Poniedziałek, 28 Wrzesień, Imieniny: Libuszy, Wacławy, Wacława -

Reklama


Reklama

Burmistrz Szczytna udzielił ślubu... własnemu synowi


Do dość nietypowej sytuacji doszło w sobotę w Szczytnie. Burmistrz Szczytna udzielił ślubu... własnemu synowi. - Sprawdziliśmy, wszystko jest zgodne z prawem, bo według niego najpierw jestem urzędnikiem, a potem ojcem – śmieje się Krzysztof Mańkowski, który w sobotę udzielił cywilnego ślubu Rafałowi Mańkowskiemu i Nikoli Borowej.



Od początku swojej kadencji burmistrz Mańkowski, jako kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Szczytnie udzielił już pięć ślubów. Ten ostatni, w którym „błogosławił” swojemu synowi bez wątpienia jest ciekawostką w skali kraju. Ślub odbył się w sobotę w bazie Miejskiego Ośrodka Sportu nad Jeziorem Domowym Dużym.


Reklama

 

Reklama

- Syn ze swoją wybranką poprosili mnie o to już półtora roku temu – wspomina burmistrz Mańkowski. - I przyznam, że początkowo ucieszyłem się bardzo, ale w dniu ceremonii byłem nie mniej stremowany niż państwo młodzi. Było to naprawdę trudne. Jako urzędnik dałem radę, ale przy gratulacjach doszedł do głosu tata, polały się łzy...

 

O tremie mówi też Rafał Mańkowski.

 

- Sam ślub to już ogromnie stresowe wydarzenie – tłumaczy. - A gdy udziela go osoba, z którą co lato kopie się piłkę na podwórku i jest twoim tatą, to ten stres rośnie co najmniej dwukrotnie. Myślę, że jest to wydarzenie bez precedensu. Na pewno będziemy pamiętali nasz ślub jeszcze bardziej.



Komentarze do artykułu

Ironia

No super nasz burmistrz pracuje to jest normalne ewenement na skalę krajową, dba o miasto i miejsca pracy, dba o edukację i pomaga tworzyć uczelnie w mieście, wspiera dzieci w zajęciach na pływalni tworzy klasę sportową bez warunków i możliwości treningowych jak i kadrowych.....

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze