Reklama


Reklama

Koronawirus uratował SKS Szczytno, zostaje w okręgówce


Zero zwycięstw, zero remisów, zero punktów, ostatnie miejsce w tabeli – to „dorobek” piłkarzy SKS Szczytno w piłkarskiej klasie okręgowej. Na szczęście sezon zakończył się wcześniej. I na szczęście związek piłkarski zadecydował o tym, że żadna z drużyn nie spadnie do niższej klasy.



W siedemnastu kolejkach piłkarze SKS Szczytno strzelili zaledwie 12 bramek, a stracili ich aż 75. Drużyna seniorów stanęła nad przepaścią. Tak fatalnego sezonu nie rozegrała nigdy w swojej historii. Skończyło się to dymisją zarządu klubu i wyborami. Nowym prezesem został Piotr Mikosza.

 

Miało być lepiej. Kibice nie mieli jednak okazji tego zobaczyć, przynajmniej na razie, bo rozgrywki przerwał koronawirus.

 


Reklama

- Z utrzymania się cieszę, ale zdecydowanie bardziej wolałbym wywalczyć to utrzymanie na boisku – mówi Piotr Mikosza. - Klub solidnie się przebudowuje i myślę, że te zmiany niedługo zobaczą też kibice. Pozyskaliśmy kilku świetnych napastników oraz pomocników i liczę, że w nowym sezonie odbijemy się od dna. Będziemy spokojni o utrzymanie w klasie okręgowej, a w perspektywie kilku lat będziemy mogli myśleć o awansie do IV ligi.

Reklama

 

Seniorzy od poniedziałku wznowili treningi. Szkolą swoje umiejętności na orliku przy ulicy Spacerowej oraz na stadionie przy ulicy Śląskiej. Do zajęć wróciły też dzieci i młodzieżowcy.

 

- Oczywiście, zajęcia odbywają się z zachowaniem wszystkich obostrzeń epidemiologicznych – dodaje przeze Mikosza.



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze