Reklama


Reklama

Okręgowa druga szansa SKS Szczytno (zdjęcia)


Piłkarze SKS Szczytno otrzymali niesamowity prezent – koronowirus sprawił, że w nowym sezonie zobaczymy ich nadal w piłkarskiej klasie okręgowej i to mimo że w poprzednim sezonie nie wygrali żadnego meczu, nie odnotowali żadnego remisu. - Cel? Mamy jeden. Musimy wykorzystać tę szansę i pokazać kibicom, że SKS to twarda i mocna drużyna – mówi Marcin Cieślik, trener SKS Szczytno.



Tego, że zostaliśmy w klasie okręgowej, nie traktujemy jako sukces, a jako przestrogę – mówi Marcin Cieślik, który drużynę seniorów SKS Szczytno prowadzi od stycznia tego roku. - To nauczka na przyszłość, aby nigdy nie doprowadzić już do tak dramatycznej sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się w tym sezonie.

 

Marcin Cieślik, trener SKS Szczytno.


Reklama

 

Działacze i piłkarze SKS-u nie chcą wracać do przeszłości. - Musimy skupić się na nowym rozdziale – mówi Piotr Mikosza, prezes SKS Szczytno. - Pamiętać o przyszłości tylko w tym kontekście, aby nie popełniać tych samych błędów. Zostajemy w klasie okręgowej i to jest najważniejsze.

 

Treningi zostały już wznowione. Pierwszy ligowy mecz nasi piłkarze mają zagrać 1 sierpnia. Rywal jeszcze nie jest znany. - Tak naprawdę nie ma to znaczenia – mówi trener Cieślik. - Robimy swoje. Mamy szeroką, bo 20-osobową kadrę. Młodą, ale perspektywiczną. Dzięki temu mamy ogromny potencjał, który może zaowocować w przyszłości. Cel na ten sezon, to utrzymanie się w okręgówce na bezpiecznej pozycji.

Reklama

 

Marcin Cieślik to były zawodnik Omulwi Wielbark, która również występuje w klasie okręgowej. Jak były zawodnik, a nowy trener, porównuje obie drużyny?

 

- Nie zagraliśmy jeszcze żadnego meczu kontrolnego, dlatego nie pokuszę się o ocenę – mówi. - Omulew to silna drużyna. Bardzo stabilna. Trener Mariusz Korczakowski pracował na to kilka dobrych lat. My budujemy wszystko od podstaw, ale jestem dobrej myśli.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze