Poniedziałek, 9 Grudzień, Imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Czytelnik listem do redakcji szkoli... policjantów


W trosce o innych obywateli Powiatu Szczycieńskiego, pragnę przedłożyć krótki materiał szkoleniowy dla funkcjonariuszy Policji, który będzie mógł wnieść nowe prawidłowe spojrzenie jakże niedouczonym Policjantom w szczególności dyżurnym tej jednostki, którzy przekazują błędne informacje i okazują totalną nieznajomość ustaw i procedur. To to godzi w dobre imię wszystkich funkcjonariuszy, a tak my obywatele nie chcielibyśmy myśleć.



  • Podczas rozmowy telefonicznej z dyżurnym KPP w Szczytnie dotyczącej głośnej i uciążliwej pracy piłą spalinową w niedzielę od wczesnych godzin rannych, gdzie prosiłem tylko i wyłącznie o zwrócenie uwagi przez funkcjonariuszy wskazanemu człowiekowi; usłyszałem, że nic takiego się nie dzieje i nie ma na to żadnego artykułu i nie jest to żadne wykroczenie. Ot ,każdy sobie może robić na swojej posesji co chce.

  • Fakt, że inny człowiek właśnie kosą spalinową kosi trawę, a ja wypoczywam nad jeziorem i jest niedziela, to także ja powinienem nie być pieniaczem tylko zrozumieć człowieka, który przyjechał, bo miał akurat wolne i sobie robi porządki. A niedziela to dzień jak każdy inny, a jak to będzie po 22 to wtedy Policja może interweniować.

 

Każdy powinien mieć prawo do odpoczynku, a hałas w niedzielę go uniemożliwia.

Zgodnie z art. 51 k.w.:

„§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne”.

Powyższy artykuł należy do najczęściej stosowanych przepisów prawa wykroczeń. Określa typowe wykroczenie o charakterze przeciwporządkowym, o istotnym ujemnym znaczeniu społecznym. W § 2 określono dwie odmiany kwalifikowane czynu przewidzianego w § 1 przez wprowadzenie nietypowych okoliczności kwalifikujących. Są to: chuligański charakter takiego czynu lub działanie sprawcy czynu pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka.

Spokój i porządek publiczny są przedmiotem ochrony. Ochrona spokoju publicznego obejmuje także ochronę spoczynku nocnego poszczególnych osób. Zgorszenie w miejscu publicznym oznacza naruszenie porządku publicznego, może także stanowić naruszenie spoczynku nocnego.

Strona przedmiotowa obejmuje typowe czyny zakłócające spokój publiczny, porządek lub spoczynek nocny. Przepis obejmuje różne formy zachowania sprawcy, które ten stan wywołują. Czyn sprawcy może polegać na krzyku, wywołaniu hałasu, alarmu, może też stanowić inny wybryk w miejscu publicznym. Pojęcia te trzeba rozumieć w ich znaczeniu potocznym – krzyk, hałas, alarm to formy zachowań człowieka podlegające ocenie społecznej. Wszystkie one mogą być objęte pojęciem wybryku. Obok tych form przepis wskazuje na jeszcze inną możliwą postać wybryku, który, tak jak te już wymienione, prowadzi do zakłócenia spokoju, porządku publicznego bądź spoczynku nocnego albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym.

  1. Przez wybryk nieobjęty zakresem wymienionych pojęć należy rozumieć zachowanie się człowieka odbiegające od przyjętych norm postępowania ludzi w określonej sytuacji.

  2. Mogą to więc być formy innych nietypowych zachowań, które w danej sytuacji wywołują u odbiorców negatywną ocenę.

 

W wyroku z 2 grudnia 1992 r. (III KRN 189/92, Lex nr 162227) Sąd Najwyższy stwierdził, że „wybryk to zachowanie się, jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia, ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia, nie należało się spodziewać, które zatem wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucia odrazy, gniewu, oburzenia. Wybryk charakteryzuje więc ostra sprzeczność z powszechnie akceptowanymi normami zachowania się. A contrario nie może być uznany za »wybryk« czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza, w odbiorze powszechnym – oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania”.

Każde z tych zachowań ma powodować skutki wymienione w przepisie – tj. zakłócenie spokoju publicznego lub spoczynku nocnego, zakłócenie porządku publicznego lub zgorszenie w miejscu publicznym. Skutki te mogą wystąpić łącznie lub samodzielnie, np. może dojść tylko do zakłócenia porządku publicznego. Skutek w postaci zakłócenia spokoju publicznego oznacza zakłócenie stanu równowagi psychicznej przynajmniej jednej osoby, z możliwością oddziaływania na innych ludzi.

Zakłócenie spoczynku nocnego stanowi szczególny przypadek zakłócenia spokoju publicznego. Zakłócenie spoczynku może prowadzić do zakłócenia spokoju większej grupy osób, a nie tylko jednej osoby. Spoczynek nocny obejmuje czas od godziny 22 do 6 rano, w którym ludzie mogą odpoczywać bez zakłóceń ze strony innych osób. Nie znaczy to, że w tym czasie osoba, której spoczynek zakłócono, musi znajdować się w stanie snu. Jest to czas spoczynku nocnego, ale to, jak odpoczywają poszczególne osoby lub grupy osób, jest sprawą ich wyboru. Obojętne więc będzie, czy w tym czasie osoba lub osoby spały, czy odpoczywały w innej wybranej przez siebie formie, np. oddając się lekturze, słuchając muzyki lub słuchowiska. Zakłócenie spoczynku nocnego może objąć jedną osobę lub całą rodzinę.

Zakłócenie porządku publicznego polega na naruszeniu norm, reguł określających zachowania ludzi w zbiorowości. Porządek publiczny opiera się na stabilności reguł funkcjonujących w danym środowisku, a czyn sprawcy stanowi ich naruszenie.


Przepis wymienia formy zachowania (krzyk, hałas, alarm, inny wybryk) i łączy z nimi określone następstwa. Te następstwa to właśnie zakłócenie spokoju, porządku publicznego, spoczynku nocnego albo wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym.

Wskazane w przepisie formy zachowań muszą mieć następstwo w postaci wymienionych skutków – bez powiązania z tymi skutkami nie stanowią one podstawy odpowiedzialności. Wskazuje to na intensywność poszczególnych form zachowań. Odpowiedzialność zależy bowiem od tego, czy mogą one wywołać wymienione w przepisie zakłócenia lub zgorszenie. Czynem zabronionym jest całość zdarzenia tak określonego w przepisie. Jego społeczna ujemność ujawnia się dopiero w tej całości.

Wykroczenie określone w art. 51 k.w. jest czynem skutkowym polegającym zasadniczo na działaniu. Wyjątkowo może polegać na zaniechaniu, gdy np. właściciel urządzenia alarmowego nie wyłącza go w odpowiednim czasie.

Z powyższych rozważań wynika, że sąsiedzi powinni powstrzymać się od głośnych prac budowlanych czy gospodarczych z wykorzystaniem maszyn w dzień powszechnie uważany za dzień wolny od pracy. Nie chodzi w tym przypadku nawet o przepisy karne, ale o zwyczajne dobre obyczaje sąsiedzkie.

Panuje błędna opinia, że cisza w bloku ma trwać jedynie od godziny 22 do 6.

Nie ma takiego pojęcia jak “cisza nocna”. Pojęcie to jest reliktem przeszłości i owszem, obowiązuje, ale jedynie w wewnętrznych przepisach spółdzielni mieszkaniowych. Niestety, nie wiedzą o tym bardzo często sami policjanci. Art. 51 kodeksu wykroczeń mówi:

Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

Nigdzie nie jest napisane nic o ciszy nocnej, a jedynie o spokoju nocnym. Jest jednak zapis o spokoju publicznym i porządku publicznym.

Czym jest spokój publiczny?
Spokój, a porządek publiczny to nie to samo.

Sąd Najwyższy definiuje spokój publiczny jako: “naruszenie równowagi psychicznej ludzi, powodujące negatywne przeżycia psychiczne nieoznaczonych osób, powstające z bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów”. Co może zakłócić równowagę psychiczną? Np. spowodowanie przez uciążliwego sąsiada podenerwowania u innego lokatora lub spowodowania u niego uczucia zaniepokojenia.

Zakłócenie spokoju publicznego może wystąpić zawsze, czyli nie tylko w nocy, ale również o każdej porze dnia. Tak więc artykuł 51 kodeksu wykroczeń można stosować w dzień, a nie tylko w nocy.

Co innego płaczące dziecko, a co innego impreza
Każdą sprawę należy jednak rozpatrywać indywidualnie, bo jeżeli sąsiad remontuje i wierci dziury w ścianie o godzinie 13, czy małe dziecko płacze nawet o, przykładowo, 1 w nocy, to trudno wzywać policjantów i żądać kary, ponieważ mieszkając w bloku decydujemy się na takie “niedogodności”. Jeśli jednak mamy np. małe dziecko, które kładziemy spać o godzinie 19, a sąsiedzi, zwykle wynajmujący mieszkanie robią w tym samym czasie imprezę, podczas której włączają głośno muzykę, wrzeszczą, skaczą i strzelają drzwiami, to jak najbardziej możemy wzywać policjantów i ci powinni przyjechać na interwencję. Wówczas mogą nałożyć mandat lub skierować sprawę do sądu. Niestety, policjanci często upierają się przy wspomnianej “ciszy nocnej”.

***


Wielu ludzi jest strzępkiem nerwów przez uciążliwych sąsiadów – chamów, ale przez lata boją się tego komukolwiek zgłaszać, a czas zacząć walczyć z podniesioną przyłbicą. Tym bardziej, że niektórym ludziom w Polsce demokracja pomyliła się z anarchią. Jeżeli ktoś wybitnie przeszkadza nam swoim zachowaniem dzwońmy na policję i nie dajmy się zbyć pod byle pretekstem. Gdy już policjanci przyjeżdżają, to nie bójmy się z kolei skierować sprawy do sądu, bo tam też pracują ludzie i nie należy się ich bać, a wyrok i konkretna grzywna niejednemu sąsiadowi da wiele do myślenia. Bądźmy społeczeństwem takim jakie jest na Zachodzie, gdzie wzywanie policjantów to nie wstyd. Nie żyjemy w PRL, a dzisiejsza policja to nie milicja i nie dajcie sobie wmówić, że jesteście “konfidentami”. Każdy ma prawo do spokoju w swoim domu. A jeżeli nie chcą od was przyjąć zgłoszenia, to ktoś jest nad nimi i zawsze można złożyć skargę.

 

Z poważaniem

Mieszkaniec Szczytna

(nazwisko i imię do wiadomości redakcji)



Komentarze do artykułu

kriss

miejce publiczne czy sąsiad kosił jakiś skwer czy swoja posesję chyba to drugie wiec idz skarż się do księdza

Śmieszek

No dobrze, generalnie się zgadzam. Są przepisy na tego rodzaju sytuacje. Ale ja nie dzwoniłbym zaraz na policję, tylko spróbowałbym dogadać się z sąsiadem. Dopiero po nieudanej interwencji, zwróciłbym się do \"organów\". A tak - to rzeczywiście można się narazić na opinię pieniacza. Nie jest tu kwestią \"donoszenie\" na sąsiadów - tylko to, żeby umieć i chcieć się z nimi porozumiewać. A \"organy\" na samym końcu.

Mirek

Gość ma rację! Jak to powiedział ktoś mądrzejszy \"Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka\" Mogę sobie słuchać głośno muzy w bloku w środku dnia o 13, ale jestem świadom, że komuś to może przeszkadzać i policja może mi dowalić mandat.

Czytelnik

Nic dodać, nic ująć. Brawo dla autora listu!

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze