Środa, 3 Czerwiec, Imieniny: Anatola, Leszka, Tamary -

Reklama


Reklama

Życie potrafi zaskoczyć – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Tuż przed świętami, w godzinach przedpołudniowych, udałem się do jednego z naszych szczycieńskich sklepów po odbiór małej paczuszki. Kiedy wszedłem do środka, młoda i miła pani ekspedientka zaskoczyła mnie, mówiąc grzecznie, lecz stanowczo: Przepraszam pana, ale musi pan opuścić sklep, bo teraz jest pora, kiedy obsługujemy tylko seniorów. Tak miłego zaskoczenia nie przeżyłem już od dawna! Z promiennym uśmiechem okraszonym nutką rozbawienia odpowiedziałem: Pani jest naprawdę bardzo miła dla mnie dzisiaj!



Nie wiem, czy to mój urok osobisty przeważył nad jej wątpliwościami, ale ta miła ekspedientka pozwoliła mi pozostać w sklepie i nie kazała mi się wylegitymować, by sprawdzić mój nieubłagany PESEL. Od razu bardzo polubiłem tę panią i chyba znowu pójdę do jej sklepu między 10.00 a 12.00. Pod byle pretekstem, byleby chciała mnie znowu tak mile z niego wyprosić. To dla mnie takie odmładzające!

 

 

Nie zawsze doświadczamy jednak tak miłych i odświeżających przygód. Kilka lat temu, jadąc w Warszawie tramwajem, doświadczyłem z kolei czegoś odwrotnego. Oto jakaś miła nastolatka wstała na mój widok i ustąpiła mi miejsca. Miłe dziecko – pomyślałem jednocześnie skonsternowany, bo po raz pierwszy ktoś mi ustąpił miejsca w tramwaju lub autobusie. Po raz pierwszy też poczułem się starszym panem, co było dla mnie dość zaskakującą i niezbyt miłą niespodzianką, bo zawsze to ja – młody ciałem i duchem – ustępowałem miejsca starszym.

 

Aż „przyszła kryska na Matyska” i cóż, trzeba pogodzić się z nieubłaganym upływem czasu, wszak PESEL nie kłamie, choć twarz potrafi. Przestanę chyba jeździć w Warszawie tramwajami. Wolę Szczytno i swój ulubiony sklep…

 

No cóż, przeżyliśmy jakoś te dziwne i niespodziewane dla nas wszystkich Święta Wielkanocne. Bez odwiedzin znajomych i przyjaciół, bez wizyt naszych najbliższych i wreszcie bez odwiedzin kościoła oraz udziału w tych szczególnych nabożeństwach: wielkopiątkowym i wielkanocnym.


Reklama

 

Na szczęście przygotowaliśmy oba te nabożeństwa w trybie online (można je obejrzeć na naszej stronie: www.szczytno.baptysci.pl lub na YouTube) i w ten sposób, za pośrednictwem Internetu, mogłem jako pastor głosić wszystkim Słowo Boże. Podobnie zresztą czyniło wielu duchownych różnych kościołów, by w ten sposób utrzymać duchową więź i wspólnotę wiernych, bo na tym przecież polega istota Kościoła. Transmitowano wiele nabożeństw bezpośrednio, publikowano też w Internecie nabożeństwa bądź pojedyncze kazania w trybie online.

 

Życie potrafi nas ciągle zaskakiwać. Może właśnie dlatego jest ono ciekawe, choć nie zawsze jest miłe i przyjemne. Przerabiamy to właśnie w ostatnich tygodniach, które uświadamiają nam na nowo, jak ważna jest bezpośrednia relacja i więź z bliskimi i przyjaciółmi. Dobrze, że mogliśmy obejrzeć nabożeństwa ze swojego lub z innych kościołów. Ludzie jednak zgodnie podkreślają, że to nie to samo. Brakuje nam bowiem tych serdecznych uścisków dłoni, bycia razem, oddawania wspólnie chwały Bogu w śpiewanych pieśniach, wypowiadanych modlitwach czy opowiadaniach o tym, jak Pan Bóg prowadził nas w ostatnim czasie.

 

Byłem bardzo wzruszony, kiedy zadzwoniłem do jednej z naszych rodzin. Telefon odebrała mała dziewczynka. Zanim oddała słuchawkę swojemu tacie, zapytała: Pastorze, a kiedy znowu będziemy razem w kościele? Tak samo zapytał mnie kilka dni później kilkunastoletni chłopiec. Dzieci tęsknią, dorośli też. A ty? Stęskniłeś lub stęskniłaś się za duchową wspólnotą w kościele?

Reklama

 

W poranek wielkanocny bardzo dziwnie wyglądał nasz kościelny parking – pusty, bez aut i wysiadających z nich moich bliskich i przyjaciół. Patrzyłem z okna z tęsknotą za dniem, kiedy znowu miejsce wokół kościoła zapełni się autami, zaś sam kościół znowu wypełni się wiernymi pragnącymi słuchać Słowa Bożego. Przywitamy się znowu, uściśniemy ręce, usiądziemy razem i powiemy w sercu z przekonaniem: Duchowa wspólnoto, ty jesteś jak zdrowie. Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił! Oby tylko nie na długo.

 

Chyba, że przywykniemy do internetowych nabożeństw, rozleniwimy się i choć kiedyś (oby jak najszybciej!) restrykcje i ograniczenia zostaną cofnięte, to my w niedzielne przedpołudnia pozostaniemy w domu i pooglądamy sobie nabożeństwo w kapciach i siedząc we własnym fotelu... Oby tak się jednak nie stało. Ceńmy sobie wzajemne więzi! Nauczmy się je starannie pielęgnować, zarówno w rodzinach czy kręgach towarzyskich, jak i w kościele – tam przede wszystkim! Naszą nadzieję na lepsze i spokojniejsze jutro pokładamy przecież w Bogu. Dlatego warto z Nim się spotkać, zarówno osobiście, na osobności, w intymnej modlitwie, jak i we wspólnocie, kiedy tylko będzie to znowu możliwe i bezpieczne! Co daj, Panie Boże! Amen.

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze

  • Odłów ryb z drugiej strony barykady
    Żartowniś z niego rybacy 9 a wędkarze 15 kg widziałem jak stawiają tam siaty co 20m w poprzek jeziora i tak kilka rzędów koło siebie żeby co nic nie spier.....o(j .kiersztanowo),już tam nie łapie bo studnia,bezrybie totalne

    Nicram1222


    2020-06-03 17:47:16
  • Odłów ryb z drugiej strony barykady
    Tak o kłamstwo sam widziałem na własne oczy jak rybacy łowio w tarło szczupaki i wrzucano do skrzynek nie do wytarcia i też one ryby wiosno w tarło kedyś tak nie było a jak były nie wymiarowe do wyrzucali śnięte do wody i niech nie oszukuje tak jest co roku na .jedzorze Leleskim

    Piotr polak


    2020-06-03 14:45:49
  • Trwa specjalna sesja rady miejskiej (wideo)
    Uderz w stół, a nożyce się zawsze odezwą.

    Śmieszek do Mieszkańca


    2020-06-03 13:45:58
  • 30 lat Samorządu Miejskiego w Szczytnie (wideo)
    No obejrzałem. Przykro pisać, ale szału nie ma. A wręcz nie ma czym się chwalić :( Najwięcej chyba o obiektach sportowych (ciekawe dlaczego?), trochę o oświacie, nieco o ulicach. I ciągłe podczepianie się pod tzw. Port Lotniczy, który wiemy jak intensywnie funkcjonuje i... co z niego nasz samorząd i mieszkańcy mają? Nawet porządna droga do Olsztyna nie powstała. Mdłe to wszystko, bez konkretów. Oceniam, że żaden z wymienionych włodarzy nie ma na koncie jakiejś sensownej inwestycji. A korki przy opuszczonych szlabanach i obraz wieży ciśnień z dostawką chyba najlepiej wkomponowują się w 30 lat udanej samorządności w naszym mieście. I zapowiada się takie sobie dalsze trwanie.

    taki sobie obywatel


    2020-06-03 12:47:28
  • Obwodnica przyklepana, budowa za cztery lata
    Wszyscy na łeb na szyję się tam budowali....aż żal było patrzeć

    Niko


    2020-06-03 10:14:07
  • Trwa specjalna sesja rady miejskiej (wideo)
    Śmieszek, jak Ty jesteś taki idealny to dlaczego nie zostaniesz Burmistrzem, a może nawet Posłem lub Premierem...?

    Mieszkaniec


    2020-06-02 21:44:25
  • Pływający dom stanie się atrakcją powiatu?
    I na noc trzeba spłynąć do brzegu. Na śródlądziu nie pływa się w porze nocnej. Ale pomysł fajny. Trzymamy kciuki żeby się powiodło przedsięwzięcie.

    Jarek


    2020-06-02 15:09:29
  • Obwodnica przyklepana, budowa za cztery lata
    Szanowny \"Gościu\" i \"X-Men\"-ie, każdy bardzo dobrze wiedział, że w tym miejscu będzie w przyszłości budowana obwodnica. Mówiono o tym i pisano otwartym tekstem od dawna. Nie trzeba było budować tam domów, to i stres teraz byłby mniejszy, no i przeciwników budowy supermarketu i obwodnicy byłoby dużo mniej. Teraz na pewno niektórzy mieszkańcy Rudki będą tam leżeć, demonstrować i bronić, jak Rejtan własną piersią, w poprzek nowej drogi. No co zrobić, \"cebula mentalna\" bardzo boi się wszystkiego co nowe.

    Mieszkaniec Szczytna


    2020-06-02 07:46:37
  • Trwa specjalna sesja rady miejskiej (wideo)
    Rada Miejska Miasta Szczytno zaprosiła do dyskusji o stanie miasta 15 mieszkańców, którzy wg ustawy mieli uzyskać 50 podpisów od swoich współobywateli, aby w tej debacie móc uczestniczyć. Tragifarsa. Na sali obrad wszyscy radni. Gdzie mieliby się zmieścić wg rygorów sanitarnych ci wybrańcy w liczbie 15? Oglądałem tę - jak to się obecnie mówi \"ekstraordynaryjną\" sesję (rzadko w ogóle to robię i cieszę się z tego). Elokwencja prezydium rady - na poziomie licealistów ze stresem przed tablicą. Radna Kosakowska - nauczyciela - która mówi tylko, że jej się wydaje, albo , że jest wszystko \"jak by\". Radna Boczar też raczej \"niewymowna\". Żadna z tych Pań nie sformułowała jasno żadnej myśli. Złote medale mogę przyznać jedynie Seniorce Ewie Czerw, która usiłowała opanować chaos intelektualny oraz Annie Rybińskiej, która - nie zagłębiając się w erystykę po prostu zadawała proste pytania. Zauważę tutaj też specyficzną dykcję Panów Łachacza, Myślaka, Kiersikowskiego, nad którą powinni popracować - bo to wstyd. Pomijam to, iż niektórzy radni - zamiast wyrazić swoje opinie - wyczytywali (z błędami i bez odpowiedniej wymowy, z użyciem słów nieadekwatnych) wcześniej przygotowane elaboraty. Żenada

    Śmieszek


    2020-06-02 00:39:56
  • Dozór policyjny za stalking
    Chory człowiek nie może się powstrzymać od alkoholu,trzeba było go skierować na przymusowe leczenie.

    Abstynent


    2020-06-01 22:34:26