Sobota, 14 Grudzień, Imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Wielbarska remiza – dzieło strażaków i przyjaciół


Chcieć to móc – wydaje się, że taką zasadą kierują się strażacy z OSP Wielbark. Właśnie podsumowali trzy lata pracy na rzecz swojej remizy. Zaczęło się od budowy wewnętrznego hydrantu, a skończyło na kompleksowym remoncie strażnicy. Pomogli przyjaciele...



W piątek uroczyście podsumowano trzy lata pracy. Wyróżniono darczyńców, ale też strażaków, którzy nie szczędzili własnej pracy i czasu, aby obiekt doprowadzić do dzisiejszego stanu.

 

- Nie sądziliśmy, że tak się to potoczy – mówi Szymon Pawłowski, prezes OSP Wielbark. - Zaczęliśmy w marcu 2017 roku. Początkowo chcieliśmy pobudować wyłącznie wewnętrzny hydrant w remizie, bo po jednym z pożarów w czasie zimy nie mieliśmy gdzie zatankować wody. Hydranty zamarznięte, rzeka również.

 

 

 

Hydrant odremontował strażnicę

 

Przy budowie hydrantu zrodził się pomysł: wymiany posadzki, termomodernizacji, odwodnienia, wymiany instalacji CO, wod-kan, remontu łazienek, remontu ścian, budowy schodów, nowej podłogi, zagospodarowanie poddasza...

 

 

 

- Każda nowa rzecz generowała kolejną inwestycję - mówi Pawłowski. - Gros prac wykonywaliśmy sami, ale pieniądze były potrzebne na materiały, czy prace specjalistyczne. Szukaliśmy ich wszędzie. To otrzymaliśmy coś od gminy, to z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Olsztynie, to od zaprzyjaźnionych z nami firm. To nasze inwestowanie pokazało, że straż w Wielbarku ma mnóstwo prawdziwych przyjaciół. Serdecznie im wszystkim za to dziękujemy, bo bez ich pomocy nie udałoby się nam tego wszystkiego zrobić.

 

 

 

Pomogli przyjaciele

 

Łącznie koszt remontu zamknął się kwotą 66 tysięcy złotych, nie wliczając oczywiście pracy samych strażaków. Dziś strażnica wygląda imponująco. Kto nie wierzy, niech ją zwiedzi.

 

 

Podczas piątkowego spotkania strażacy uroczyście podziękowali swoim przyjaciołom, a w tym gronie znaleźli się: WPZ Lemany, IKEA Industry Poland Sp. z o.o. oddział w Wielbarku, WEGER Schody – Arkadiusz Wierzbowski, Pisarski Meble – Janusz Pisarski, ZGKiM w Wielbarku – Jacek Bojarowski, Sławomir Kierzkowski, Grzegorz Zapadka, burmistrz Wielbarka.

 

 

Pracy nie szczędzili


 

Szczególne podziękowania powędrowały też do strażaków.

 

- Właściwie każdy z nas coś robił, ale wyróżnienia trafiły do tych najbardziej aktywnych – mówi prezes Pawłowski. W tym gronie znaleźli się: Piotr Wiśnicki, Tomasz Michalak, Tomasz Mazurowski, Łukasz Maluchnik, Tomasz Grądzki, Adam Rutkowski, Krystian Siedlecki, Mateusz Burdyński, Przemysław Chojnowski, Kamil Skurzewski, Krzysztof Burdyński, Bartłomiej Karcz, Donata Przybyłek-Chojnowska, Artur Wojciechowski, Szymon Pawłowski.

 

 

 

Trochę statystyk

 

OSP Wielbark liczy 44 druhów, w tym 4 kobiety, 1 członek honorowy i 1 członek wspierający. 38 strażaków jest czynnych z czego aż 26 druhów tworzy JOT (jednostka operacyjno-techniczna) czyli aż tylu druhów ma aktualne badania i szkolenia, które umożliwiają udział w akcjach.

 

 

W roku 2016 OSP Wielbark wyjeżdżała 88 razy do: 28 pożarów, 54 miejscowych zagrożeń, 6 alarmów fałszywych. Co rok akcji jest więcej: 2017 – 94: 50 pożarów, 40 miejscowych zagrożeń, 4 alarmy fałszywe. 2018 – 103: 38 pożarów, 55 miejscowych zagrożeń, 10 alarmów fałszywych.

Wyjazdy od początku roku 2019 – 33 razy.

 

 

 

 

Marzenia wciąż są

 

Wielbarscy strażacy dysponują dwoma samochodami gaśniczymi - samochód średni mercedes z roku 2010 - 2500 litrów wody + sprzęt ratowniczy oraz samochód lekki Ford z roku 2013 - 800 litrów wody + sprzęt ratowniczy. - Mamy wciąż marzenia – mówi Szymon Pawłowski. - Jest nim samochód ciężki gaśniczy z minimum 5 tys. litrów wody. Wiemy, że zakup takiego pojazdu to duży koszt, wiemy, że są inne, ważne inwestycje i potrzeby na terenie naszej gminy, lecz wierzymy, że kiedyś zaparkuje on w naszej remizie, bo trzeba wierzyć, bo trzeba mieć marzenia, trzeba mieć cel – dodaje prezes z uśmiechem.

 

 

Skład zarządu:

Szymon Pawłowski – prezes

Mateusz Burdyński – naczelnik

Adam Rutkowski – skarbnik

Dawid Michalak – sekretarz

Krystian Siedlecki – członek zarządu.



Komentarze do artykułu

Olsztyn

Klub wzajemnej adoracji.

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Pogorzelcy czekają na dachy
    Sytuacja mieszkaniowa w naszym mieście od lat jest tragiczna. Czas oczekiwania na mieszkanie komunalne wynosił kilka lat. Teraz żyje się ludziom dużo lepiej niż jakieś 5-10-15 lat temu i większość młodych ludzi, którzy tylko maja zdolność kredytową nie czeka na mieszkanie z \"miasta\" tylko decyduje się za zakup własnego lokalu. Mimo, wydaje mi się dużo mniejszej liczby chętnych miasto nadal nie jest w stanie zapewnić godnych warunków mieszkaniowych swoim mieszkańcom. Przykre. Jesteśmy dość dużym miastem i powinniśmy mieć chyba godziwe mieszkania dla ludzi, którzy nagle tracą wszystko i raczej przez długi czas nie będzie stać ich na kredyt. Mogliby Państwo przypomnieć historie rodziny, której letnią porą spłonął dom przy ulicy Niepodległości. Była tam dziewczyna z trójka małych dzieci. Wiem, że lokal który miała otrzymać również był tragiczny. Nie wiem czy dostała coś lepszego. Może gazeta mogłaby przekazać nam-czytelnikom jakieś informacje o tym jak im się żyje i gdzie mieszkają? W naszym mieście nie ma nawet mieszkań dla osób niepełnosprawnych. Znam osoby które mieszkają na stancjach z dziećmi na wózku. Nie mówiąc już o tym, że nawet stancje znaleźć w takim przypadku jest bardzo ciężko, no bo przecież musi to być miejsce bez schodów. Tragedia. Czy to naprawde niemożliwe, żeby tak duże miasto wybudowalo wystarczająca ilość bloków, w tym jeden z udogodnieniami dla niepelnoprawnych? Przeciaż mieszkańcy płacą czynsze, więc jakiś wpływ i zwrot inwestycji jest, czyż nie?
    Autor:
    2019-12-14 00:18:25
  • Wybory sołtysa w oparach zwady (zdjęcia, rozmowa)
    Porządek obrad winien być podany do publicznej wiadomości wraz z ogłoszeniem o zebraniu na 16 dni przed terminem. Zebranie otwiera organ, który zwołał zebranie. W głosowaniu jawnym wybiera się Prezydium Zebrania - przewodniczący sekretarz, członek. Przewodniczący, po uprzednim odczytaniu porządku obrad, zawsze poddaje pod jawne głosowanie za lub zgłoszonymi ustnie propozycjami zmian porządku obrad.. Prawo winno być czytelne i przestrzegane. Zebranie Wiejskie jest najwyższym organem w Sołectwie i to ono decyduje o porządku obrad, a nie Pani wójt !. ... i poniekąd z tej oto przyczyny nie uczestniczę w zebraniach gminnych, by zawału nie nabawić się.
    Autor: Wiesława Kowalewska
    2019-12-14 00:02:53
  • Znamy numer do Mikołaja Zadzwoń!
    Kocem od ciebie wsystko
    Autor: Kacper Pietrzak
    2019-12-13 16:11:50
  • Tragedia w Płozach, nie żyje młody mężczyzna
    Śmierć zawsze boleśnie dotyka nie tych, którzy odchodzą, a tych, którzy zostają. I choć szkoda młodego człowieka, to rodzi się pytanie: wsiadając do samochodu nie wiedział/widział, że kierowca jest pijany?
    Autor: massakra
    2019-12-13 14:15:17
  • Święto krwiodawców
    Z tego co wiem i widziałam Pani Sylwia regularnie oddaje krew:)
    Autor: Jula13221
    2019-12-13 13:52:34
  • Święto krwiodawców
    A Pan/Pani chyba nic nie robi tylko siedzi i bezsensownie komentuje bez żadnej wiedzy na dany temat.
    Autor: Pk
    2019-12-13 13:38:12
  • Gazu! - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Panie \"dr\" piszesz, że ludzie do pewnych rzeczy muszą dorosnąć. Niestety, wielu nigdy nie dorośnie. Wręcz śmiem twierdzić, że z rozwojem cywilizacyjno-technicznym jako ludzie coraz bardziej epatujemy postawami aspołecznymi. Alfred Nobel wynajdując dynamit nie spodziewał się, że przyczyni się on do efektywności w prowadzeniu wojen. Z każdym wynalazkiem jest podobnie, ludzie wiedzą jak z niego \"skorzystać\".
    Autor: taki sobie obserwator
    2019-12-13 13:18:54
  • Gazu! - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Wyjątkowo zgadzam się z panem Mądrzejowskim. Uczono mnie jednak, że inteligentny człowiek nie krytykuje ludzi ale ich konkretne zachowania. Używanie epitetów typu dureń, troglodyta czy baran nie najlepiej świadczy o autorze.
    Autor: lena
    2019-12-13 13:16:32
  • Gazu! - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Brawo Panie Wiesławie. Trafione w samo sedno. Rozjeżdżanie dróg przez pseudokrossowców, szpanowanie półciężarówkami w charakterze osobówek. Problemem się stają jeżdżące po lesie czterokołowce. Chyba to choroba cywilizacyjna. Ludzie do pewnych rzeczy muszą dorosnąć.
    Autor: dr
    2019-12-13 12:12:43
  • Wójt z „szponach” prokuratora
    Niech gazeta zajmie się ŚDS Wesołowo, tam też jest ciekawie.
    Autor: Adam
    2019-12-13 11:17:29