Środa, 26 Luty, Imieniny: Bogumiła, Eweliny, Mirosława -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Wychowywanie dzieci – trud i odpowiedzialność! – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Właściwe wychowywanie dzieci nigdy nie było łatwe. Tak powie każdy rodzic, który zmagał się lub zmaga z opanowaniem żywiołu, jakim są jego małe pociechy. Razem z żoną wychowywaliśmy naszych dwóch synów i córkę, więc wciąż pamiętam, jak ich właściwe kształtowanie było jednym z najtrudniejszych zadań, przed którym stanęliśmy jako młodzi małżonkowie. Tym bardziej, że każde dziecko jest wyjątkowe, tak często różne od swojego rodzeństwa pod względem charakterologicznym, jak i o różnym poziomie wrażliwości.



Do tego mamy jeszcze różne wzorce wychowania, teorie naukowe i pedagogiczne, a również doświadczenia z własnego dzieciństwa i tego, w jaki sposób wychowywali nas nasi rodzice. Ani oni, ani my, jako rodzice, nie byliśmy doskonałymi wychowawcami i wszyscy zapewne popełnialiśmy jakieś błędy, ulegaliśmy emocjom, byliśmy nieobiektywni i niesprawiedliwi w ocenie zachowań naszych dzieci, a czasem faworyzowaliśmy jedno z nich, zaniedbując drugie lub wszystkie pozostałe.

 

Tak to już jest, że rodzicami stajemy się wtedy, kiedy jesteśmy młodzi i zawsze jest to dla nas ten pierwszy raz. Natomiast już jako dziadkowie jesteśmy bardziej mądrzy i doświadczeni. Tyle tylko, że nasze dorosłe dzieci będące teraz rodzicami naszych wnucząt uważają, że wiedzą lepiej, a i my czasem chcemy im narzucić swoje dawne wzorce wychowania, zapominając, że czasy i standardy wychowania zmieniły się. To, co było dobre i skuteczne kilkadziesiąt lat temu, dzisiaj już tak nie działa.

 

Nie ma jednak wątpliwości, że dzieci zawsze potrzebują wychowania – właściwego, rozumnego i skutecznego. Takiego, które nauczy ich dyscypliny, poszanowania starszych, posłuszeństwa i wreszcie tego co najważniejsze: umiejętności odróżniania dobra od zła oraz świadomości poważnych zazwyczaj konsekwencji tego drugiego. Jak to zrobić, jak rzeźbić charaktery naszych dzieci, by wyrosły na emocjonalnie zdrowych, odpowiedzialnych i zdyscyplinowanych ludzi? Oto jest pytanie…

 

W całej tej dyskusji o tym, co dzisiaj wolno, a czego nie wolno w naszych relacjach z dziećmi, widzę bardzo dużo demagogii, przekłamań i zwyczajnej hipokryzji. Cokolwiek bym tu więc nie powiedział, zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo będzie to „niepoprawne politycznie” lub nawet gorszące.


Reklama

 

Kiedy bowiem wspomnę o tzw. bezstresowym wychowaniu dzieci, wtedy wielu ludzi starszych wiekiem zakrzyknie, że dzięki takiej filozofii pedagogicznej wychowaliśmy już kilka pokoleń dzieci rozwydrzonych, niezdyscyplinowanych i terroryzujących wszystkich dookoła. Mało tego. Te ostatnie pokolenia są bardzo słabe emocjonalnie i nieprzygotowane na zmaganie się z trudnościami, porażkami czy niedostatkami.

 

Wielu rodziców ostatnimi czasy – a są one co by nie mówić lepsze materialnie od dawniejszych – powiada, że zapewnimy swoim dzieciom to wszystko, czego my nie mieliśmy w naszym dzieciństwie. Wiele rzeczy otrzymują za darmo, bez wysiłku i własnej pracy. Nie szanują więc wartości pieniądza i poświęcenia swoich rodziców lub dziadków. Kiedy zaś postanawiają założyć własną rodzinę, coraz częściej i o wiele szybciej niż kiedyś poddają się pod naporem pierwszych trudności życia, lekkomyślnie się rozwodzą i wracają na łono swoich mamusiek i tatusiów. Ileż mamy takich nieszczęść dokoła?

 

Zatrważa również różnego rodzaju przestępczość ludzi młodocianych, a czasem wręcz dzieci, bo nie zostały nauczone karności, odróżniania dobra od zła, dobrze pojętej moralności i elementarnej uczciwości. Dzisiaj młodym wszystko wolno, niczego nie wolno im zabraniać, nie stresować i nie ograniczać. Korzystają więc z tych bardzo sprzyjających im okoliczności, ale to nie czyni ich ludźmi prawymi i odpornymi na życiowe przeszkody i trudności. A życie nie jest łatwe.

 

Drugą skrajnością jest zbytnia surowość wychowawcza, znęcanie się nad dziećmi, przemoc w rodzinach czy stosowanie kar cielesnych, które są po prostu nie do przyjęcia i absolutnie nie do zaakceptowania. Gnębienie i poniżanie słabszych albo wręcz zachęcanie i instruowanie rodziców, jak mają stosować kary fizyczne - jest po prostu przestępstwem i grzechem. Dla takich zachowań nie ma żadnego usprawiedliwienia!

Reklama

 

Jako rodzice jesteśmy bowiem zobowiązani do tego, aby kochać nasze dzieci. Kochać i wychowywać je rozumnie i bardzo odpowiedzialnie, nie pobłażliwie lub nieudolnie, ale też nie srogo, bezdusznie i w sposób fizycznie represyjny. Trzeba się więc wysilić, by osiągnąć dobre efekty wychowawcze poprzez bliższą emocjonalną więź z dzieckiem, cierpliwe rozmowy wyjaśniające, a jeśli one nie poskutkują, to zastosowanie innych form perswazji lub niedotkliwych fizycznie zakazów, które pomogą dziecku zrozumieć, kiedy zachowuje się lub postępuje niewłaściwie i żeby było zdolne do szczerych przeprosin oraz korekty swoich zachowań.

 

W tym kontekście podam tylko jeden cytat z Nowego Testamentu: „Dzieci, bądźcie we wszystkim posłuszne rodzicom, gdyż to jest miłe Panu. Ojcowie, nie wywołujcie u swoich dzieci rozżalenia, aby nie ulegały zniechęceniu” (List Ap. Pawła do Kolosan 3,20-21). Niełatwe to zadanie, ale jeśli kochamy nasze dzieci mądrze, to będziemy je też mądrze wychowywać! Tego od serca życzę wszystkim dzisiejszym rodzicom!

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Kino w Galerii Jurand wraca do historii
    Do Jacek. Po co Tobie plac zabaw, dołki na d jeziorem nie wystarczą? Jak do tej pory jedyne działanie Pana Burmistrza zakończone niekoniecznie sukcesem. Kiedyś jak piasek w dołku był świeży widziałem tam \"coś robiącego\" kota. Więc w jakimś stopniu okazał się być przydatny. Ale sukces , sukces, znowu sukces.

    dr


    2020-02-26 14:57:37
  • Wilczek zajmie się drogami powiatowymi
    Człowiek od wszystkiego

    Łukasz


    2020-02-26 12:01:58
  • Śmiertelny postrzał, mordercy Rouse szuka policja
    Ta rasa psa wcale nie musi być groźna. Zależy to tylko wyłączenie od wychowania. Sama mam psa rasy american bully jest też niby groźnym psem. A wcale zupełnie tak nie jest, jest łagodny i uwielbia dzieci. Nie była to żadna winna właścicieli, ponieważ psy często nawet potrafią uciec/wyrwać się że smyczy to normalne, a z podwórka jeszcze łatwiej mają do ucieczki. To tylko i wyłączenie tego mordercy, powinien zostać bardzo ukarany. Pies jest czasem lepszy niż nie jeden człowiek. Potrafi więcej zrozumieć wysłuchać i kochasz szczerze. Współczuję bardzo.. :(

    Czytelnik3


    2020-02-26 11:43:12
  • Kino w Galerii Jurand wraca do historii
    Hehehehe, trzeba sie pokazać, żeby mieszkańce miasta kojarzyli z tym co \"dobre\". A plac zabaw(i nie tylko) przy ulicy Solidarności czeka :)

    Jacek


    2020-02-26 09:41:14
  • Śmiertelny postrzał, mordercy Rouse szuka policja
    Po Szczycionku też biega taki słodziak....

    Norbert


    2020-02-26 08:45:27
  • Kino w Galerii Jurand wraca do historii
    Ujawnił się dawno nie widziany Pan Burmistrz. Wygląda na to , że kino w galerii , to także zasługa Pana Burmistrza. Lans, lans i parcie na szkło.

    dr


    2020-02-26 08:43:17
  • Śmiertelny postrzał, mordercy Rouse szuka policja
    Czytelnik - co ty pie@#$%isz . Wcześniej puszczali psa i nic się nie działo, nie robił ludziom krzywdy: - \" Dzieci z Małdańca ją uwielbiały. Bawiły się z nią, całowały, przytulały... \" - \" Właścicielka suczki przyznaje, że Rouse potrafiła czasem uciec z posesji. Ale nigdy nikogo nie ugryzła, czy pogoniła, nie było w niej agresji – mówi. - Najczęściej odnajdywaliśmy ją przy sklepie, gdzie bawiła się z dziećmi. \" Jeśli pies nie stanowi zagrożenia to czemu nie mogłby biegać sam? \" Miała jedynie słabość do kur \" - jedyna wada psa. Wina tylko i wyłącznie tej parówy która pociągnęła za spust. Wielki bohater k@#$a \"Widać sąsiadom cierpliwość się skończyła\" do psa który nie był agresywny? Sąsiedzi jacyś po@#$^ni. Drogi \"strzelcu\" mam nadzieje, że coś ci się przytrafi i będziesz cierpiał tak jak teraz właściciele Rouse. RiP

    Łukasz Łukasz


    2020-02-26 08:34:42
  • Śmiertelny postrzał, mordercy Rouse szuka policja
    Całą odpowiedzialność za to co się stało ponoszą właściciele i to ich bym ukarał, amstaf swobodnie biegający po wsi - skandal. Jak się ma psa to trzeba się nim zajmować. Wszyscy we wsi się z psem bawili, dzieci pod sklepem - to jakieś żarty ?. Szkoda psa i przykre że trafił na takiego właściciela.

    Lubię psy.


    2020-02-26 07:43:30
  • Centrum w szkole i w budżecie
    \"Nasze plany inwestycyjne może nie wyglądają obecnie jakoś mocno imponująco, ale to efekt budźetowego „modelu”, jaki stosujemy od lat, a właściwie od czasu, gdy jestem burmistrzem\" - te tłumaczenia są troszkę żenujące, nie uważa pan panie burmistrzu? Czyżby zauważył pan wyraźny spadek swojego zaangażowania? I tu przyznam panu rację. Myślenie \"byle do końca kadencji\" daleko nas mieszkańców nie zaprowadzi. Szkoda, że zaufałam.

    Krysia


    2020-02-26 07:24:58
  • Nowe nadzieje na obwodnicę (komentarze)
    Jaka obwodnica ? To dopiero plan planów, a może tylko kiełbasa wyborcza. Gdyby nawet miała być to proces wieloletni. A planów to jeszcze w ministerstwie nie znają, no chyba że Jarek wie (on wie wszystko) ale nie powie.

    Do Janek


    2020-02-26 06:57:32

Reklama