Sobota, 30 Maj, Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama -

Reklama


Reklama

Najważniejsze higiena, ostrożność i rozwaga


O tym jak unikać koronowirusa mówi Danuta Topolska-Osmolińska, lekarz pediatra, lekarz rodzinny, lekarz POZ.



Koronawirus wywołuje w naszym powiecie coraz większa panikę. Ludzie szukają pomocy u lekarzy. Jak odróżnić zwykłe przeziębienie od zakażenia koronawirusem?

 

Zacznę od tego, że zachęcam pacjentów do daleko idącej ostrożności i mądrości. W tej sytuacji, w której się znaleźliśmy, najlepiej ze swoi lekarzem rodzinnym lub POZ-em kontaktować się telefonicznie. Gdy dziecko, czy osoba dorosła wykazuje zwykłe objawy przeziębienia, bez podwyższonej temperatury, czy z jakimiś innymi banalnymi przypadkami nie gnać od razu do przychodni czy szpitala. Podobnie zresztą należy postępować, gdy istnieje realne niebezpieczeństwo zakażenia koronawirusem. Teleopieka to podstawa. Numery telefonów dostępne są na stronach internetowych, poza tym zapewne każdy zna numer telefonu do swojej przychodni.

 

 

Dlaczego tak należy postępować?

 

Dla bezpieczeństwa swojego i innych pacjentów oraz personelu medycznego. Rozmowa telefoniczna i rejestracja telefoniczna dają możliwość lekarzowi wstępnej selekcji pacjentów. Możemy oddzielić tych zainfekowanych od tych niezainfekowanych i nie mam tu na myśli samego koronawirusa. Przy takiej selekcji łatwiej uniknąć rozprzestrzeniania się choroby zakaźnej. Wstępny wywiad jest tu niezmiernie ważny. Zwłaszcza w tej sytuacji, w której znalazł się nasz powiat. Poza tym dzisiejsza technologia jest na takim poziomie, że można zrobić videorozmowę, przesłać zdjęcia, można postawić diagnozę nie widząc pacjenta bezpośrednio. Można też wystawić e-receptę. Jest to udogodnienie, ale też bezpieczeństwo.

 

 

Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej to ci lekarze, do których trafiamy najczęściej...


Reklama

 

To prawda. Dlatego apeluję do pacjentów o rozsądek. Najpierw należy skorzystać z teleporady, rozmowy telefoniczna z lekarzem, z rejestracją. Wyobraźmy sobie taką sytuację, że trafi do nas pacjent rzeczywiście zakażony koronowirusem. Co się wówczas dzieje? Przychodnia musi być zdezynfekowana. Pacjenci, lekarze, personel, którzy akurat w tym czasie się tu znajdują automatycznie muszą zostać objęci dwutygodniową kwarantanną. Jeśli tacy pacjenci trafią do różnych przychodni może się okazać, że lekarze i personel medyczny zostaną na długi czas wyłączeni z udzielania pomocy pacjentom. Raz jeszcze zachęcam do korzystania z teleporad.

 

Co zrobić, gdy mamy uzasadnione podejrzenia, że jesteśmy zakażeni koronowiorusem?

 

Bezwzględnie mamy pozostać w domu i skontaktować się wyłącznie telefonicznie z sanepidem, przychodnią, szpitalem, czy lekarzem rodzinnym. Można też skorzystać z infolinii 800 190 590. W żadnym przypadku nie idziemy do lekarza osobiście, nie wysyłamy też żony, czy dzieci. Kontakt wyłącznie telefoniczny. Jeśli obawy się potwierdzą wówczas wojewoda organizuje specjalistyczny transport takiej osoby z domu do szpitala zakaźnego.

 

 

Dużo mówi się o tym, że najbardziej na śmiertelne powikłania spowodowane koronowirusem narażone są osoby starsze.

 

 

Wiek nie ma tu znaczenia. Ważnym elementem jest to ogólny stan zdrowia i układ odpornościowy. Ale rzeczywiście osoby starsze często chorują na schorzenia przewlekłe, czy po prostu mają słabszą odporność. Stąd w tej grupie najwięcej osób przechodzi zakażenie koronawirusem najciężej.

Reklama

 

 

Czy możemy jakoś wzmocnić nasz układ odpornościowy?

 

 

Nie ma takiej możliwości. Nie ma takiego preparatu. Osoby starsze powinny w tym momencie zrezygnować z kontaktowania się z osobami chorymi, nie przychodzić do przychodni mierzyć ciśnienie. Owszem, choroby przewlekłe muszą być kontrolowane, ale jeśli osoby starsze mają jakieś wątpliwości to powinny też najpierw dzwonić. Lekarz wówczas podejmie decyzje, czy wizyta jest konieczna. Jeśli osobie starszej potrzebna jest recepta może domagać się od swojego lekarze e-recept, czyli na przykład podania przez telefon kodu recepty, za pomocą którego zostanie ona zrealizowana w aptece. Osoby starsze powinny zrezygnować z uczestniczenia w publicznych zgromadzeniach, wizytw sklepach, czy nawet w miejscach kultu religijnego.

 

 

 

Co nam tak naprawdę grozi ze strony koronowirusa?

 

 

Wszystko zależy od naszej odpowiedzialności. Jeśli będziemy przestrzegać zasad zalecanych przez ministerstwo zdrowia, lekarzy, służby sanitarne, to zagrożenie możemy zminimalizować. Jeśli nie, może okazać się, że cały powiat zostanie objęty kwarantanną. Tak dzieje się na przykład we Włoszech, gdzie zamykane są całe regiony. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Apeluję raz jeszcze o przestrzeganie higieny, unikanie kontaktu z osobami chorymi, unikanie większych zgromadzeń i przede wszystkim najpierw teleporady, kontakt telefoniczny z przychodnią, lekarzem, a dopiero po rozmowie osobista wizyta. Dotyczy to właściwie każdej choroby.



Komentarze do artykułu

obserwator

Ludzie, wraz z najbliższą rodziną przestrzegam wszystkich zaleceń, o których mówią eksperci i które płyną z mediów. Ale dalsza rodzina, sąsiedzi za płotem i część znajomch postrzega mnie jako panikarza, odszczepieńca i osobę, która przesadza. Mówię, że to dzięki takim ludziom jak ja wirus w Polsce nie rozprzestrzenia się i mamy optymistyczny wskaźnik. Ale mam coraz więcej wątpliwości, czy naprawdę przesadzam?

Jeery

Fajne porady - jasne i zrozumiałe

Napisz

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Odpowiedź bardzo wyczerpująca i ciekawa. Bez sarkazmu tylko powiem, że mój wcześniejszy komentarz, to bardziej pytanie retoryczne, bo faktycznie jest tak, jak opisał mi przedmówca. Szkoda tylko, że ci sami urzędnicy po godzinach projektują, adaptują projekty, często są kierownikami budowy i mają i mają do tego odpowiednie kwalifikacje, pozwolenia. Oczywiście mają do tego prawo, bo za swoje się uczyli i nikt im tego nie broni, ale gdy trzeba coś zaprojektować w godzinach pracy, to już brakuje, ale mam wrażenie, że chęci a nie kwalifikacji.

    WCpiker


    2020-05-29 11:02:34
  • 33 zarzuty dla... 13-latka
    hahahahahaha co za beton umysłowy podaje jakie kolwiek hasła innym użytkownikom internetu xD

    zenek


    2020-05-29 10:59:08
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Dlaczego uczciwi mają ponosić większe koszty. Skoro brakuje deklaracji to gmina niech to zweryfikuje i wyślę upomnienia o deklaracje do tych, którzy jej jeszcze nie złożyli, tak aby miał deklaracje z każdego gospodarstwa domowego.

    Justyna


    2020-05-29 08:24:14
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    Na zdjęciu widać uchylone okno w srebrnym aucie, to czyli kierowca mógł być w aucie. Po drugie widzimy tylko część całości, co się dzieje po drugich stronach pojazdów. KRZYŚ nie MIŚ

    Krzyś


    2020-05-29 00:09:05
  • „Policjanci” staną na Lanca i Królowej Jadwigi
    Niech radni miasta wezmą pod uwagę cała ulice WładysławaIV bo ta ulica jest bardzo nie niebezpieczna

    Ja


    2020-05-28 20:31:08
  • Chamstwo czy brak wyobraźni?
    A ja jak patrzę na to zdjęcie to szlag mnie trafia. Bo nie chodzi o niepełnosprawność, tylko o to, jak kierowca jednego samochodu, albo pasażer drugiego pojazdu mogą się do niego dostać. Chyba, że to anorektycy. Ja sam spotkałem się z taką sytuacją przed laty na dziedzińcu ratusza. Lato. Przyjechała rodzina ze Śląska. Żona wyprawiła mnie na oblot miejscowych atrakcji. Chcąc, nie chcąc poszliśmy do muzeum. A tam przed samym wejściem zaparkowany samochód. Blokował kompletnie wejście. Miotały się tam na ganku jakieś kobitki z telefonami, ale nic nie wskórały. Ale w celu pozyskania przychodu wpuściły nas do przybytku wejściem nieoficjalnym, za co im dziękuję. Ale głupota ludzka nie zna granic. Albo arogancja.


    2020-05-28 20:07:37
  • Witacze Juranda, a w marzeniach... gród rycerza
    Wyjaśniam. W każdym powiatowym urzędzie budownictwa i architektury zasiadają niemal wyłącznie budowlańcy. Architekt jest tam rzadkością. Na ogół trafia tam taki delikwent, któremu nie udało się zaistnieć jako twórca, zatem, żeby jakoś przeżyć, został urzędnikiem. W sumie urzędasem, ponieważ za swoje niepowodzenia mści się jak może na zdolniejszych kolegach, poniewierając nimi w imię urzędowej litery prawa. Tak jest wszędzie. W całej Polsce, a zwłaszcza powiatowej. Warto dodać, że zawodowe uprawnienia nic nie znaczą, jeśli nie należy ów architekt do miejscowej izby, czyli korporacji, gdzie płaci dość solidne stawki za prawo wykonywania zawodu w danym regionie. A kto tu mówi o studentach? Ci, w poważnych sprawach, wyłącznie pracują dla sławy swoich profesorów i wara im od jakiegokolwiek autorstwa. Czyli wniosek. Nie ma tak, żeby coś było tanio. Każdy musi się nachapać, bo nie po to kończył studia. A najwięcej te matoły, którym nie bardzo powiodło się w życiu.

    Do WCpiker


    2020-05-28 19:50:21
  • Do porodu pędzili w policyjnej eskorcie
    Dzieki Bogu wszystko skończyło się dobrze. Nieodpowiedzialnym rodzicom wystawiłabym mandat, jeżeli rozpoczęła się akcja porodowa powinni udać się do najbliższej placówki dla bezpieczeństwa matki i dziecka. Zamiast chwiało się cała akcja powinni pokornie podziękować i nie robić sensacji.

    Andzia


    2020-05-28 14:30:19
  • Puchar Powiatu, jak Puchar Polski
    Super pomysł :)

    Greg


    2020-05-28 13:47:09
  • Na Maca pojedziemy na Pasymską?
    z makdonaldem w kierunku wielbarka, pelno tam tez wolnych dzialek

    dobry pomysl


    2020-05-28 12:22:23