Sobota, 4 Grudzień
Imieniny: Barbary, Hieronima, Krystiana -

Reklama


Reklama

Zjedź z autostrady - felieton pastora Andrzeja Seweryna


Przyszło mi spędzić ubiegły weekend w moim rodzinnym mieście Chełmie. Przez kilka ostatnich lat nie było mi dane być w tym miejscu w czasie listopadowych dni pamięci o tych, którzy już od nas odeszli. Tym razem udało mi się z żoną dojechać szczęśliwie do mojego miasta, a stało się tak między innymi dlatego, że jeden z moich znajomych doradził mi, jak ominąć roboty drogowe na odcinku z Warszawy do Garwolina. Bo dalej jedzie się już luksusowo przez ponad sto kilometrów - nową, dwupasmową drogą szybkiego ruchu.

 



Jak to miło, gdy płynnie omija się Lublin, jadąc nowoczesną obwodnicą, przez co oszczędza się sporo czasu podróży do moich rodzinnych stron. Jeszcze nie tak dawno utknęliśmy na tej trasie na dobre, jadąc całymi kilometrami po totalnie rozkopanej drodze krajowej nr 17. Cierpliwość opłaciła się jednak i teraz możemy podróżować o wiele wygodniej i bardziej bezpiecznie. Jeśli ta ważna trasa zostanie do końca unowocześniona wraz z wiaduktem nad najsłynniejszym w Polsce rondem w Kołbieli, wtedy podróż z Warszawy do Lublina i dalej będzie prawdziwą przyjemnością.

 

 

Kiedy w latach osiemdziesiątych minionego wieku byłem przez prawie 11 lat pastorem w kościele baptystycznym w Białymstoku, wtedy często podróżowałem autem do Warszawy. Wąska była wtedy ta droga krajowa, ale ruch był już wtedy dość intensywny. Szczególnie pamiętam odcinek z Wyszkowa do Warszawy, kiedy jechało się po wąskich betonowych płytach, a wąskie pobocza były jedynie wybrukowane.

 

Jazda kultowym dzisiaj „krążownikiem szos”, jakim wtedy dysponowałem, czyli fiatem 126p, była dość ekstremalnym przeżyciem, które do dzisiaj pamiętam dobrze. A to dlatego, że właśnie na tym odcinku zdarzyło mi się jedyny raz w życiu zasnąć za kierownicą. Kiedy jednak auto zjechało na pobocze, huk auta jadącego po bruku otrzeźwił mnie natychmiast i bardzo skutecznie. Podziękowałem wtedy Panu Bogu za to, że nie zderzyłem się z jakimś pojazdem jadącym z naprzeciwka, bo wtedy po mnie i mojej rodzinie pozostałoby tylko wspomnienie.


Reklama

 

Dziś jeździmy po coraz lepszych drogach, a nawet autostradach. Zapomnieliśmy już o tym, jak pod tym względem zmieniła się Polska i jak nadal się zmienia. Niegdyś mieliśmy niemal wszystkie drogi jednopasmowe, a kiedy wybudowano słynną „gierkówkę” z Warszawy do Katowic, to poczuliśmy przedsmak „autostradopodobnych” luksusów, na które przyszło nam czekać kilka kolejnych dekad.

 

I choć wiele jest jeszcze do zrobienia w naszym kraju, jeśli chodzi o drogi i autostrady, to jednak każdy nowy odcinek powinien nas cieszyć. Nie na tyle jednak, by szaleć jeszcze bardziej po tych szerokich i wygodnych drogach, skoro mamy coraz lepsze i szybsze auta. Niestety, jakoś wyraźnie nie ubywa ofiar śmiertelnych na naszych drogach, a tysiące rannych dopełniają te tragiczne statystyki. Jazda po drogach szybkiego ruchu i po autostradach wymaga bowiem o wiele więcej rozwagi, skupienia i maksymalnej koncentracji, niż na drogach lokalnych i mniej uczęszczanych.

 

O ile szerokie drogi i wygodne autostrady dobrze nam się kojarzą w kontekście podróży samochodami, o tyle pojęcie „szeroka droga” w kontekście biblijnym kojarzy się nam, chrześcijanom, zupełnie inaczej. Pan Jezus nauczał bowiem swoich słuchaczy, używając obrazu dwóch bram i dwóch dróg: szerokiej oraz wąskiej. Oto, co powiedział: „Wchodźcie przez ciasną bramę, gdyż przestronna jest brama i szeroka droga, która prowadzi do zguby, i wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Natomiast ciasna jest brama oraz wąska droga, która prowadzi do życia – i niewielu tych, którzy ją znajdują” (Ew. Mateusza 7,13-14).

Reklama

 

Cytuję ten fragment Ewangelii nie po to, by wdawać się w jakąś głębszą wykładnię teologiczną tego sformułowania. Zresztą słuchaczami Jezusa byli ludzie bardzo prości. Zapewne i Jemu samemu chodziło o to, by ludzie zastanowili się, dokąd tak naprawdę zmierzają, bo perspektywa życia naznaczona tylko grobami i cmentarzami jest perspektywą doczesną i niedokończoną. Poza śmiercią, na której się ostatnio koncentrowaliśmy, jest przecież alternatywa wieczności: wieczna zguba albo życie wieczne z Bogiem. Dwie różne drogi prowadzą do tych dwóch ostatecznych i jakże różnych celów. Niestety, ten gorszy cel wybiera zdecydowana większość ludzi, co Pan Jezus wyraźnie zasugerował. Czy się mylił? Czy przesadził? Czy dzisiaj te proporcje są inne?

 

Warto o tym porozmyślać dzisiaj i to nie teoretycznie, ale bardzo osobiście i bardzo serio. Na której z tych dwóch dróg się znajduję i dokąd tak naprawdę zmierzam? Może powiesz: nie zastanawiam się nad tym, mam poważniejsze sprawy na głowie. Wiedz jednak, że odkładanie w czasie odpowiedzi na to arcyważne pytanie nie zmieni faktu, że jeden z tych ostatecznych celów osiągniesz na pewno – czy chcesz tego, czy nie. Czy wierzysz w to, czy nie. Może więc warto zjechać z tej autostrady, która prowadzi tak wielu na zatracenie i pojechać wąską drogą. Będzie wolniej, zdecydowanie mniej tłoczno, za to cel osiągniemy wspaniały i wieczny! Zatem do zobaczenia na wąskiej drodze!

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Akcja #SZCZEPIMYSIĘ - zajęcia edukacyjne w Szkole Podstawowej w Szczytnie
    Witam wszystkich Czytelników Tygodnika Jestem przewodniczącą rady rodziców oraz rodzicem uczennicy z klasy VII której dotyczy powyższy artykuł. Chciałabym sprostować zawarte w nim informacje jakoby to Szkoła zainicjowała spotkanie z inspektorem sanepidu jak również omawianych podczas spotkania tematów. Spotkanie odbyło się na prośbę rodziców uczniów klasy VII (Pani Wychowawczyni doprowadziła do jego realizacji za co dziękuję w imieniu rodziców) i dotyczyło zasad jakich wszyscy - w tym nasze dzieci powinniśmy przestrzegać aby uchronić się przed zachorowaniem (zachowanie odpowiedniej odległości w bezpośrednich kontaktach, noszenie maseczek czy chociażby częstego mycia rąk, co nie dla wszystkich jest oczywiste). Nikt nie namawiał aby dzieci zostały zaszczenione jak może sugerować treść artykułu. Przy te okazji życzę zarówno całej redakcji jak i wszystkim czytelnikom Tygodnika dużo zdrowia.

    Małgorzata Mroczek


    2021-12-03 14:00:08
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    Absolutnie jak najbliżej miasta - tylko taka lokalizacja ma sens. Nikt nie będzie jeździł obwodnicą jeżeli będzie musiał przejechać 20 km z pasymskiej na Piłsudskiego.


    2021-12-03 13:26:01
  • Mieszkaniec Szczytna otrzymał telefon z „banku”. Stracił 10 tys. złotych
    Najgorsze jest to, że nie ma sposobu na znalezienie takich ludzi i dalej bezkarnie oszukują :-( zaraz ktoś powie, że ktoś glupi i się nabrał....nieprawda tak potrafią człowieka zmanipulować, podszyć się pod kogoś z rodziny, zadziałać na emocjach, że można się nabrać....

    Mieszko


    2021-12-03 12:11:04
  • Oliwię skatował jej chłopak, grozi mu dożywocie
    sama sobie takiego chłopaka wybrała

    Baba


    2021-12-03 11:57:19
  • W sobotę ruszy sztuczne lodowisko Szczytnie
    Daniel pewnie nic z tego nie będzie bo miasto będzie musiało za mieszkańców płacić za wywóz śmieci. Szkoda ale tak zdecydowali radni PSL, Wszystko dla Szczytna i PIS. Smutne.

    do Daniel


    2021-12-03 10:35:24
  • Kontrowersyjne śmieci i podatki (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Radny Paweł Krasowski vel Wicha jest OK, na jak takiego radnego przystało. Przyklaśnie tam gdzie trzeba i byleby do końca kadencji, a potem może się gdzieś IDEAlnie wciśnie.

    Samosienko


    2021-12-03 00:28:35
  • Oliwię skatował jej chłopak, grozi mu dożywocie
    Barbarzyńca. Zwyrodnialec.

    Facet


    2021-12-02 15:45:17
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    https://www.gov.pl/web/gddkia/generalny-pomiar-ruchu-20202021 W okolicy Szczytna ruch nie jest jakoś wyjątkowo duży. Z pomiarów wynika że w Szczytnie jest kumulacja ruchu z dk i ruchu lokalnego. Ten lokalny nawet przeważa. Wniosek taki że obwodnica powinna być jak najbliżej miasta i usprawniłaby ruch loklany. Tranzyt to głównie dk 57 i 53 tu dobowo najwięcej jest pojazdów ciężarowych (najwiecej od strony Biskupca). Mieszkańcy miasta chcą obwodnicy. Nowe Gizewo nie chce. Trzeba kompromisu. Jak dokończą dk16 do Ełku to nawet na obwodnicy Szczytna ruch będzie znikomy.

    Ksionże


    2021-12-02 12:06:45
  • W sobotę ruszy sztuczne lodowisko Szczytnie
    Lodowisko jest ok frajda dla wszystkich raz w roku ale przypominam że burmistrz obiecał skatepark całoroczny i gdzie on jest a jest bardziej potrzebny niż lodowisko

    Daniel


    2021-12-02 06:34:40
  • Obwodnica może zniszczyć dorobek życie wielu mieszkańców
    Obwodnica powinna lecieć jak naj dalej od Szczytna. Im dalej od tej dziury tym lepiej :P

    Jacek Przypadek


    2021-12-02 04:25:05

Reklama