Piątek, 7 Maj
Imieniny: Beniny, Filipa, Judyty -

Reklama


Reklama

Wprowadzili szpital XXI wieku


Ponad 40 mln zł zainwestowano w ostatnich trzech latach w szpital powiatowy w Szczytnie. Dzięki temu placówka wyrasta na jedną z ważniejszych w regionie. Chwalą się nią i politycy związani z rządem, i samorządowcy. We wtorek konferencję prasową zorganizowali starosta szczycieński Jarosław Matłach i dyrektor placówki Beata Kostrzewa. Mówiono o Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, który został właśnie przemianowany na tymczasowy szpital covidowy. Jest tam 30 łóżek dla chorych.



Organem założycielskim szpitala powiatowego w Szczytnie jest starostwo powiatowe. Warto to przypomnieć, bo w tej chwili szpital w Szczytnie staje się miejscem, które dość często odwiedzają i chwalą się nim czołowi politycy. Ale to rada powiatu i zarząd zadecydowali kilka lat temu, jeszcze przed wybuchem pandemii, że szpital zostanie rozbudowany. Wówczas niektórzy oponenci tego pomysłu dość mocno go krytykowali, tym bardziej, że starostwu nie udało się na ten cel pozyskać środków zewnętrznych.


Reklama

 

100 miejsc na covidzie

Mimo to starosta Jarosław Matlach zaryzykował, przekonał radnych i inwestycja ruszyła. Na budowę nowego skrzydła poszło 21 mln zł. Nieco wcześniej przy szpitalu powstało lądowisko dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ruszyły także prace związane z budową Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Szacuje się, że w ciągu trzech lat zainwestowano w tę placówkę ponad 40 mln zł.

 

- Dziś można przyznać już, że są to pieniądze z różnych źródeł – precyzuje Jarosław Matłach. - Środki własne, unijne, wojewody, rządowe, marszałka. Gros tych pieniędzy trafiło do nas też w postaci sprzętu medycznego dostarczonego na tymczasowe oddziały covidowe, ten w nowej bryle na 70 miejsc, jak i ten nowo tworzony w SOR, 30 miejsc.

 

Stary szpital jest czysty

Szpital w Szczytnie to jedna z nielicznych placówek w kraju, która ma oddziały dla pacjentów coviowych, ale też dla tych, którzy nie są zarażeni tą chorobą.

- Interna, chirurgia, ginekologia, oddział dziecięcy oraz OIOM działają jak dawniej, dzięki temu nasi mieszkańcy mogą wciąż liczyć na szybką pomoc – mówi Beata Kostrzewa, dyrektor placówki. - Nie muszą szukać miejsc w odległych szpitalach. Przecież covid to nie jedyna choroba, z która mierzą się mieszkańcy naszego powiatu. Na razie nie jesteśmy szpitalem jednoimiennym i mam nadzieję, że zostanie tak jak najdłużej. Udało nam się to połączyć. Ale to zasługa wyłącznie nowych inwestycji. Mamy miejsce.

Reklama

 

Medycy docenili Szczytno

Dzięki nowym obiektom oraz nowoczesnemu sprzętowi szpital w Szczytnie nie ma też zbyt dużych trudności z pozyskaniem kadry medycznej.

- Lekarzy zawsze jest za mało na rynku, ale jakoś sobie z tym radzimy – mówi dyrektor Kostrzewa. - Warunki, które proponujemy medykom, są dużo atrakcyjniejsze niż w innych szpitalach. I nie mam tu na myśli warunków ekonomicznych. Dziś warunki pracy też mają ogromne znacznie.

Te warunki dostrzegają również władze wydziału medycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, które chcą z palcówką podpisać porozumienie i właśnie do szpitala w Szczytnie wysyłać na praktyki swoich studentów. - Rzeczywiście, toczą się takie rozmowy – zdradza Jarosław Matłach. - I jestem przekonany, że korzyść z takiego porozumienia będą miały dwie strony, a może nawet i trzy: uczelnia, szpital i pacjent. Nasza inwestycja wyraźnie wpływa na poprawę bezpieczeństwa w naszym powiecie, a może i nawet województwa, bo trafiają do nas coraz więcej pacjenci z różnych części Warmii i Mazur.

 

Pacjenci czują się jak w domu

 

W tej chwili szpital w Szczytnie dysponuje 210 łóżkami, z czego 100 przeznaczonych jest dla pacjentów z covid19. Wyposażony jest w najnowocześniejszy sprzęt, między innymi tomograf, czy respiratory. Łącznie pracuje tam ponad 500 osób.

- Warunki w nowym skrzydle szpitala, pomieszczenia, sprzęt... To już 21 wiek – mówi Anna Kalinowska, która koordynuje pracą personelu średniego oddziału covidowego w Szczytnie. - Dzięki temu nam pracuje się lepiej. Najważniejsze jednak, że nierzadko słyszymy od pacjentów, że gdyby nie choroba, to czuliby się jak w domu.



Komentarze do artykułu

JW

Ja chciałbym żeby ktoś przedstawił statystykę ile osób trafiło do szpitala i ile wyszło o własnych nogach. Jako osoba, która miała okazję przebywać w szpitalu to mogę pochwalić oddział ginekologiczny a o wewnętrznym nic nie napiszę bo to jest tak samo jak o zmarłych, albo dobrze albo wcale.

mieszkaniec

A lekarze to najlepsi specjaliści w .... we wsi.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze