Środa, 8 Grudzień
Imieniny: Delfiny, Marii, Wirginiusza -

Reklama


Reklama

Zbrodnia sprzed 14 lat rozwikłana, ciało ukrył w jeziorze Świętajno


Śledczy ze Szczytna zatrzymali 41-letniego mieszkańca Kadzidła, który może mieć związek ze śmiercią sprzed 14 lat. W 2008 roku w jeziorze Świętajno w okolicy Raciboru wyłowiono zwłoki. Były one nagie i skrępowane kablem oraz obciążone rurami z betonem. Początkowo śledczy nie wiedzieli, kim jest ofiara, dlatego po jakimś czasie śledztwo zostało umorzone. - Ale sprawa była w naszym nieustanym zainteresowaniu – mówi Artur Bekulard, szef szczycieńskiej prokuratury. - Przełom przyszedł w kwietniu tego roku – dodaje.



Przypomnijmy. 18 maja 2008 roku dwaj młodzi mieszkańcy Kolonii wybrali się na ryby. Wędkowali z kładki na jeziorze Świętajno w okolicy wsi Racibór. W pewnej chwili jeden z wędkarzy zahaczył wędką o leżący na dnie obiekt. Gdy próbowali oswobodzić wędkę zauważyli pod wodą pożółkłą już twarz. Powiadomili dorosłych, ci policję.

 

Po chwili na miejscu były wszystkie służby. Pływające w odległości kilku metrów od brzegu nagie zwłoki mężczyzny wydobyli z wody strażacy.

 

- Ciało denata było owinięte wokół tułowia przewodem elektrycznym i obciążone dwiema rurkami metalowymi, które wypełnione były betonem – mówi Artur Bekulard, szef szczycieńskiej prokuratury.

 

Śledczy nie mieli wątpliwości, że było to morderstwo. Zabezpieczyli ślady. Rozpoczęło się żmudne śledztwo. Utrudniał je fakt, że nie można było ustalić tożsamości ofiary. W końcu śledztwo zostało umorzone.

 

- Ale sprawa była w naszym nieustannym zainteresowaniu – mówi prokurator Bekulard. - Policjanci z komendy powiatowej w Szczytnie i wojewódzkiej w Olsztynie nadal prowadzili swoje działania operacyjne.


Reklama

 

Trwała żmudna weryfikacja zebranych materiałów. Śledczy wytypowali listę osób zaginionych, a od ich rodzin zaczęli pobierać materiał DNA i porównywać go z materiałem ofiary. - W kwietniu tego roku odnotowaliśmy trafienie – mówi Artur Bekulard. - Dzięki temu udało nam się ustalić personalia osoby wyłowionej z jeziora. Dzięki temu śledztwo nabrało rozpędu.

 

Śledczy szybko wytypowali osobę podejrzaną. Był to 41-latek z Kadzidła, który w chwili dokonania zabójstwa miał 27 lat. Co ciekawe z materiału śledczych wynika, że do samego morderstwa miało dojść już 28 września 2007 roku. A przypomnijmy, że ciało z jeziora Świętajno wyłowiono dopiero 18 maja 2008 roku. Do zabójstwa doszło w Kadzidle. Śledczy na razie nie informują o konkretnym motywie.

 

- Był to motyw osobisty – zdradza tajemniczo jedynie prokurator Artur Bekulard.

 

Z informacji „Tygodnika Szczytno” wynika jednak, że pomiędzy mężczyznami mogło dojść do konfliktu o kobietę. Mężczyźni nie byli rodziną.

 

Reklama

41-latek, gdy zorientował się, że policjanci depczą mu po piętach zaczął się ukrywać. Półtora miesiąca przed zatrzymaniem zapadł się dosłownie pod ziemię. Został zatrzymany w sobotę, 16 października we wsi Goworow.

 

- Przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia, które zostały zweryfikowane między innymi dwiema wizjami lokalnymi na miejscu zabójstwa i utopienia zwłok w jeziorze Świętajno – mówi Artur Bekulard.

 

41-latek został aresztowany na 3 miesiące. Przed zatrzymaniem prowadził normalne życie. Miał żonę, dzieci. Zawodowo był kierowcą. Grozi mu dożywocie.

 

Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna, którego zabił miał wówczas 42 lata. To mieszkaniec Kadzidła, mąż, ojciec.

 

Miał on zostać uderzony tępym narzędziem w głowę, a potem otrzymać dwa ciosy nożem w okolicę karku.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama