Wtorek, 30 Listopad
Imieniny: Andrzeja, Maury, Ondraszka -

Reklama


Reklama

Lot z Szyman do Krakowa za odwiedziny zamku w Szczytnie


Monika Liberkowska-Słomińska z Poznania to 100 tysięczny „gość” Zamku Krzyżackiego w Szczytnie. Jego mury przekroczyła dokładnie w czwartek, 9 września o godzinie 9:40. Na 100-tysięcznego zwiedzającego czekali miejscy urzędnicy i prezent niespodzianka.



Pani Monika otrzymała pamiątkowe miejskie gadżety oraz voucher na lot z Szyman do Krakowa.

 

- Niesamowita niespodzianka, pięknie zaczynamy ten dzień – mówi z uśmiechem i wyraźnym zaskoczeniem „Tygodnikowi Szczytno” Monika Liberkowska-Słomińska, która mury zamku przekroczyła wspólnie z mężem Przemysławem oraz psem Largo.

 

Para w Szczytnie jest po raz pierwszy. Na co dzień mieszka w Poznaniu. Pani Monika prowadzi biuro rachunkowe, a jej mąż jest budowlańcem.

 

- Przyciągnęła nas tu pasja do historii – zdradza pan Przemysław. - Na Warami i Mazurach jesteśmy na wakacjach i zwiedzamy je szlakiem zamków. Dziś jesteśmy w Szczytnie, a potem wybieramy się do Nidzicy. Zatrzymaliśmy się w agroturystyce pod Reszlem. Ale po takim przywitaniu przez Szczytno, jestem pewien, że podczas następnych wakacji zatrzymamy się na pewno w tym przepięknym miasteczku – dodaje z uśmiechem pan Przemysław.


Reklama

 

Para doskonale orientuje się w lokalnej historii. Wyszło to podczas rozmowy z burmistrzem Krzysztofem Mańkowski, który wręczał 100-tysięcznym gościom prezenty.

 

- Zamek znamy też z sienkiewiczowskiej powieści, pan Henryk trochę tu pomieszał faktów, ale może dzięki temu Szczytno i jego zamek są tak znane – śmieje się pani Monika. - Jesteśmy tu po raz pierwszy i dopiero zaczynamy zwiedzanie, na razie bardzo nam się i zamek i samo miasto podoba.

 

Ruiny zamku krzyżackiego w Szczytnie od lat wzbudzają ciekawość mieszkańców i turystów. Od 5 czerwca mogą oni odkrywać jego tajemnice na nowo.

 

"Zamek krzyżacki w Szczytnie – nowy produkt turystyczny na mapie województwa warmińsko-mazurskiego" to projekt, który pochłonął prawie 16 mln zł, z czego ponad 7 mln zł to dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Ma on przyczynić się do wzrostu potencjału turystycznego miasta oraz regionu. W ramach rewitalizacji wyeksponowano pozostałości średniowiecznej twierdzy oraz zaplanowano pomieszczenia wystawiennicze.

Reklama

 

 

 

 

 

 



Komentarze do artykułu

.

Czyli na to idą miejskie pieniądze...

Jurand

Ciekawe jak to policzyli. Można tam wejść w kilku miejscach, nie ma kasy ani żadnych bramek. Nawet zamku nie ma tylko trochę poklejonych kamieni. Za komuny podobne akcje robili w szpitalach położniczych.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze