Poniedziałek, 25 Październik
Imieniny: Arety, Marty, Marcina -

Reklama


Reklama

Zdrowy rozsądek? - felieton Wiesław Mądrzejowskiego


Mamy, mam nadzieję, już za sobą te makabryczne upały, których nie znoszę i żegnam z radością. Kiedy w sobotę w końcu nadszedł jaki taki deszczyk otworzyłem jak szeroko bramę od garażu, ustawiłem radośnie leżak i oddychając świeżym mokrym powietrzem, i wsłuchując się w szum płynącej rynnami wody zapadłem w regeneracyjną drzemkę. Rozkoszne uczucie!



Niestety, gdy się obudziłem i spojrzałem na ekran telewizora zobaczyłem tragiczne informacje o wichurach, jakie przeszły nocą nad Borami Tucholskimi. Znam doskonale te miejsca od dzieciństwa, do dzisiaj jestem tam przynajmniej raz w roku i wiem, że groźne zjawiska pogodowe nie są tam rzadkością. Na tamtejszych jeziorach przeżyłem dwa „białe szkwały” (ostatni w ub. roku), widziałem wiele potężnych wichur, które kładły najgrubsze drzewa. Tereny te jednak są urokliwe i tak ulubione przez harcerzy, że od Chojnic po Kościerzynę w lasach zawsze były, są i będą harcerskie obozy. Żal straszliwy nie tylko tych młodych harcerek i innych osób, które zginęły przywalone drzewami.

 

Nie wszystko można przewidzieć, a trwające w tej chwili polowanie na czarownice i poszukiwanie winnych uważam za co najmniej niesmaczne. Natura ma to do siebie, że bywa nieprzewidywalna, a w środku lasu nie ma i na szczęście nigdy nie będzie betonowych schronów. Mieszkając między drzewami w namiotach czy wypływając łódką na wodę wiemy, że może być niebezpiecznie i na to się godzimy. Oczywiście pamiętając, aby zadbać o możliwie wszystkie środki bezpieczeństwa. Z naturą jednak jeszcze nikt nie wygrał. Na naszych tzw. „wielkich jeziorach” funkcjonuje system wczesnego ostrzegania przed sztormem. Gdy zaczynają migać na słupach ostrzegawcze światła rozglądam się zaraz za najbezpieczniejszym miejscem do przeczekania burzy.


Reklama

 

Muszę się przyznać, że zdarzyło się już wielokrotnie, iż mimo tych ostrzeżeń żadna większa wichura mi się nie trafiła. Można było płynąć spokojnie dalej. Pomimo to nie lekceważę tych sygnałów, wiem, że ich uruchomienie jest czymś uzasadnione i wolę nawet kilka razy gdzieś „niepotrzebnie” stanąć przy kei czy na kotwicy niż raz narazić załogę. Może taki rozsądek przychodzi z wiekiem? Tzw. zdrowy rozsądek potrzebny jest nie tylko w sytuacjach ekstremalnych. Jeszcze bardziej na co dzień. Nudne jest już na przykład to ciągłe wytykanie naszym lokalnym władzom ich niekompetencji i braku jakichkolwiek realnych pomysłów na rozwój miasta. Mimo to jak długo będzie to możliwe nie odpuszczę, uparty jestem. Pisałem parę tygodni temu, że istnieje niebezpieczeństwo, iż świetna idea „obywatelskiego budżetu” zostanie w Szczytnie dokładnie skompromitowana. I została.

 

Pieniądze, które miały zostać przeznaczone dla dobra ogółu mieszkańców trafią do jednej ze szkół na sfinansowanie infrastruktury sportowej. Czyli przeznaczone na to, co powinno zostać sfinansowane z budżetu. Cwaniaczkowie znów wygrali, gdyż łatwo przekonać rodziców uczniów, aby zagłosowali jak pani od wuefu sobie życzy. Przy okazji władze miasta, które miały rozpropagować uczciwie wszystkie projekty zupełnie „przypadkiem” tak zaprezentowały jeden z konkurencyjnych projektów, że nie miał szans w konkursie. I nikt rzecz jasna nie poczuł się do przynajmniej przeproszenia autorów projektu znokautowanego w przedbiegach. Proszę państwa, wymagać od miejskiego urzędnika przyznania się do błędu i przeprosin? Toż by królewska korona z głowy spadła. Samej p. burmistrz też to widocznie jakoś nie razi. Tak jak nie razi organizatorów fajnej zresztą imprezy, jaką były mistrzostwa świata w ciekawej grze Indiaca, rozgrywanej w Rozogach wyproszenie z sali niepełnosprawnego kibica, który chciał się z bliska przyjrzeć zawodom. Nie miał odpowiedniego identyfikatora, a organizatorom zabrakło odrobiny empatii.

Reklama

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • List do redakcji - „Nartom zaszkodził muł”
    Nie trzeba mieć naukowej wiedzy aby zrozumieć, że stan jakości wody w jeziorze, o którym wspomina radny nie jest tożsamym ani zbieżnym z stanem jeziora. W tym przypadku stanem jeziora pozwalającym na realizację inwestycji nart wodnych. Jeżeli radny tego nie rozróżnia to wytłumaczę... Woda jest jednym z elementów tworzących jezioro tak jak jednym z elementów jest np. mleko wchodzące w skład ciasta. To, że mleko dodane do ciasta będzie dobre to nie znaczy ze ciasto będzie nadawało się do zjedzenia bo inne składniki mogą być nieodpowiednie. Tak samo jest z nartami wodnymi i wodą w jeziorze. To że woda jest dobra to nie znaczy, że mogą powstać narty i nie znaczy to też, że ktoś pana wprowadza w błąd. Jeżeli pyta pan o jakość wody to nic dziwnego, że urząd odpowiada na temat wody. Nie umiejętność zadawania pytań i brak wiedzy nie stanowią podstawy do wywoływania afer i pompowania balonika mającego wzbudzać zainteresowanie daną osobą...

    ZnaWca


    2021-10-21 12:29:00
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Miasto przez śmieci popada w długi a oni pokazują co dla nich najważniejsze. Zdecydowanie obowiązki i odpowiedzialność w radzie ich przerosła.

    kierowca


    2021-10-21 12:15:12
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Wart jeden drugiego, ta sama arogancja, tylko korytko, korytko i jeszcze raz koryto!

    baba


    2021-10-21 11:50:45
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Poziom naszej rady to totalne zero. Wg mnie to miejsce dla prawników i ekonomistów. Mam wrażenie ze oni wogóle nic nie rozumieją z tego co się dzieje w mieście, chyba że udają - ale po co. Ważne że w portfelu się zgadza.

    smutny


    2021-10-21 11:05:11
  • 25 ton śmieci ze Śląska sprzątnęli myśliwi (zdjęcia)
    Zdecydowanie za małe te kary.


    2021-10-21 10:33:19
  • Sytuacja epidemiologiczna w naszym powiecie, najgorzej w gminie Świętajno
    Wał się pajacu

    Rob


    2021-10-21 06:56:24
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Obejrzałem kilka ostatnich relacji. Pan Siudak zapomniał jak pokazywał innym radnym, że to on \"rządzi\" w radzie prowadząc jej obrady i nie zamierza dawać głosu innym! To nic? Jego AROGANCJA i buta i tak długo była tolerowana. Wstyd kiedy na początku kadencji wśród kierujących pracami rady nie ma odzwierciedlenia wszystkich komitetów. Zrobili sobie prywatny tj. \"razem dla mieszkańców\" folwark a teraz lament kiedy następuje zmiana. Hodowcy trzody wiedzą co dzieje się kiedy zabiera się koryto! Tak też było i w tym przypadku niestety. Prawdziwego mężczyznę poznaje się jak kończy a nie jak zaczyna! Pan Siudak nie potrafi przyjąć tego jak prawdziwy mężczyzna!

    chłop


    2021-10-21 05:56:14
  • Karetka z ratownikami miała wypadek pod Dębówkiem (zdjęcia)
    Panowie i panie ratownicy na zwolnieniach L4, jak wam pieniądze nie pasują zwolnijcie się, zmieńcie pracę, weźcie kredyt. Nikt z was nie ma nakazu bycia ratownikiem, pielęgniarką czy lekarzem. Mam już dość zakłamania tej \"kasty\" która uważa się za nadzwyczajną i nie mówcie że życie i zdrowie ratujecie, nie musicie, to tylko wykonanie zawodu za który bierzecie pieniądze. A tym ratownikom z Biskupca zdrowia życzę, bo też wiem że wśród Medyków jest wiele bardzo porządnych, uczciwych i oddanych swej pracy ludzi.

    Mol


    2021-10-20 20:55:36
  • Ratownicy protestują, w Szczytnie nie ma karetek
    MOL puknij się najpierw w łeb, a potem spróbuj napisać coś o czym masz pojęcie. No dobrze, może co do lekarzy masz rację, ale pielęgniarek nie obrażaj! Idź do Pani dyr Kostrzewy i zapytaj ją ile płaci najbardziej kompetentnym i z wieloletnim stażem pielęgniarkom...

    Zorientowany


    2021-10-20 20:32:43
  • Medalowi „rolnicy” z naszego powiatu
    Taki z niego rolnik jak z Kiersika polityk.

    Tomasz


    2021-10-20 15:43:13

Reklama