Sobota, 21 Wrzesień, Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Niemożliwe jest możliwe – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Bardzo żałowałem, że kilka dni poprzedniego tygodnia musiałem być w Rumunii i nie dane mi było obejrzeć dwóch rewanżowych meczów półfinałowych Ligi Mistrzów. Kiedy zaś dowiedziałem się potem, jakim rezultatem się one zakończyły i jak niezwykłe to były mecze, żałowałem jeszcze bardziej. Na szczęście w drodze powrotnej z zagranicy zatrzymałem się z żoną w domu mojego brata w Krakowie i tam obejrzałem skróty tych niezwykle emocjonujących spotkań piłkarskich oraz niesamowite bramki, które tam padły.



Jednym z fenomenów piłki nożnej jest nieprzewidywalność tej bardzo popularnej w świecie dyscypliny sportu. Rozstrzygnięcia i wyniki meczów na każdym poziomie bywają czasem bardzo zaskakujące, a czasami wręcz niewiarygodne. Jest to bowiem sport zespołowy, a w tego rodzaju dyscyplinach liczy się nie tylko dyspozycja fizyczna i psychiczna każdego z zawodników danej drużyny, lecz także taktyka i przygotowanie drużyny pod względem mentalnym przez jej trenera. Ale to nie wszystko. Czasem mecz drużynie wychodzi, a czasem gra się nie klei, drużyna ma zły dzień albo ma w tym dniu mniej szczęścia od przeciwnika.

 

Zdarza się też tak, że jakaś drużyna przeważa i atakuje, a mimo to przegrywa mecz, bo wygrywa ten zespół, który strzeli po prostu więcej goli. Sam styl gry, zestaw utytułowanych gwiazd czy ich wartość rynkowa może powalić przeciwnika, ale na murawie zdarzyć się może wszystko, a scenariuszy niektórych meczów nie napisałby nawet najbardziej zwariowany taktyk czy spec od futbolu.

 

Kiedy Barcelona wygrała u siebie z Liverpoolem 3:0, wydawało się rzeczą niemożliwą, żeby w rewanżu angielska drużyna była w stanie strzelić hiszpańskim gwiazdorom aż cztery bramki. A jednak niemożliwe stało się możliwe – nie pierwszy raz w tej edycji Ligi Mistrzów i jak się okazało następnego dnia – nie ostatni. W Liverpoolu padły niesamowite cztery gole, przy czym ten ostatni przejdzie z pewnością do historii futbolu i będzie pamiętany przez kibiców przez lata. Oni wiedzą, o czym mówię.

 

Następnego dnia w rewanżowym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzów Tottenham pokonał na wyjeździe Ajax Amsterdam 3:2. Ci pierwsi strzelili decydującego gola w doliczonym czasie gry. Pierwszy mecz piłkarze Tottenhamu przegrali u siebie 0:2 i wydawało się, że rewelacyjnie grająca drużyna Ajaxu nie pozwoli sobie tym razem wydrzeć zwycięstwa. Wielu kibiców życzyło im tego, bo ci piłkarze wnieśli do obecnej edycji Ligi Mistrzów niesamowicie wiele świeżości i radosnego, ofensywnego futbolu, bijąc po drodze kilku utytułowanych rywali. Znowu niemożliwe stało się jednak możliwe – to angielski klub zagra w finale w Madrycie. Taki jest sport.

 

Często, jako zwykli ludzie, mówimy o pewnych sprawach dziejących się w naszym życiu, że to lub tamto jest po prostu niemożliwe. Nierzadko tak jest, ale nie zawsze. Na tym również polega piękno życia, które również potrafi nas niekiedy potężnie zaskoczyć – i to zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym sensie. Mówimy na przykład o pewnych marzeniach czy oczekiwaniach, że są zbyt wygórowane lub zbyt szalone, a jednak czasami się spełniają lub wydarzają w życiu. Wtedy też potrafimy się cieszyć, otwierać szeroko oczy ze zdziwienia i nieprawdopodobnego zaskoczenia, bo jednak stało się to, co wydawało się niemożliwe. To cud – powiadamy często.


 

Bywa jednak i tak, że czasem zarzekamy się i mówimy, że coś podłego czy niegodnego z naszej strony nie ma prawa się wydarzyć, bo mamy swoje zasady i określony poziom przyzwoitości lub po prostu wyczulone sumienie i moralność, które wykluczają takie zdarzenia. Mówimy: to niemożliwe, żebym tak się zachował, tak postąpił, tak powiedział czy zrobił coś tak złego lub nieprzyzwoitego. A jednak po jakimś czasie okazuje się, że nerwy puściły, hamulce moralne odmówiły posłuszeństwa, daliśmy się łatwo sprowokować i cały nasz obraz osobistej przyzwoitości rozpadł się na kawałki w jednej chwili.

 

Niejeden człowiek i nie raz jeden dał się złapać w pułapkę zbytniej pewności siebie. Zarzekał się i obiecywał sobie, że się nigdy nie potknie i nie spodli, a jednak życie pokonało go i boleśnie powaliło na kolana. Niejednego pewniaka spotkał taki los. Po takich doświadczeniach tak trudno się pozbierać i staną ponownie na nogi. Jednak trzeba to zrobić, bo życie to mecz składający się z wielu rund - jak w boksie, lub etapów – jak w wyścigu kolarskim.

 

Mnie interesują jednak raczej te miłe niespodzianki i nieprawdopodobne zwroty akcji – te w sporcie i te w życiu, które coś niemożliwego czynią możliwym i przywracają wiarę w piękno życia oraz ludzkich możliwości. A jeśli dodam do tego myśl o moim Bogu, który ma wręcz nieograniczone możliwości i dla którego wszystko jest możliwe, to wtedy tym bardziej chcę żyć blisko Niego, by doświadczyć takich ewidentnych cudów w swoim własnym życiu. Było ich dotychczas sporo i mam nadzieję, że Pan Bóg nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tej materii.

 

Dlatego też ciągle uczę się modlić o rzeczy trudne, a czasami niemożliwe i nie jest to tylko kwestia mojej wyobraźni lub roszczeniowej postawy względem mojego Stwórcy, ile raczej dziecięcej wiary i pewności tego, czego się mogę spodziewać po moim Ojcu w niebie. Tego uczy mnie Słowo Boże, które czytam, rozważam i studiuję przede wszystkim dla siebie samego, a potem mam przywilej uczyć tego innych ludzi. Jeśli zdobędziemy się na odwagę, by uwierzyć i zaufać, wtedy Pan Bóg zaskoczy nas niejednokrotnie i niejedno „niemożliwe” wydarzy się po prostu w naszym życiu. Nasza wiara przestanie być wtedy jedynie pustym słowem. I o to Panu Bogu chodzi.

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Czego obawiasz się najbardziej przy uprawianiu seksu? - o to pytali dzieci w szkołach!
    Zgadzam się z przedmówcą w 100%
    Autor: Marcin
    2019-09-20 12:18:17
  • Auto wjechało w słup, ciężko ranny kierowca
    i dobrze że nie zabił postronnych, matki i dziecka idących w tym miejscu. mam nadzieję że koszty akcji zapłaci i posiedzi troszkę w celi?
    Autor: Buba
    2019-09-20 12:16:23
  • Miliony popłyną na drogi, umowy podpisane
    Paweł Kukiz, zaślubiony chwilowo w ramach koalicji Polskiej z PSL ogłosił wczoraj, że odbędzie się konferencja prasowa z udziałem posła Sachajko i dopiero co wypuszczonym na powietrze, byłym prezesem kółek rolniczych i członkiem PSL panem Serafinem. Serafin jak wiemy, od ponad pół roku został odcięty w ramach aresztu od społeczeństwa. Ponad 120 zarzutów na łączną kwotę ponad 30 mln złotych. Za przyczyną tego pana poseł Sawicki stracił stołek Ministra Rolnictwa. Coś mi się wydaje, ze jak to mawiał Józef Stalin ( kompromaty są silne). więc niebawem zostanie rozpalony grill nad wielkopowierzchniowymi agronomami:-D. Pytanie, czy były wójt Świętajna nie jest na wydobywczym i kto pójdzie na rozpałkę :-D
    Autor: Tomasz TK
    2019-09-20 11:41:00
  • Czego obawiasz się najbardziej przy uprawianiu seksu? - o to pytali dzieci w szkołach!
    Dzieci powinny wiedzieć, że dwie wtyczki nie pasują do siebie i prądu z tego nie będzie. Tylko czy muszą dowiadywać się o tym, od różowych małorolnych panter :-D
    Autor: Tomasz TK
    2019-09-20 11:29:13
  • Czego obawiasz się najbardziej przy uprawianiu seksu? - o to pytali dzieci w szkołach!
    Z tego bardzo jasno wynika że pan Dobroński i podlegli mu dyrektorzy to banda nieudaczników i nierobów. Skoro miasto zapłacilo za tą ankietę, a pan Dobroński nie raczył jej nawet przeczytać to w trybie natychmiastowym powinien zostać wywalony z roboty i jeszcze ponieść konsekwencje karne za niedopełnienie obowiązków. Tak samo pedagodzy i dyrekcja szkół w których były ankiety. Wszystkich won, zanim zrobią jeszcze większą krzywdę naszym dzieciom!!!
    Autor: Jędrek
    2019-09-20 11:15:23
  • Syn radnego i policjant bez... audi – dopadli ich złodziej samochodów
    hehe a policjanci w szczytnie wyrabiaja premię trzepiąc mandaty
    Autor: Yaasiek
    2019-09-19 22:59:43
  • Miliony popłyną na drogi, umowy podpisane
    SZPAKAMI KARMIONY. Szpak to taki inteligentny ptak, że potrafi naśladować głosy innych zwierząt, w tym człowieka. Szpak nie był i nie będzie dziobany. A bociany... 500+. Bo jest w orkiestrach dętych jakaś siła...
    Autor: Śmieszek
    2019-09-19 20:16:50
  • Wiadro śmieci warte 500 zł
    W ogóle nie powinni nakładać mandatu,tylko od razu sprawę skierować do Sądu. Tam dostanie więcej do zapłaty. Na podwórku niech sobie wysypisko zrobi.
    Autor: Marek
    2019-09-19 15:08:58
  • Wiadro śmieci warte 500 zł
    Jestem zwariowanym grzybiarzem. Siłą rzeczy poruszam się w lesie po tych samych trasach. Wyzbierałem już wszystkie butelki i puszki na swojej drodze. Nie urwała mi się od tego ciężaru ręka i mam satysfakcję nie spotykając już śmieci. Zachęcam do podobnych działań - sama frajda
    Autor: tedy
    2019-09-19 07:56:00
  • Pan Zbigniew chwali szczycieński szpital (sygnał czytelnika)
    To tylko opinia jednego pacjenta dobra jak złapałem rękę w wypadku na skutera wodnym to wysłali mnie po4 godzinach mokrego dalej nie dali nic żeby sieokryc ani przebrać bo to nie rewia mody dali witamina C trzymali tyle na korytarzu i wysłali do Biskupca A w Biskupcu do 4 rano mokry bez buta i wiadomość żeby jechać do Szczytna w poniedziałek się umówić co z tym zrobić A to był piątek od razu stamtąd pojechałem do Olsztyna i od razu zdjęcie przebrany już byłem bo ciuchy przywieźli mi . I gdzie tu opieka jest
    Autor: Norman
    2019-09-18 23:56:05