Środa, 8 Grudzień
Imieniny: Delfiny, Marii, Wirginiusza -

Reklama


Reklama

Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")


Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Szczytnie radni odwołali ze stanowiska wiceprzewodniczącego rady Roberta Siudaka. Na jego miejsce powołali Tomasz Żuchowskiego. Jak te zmiany komentuje były już wiceprzewodniczący?



Jest pan rozczarowany?

 

Tak, ale nie moim odwołaniem, bo takie rzeczy w historii samorządu się zdarzają i nie ma w tym nic szczególnego. Jeśli moje odejście pomoże w rozwoju miasta to super. Zdecydowanie bardziej jestem rozczarowany tym, że cześć naszej rady woli wikłać się w personalne rozgrywki niż zajmować się sprawami ważnymi dla miasta. Knucie, intrygi, uszczypliwości są na porządku dziennym. To najsłabsza rada odkąd pamiętam. A przypomnę, że radnym jestem od 19 lat. Część radnych ucieka od trudnych tematów dla miasta, bo woli zajmować się prywatnymi rozgrywkami. I tym jestem właśnie rozczarowany.

 

Bardzo ostre zarzuty.

 

Ale i prawdziwe. Kto nie wierzy, niech sobie obejrzy wideo z sesji rady miejskiej w Szczytnie. Każda dostępna jest w internecie. Każdy samodzielnie może wyrobić sobie zdanie.

 

Uważa pan, że odwołanie było nieuzasadnione?

 

Takie rzeczy się zdarzają. Ale. Jeśli moje odwołanie miałoby jakiś większy cel na przykład zmianę koalicji, to proszę bardzo, sam byłbym za tym. Porządkujemy sprawy rady i dalej działamy na rzecz dobra mieszkańców Szczytna. Ale zmiana dla samej zabawy, a tak to postrzegam, to już perfidna sprawa. Cześć radnych po prostu potraktowała właśnie mieszkańców, swoich wyborców, jak idiotów. Mam nadzieję, że mieszkańcy Szczytna to widzą i dadzą temu wyraz podczas najbliższych wyborów. Cześć radnych boi się trudnych tematów, takich ja na przykład stawki za śmieci, ale wygodne jest dla nich personalne konfliktowanie, bo mogą „błysnąć”. Od początku tej kadencji liczyły się bardziej sprawy prywatne niż sprawy mieszkańców i miasta.


Reklama

 

A może jakieś konkrety?

 

Nie chcę narażać się na odpowiedzialność karną i wytykać palcami. Ale wszytko dostępne jest na nagraniach z sesji. Warto poświecić kilka godzin i obejrzeć chociażby kilka ostatnich nagrań, obejrzeć ten „cyrk” i samemu wyrobić sobie zdanie, w co grają niektórzy radni. I czy naprawdę zależy im na dobru tego miasta.

 

Nie zgadza się pan z zarzutami, które panu postawiono w uzasadnieniu wniosku o odwołanie?

 

Są bzdurne. Od wielu lat prowadziłem obrady między innymi komisji. Nigdy nie było uwag. Owszem, każdy może czasami się pomylić. Raz nie przywitałem radnych i gości. Ale przeprosiłem za to. Głównym powodem mojego odwołania jest fakt, że zapytałem się dwóch pań radnych Anny Rybińskiej i Teresy Moczydłowskiej o zatrudnienie ich członków rodzin. I trzeba być idiotą, aby tego nie widzieć. One co i rusz robią takie osobiste wycieczki wobec innych radnych, a gdy takie pytanie poszło w ich stronę rozpętały awanturę. Odbieram to jako formę kneblowania. Nawet zastraszenia, bo teraz nikt nie będzie miał odwagi zwrócić im publicznie uwagi. Odwołanie wiceprzewodniczącego Siudaka to jedyny sukces obecnej większości w radzie, bo jak na razie to tylko ją konfliktują. Kontynuują wojnę z burmistrzem. Przypomnę. Minęła właśnie połowa kadencji, a radni wciąż kłócą się personalnie, a nie merytorycznie. To najsłabsza rada ostatnich kilku kadencji.

Reklama

 

A może mówi pan to dlatego, że to odwołanie uraziło jednak pana dumę?

 

Zdecydowanie nie. Odwołania się zdarzają, mówiłem to na początku naszej rozmowy. Tylko, że w tym przypadku nie ma to znaczenia, bo co za różnica czy wiceprzewodniczącym będzie Żuchowski, czy Siudak? Nic to nie zmienia. Był to wyłącznie personalny atak na moją osobę. Nie było w tym nic więcej. Nie chodzi o dobro miasta, a pokazanie, kto jest silniejszy, kto kogo może bezkarnie uderzyć. I to jest bardzo przykre.

 

 



Komentarze do artykułu

Widz

Ale żenująca telenowela robi się w tej gazecie z odwołania Siudaka. Nareszcie radni dojrzeli i zdjęli go z eksponowanego stołka a on robi z siebie męczennika. Nie rozumiem czego on tak żałuje? Sam wie że do prowadzenia obrad się nie nadawał. Chyba tylko dla tych sławnych \"delegacji\" się trzymał tego stołka. Ale przecież w czasie pandemii i tak nie mogli z Mańkowskim wyjeżdżać w \"delegacje\".

Wojtek

Wolę, aby miasto dopłacało do śmieci niż płacić ponad 25 zł od osoby, czyli ponad 100 zł od całej rodziny! Skandal! Kierowca niech zajmie się kierowaniem kosiarki

kierowca

Miasto przez śmieci popada w długi a oni pokazują co dla nich najważniejsze. Zdecydowanie obowiązki i odpowiedzialność w radzie ich przerosła.

baba

Wart jeden drugiego, ta sama arogancja, tylko korytko, korytko i jeszcze raz koryto!

smutny

Poziom naszej rady to totalne zero. Wg mnie to miejsce dla prawników i ekonomistów. Mam wrażenie ze oni wogóle nic nie rozumieją z tego co się dzieje w mieście, chyba że udają - ale po co. Ważne że w portfelu się zgadza.

chłop

Obejrzałem kilka ostatnich relacji. Pan Siudak zapomniał jak pokazywał innym radnym, że to on \"rządzi\" w radzie prowadząc jej obrady i nie zamierza dawać głosu innym! To nic? Jego AROGANCJA i buta i tak długo była tolerowana. Wstyd kiedy na początku kadencji wśród kierujących pracami rady nie ma odzwierciedlenia wszystkich komitetów. Zrobili sobie prywatny tj. \"razem dla mieszkańców\" folwark a teraz lament kiedy następuje zmiana. Hodowcy trzody wiedzą co dzieje się kiedy zabiera się koryto! Tak też było i w tym przypadku niestety. Prawdziwego mężczyznę poznaje się jak kończy a nie jak zaczyna! Pan Siudak nie potrafi przyjąć tego jak prawdziwy mężczyzna!

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama