Czwartek, 26 Listopad, Imieniny: Franciszka, Kseni, Maksymiliana -

Reklama


Reklama

Zabrane, zapomniane, porzucone i... kosztowne


Gdzie jest jeden z najdroższych parkingów w Polsce? Przy ulicy Mrongowiusza w Szczytnie i należy do Starostwa Powiatowego. Doba „parkowania” kosztuje tam 41 zł. Auta są tam z reguły przymusowo holowane, ale im szybciej zostaną odebrane przez właściciela, tym lepiej dla niego, bo rekordzista, właściciel renault megane z 1996 roku do zapłaty ma już około 31 tys. zł.



Na parking przy ulicy Mrongowiusza trafiają wyłącznie pojazdy (samochody, motocykle, skutery, rowery), których używanie może zagrażać bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego albo utrudniających prowadzenie akcji ratowniczej. Trafiają tam też pojazdy porzucone po wypadkach, czy kolizjach.

 

- Głównie tak się dzieje, gdy były one prowadzone przez osoby pod wpływem alkoholu, czy narkotyków – mówi Rafał Wilczek, naczelnik wydziału komunikacji w szczycieńskim starostwie. - Z reguły są niewiele warte, a ich właściciele prawdopodobnie próbują uniknąć odpowiedzialności.

 

 

Rekordowa kwota

 

Odpowiedzialności jednak nie unikną, a mogą przysporzyć sobie dodatkowych problemów... finansowych. Doba zaparkowanego tam samochodu to koszt 41 zł, a roweru, czy motoroweru – 21 zł. Doliczyć należy do tego też koszt holowania, które wynosi odpowiednio 484 zł i 115 zł.


Reklama

 

Rekordzista to właściciel renault megane 1996 roku, który za parking już musi zapłacić około 31 tys. zł. Auto stoi tam ponad 750 dni, czyli ponad 2 lata.

 

Ale nie jest to szczególny wyjątek, bo właściciel audi a4 z 1996 roku do zapłaty ma już 16 tys. zł, właściciel skutera Romet z 2012 roku – 12 tys. zł. Podobną kwotę musi zapłacić właściciel fiata Cinquecento z 1997 roku.

 

 

Komornik może zapukać

 

Opłat nie da się uniknąć, bo w ostateczności wydawany jest tytuł wykonawczy i dochodzi do windykacji komorniczej.

 

- Naprawdę, przestrzegam przez bagatelizowaniem tej sprawy – mówi Rafał Wilczek. - Gdy pojazd zostanie odebrany szybko, to koszty są niewielkie. Bywa, że pokryje je na przykład samo zezłomowania pojazdu. Gdy zwlekamy z odbiorem możemy wpędzić się w poważne kłopoty.

Reklama

 

Przymusowe holowania nie jest rzadkie, wystarczy spojrzeć na statystyki:

 

w 2015 – 14 pojazdów

w 2016 – 11 pojazdów

w 2017 – 10 pojazdów

w 2018 – 11 pojazdów

w 2019 do 15.10. – 8 pojazdów

Gdy pojazd nie zostanie odebrany w ciągu trzech miesięcy wszczyna się postępowanie administracyjne, które może zakończyć się egzekucją komorniczą.



Komentarze do artykułu

Wypędzony z kraju

A nie lepiej poinformować właściciela że koszt parkingu przekracza wartość pojazdu i pojazd przechodzi na własność państwa i zostaje skasowany i koszty się zwrócą. Ale praktyka jak w skarbowym czekać do przedawnienia i wtedy odsetki są większe i komornik zarobi!

Napisz

Reklama


Komentarze