Piątek, 3 Grudzień
Imieniny: Hilarego, Franciszki, Ksawery -

Reklama


Reklama

Niemożliwe jest możliwe – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Bardzo żałowałem, że kilka dni poprzedniego tygodnia musiałem być w Rumunii i nie dane mi było obejrzeć dwóch rewanżowych meczów półfinałowych Ligi Mistrzów. Kiedy zaś dowiedziałem się potem, jakim rezultatem się one zakończyły i jak niezwykłe to były mecze, żałowałem jeszcze bardziej. Na szczęście w drodze powrotnej z zagranicy zatrzymałem się z żoną w domu mojego brata w Krakowie i tam obejrzałem skróty tych niezwykle emocjonujących spotkań piłkarskich oraz niesamowite bramki, które tam padły.



Jednym z fenomenów piłki nożnej jest nieprzewidywalność tej bardzo popularnej w świecie dyscypliny sportu. Rozstrzygnięcia i wyniki meczów na każdym poziomie bywają czasem bardzo zaskakujące, a czasami wręcz niewiarygodne. Jest to bowiem sport zespołowy, a w tego rodzaju dyscyplinach liczy się nie tylko dyspozycja fizyczna i psychiczna każdego z zawodników danej drużyny, lecz także taktyka i przygotowanie drużyny pod względem mentalnym przez jej trenera. Ale to nie wszystko. Czasem mecz drużynie wychodzi, a czasem gra się nie klei, drużyna ma zły dzień albo ma w tym dniu mniej szczęścia od przeciwnika.

 

Zdarza się też tak, że jakaś drużyna przeważa i atakuje, a mimo to przegrywa mecz, bo wygrywa ten zespół, który strzeli po prostu więcej goli. Sam styl gry, zestaw utytułowanych gwiazd czy ich wartość rynkowa może powalić przeciwnika, ale na murawie zdarzyć się może wszystko, a scenariuszy niektórych meczów nie napisałby nawet najbardziej zwariowany taktyk czy spec od futbolu.

 

Kiedy Barcelona wygrała u siebie z Liverpoolem 3:0, wydawało się rzeczą niemożliwą, żeby w rewanżu angielska drużyna była w stanie strzelić hiszpańskim gwiazdorom aż cztery bramki. A jednak niemożliwe stało się możliwe – nie pierwszy raz w tej edycji Ligi Mistrzów i jak się okazało następnego dnia – nie ostatni. W Liverpoolu padły niesamowite cztery gole, przy czym ten ostatni przejdzie z pewnością do historii futbolu i będzie pamiętany przez kibiców przez lata. Oni wiedzą, o czym mówię.

 

Następnego dnia w rewanżowym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów Tottenham pokonał na wyjeździe Ajax Amsterdam 3:2. Ci pierwsi strzelili decydującego gola w doliczonym czasie gry. Pierwszy mecz piłkarze Tottenhamu przegrali u siebie 0:2 i wydawało się, że rewelacyjnie grająca drużyna Ajaxu nie pozwoli sobie tym razem wydrzeć zwycięstwa. Wielu kibiców życzyło im tego, bo ci piłkarze wnieśli do obecnej edycji Ligi Mistrzów niesamowicie wiele świeżości i radosnego, ofensywnego futbolu, bijąc po drodze kilku utytułowanych rywali. Znowu niemożliwe stało się jednak możliwe – to angielski klub zagra w finale w Madrycie. Taki jest sport.


Reklama

 

Często, jako zwykli ludzie, mówimy o pewnych sprawach dziejących się w naszym życiu, że to lub tamto jest po prostu niemożliwe. Nierzadko tak jest, ale nie zawsze. Na tym również polega piękno życia, które również potrafi nas niekiedy potężnie zaskoczyć – i to zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym sensie. Mówimy na przykład o pewnych marzeniach czy oczekiwaniach, że są zbyt wygórowane lub zbyt szalone, a jednak czasami się spełniają lub wydarzają w życiu. Wtedy też potrafimy się cieszyć, otwierać szeroko oczy ze zdziwienia i nieprawdopodobnego zaskoczenia, bo jednak stało się to, co wydawało się niemożliwe. To cud – powiadamy często.

 

Bywa jednak i tak, że czasem zarzekamy się i mówimy, że coś podłego czy niegodnego z naszej strony nie ma prawa się wydarzyć, bo mamy swoje zasady i określony poziom przyzwoitości lub po prostu wyczulone sumienie i moralność, które wykluczają takie zdarzenia. Mówimy: to niemożliwe, żebym tak się zachował, tak postąpił, tak powiedział czy zrobił coś tak złego lub nieprzyzwoitego. A jednak po jakimś czasie okazuje się, że nerwy puściły, hamulce moralne odmówiły posłuszeństwa, daliśmy się łatwo sprowokować i cały nasz obraz osobistej przyzwoitości rozpadł się na kawałki w jednej chwili.

 

Niejeden człowiek i nie raz jeden dał się złapać w pułapkę zbytniej pewności siebie. Zarzekał się i obiecywał sobie, że się nigdy nie potknie i nie spodli, a jednak życie pokonało go i boleśnie powaliło na kolana. Niejednego pewniaka spotkał taki los. Po takich doświadczeniach tak trudno się pozbierać i staną ponownie na nogi. Jednak trzeba to zrobić, bo życie to mecz składający się z wielu rund - jak w boksie, lub etapów – jak w wyścigu kolarskim.

 

Reklama

Mnie interesują jednak raczej te miłe niespodzianki i nieprawdopodobne zwroty akcji – te w sporcie i te w życiu, które coś niemożliwego czynią możliwym i przywracają wiarę w piękno życia oraz ludzkich możliwości. A jeśli dodam do tego myśl o moim Bogu, który ma wręcz nieograniczone możliwości i dla którego wszystko jest możliwe, to wtedy tym bardziej chcę żyć blisko Niego, by doświadczyć takich ewidentnych cudów w swoim własnym życiu. Było ich dotychczas sporo i mam nadzieję, że Pan Bóg nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tej materii.

 

Dlatego też ciągle uczę się modlić o rzeczy trudne, a czasami niemożliwe i nie jest to tylko kwestia mojej wyobraźni lub roszczeniowej postawy względem mojego Stwórcy, ile raczej dziecięcej wiary i pewności tego, czego się mogę spodziewać po moim Ojcu w niebie. Tego uczy mnie Słowo Boże, które czytam, rozważam i studiuję przede wszystkim dla siebie samego, a potem mam przywilej uczyć tego innych ludzi. Jeśli zdobędziemy się na odwagę, by uwierzyć i zaufać, wtedy Pan Bóg zaskoczy nas niejednokrotnie i niejedno „niemożliwe” wydarzy się po prostu w naszym życiu. Nasza wiara przestanie być wtedy jedynie pustym słowem. I o to Panu Bogu chodzi.

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Akcja #SZCZEPIMYSIĘ - zajęcia edukacyjne w Szkole Podstawowej w Szczytnie
    Witam wszystkich Czytelników Tygodnika Jestem przewodniczącą rady rodziców oraz rodzicem uczennicy z klasy VII której dotyczy powyższy artykuł. Chciałabym sprostować zawarte w nim informacje jakoby to Szkoła zainicjowała spotkanie z inspektorem sanepidu jak również omawianych podczas spotkania tematów. Spotkanie odbyło się na prośbę rodziców uczniów klasy VII (Pani Wychowawczyni doprowadziła do jego realizacji za co dziękuję w imieniu rodziców) i dotyczyło zasad jakich wszyscy - w tym nasze dzieci powinniśmy przestrzegać aby uchronić się przed zachorowaniem (zachowanie odpowiedniej odległości w bezpośrednich kontaktach, noszenie maseczek czy chociażby częstego mycia rąk, co nie dla wszystkich jest oczywiste). Nikt nie namawiał aby dzieci zostały zaszczenione jak może sugerować treść artykułu. Przy te okazji życzę zarówno całej redakcji jak i wszystkim czytelnikom Tygodnika dużo zdrowia.

    Małgorzata Mroczek


    2021-12-03 14:00:08
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    Absolutnie jak najbliżej miasta - tylko taka lokalizacja ma sens. Nikt nie będzie jeździł obwodnicą jeżeli będzie musiał przejechać 20 km z pasymskiej na Piłsudskiego.


    2021-12-03 13:26:01
  • Mieszkaniec Szczytna otrzymał telefon z „banku”. Stracił 10 tys. złotych
    Najgorsze jest to, że nie ma sposobu na znalezienie takich ludzi i dalej bezkarnie oszukują :-( zaraz ktoś powie, że ktoś glupi i się nabrał....nieprawda tak potrafią człowieka zmanipulować, podszyć się pod kogoś z rodziny, zadziałać na emocjach, że można się nabrać....

    Mieszko


    2021-12-03 12:11:04
  • Oliwię skatował jej chłopak, grozi mu dożywocie
    sama sobie takiego chłopaka wybrała

    Baba


    2021-12-03 11:57:19
  • W sobotę ruszy sztuczne lodowisko Szczytnie
    Daniel pewnie nic z tego nie będzie bo miasto będzie musiało za mieszkańców płacić za wywóz śmieci. Szkoda ale tak zdecydowali radni PSL, Wszystko dla Szczytna i PIS. Smutne.

    do Daniel


    2021-12-03 10:35:24
  • Kontrowersyjne śmieci i podatki (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Radny Paweł Krasowski vel Wicha jest OK, na jak takiego radnego przystało. Przyklaśnie tam gdzie trzeba i byleby do końca kadencji, a potem może się gdzieś IDEAlnie wciśnie.

    Samosienko


    2021-12-03 00:28:35
  • Oliwię skatował jej chłopak, grozi mu dożywocie
    Barbarzyńca. Zwyrodnialec.

    Facet


    2021-12-02 15:45:17
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    https://www.gov.pl/web/gddkia/generalny-pomiar-ruchu-20202021 W okolicy Szczytna ruch nie jest jakoś wyjątkowo duży. Z pomiarów wynika że w Szczytnie jest kumulacja ruchu z dk i ruchu lokalnego. Ten lokalny nawet przeważa. Wniosek taki że obwodnica powinna być jak najbliżej miasta i usprawniłaby ruch loklany. Tranzyt to głównie dk 57 i 53 tu dobowo najwięcej jest pojazdów ciężarowych (najwiecej od strony Biskupca). Mieszkańcy miasta chcą obwodnicy. Nowe Gizewo nie chce. Trzeba kompromisu. Jak dokończą dk16 do Ełku to nawet na obwodnicy Szczytna ruch będzie znikomy.

    Ksionże


    2021-12-02 12:06:45
  • W sobotę ruszy sztuczne lodowisko Szczytnie
    Lodowisko jest ok frajda dla wszystkich raz w roku ale przypominam że burmistrz obiecał skatepark całoroczny i gdzie on jest a jest bardziej potrzebny niż lodowisko

    Daniel


    2021-12-02 06:34:40
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    Obwodnica powinna lecieć jak naj dalej od Szczytna. Im dalej od tej dziury tym lepiej :P

    Jacek Przypadek


    2021-12-02 04:25:05

Reklama