Poniedziałek, 6 Grudzień
Imieniny: Dionizji, Leontyny, Mikołaja -

Reklama


Reklama

Belfer, trener, matka? Joanna Szczepanek (zdjęcia)


Organizuje wycieczki, wdraża nowoczesne sposoby docierania z wiedzą do dzieci, sadzi drzewka, organizuje stojaki na rowery, pisze programy, plany, projekty rozwijające kompetencje uczniów , uwielbia koty i nie poznaje już „biura”, w którym pracuje – jeśli tak wygląda jakiś nauczyciel, to może nim być tylko Joanna Szczepanek ze Szkoły Podstawowej w Wielbarku. O dzisiejszej szkole, dzieciach i nauczycielskich wyzwaniach właśnie z nią rozmawiamy.



Zorganizowała pani dla swoich uczniów wycieczkę, nazywa ją pani hybrydową. O co chodzi z tą hybrydą?

 

To taka wycieczka, podczas której w jedną stronę jedziemy jednym środkiem lokomocji, a z powrotem drugim. I tak do Krakowa z moimi dziećmi pojechaliśmy pociągiem, a wróciliśmy samolotem.

 

Skąd taki pomysł?

 

Podczas jednego z wyjazdów w okolice lotniska w Szymanach dzieci widziały lądujący samolot. Zapytałam: kto leciał w ogóle samolotem? Mam 17. dzieci i tylko dwoje z nich było w powietrzu, wie jak wygląda start, lot i lądowanie statkiem powietrznym. Zna procedury, jakie są na pokładzie, wie, jak taka nowoczesna i szybka podróż wygląda. No i w ogóle jak to jest być na lotnisku i z niego korzystać. Postanowiłam to zmienić. Najpierw był pomysł, by lecieć do Krakowa w obie strony, ale bilet kosztuje podwójnie. Stąd zmiana planów na pociąg. I tak wyszła nam wycieczka hybrydowa.

 

.

 

Mówi pani o uczniach „moje dzieci”…

 

Bo są moje. Mam już 52 lata. Uczę dzieci, których rodziców uczyłam. Sama też czekam na wnuki.

 

Czyli prawdziwe dzieci, takie już naprawdę swoje, pani jednak ma...

 

Zięcia i córkę. Może jeszcze koty, które ze mną mieszkają, bo uwielbiam koty muszę się przyznać.

 

Jak Joanna Szczepanek została nauczycielką?

 

To był zupełny przypadek. Byłam w trakcie studiów na ART na wydziale rolnym, bo marzeniem moich rodziców, którzy pochodzą z Gdańska i są rolnikami było to, bym kontynuowała ich pasję i pracę w gospodarstwie. Na trzecim roku studiów przypadkiem odnowiła się moja znajomość i sympatia do mężczyzny, którego poznałam w podstawówce. Tak, mówię o moim mężu, który jest nauczycielem i w ogóle pochodzi z rodziny nauczycielskiej. Bardzo mnie to urzekło. I tak zrobiłam specjalizację pedagogiczną, a pierwszą pracę podjęłam w Lesinach Wielkich w tamtejszej szkole. Uczyłam dzieci biologii, chemii i geografii


Reklama

 

A potem szkoła w Wielbarku?

 

Tak. Przeniesiono mnie tu, kiedy rozwiązywano szkołę w Lesinach.

 

Czego pani teraz uczy? Nadal przedmiotów przyrodniczych?

 

Ależ skąd. Kilka lat temu spełniłam jedno ze swoich marzeń i ukończyłam filologię angielską. Uczę ten język.

 

Widać lubi pani zmiany…

 

O tak. Lubię robić coś nowego, nie lubię nudy, a że z natury jestem człowiekiem raczej ruchliwym, to działam. Dlatego np. przed pandemią zorganizowałam moim dzieciom wycieczkę do Londynu. Wyszła super. W następnym roku planowałam zabrać je do Paryża. Niestety, nie pojechaliśmy bo covid nas zatrzymał.

 

Pani pomysłem jest więc uczenie dzieci poprzez podróżowanie.

 

To najlepszy sposób. Dzieciom trzeba po prostu pokazać świat. Żeby mogły go dotknąć, by wiedziały czym jest technologia, postęp. Jak żyją inni ludzie. Dla mnie najważniejsze było poznanie przez nie nowoczesnych środków komunikacji. Patrzenie jak bardzo były zafascynowane podczas wycieczki do Krakowa w tę i z powrotem to coś bezcennego. Wiele dzieci nie ma na co dzień takich możliwości. Staram się im je stworzyć. Dwa lata zdalnej pracy językowca też mnie ukierunkowało w szukaniu nowoczesnych metod komunikacji. Nie zdawałam sobie sprawy jak świetne narzędzia mają trenerzy, tzw. coauch’e, którzy prowadzą zajęcia mentalne i treningi personalne. Staram się korzystać z tego w pracy z dziećmi i coraz częściej denerwuje mnie, że doba jest za krótka.

 

Lubi pani swoją pracę?

 

Bardzo, choć czasami jestem naprawdę bardzo zmęczona. Trochę chyba jestem pracoholikiem i czasami przesadzam. W moim biurze, jak na nie teraz patrzę, jest po prostu tragedia. Gdy wychodzę do pracy rano, to mnie wieczorem wyrzuca, a z wiekiem doba jest za krótka.

 

Reklama

Pójdzie pani na emeryturę?

 

Ustawowo po 60. Chyba że mnie ktoś bardzo zdenerwuje.

 

Co najbardziej denerwuje Joannę Szczepanek w szkole?

 

Podstawa programowa. Ona jest taka, jaka ja byłam zaraz po studiach. Za dużo chciałam przekazać w zbyt krótkim czasie. Nie tak powinno być. Szkoła powinna się skupić na tym, by uczyć dzieci życia, pokazywać i uczyć świata. Szkoła powinna się zmieniać, tak jak ten świat wokół się zmienia. Upychanie nauczania w sztuczny program i wałkowanie go latami w oparciu o te same przestarzałe metody jest złe.

 

Czy poza uczeniem w szkole i organizowaniem wycieczek ma pani jeszcze na coś czas?

 

Sadzę z dziećmi przy szkole drzewka, krzewy. Udało nam się zorganizować stojaki na rowery. Ciągle coś. Niektórzy pytają mnie, po co to wszystko robię.

 

To i ja zapytam: po co?

 

Tak po ludzku, żeby coś po mnie zostało namacalnego. Marzę, by powstał ogród przy szkole. Są tam ogromne drzewa. Żeby szkoła to nie było tylko nauczanie z programu. Obecnie dzieci potrzebują innych bodźców, bo nauka dzisiaj jest dla nich nudna.

 

Chce pani zmienić świat na lepszy…

 

Oczywiście chciałabym, żeby ten świat był lepszy niż jest. Tego też chcą moje dzieci. I wiem, że na to zasługują. Dlatego działam.

.

 



Komentarze do artykułu

Michał :)

pani Asia uczyla mnie w klasach od 1 do 5, teraz zamieniono mi nauczycielke na inną i musze przyznac ze pani Asia uczyla super, ciesze sie ze moglem miec taka nauczycielke

Magdalena Rutkowska

Pani Asia od zawsze była nie tylko nauczycielem ale też przyjacielem . Jaka jest pani Asia mogła bym pisać bardzo dużo , była moją wychowawczynią najlepszą jaką miałam , pomogła mi w bardzo trudnym dla mnie czasie kiedy nikt nie widział moich problemów w domu ona je zauważyła i dyskretnie pomagała mi jak mogła . Dziś uczy moją córkę i jestem z tego dumna że moje dziecko ma styczność z panią Asią .

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Sygnał czytelnika: Drogowe lodowisko, które może kosztować czyjeś życie!
    Ostatniej zimy ani razu nie była odśnieżona droga powiatowa z Dźwierzut do Pasymia. Za to krajowa z Dźwierzut do Biskupca już tak ale to droga krajowa, obie drogi często są uczęszczane przez osoby chcące dostać się do Olsztyna, często przez auta ciężarowe transportujące kruszywo z okolicznych żwirowni. Czy naprawdę musi dojść do tragedii aby osoby odpowiedzialne zajęły się utrzymaniem również dróg powiatowych?

    Bartrk


    2021-12-06 06:45:05
  • Ks. Andrzej Preuss: - Pierwsza zasada miłości to wolność (rozmowa)
    Przez pięć lat raz lub dwa razy w miesiącu chodziłam na mszę ,w tym czasie mogłam słuchać kazań księdza,pięć lat studiów na wspol i te ranne mszę których mi brakuje...nie mogę uwierzyć, że ksiądz tak zachorował był pełen życia i dobroci jak ja zazdrościłam mieszkańcom Szczytna że mają takiego księdza od dwóch lat już nie przyjeżdżam na Mazury ale zawsze ciepło wspominam niedzielę w kościele Zdrowia dla księdza Andrzeja!

    Pani z pierwszej ławki


    2021-12-05 21:31:29
  • Oliwię skatował jej chłopak, grozi mu dożywocie
    Może i wybrała, ale gdyby wiedziała jaki los ów człowiek jej zgotuje, pewnie by nawet w jego kierunku nie spojrzała. Nie wiem czy istnieje jakiekolwiek logiczne wytłumaczenie takiego bestialstwa...w głowie się nie mieści, jak można skatować tak drugiego człowieka, a co gorsze osobę, którą się kocha. Nie ma na to wytłumaczenia i nie powinno być żadnej litości. Oprawca nie pochodzi z patologicznej rodziny, jest pełnoletni, odpowiada sam za siebie. Liczę że wymiar sprawiedliwości, nie będzie dla niego łaskawy. Zażywanie sterydów i mieszanie ich z alkoholem- świadomy wybór. Jego wybór. Zero tolerancji, dla takiego braku odpowiedzialności. Niech zgnije w więzieniu, wolność jest dla ludzi, którzy umieją żyć w społeczeństwie. Ten człowiek najwyraźniej nie umie i resztę życia niech spędzi za kratami, a w jego głowie niech dudni płacz tej bezbronnej dziewczyny. To najgorsza kara dla takiego zwyrodnialca.

    NicBardziejMylnego


    2021-12-05 15:59:45
  • Sygnał czytelnika: Drogowe lodowisko, które może kosztować czyjeś życie!
    Z miesięcznym dzieckiem to się siedzi w domu w taką pogodę a nie naraża

    Bbs


    2021-12-05 15:21:47
  • Znamy numer do Mikołaja Zadzwoń!
    Drogi Święty Mikołaju, w tym roku byłam bardzo grzeczna. Co mi przyniesiesz Z TEGO BĘDĘ ZADOWOLONA!????

    Czekolada Milka????


    2021-12-05 14:38:16
  • Sygnał czytelnika: Drogowe lodowisko, które może kosztować czyjeś życie!
    To prawda, na naszych drogach jest tragicznie

    Jagoda


    2021-12-05 10:49:31
  • Sygnał czytelnika: Drogowe lodowisko, które może kosztować czyjeś życie!
    To jest qrwa skandal.

    Robin chood


    2021-12-05 10:41:45
  • Akcja #SZCZEPIMYSIĘ - zajęcia edukacyjne w Szkole Podstawowej w Szczytnie
    Pani Małogorzato Mroczek, ważniejsze jest jak dbać o odporność, a nie szczepić. Tu nie chodzi o szczepienie. A taka akcja to propaganda lekarzy, jak by tak chcieli by wszyscy byli zdrowi, to dawno by musieli pozamykać te gabinety i fabryki pseudo leków. Chce Pani ,żeby jej dziecko już całe życie chodziło z kodem QR na czole i za każdym razem pytało się czy może oddychać całą piersią i żyć cały czas ze strachu. Zdaje sobie Pani, że efektem procesu oddychania jest dwutlenek węgla. Myśli Pani, że szczepionka załatwi wszystko, od lat wciska się ludziom szczepionki na grypę i co jest ...i tak ludzie chorują. A wie Pani jak działa antybiotyk, działa tylko na bakterie i niszczy cały układ odpornościowy człowieka. Ostatnie lata ludzie faszerowali się antybiotykiem na potęgę i jaki jest efekt, całe społeczeństwo jest coraz bardziej chore i to od urodzenia. Obecnie największym przeciwnikiem ludzi klasa zawodowa lekarzy , tylko mały procent lekarzy myśli o ludziach. Proszę spojrzeć na majątki lekarzy...myśli Pani ,że z tego zrezygnują. Zajęli już umysły większości ludzi, ludzie idą do nich jak dzieci.... są cicho kiedy jest chamski, gburowaty, i wywyższa się. To jest zaprzeczenie lekarza. Kiedyś lekarz był lekarze, teraz to tylko handlarz strachem i pseudo lekami. Wstyd, że dorosły człowiek, nie zastanawia się nad tym co mu jest sprzedane. To jest organizacja, co dba o to ,aby ludzie byli na granicy życia i śmierci. Wtedy wszystko można sprzedać takim ludziom.

    Marian


    2021-12-05 08:58:52
  • Sygnał czytelnika: Drogowe lodowisko, które może kosztować czyjeś życie!
    Ciekawe co zrobili z pieniędzmi na ten rok na utrzymanie dróg , twierdzą że budżet już wykorzystany ale na co ?

    Daniel


    2021-12-05 07:21:34
  • Sygnał czytelnika: Drogowe lodowisko, które może kosztować czyjeś życie!
    To niestety smutna prawda, osobiście jechałem około 10 rano w środę z Pasymia do Biskupca i lodowisko to mało powiedziane :(.

    DjPolarny


    2021-12-05 02:56:57

Reklama