Poniedziałek, 19 Sierpień, Imieniny: Bogusława, Bronisława, Ilony -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Wielbarska remiza – dzieło strażaków i przyjaciół


Chcieć to móc – wydaje się, że taką zasadą kierują się strażacy z OSP Wielbark. Właśnie podsumowali trzy lata pracy na rzecz swojej remizy. Zaczęło się od budowy wewnętrznego hydrantu, a skończyło na kompleksowym remoncie strażnicy. Pomogli przyjaciele...



W piątek uroczyście podsumowano trzy lata pracy. Wyróżniono darczyńców, ale też strażaków, którzy nie szczędzili własnej pracy i czasu, aby obiekt doprowadzić do dzisiejszego stanu.

 

- Nie sądziliśmy, że tak się to potoczy – mówi Szymon Pawłowski, prezes OSP Wielbark. - Zaczęliśmy w marcu 2017 roku. Początkowo chcieliśmy pobudować wyłącznie wewnętrzny hydrant w remizie, bo po jednym z pożarów w czasie zimy nie mieliśmy gdzie zatankować wody. Hydranty zamarznięte, rzeka również.

 

 

 

Hydrant odremontował strażnicę

 

Przy budowie hydrantu zrodził się pomysł: wymiany posadzki, termomodernizacji, odwodnienia, wymiany instalacji CO, wod-kan, remontu łazienek, remontu ścian, budowy schodów, nowej podłogi, zagospodarowanie poddasza...

 

 

 

- Każda nowa rzecz generowała kolejną inwestycję - mówi Pawłowski. - Gros prac wykonywaliśmy sami, ale pieniądze były potrzebne na materiały, czy prace specjalistyczne. Szukaliśmy ich wszędzie. To otrzymaliśmy coś od gminy, to z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Olsztynie, to od zaprzyjaźnionych z nami firm. To nasze inwestowanie pokazało, że straż w Wielbarku ma mnóstwo prawdziwych przyjaciół. Serdecznie im wszystkim za to dziękujemy, bo bez ich pomocy nie udałoby się nam tego wszystkiego zrobić.

 

 

 

Pomogli przyjaciele

 

Łącznie koszt remontu zamknął się kwotą 66 tysięcy złotych, nie wliczając oczywiście pracy samych strażaków. Dziś strażnica wygląda imponująco. Kto nie wierzy, niech ją zwiedzi.

 

 

Podczas piątkowego spotkania strażacy uroczyście podziękowali swoim przyjaciołom, a w tym gronie znaleźli się: WPZ Lemany, IKEA Industry Poland Sp. z o.o. oddział w Wielbarku, WEGER Schody – Arkadiusz Wierzbowski, Pisarski Meble – Janusz Pisarski, ZGKiM w Wielbarku – Jacek Bojarowski, Sławomir Kierzkowski, Grzegorz Zapadka, burmistrz Wielbarka.

 

 

Pracy nie szczędzili


 

Szczególne podziękowania powędrowały też do strażaków.

 

- Właściwie każdy z nas coś robił, ale wyróżnienia trafiły do tych najbardziej aktywnych – mówi prezes Pawłowski. W tym gronie znaleźli się: Piotr Wiśnicki, Tomasz Michalak, Tomasz Mazurowski, Łukasz Maluchnik, Tomasz Grądzki, Adam Rutkowski, Krystian Siedlecki, Mateusz Burdyński, Przemysław Chojnowski, Kamil Skurzewski, Krzysztof Burdyński, Bartłomiej Karcz, Donata Przybyłek-Chojnowska, Artur Wojciechowski, Szymon Pawłowski.

 

 

 

Trochę statystyk

 

OSP Wielbark liczy 44 druhów, w tym 4 kobiety, 1 członek honorowy i 1 członek wspierający. 38 strażaków jest czynnych z czego aż 26 druhów tworzy JOT (jednostka operacyjno-techniczna) czyli aż tylu druhów ma aktualne badania i szkolenia, które umożliwiają udział w akcjach.

 

 

W roku 2016 OSP Wielbark wyjeżdżała 88 razy do: 28 pożarów, 54 miejscowych zagrożeń, 6 alarmów fałszywych. Co rok akcji jest więcej: 2017 – 94: 50 pożarów, 40 miejscowych zagrożeń, 4 alarmy fałszywe. 2018 – 103: 38 pożarów, 55 miejscowych zagrożeń, 10 alarmów fałszywych.

Wyjazdy od początku roku 2019 – 33 razy.

 

 

 

 

Marzenia wciąż są

 

Wielbarscy strażacy dysponują dwoma samochodami gaśniczymi - samochód średni mercedes z roku 2010 - 2500 litrów wody + sprzęt ratowniczy oraz samochód lekki Ford z roku 2013 - 800 litrów wody + sprzęt ratowniczy. - Mamy wciąż marzenia – mówi Szymon Pawłowski. - Jest nim samochód ciężki gaśniczy z minimum 5 tys. litrów wody. Wiemy, że zakup takiego pojazdu to duży koszt, wiemy, że są inne, ważne inwestycje i potrzeby na terenie naszej gminy, lecz wierzymy, że kiedyś zaparkuje on w naszej remizie, bo trzeba wierzyć, bo trzeba mieć marzenia, trzeba mieć cel – dodaje prezes z uśmiechem.

 

 

Skład zarządu:

Szymon Pawłowski – prezes

Mateusz Burdyński – naczelnik

Adam Rutkowski – skarbnik

Dawid Michalak – sekretarz

Krystian Siedlecki – członek zarządu.



Komentarze do artykułu

Olsztyn

Klub wzajemnej adoracji.

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Radni nie chcą dawać prezentów
    No to jestem zdumiony tym, że jeśli wszystkie instytucje się centralizują, a tu ktoś jednak chce \"zamontować\", czy rozbudować oddział instytucji w Szczytnie - to radni protestują i stwarzają przeszkody. Ci wielce oświeceni nasi radni niech pójdą wreszcie po rozum do głowy, a nie tylko po dietę radnego. Ale co się dziwić - pies ogrodnika: sam nie zje, ale drugiemu nie da. Chyba, że psa kiełbasą się przekupi.
    Autor: Śmieszek
    2019-08-16 14:53:29
  • Radni nie chcą dawać prezentów
    PAN Radny raczej do powiedzenia za wiele nie ma co zresztą widac na nagraniach z sesji.
    Autor: Slawomir
    2019-08-16 11:26:01
  • Kraksa na Leyka, kierowca uciekł (zdjęcia)
    Ważne że mordeczce nic nie jest ch#j z prawem jazdy i ch#j z tym samochodem. Ja tobym go uniewinnił.
    Autor: Zbiórka_na_race_szlugów_do_aresztu.
    2019-08-14 19:00:22
  • Molo, jak scena amfiteatru – MDK zaprasza artystów
    Może by zainwestować w publiczny fortepian/pianino? W Polsce jest to dosyć rzadko spotykane, a znalazłoby się trochę chętnych do wypróbowania swoich sił, zwłaszcza, że obok jest szkoła muzyczna kryjąca wiele talentów.
    Autor: Ariia
    2019-08-14 12:35:26
  • Krótsze Dni i Noce, więcej organizatorów? Radni rzucają pomysły
    Pytam się tylko. Czym miasto jako organizator chce przyciągnąć mnie jako jego obywatela? Wykonawcy - poziom równy dożynkom. Oprawa - poziom festynu. Atrakcje - stragan dziadostwa. Droga władzo mojego kochanego miasta, obudźcie się wreszcie. Mamy wielki potencjał, a robimy imprezę na odwal, aby tylko się odbyła. Oddajcie nam naszą imprezę. Mieszkaniec Szczytna.
    Autor: Dżordż
    2019-08-13 14:18:22
  • Krótsze Dni i Noce, więcej organizatorów? Radni rzucają pomysły
    Jak już wiele razy wspominałem. Dni Mojego kochanego miasta, skończyły się już dawno. W tym roku przebiły już wszystko i sięgnęły totalnego dna. Bazariada i nic więcej. Poziom artystyczny równy z dożynkami w Wąchocku. Repertuar bardzo ambitny, w sam raz by przyciągnąć inteligencję z okolicznych \"metropolii\" z kurpiakami na czele. Panie Burmistrzu głosowałem na Pana, ale jeżeli chce Pan coś zrobić dobrego dla miasta niech się Pan wsłucha w głos swoich mieszkańców i przeorganizuje naszą imprezę w taki sposób, aby była to impreza w głównej mierze dla nas, dla mieszkańców. To święto naszego Grodu. Nie potrzebujemy bazariady i wszechobecnej tandety. Chcemy dobrej muzyki, nie polo coś tam. Stop bazariadzie.
    Autor: Jaśnie pan z gorszego sortu
    2019-08-13 14:06:11
  • Złoto-srebrna Karolina Piechowicz
    Gratulacje Karolina! Już nie mogę się doczekać, jak Cię będziemy oglądać na olimpiadzie !
    Autor: Jarek
    2019-08-13 14:02:00
  • Wejść do jeziora można zawsze, ale... nie wszędzie
    Co do zasady ma Pan rację, nie wolno grodzić nieruchomości i uniemożliwiać PRZEJŚCIA i to słowo jest kluczowe. Często osoby zgłaszające pretensje i powołujące się na przywołane przez Pana przepisy utożsamiają je z możliwością wypoczynku nad brzegiem zbiorników wodnych. Więc jeszcze raz przejść brzegiem możemy plażować już nie. Pozdrawiam
    Autor: Wodnik
    2019-08-13 13:09:16
  • Radni nie chcą dawać prezentów
    Moze Pan radny powinien zainteresować się sytuacją uzdrowienia sluzby zdrowia w naszym mieście? Nowy szpital wybudować, i 2 nowe przychodnie oczywiście wszystko ze srodkow wlasnych.... A i odrazu sprawę ubytku liczby mieszkańców wyjaśni i naprawi.... Taki czlowiek orkiestra na panstwowej posadzce....
    Autor: Facebook wszystko przyjmie....
    2019-08-13 11:10:29
  • Oliwia Grajko – szóstoklasistka na szóstkę
    Powodzenia i samych sukcesów!
    Autor: Super
    2019-08-13 09:29:36