Wtorek, 26 Październik
Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora -

Reklama


Reklama

Na długim dystansie - felieton pastor Andrzeja Seweryna


W ostatni weekend udałem się z żoną na uroczystość zaślubin kuzynki. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że trzeba nam było pokonać ponad 700 kilometrów w jedną stronę, jako że uroczystość odbywała się aż w Ustrzykach Dolnych, czyli w Bieszczadach. Byliśmy tam zresztą pierwszy raz w życiu i trzeba przyznać, że po drodze widoki oglądaliśmy wspaniałe, choć na co dzień na naszych pięknych Mazurach też jest przepięknie, o czym wszyscy dobrze wiemy.



Inaczej jedzie się autem na krótkim dystansie, kiedy jedziemy gdzieś niedaleko lub poruszamy się po naszym niedużym przecież mieście. Odległości niewielkie, choć korki w ciągu dnia chyba nie mniejsze niż w czasie wakacji, które przecież się skończyły. Coraz bardziej marzymy chyba wszyscy o obwodnicy Szczytna, ale na ten luksus przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka lat.

 

Czasem jednak trzeba pojechać autem daleko i pokonać dłuższy dystans. To wymaga również korzystania z dróg szybkiego ruchu, a więc taka podróż jest bardziej wymagająca i wyczerpująca. Trzeba więc zasiąść za kierownicą i najlepiej zrobić to wtedy, kiedy jest się wypoczętym i przygotowanym do dłuższej podróży. W czasie jej trwania należy również robić przerwy, by nie ulec znużeniu i - nie daj Boże – nie zasnąć za kierownicą.

 

Kiedy więc większość gości weselnych zjechała się aż z Warszawy, Białegostoku i my z dalekich Mazur, wszystkim nam było daleko, ale szczęśliwie dotarliśmy na tę uroczystość. Z tej okazji mogliśmy odświeżyć kontakty z niektórymi gośćmi weselnymi, które mieliśmy ze sobą przed laty, jak również poznać nowych ludzi. A ponieważ przyjechaliśmy na ślub dwojga młodych ludzi, więc zaczęliśmy dzielić się z innymi swoim małżeńskim stażem. Byli więc tacy, którzy okazali się wiernymi długodystansowcami w małżeńskim biegu, ponieważ tak jak my mają za sobą kilka dekad szczęśliwego małżeństwa i nadal są razem, ciesząc się swoimi dorosłymi dziećmi oraz coraz bardziej dorosłymi wnukami. Inni legitymowali się krótszym stażem małżeńskim, ponieważ są ze sobą kilka lub kilkanaście lat. Dowodem na to były ich małe dzieci, z którymi przyjechali na ślub tych dwojga, którzy na naszych oczach rozpoczęli swój wspólny, życiowy bieg.

 


Reklama

W życiu małżeńskim jest podobnie jak z jazdą samochodem na długim dystansie. Trzeba mieć wiele sił, wytrwałości, cierpliwości, a nade wszystko miłości do siebie nawzajem, tej nieustającej świeżości uczuć, bo przecież obiecaliśmy sobie na ślubnym kobiercu, że będziemy ze sobą „aż nas śmierć rozłączy”. Nie wszystkim to się udaje, bo życie nie jest łatwym i prostym biegiem, lecz maratonem. Zwyciężają najwytrwalsi i najbardziej konsekwentni, którzy w swój bieg wkładają wszystkie siły i umiejętności.

 

Są oczywiście tacy, którym jazda samochodem nie sprawia żadnej przyjemności, lecz jest wielkim stresem wprost proporcjonalnym do długości zaplanowanej trasy. Niektórzy unikają wjazdu do większych miast, bo to dla nich stres ponad siły. Nie mają doświadczenia ani też nie są wprawnymi kierowcami, którzy z kolei traktują jazdę samochodem jako w pewnym sensie odpoczynek i relaks, jeśli jedzie się spokojnie, bez pośpiechu i niepotrzebnej oraz niebezpiecznej brawury.

 

No cóż, nie każdy nadaje się na dobrego kierowcę, więc unika jazdy na długich dystansach. Nie pomogą żadne jazdy doszkalające, bo takim osobom zawsze pocą się ręce, a jazda jest paraliżującym stresem i wysiłkiem ponad siły. Tacy narażają nie tylko siebie, ale także swoich potencjalnych pasażerów. Lepiej więc powiedzieć sobie uczciwie: Nie nadaję się do prowadzenia auta i wybić sobie to z głowy, polegając raczej na tych, którzy podwiozą i usłużą, jeśli zajdzie potrzeba.

 

Wracając do kwestii relacji małżeńskich należy powiedzieć z uznaniem o tych, którzy potrafią być sobie wierni przez całe życie, którzy wypracowali w sobie trwałą miłość mierzoną okazywaniem sobie dobra, życzliwości, pomocy, wsparcia, a wreszcie cierpliwości i wyrozumiałości, bez których nie da się przeżyć życia w wierności i miłości. Małżeństwo bowiem to nie jest przelotne uczucie, zauroczenie lub fascynacja na krótki czas, ale bardzo poważna decyzja i zobowiązanie nie tylko wobec żony/męża, ale także wobec Boga, jeśli ludzie decydują się na tzw. ślub kościelny, czyli mający również duchowe konsekwencje. W tym przypadku sam Pan Bóg jest przywoływany przez młodych jako wiarygodny i pewny gwarant ich niedoskonałych uczuć. Jeżeli z tego świadomie rezygnują i zadowalają się ceremonią cywilną lub żyją w nieformalnym związku, wtedy nie mają prawa liczyć na Boże błogosławieństwo. Muszą liczyć wyłącznie na siebie, a to żadna gwarancja trwałości związku i niegasnącej miłości, która jest fundamentem każdego udanego i trwałego małżeństwa.

Reklama

 

To smutne, że tak wielu ludzi dzisiaj, nie tylko młodych, zadowala się krótkodystansowymi relacjami bez większych zobowiązań i odpowiedzialności. Zaspokojenie osobistych pragnień i cielesnych przyjemności przysłania prawdziwe uczucia, na które albo nie ma czasu, albo nie ma ochoty, bo każdy wie, że kochać oznacza zaprzeć się samego siebie i żyć dla osoby kochanej, jej dobra, komfortu, szczęścia i przyjemności. Jeśli to człowiek czyni wytrwale i szczerze, wtedy to dobro do niego powraca i uszczęśliwia jego samego. Lepiej więc być wytrwałym i godnym zaufania długodystansowcem niż napalonym i nieodpowiedzialnym sprinterem, który domaga się od życia wszystkiego, co służy przede wszystkim jemu samemu. To się nazywa egoizm, który zgubił już niejednego!

Andrzej Seweryn

andrzej.seweryn@gmail.com



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Wójt bez „korony”, gmina w „ogonie” szczepień
    a czemu mam niby przestać?...skoro goebbelsowska propaganda wciąż przymusza do dobrowolnego przyjęcia trucizny, za którą nikt odpowiedzialności nie chce wziąć, to zadaniem każdego normalnego człowieka, jest przekazywanie zwykłej prawdy i ostrzeganie przed śmiertelnym niebezpieczeństwem ...Dla mnie każde życie jest cenne, nawet takich dzbanów jak Szczepany...a to, że są oni głupi i nie potrafią kierować swoim życiem zawierzając je zbrodniarzom, nie upoważnia nikogo, do ich okaleczania...i zabijania.

    XXX


    2021-10-26 14:32:07
  • Wójt bez „korony”, gmina w „ogonie” szczepień
    Już chyba napisałeś wszystko. Kto chciał to przeczytał i starczy. Daruj nam już i odpuść te mądrości. Każdy ma swój rozum lub go nie ma. Ciebie już poznaliśmy - dziękujemy.

    do XXX


    2021-10-26 13:23:26
  • Polski Ład „wybuduje” Zespół Poradni Specjalistycznych
    Polski Ład \" wybuduje\", czy podatnicy wybudują? A kto sfinansuje lekarzy i personel do tych specjalistycznych gabinetów?

    xxxx


    2021-10-26 10:56:52
  • Wójt bez „korony”, gmina w „ogonie” szczepień
    do znaków zapytania...naprawdę jesteś taki tępy, że nie potrafisz głupiej ulotki przeczytać ze zrozumieniem?....naprawdę jesteś taki ograniczony, że nie rozumiesz czym jest WARUNKOWE DOPUSZCZENIE DO OBROTU?.... naprawdę masz tak zabity propagandą czerep, że nie widzisz, iż zaczynają segregować ludzi jak śmieci.... jak przed wybuchem IIWŚ????...nie dziwota, że potrafisz się tylko śmiać.

    XXX


    2021-10-26 09:24:22
  • Polski Ład „wybuduje” Zespół Poradni Specjalistycznych
    Uff, to wreszcie niektóre poradnie wyjdą z tej zapchanej chyba dzień w dzień i na dodatek przechodniej korytarzo-piwnicy. ..

    ika


    2021-10-25 20:27:29
  • Polski Ład „wybuduje” Zespół Poradni Specjalistycznych
    Może poczekać aż kasa wpłynie z tymi obietnicami. Mam wrażenie, po kontakcie z funkcjonowaniem szpitala, że wizyt kontrolnych, naprawczych, doradczych oraz ewaluacyjnych od dłuższego czasu nie było. Pracownicy nawet nie kryją krytyki. Tylko pacjent cieszy się, że wizyta była dziś a nie jutro bo mogło być przecież gorzej.......

    Tor


    2021-10-25 19:27:01
  • Sytuacja epidemiologiczna w naszym powiecie, najgorzej w gminie Świętajno
    Marek szczepionki mają skuteczność, w zależności od firmy od 50 do 94%, ale na odmiany covid, które były w czasie ich wprowadzenia na rynek. Teraz skuteczność na nowe odmiany covidu jest niższa, natomiast w ponad 90% chronią przed ciężkim przebiegiem i zgonem, a to ważniejsze od samego zachorowania. Pozdrawiam

    Arek


    2021-10-25 18:39:36
  • Polski Ład „wybuduje” Zespół Poradni Specjalistycznych
    Ciekawe czy będą tak spać jak na nocnych dyżurach ? Budzisz jesteś wrogiem, oni muszą wstać rano do pracy :)

    xxxx


    2021-10-25 17:52:02
  • Polski Ład „wybuduje” Zespół Poradni Specjalistycznych
    I co z tych poradni, jak po kolejnym rozporządzeniu nie wpuścicie do nich potrzebujących pomocy ludzi, skazując tym samym na śmierć???...miną dziesięciolecia, zanim społeczeństwo odzyska zaufanie do tzw \"służby śmierci\". Lepiej zainwestować te pieniądze w zakłady pracy albo pomóc prywatnym lekarzom, bo tylko do nich będę już chodził.

    XXX


    2021-10-25 17:45:48
  • Mercedes "wślizgnął się" pod pociąg w Płozach
    Zakwalifikowano jak kolizję, a zatrzymano prawo jazdy za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym. Ciekawe.

    hm


    2021-10-25 09:00:11

Reklama