Poniedziałek, 22 Lipiec, Imieniny: Danieli, Wawrzyńca, Wiktora -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Hej sobótka, sobótka... w Orzynach byłaś za krótka (zdjęcia)


„Hej sobótka, sobótka, dzień jest długi noc krótka...” - śpiewali pół wieku temu Trubadurzy, ale nie przewidzieli, że mimo swej długości sobotni dzień w Orżynach dla wielu i tak był za krótki. Tegoroczna Sobótka w Orżynach przyciągnęła tłumy. O atrakcje zadbał sołtys wsi Wiesław Domalewski oraz jego Nieformalna Grupa Teatralna „Domalesia”. - Przyjeżdżam do tej wsi od trzech lat, bo jest tu wyjątkowa atmosfera, niesamowici ludzie, którzy potrafią się bawić – mówi Paweł Kaczmarek ze Szczytna. - Czegoś takiego brakuje w Szczytnie. Był pokaz teatralny, a potem zabawa z zespołem.

 



Spełnione plany sołtysa Orżyn

 

Takich osób, jak pan Paweł, w sobotę, 22 czerwca w Orzynach było dużo więcej. Zjawili się mieszkańcy Szczytna, turyści, ale przede wszystkim mieszkańcy gminy oraz samego sołectwa. Udowodnili, że doskonale potrafią się bawić.

 

 

 

- Bardzo mnie cieszy ta integracja i tak liczna obecność – mówi Wiesław Domalewski, sołtys Orzyn. - Fajnie jest patrzeć, gdy na naszych uroczystościach bawią się dzieci, staruszkowie, czy osoby w sile wieku. Takie było moje założenie i, póki co, się sprawdza.

 

Integracyjna siła Domalesii

 

 

 

Magnesem przyciągającym do Orzyn jest bez wątpienia Nieformalna Grupa Teatralna „Domalesia”. Od wielu lat przygotowuje ona inscenizacje teatralne na najwyższym poziomie, których nie powstydziliby się zawodowi aktorzy. Tym razem widzowie mogli obejrzeć spektakl „O Zosi, co złego Smętka posłuchała”.

 

- Jestem tu po raz kolejny i po raz kolejny nie mogę wyjść z podziwu, na jakim jest to poziomie – mówi Dorota Horoszkiewicz ze Szczytna. - Jakbym oglądała spektakl z profesjonalnymi aktorami. Wszystkie szczegóły są idealnie dopracowane.

 

 

 

Zainteresowanie wzmacnia chęć działania

 

 

Aktorzy „Domalesi” to głównie mieszkańcy Orzyn oraz gminy Dźwierzuty, ale w zespole są też osoby ze Szczytna czy Mrągowa.

 

 

- Właściwie nie wiem już sam, jak mi się udało ich wszystkich do tego przekonać, ale bardzo się cieszę, że są – mówi Domalewski. - Patrząc po liczbie widzów dostrzegamy, że to co robimy, jest atrakcyjne. A to z kolei daje nam siłę do dalszej pracy i sprawia, że od pewnego czasu ta nasza grupa ludzi robi to z pasją, bawi się tym.


 

 

 

 

Każda impreza – niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju

 

 

 

Noc Świętojańska w Orzynach odbyła się już po raz siódmy.

 

- Dwa pierwsze spektakle odbyły się jeszcze za czasów sołtysowania przez świętej pamięci Dariusza Lepczaka – mówi Wiesław Domalewski, dzisiejszy sołtys Orzyn. - Kontynuujemy to, bo bardzo mnie cieszy fakt, że na naszych imprezach bawią się całe rodziny, dzieci, osoby starsze, młodzież... Nie potrafię odpowiedzieć dlaczego chcą tu przychodzić. O to trzeba byłoby zapytać uczestników – dodaje z uśmiechem pan Wiesław. - Pewne jest to, że zawsze staramy się nasze wydarzenia przygotować na najwyższym poziomie. Musi być przestrzeń na kulturę, zabawę, ale też posiłek.

 

 

 

I widać było gołym okiem, że wszystkie te warunki w Orżynach są spełnione. Tu nie było podziału na aktorów i widzów, na organizatorów i publiczność czy uczestników. „Domalesia” i jej imprezy scalają obie strony „barykady”, tworząc niepowtarzalny klimat i poczucie wspólnoty. I może to właśnie sprawia, że z roku na rok rośnie liczba uczestników kulturalnych wydarzeń w Orżynach, bo tam tworzy się nie tylko kulturę, nie tylko kultywuje tradycje, ale buduje się coś ważniejszego i ponadczasowego: społeczną jedność. I nawet jeśli trwa ona w Noc Kupały, czy w inne pojedyncze dni wydarzeń – to i tak warto.

 



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Rok po śmierci 9-letniego Bartka karuzela znów ruszy
    Wesołe miasteczko - zlikwidować! Po prostu, jeśli zdarzają się wypadki z ludzkiej - czy maszyny - winy, to nie korzystajmy z samochodu, hulajnogi, roweru, samolotu. Niech nikt nie wsiada na żadne karuzele, ani diabelskie młyny, żadne roller - coastery! Jak przestaniemy używać tych niebezpiecznych urządzeń - wypadków nie będzie. Inna sprawa - sprawdzenie bezpieczeństwa użytkowania danych sprzętów. Niech się taki instruktor, czy jak tam, najpierw sam przejedzie z pięć razy, albo i więcej na sprzęcie, który oferuje innym dla rozrywki, czy do używania. Nie od dzisiaj jest zwyczaj, że budowniczy mostów pierwsi przejeżdżają się po swojej konstrukcji. To nie sprawa eliminowania niebezpiecznych urządzeń, tylko uczciwości w dopuszczaniu ich do uzytku.
    Autor: Krajan
    2019-07-19 18:13:10
  • Rok po śmierci 9-letniego Bartka karuzela znów ruszy
    Wesołego miasteczka miało nie być a będzie.. Wielka tragedia... Jak ktoś nie będzie chciał korzystać z usług wesołego miasteczka to nie będzie... Tylko teraz zapewne wszystko będzie sprawdzane milion razy....
    Autor: Siwy Stefan burczymucha
    2019-07-19 15:37:42
  • Zdemolował szpital i... zmarł
    Policja to powinna się zająć, ale przypadkiem PanI Ani którą straciła zdrowie przez to, że dyżurującemu ginekologowi nie chciało się pracować.
    Autor: wkurzona
    2019-07-18 15:10:18
  • Czytelnik listem do redakcji szkoli... policjantów
    No dobrze, generalnie się zgadzam. Są przepisy na tego rodzaju sytuacje. Ale ja nie dzwoniłbym zaraz na policję, tylko spróbowałbym dogadać się z sąsiadem. Dopiero po nieudanej interwencji, zwróciłbym się do \"organów\". A tak - to rzeczywiście można się narazić na opinię pieniacza. Nie jest tu kwestią \"donoszenie\" na sąsiadów - tylko to, żeby umieć i chcieć się z nimi porozumiewać. A \"organy\" na samym końcu.
    Autor: Śmieszek
    2019-07-18 14:16:09
  • Rok po śmierci 9-letniego Bartka karuzela znów ruszy
    To jest przykre. Rok temu było mówione, że rezygnujemy z takich atrakcji, a tu się okazuje znowu będzie wesołe miasteczko...Gdzie konsekwencja...? Jeszcze najlepiej niech przyjedzie ta sama firma...ręce opadają.
    Autor: Mirek
    2019-07-18 11:17:30
  • Czytelnik listem do redakcji szkoli... policjantów
    Gość ma rację! Jak to powiedział ktoś mądrzejszy \"Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka\" Mogę sobie słuchać głośno muzy w bloku w środku dnia o 13, ale jestem świadom, że komuś to może przeszkadzać i policja może mi dowalić mandat.
    Autor: Mirek
    2019-07-17 22:38:13
  • Czytelnik listem do redakcji szkoli... policjantów
    Nic dodać, nic ująć. Brawo dla autora listu!
    Autor: Czytelnik
    2019-07-17 20:20:54
  • W Pasymiu suszarnia stanęła w ogniu
    Czy te zdjęcie to z tego pożaru czy to tylko ilustracja do artykułu?
    Autor: Zdjęcie
    2019-07-17 14:36:29
  • Muzyka, bungee i kulomioci, czyli tegoroczne Dni i Noce Szczytna
    I wszędzie te zasrane disco z pola :/
    Autor: Wstyd
    2019-07-17 14:07:51
  • Próbował uniknąć czołówki, uderzył w drzewo (zdjęcia)
    ??? jakie to drzewo przy drodze??? Może w promieniu kilometra od dróg wszystko wytniemy bo \"przy drodze\"
    Autor: Ekolog
    2019-07-17 11:09:56