainicjowała spotkanie z inspektorem sanepidu jak również omawianych podczas spotkania tematów. Spotkanie odbyło się na prośbę rodziców uczniów klasy VII (Pani Wychowawczyni doprowadziła do jego realizacji za co dziękuję w imieniu rodziców) i dotyczyło zasad jakich wszyscy - w tym nasze dzieci powinniśmy przestrzegać aby uchronić się przed zachorowaniem (zachowanie odpowiedniej odległości w bezpośrednich kontaktach, noszenie maseczek czy chociażby częstego mycia rąk, co nie dla wszystkich jest oczywiste). Nikt nie namawiał aby dzieci zostały zaszczenione jak może sugerować treść artykułu. Przy te okazji życzę zarówno całej redakcji jak i wszystkim czytelnikom Tygodnika dużo zdrowia.

    Małgorzata Mroczek


    2021-12-03 14:00:08
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    Absolutnie jak najbliżej miasta - tylko taka lokalizacja ma sens. Nikt nie będzie jeździł obwodnicą jeżeli będzie musiał przejechać 20 km z pasymskiej na Piłsudskiego.


    2021-12-03 13:26:01
  • Mieszkaniec Szczytna otrzymał telefon z „banku”. Stracił 10 tys. złotych
    Najgorsze jest to, że nie ma sposobu na znalezienie takich ludzi i dalej bezkarnie oszukują :-( zaraz ktoś powie, że ktoś glupi i się nabrał....nieprawda tak potrafią człowieka zmanipulować, podszyć się pod kogoś z rodziny, zadziałać na emocjach, że można się nabrać....

    Mieszko


    2021-12-03 12:11:04
  • Oliwię skatował jej chłopak, grozi mu dożywocie
    sama sobie takiego chłopaka wybrała

    Baba


    2021-12-03 11:57:19
  • W sobotę ruszy sztuczne lodowisko Szczytnie
    Daniel pewnie nic z tego nie będzie bo miasto będzie musiało za mieszkańców płacić za wywóz śmieci. Szkoda ale tak zdecydowali radni PSL, Wszystko dla Szczytna i PIS. Smutne.

    do Daniel


    2021-12-03 10:35:24
  • Kontrowersyjne śmieci i podatki (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Radny Paweł Krasowski vel Wicha jest OK, na jak takiego radnego przystało. Przyklaśnie tam gdzie trzeba i byleby do końca kadencji, a potem może się gdzieś IDEAlnie wciśnie.

    Samosienko


    2021-12-03 00:28:35
  • Oliwię skatował jej chłopak, grozi mu dożywocie
    Barbarzyńca. Zwyrodnialec.

    Facet


    2021-12-02 15:45:17
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    https://www.gov.pl/web/gddkia/generalny-pomiar-ruchu-20202021 W okolicy Szczytna ruch nie jest jakoś wyjątkowo duży. Z pomiarów wynika że w Szczytnie jest kumulacja ruchu z dk i ruchu lokalnego. Ten lokalny nawet przeważa. Wniosek taki że obwodnica powinna być jak najbliżej miasta i usprawniłaby ruch loklany. Tranzyt to głównie dk 57 i 53 tu dobowo najwięcej jest pojazdów ciężarowych (najwiecej od strony Biskupca). Mieszkańcy miasta chcą obwodnicy. Nowe Gizewo nie chce. Trzeba kompromisu. Jak dokończą dk16 do Ełku to nawet na obwodnicy Szczytna ruch będzie znikomy.

    Ksionże


    2021-12-02 12:06:45
  • W sobotę ruszy sztuczne lodowisko Szczytnie
    Lodowisko jest ok frajda dla wszystkich raz w roku ale przypominam że burmistrz obiecał skatepark całoroczny i gdzie on jest a jest bardziej potrzebny niż lodowisko

    Daniel


    2021-12-02 06:34:40
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    Obwodnica powinna lecieć jak naj dalej od Szczytna. Im dalej od tej dziury tym lepiej :P

    Jacek Przypadek


    2021-12-02 04:25:05

Reklama