Poniedziałek, 25 Październik
Imieniny: Arety, Marty, Marcina -

Reklama


Reklama

Zapomniana padlina na pastwisku


Magdalena Sadowska z Kucborka poinformowała naszą redakcję, że na pobliskim polu od kilku dni leży martwa krowa. - To nie pierwszy przypadek – przekonuje i na dowód wysłała nam zdjęcia. - Ten rolnik tak słabo chyba dba o swoje stado, że nie ma nawet pojęcia, że zwierzę mu padło. Dzwoniłam na numer 112, ale nikt nie chciał przyjąć zgłoszenia. Tyle się mówi o różnych chorobach, zarazach, a tu taka bezczynność.



Pani Magdalena i jej mąż na martwą krowę natknęli się podczas wędrówki po lesie.

 

- Szliśmy akurat tuż przy tym polu, w jego rogu leżało wychudzone i martwe zwierzę – wspomina. - Od razu zadzwoniłam pod numer 112, ale tam tylko nakrzyczano na mnie, że blokuję linię, że oni nie są od tego. Powiedziano, że mam znaleźć sobie numer i  zadzwonić też do sanepidu. Tak też zrobiłam, pani z sanepidu powiedziała, abym zadzwoniła do straży miejskiej. Tylko że u nas na wsi straży miejskiej nie ma. Mamy upały, krowa szybko się rozkłada, kto wie, jaką chorobę może roznieść. Dlatego zadzwoniłam do waszej redakcji z nadzieją, że tematem się zajmiecie.

 

 

Na pytanie dlaczego nie powiadomiła o sytuacji rolnika, właściciela stada, pani Magdalena odpowiada krótko:

 

- Nie mamy zbyt dobrych relacji, ale chyba musi jakoś poić, karmić swoje krowy, to chyba wie, co dzieje się na jego polu – twierdzi. - Problem, że to nie pierwszy już taki przypadek – dodaje. - I naprawdę boimy się o zdrowie.


Reklama

 

Skontaktowaliśmy się Jerzym Piekarzem, powiatowym lekarzem weterynarii. Zapytaliśmy go, jakie są procedury w przypadku śmierci zwierzęcia w stadzie.

 

- Ustawa o ochronie zwierząt nakazuje rolnikowi w przypadku padnięcia zwierzęcia bezwzględnie powiadomić o tym powiatowego lekarza weterynarii, wyrejestrować takie zwierzę w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz za pośrednictwem profesjonalnego zakładu zutylizować padłe sztuki – mówi Jerzy Piekarz. - Na razie z tamtego terenu żadnego takiego zgłoszenia nie mieliśmy. Ale jeśli jest to bydło mięsne, to rzeczywiście, jeśli rolnik nieco słabiej interesuje się stadem, może jeszcze nie wiedzieć, że stało się coś niedobrego. Co oczywiście nie tłumaczy go i nie zwalnia z obowiązku zgłoszenia takiego incydentu. Jeśli jest więcej takich przypadków, to stado musi zostać też przebadane pod kątem występowania groźnych chorób, na przykład pod kątem BSE.

Reklama

 

Powiatowy Lekarz Weterynarii dodaje, że w tej chwili jego placówka ma już 3500 zgłoszeń na temat martwych zwierząt w rolnictwie. - Przy zgłoszeniu rolnik musi podać między innymi dane dotyczące siedziby stada, numer kolczyka, datę padnięcia, adres oraz wskazać zakład utylizacyjny, który się zajmie padłą sztuką – wylicza Jerzy Piekacz. - Zawsze nasz pracownik jedzie też na miejsce, aby osobiście dopilnować tej sprawy. Na pewno zajmiemy się zgłoszeniem, które otrzymaliśmy od państwa i wyjaśnimy sprawę.

Próbowaliśmy skontaktować się z rolnikiem, do którego - zdaniem pani Magdaleny - należy stado i padła krowa. Niestety, jego telefon milczał.



Komentarze do artykułu

HANS

Głosujcie dalej na tych ZSL-owskich , zasiedziałych kacyków , którzy kurczowo trzymaja sie swoich stołków i którzy na kluczowe stanowiska powybierali półgłówków niedokształconych ,którzy pomimo upływu 20 lat dalej nie maja pojęcia o pracy ,a kobiecina nie musi wiedzieć czyja to krowa , zgłasza i chamy są od tego ,żeby reagować, a nie odbijac piłeczkę , bo się nie chce pracować .

Chorych trzeba leczyć .

Co za pokręcona kobieta , wszystkich dookoła poinformowała a tego co trzeba to nie ( gospodarza). Nawet jeżeli z kimś nie rozmawiam to przez kogoś można go poinformować o danej sytuacji.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • List do redakcji - „Nartom zaszkodził muł”
    Nie trzeba mieć naukowej wiedzy aby zrozumieć, że stan jakości wody w jeziorze, o którym wspomina radny nie jest tożsamym ani zbieżnym z stanem jeziora. W tym przypadku stanem jeziora pozwalającym na realizację inwestycji nart wodnych. Jeżeli radny tego nie rozróżnia to wytłumaczę... Woda jest jednym z elementów tworzących jezioro tak jak jednym z elementów jest np. mleko wchodzące w skład ciasta. To, że mleko dodane do ciasta będzie dobre to nie znaczy ze ciasto będzie nadawało się do zjedzenia bo inne składniki mogą być nieodpowiednie. Tak samo jest z nartami wodnymi i wodą w jeziorze. To że woda jest dobra to nie znaczy, że mogą powstać narty i nie znaczy to też, że ktoś pana wprowadza w błąd. Jeżeli pyta pan o jakość wody to nic dziwnego, że urząd odpowiada na temat wody. Nie umiejętność zadawania pytań i brak wiedzy nie stanowią podstawy do wywoływania afer i pompowania balonika mającego wzbudzać zainteresowanie daną osobą...

    ZnaWca


    2021-10-21 12:29:00
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Miasto przez śmieci popada w długi a oni pokazują co dla nich najważniejsze. Zdecydowanie obowiązki i odpowiedzialność w radzie ich przerosła.

    kierowca


    2021-10-21 12:15:12
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Wart jeden drugiego, ta sama arogancja, tylko korytko, korytko i jeszcze raz koryto!

    baba


    2021-10-21 11:50:45
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Poziom naszej rady to totalne zero. Wg mnie to miejsce dla prawników i ekonomistów. Mam wrażenie ze oni wogóle nic nie rozumieją z tego co się dzieje w mieście, chyba że udają - ale po co. Ważne że w portfelu się zgadza.

    smutny


    2021-10-21 11:05:11
  • 25 ton śmieci ze Śląska sprzątnęli myśliwi (zdjęcia)
    Zdecydowanie za małe te kary.


    2021-10-21 10:33:19
  • Sytuacja epidemiologiczna w naszym powiecie, najgorzej w gminie Świętajno
    Wał się pajacu

    Rob


    2021-10-21 06:56:24
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Obejrzałem kilka ostatnich relacji. Pan Siudak zapomniał jak pokazywał innym radnym, że to on \"rządzi\" w radzie prowadząc jej obrady i nie zamierza dawać głosu innym! To nic? Jego AROGANCJA i buta i tak długo była tolerowana. Wstyd kiedy na początku kadencji wśród kierujących pracami rady nie ma odzwierciedlenia wszystkich komitetów. Zrobili sobie prywatny tj. \"razem dla mieszkańców\" folwark a teraz lament kiedy następuje zmiana. Hodowcy trzody wiedzą co dzieje się kiedy zabiera się koryto! Tak też było i w tym przypadku niestety. Prawdziwego mężczyznę poznaje się jak kończy a nie jak zaczyna! Pan Siudak nie potrafi przyjąć tego jak prawdziwy mężczyzna!

    chłop


    2021-10-21 05:56:14
  • Karetka z ratownikami miała wypadek pod Dębówkiem (zdjęcia)
    Panowie i panie ratownicy na zwolnieniach L4, jak wam pieniądze nie pasują zwolnijcie się, zmieńcie pracę, weźcie kredyt. Nikt z was nie ma nakazu bycia ratownikiem, pielęgniarką czy lekarzem. Mam już dość zakłamania tej \"kasty\" która uważa się za nadzwyczajną i nie mówcie że życie i zdrowie ratujecie, nie musicie, to tylko wykonanie zawodu za który bierzecie pieniądze. A tym ratownikom z Biskupca zdrowia życzę, bo też wiem że wśród Medyków jest wiele bardzo porządnych, uczciwych i oddanych swej pracy ludzi.

    Mol


    2021-10-20 20:55:36
  • Ratownicy protestują, w Szczytnie nie ma karetek
    MOL puknij się najpierw w łeb, a potem spróbuj napisać coś o czym masz pojęcie. No dobrze, może co do lekarzy masz rację, ale pielęgniarek nie obrażaj! Idź do Pani dyr Kostrzewy i zapytaj ją ile płaci najbardziej kompetentnym i z wieloletnim stażem pielęgniarkom...

    Zorientowany


    2021-10-20 20:32:43
  • Medalowi „rolnicy” z naszego powiatu
    Taki z niego rolnik jak z Kiersika polityk.

    Tomasz


    2021-10-20 15:43:13

Reklama