Reklama


Reklama

W pułapce – felieton pastora Andrzeja Seweryna


W Internecie można znaleźć wiele filmików, które pokazują, jak różni ludzie ratują zwierzęta z przeróżnych opresji. Zanim zacząłem pisać ten felieton, obejrzałem sobie dwa takie przykłady. Pierwszy z nich dotyczył dużego żółwia, który zakleszczył się w skalnej szczelinie nad brzegiem jakiegoś morza albo oceanu. Przechodząca plażą młoda kobieta zobaczyła wyczerpane i bezradne zwierzę. W humanitarnym odruchu próbowała go uwolnić z tej pułapki, ale żółw był za duży i za ciężki jak na jej możliwości.



Wkrótce na tym filmiku pojawił się jakiś młody mężczyzna, który przyłączył się do tej akcji ratunkowej, ale i on sam nie był w stanie wydobyć żółwia z tej szczeliny. Dopiero wspólnymi siłami oboje dali radę i po chwili ten miły gad o własnych siłach dostał się do wody i uwolniony odpłynął.

 

Na drugim filmiku obejrzałem maleńką, zieloną jaszczureczkę, która weszła przez otwór w puszce po napoju do środka, ale jej tylne nóżki zakleszczyły się i to małe zwierzątko znalazło się w śmiertelnej pułapce. Na szczęście ktoś to zauważył, znalazł tę puszkę z żywą, ale uwięzioną zawartością, następnie nożem odkroił denko tej puszki i ostrożnie pomógł wydostać się temu maleństwu na wolność. Takie filmiki ze szczęśliwym zakończeniem są zawsze wzruszające.

 

Czasem w serwisach informacyjnych oglądamy naszych dzielnych strażaków, jak ściągają wylęknione i spłoszone koty z czubków drzew, albo małe pieski uwięzione w jakichś rurach czy innych zakamarkach, z których te zwierzątka nie mają szans same się uwolnić. Gdyby nie pomoc człowieka, a czasem całego zespołu ludzi, te zwierzęta zginęłyby niechybnie.

 

Kiedy ratunek przychodzi na czas i następuje cudowne uwolnienie, czasami niemal w ostatniej chwili, wszyscy ratownicy, a także my, obserwatorzy, odczuwamy wielką ulgę i radość, której nie sposób opisać słowami.

 

Chylę więc czoła przed wszystkimi, którzy mają to szczęście ratować czyjeś życie. Mam na myśli lekarzy i pielęgniarki, którzy walczą o życie pacjentów albo strażaków lub ratowników medycznych, którzy ratują życie ludzi w czasie wypadków na drogach. Liczy się wtedy każda sekunda. W tym kontekście myślę o moim przyjacielu, który kilka dni temu doznał bardzo poważnego zawału serca i przez 20 minut był reanimowany w pracy, zanim nadeszła profesjonalna pomoc. Kiedy piszę ten tekst, jest prawdopodobnie wybudzany ze śpiączki farmakologicznej. Modlimy się o niego w gronie naszych przyjaciół i znajomych, żeby Pan Bóg w swej łasce przywrócił mu zdrowie i pozwolił jeszcze cieszyć się życiem.


Reklama

 

Myśląc zaś o uwięzionych zwierzętach, przypominają mi się teksty biblijne mówiące o tym, że i my - ludzie możemy znaleźć się w pułapkach lub w zastawionych sidłach. Pan Bóg ostrzegał swój naród wybrany, by nie zawierał przymierza z pogańskimi narodami, bo „jeśli będziesz służył ich bóstwom, wpadniesz przez to w pułapkę” (Ks. Wyjścia 23,33).

 

W innych miejscach Pismo Święte mówi o sidłach, jakie zastawiają ludzie niegodziwi, by krzywdzić innych, a szczególnie tych, którzy żyją w bojaźni Bożej (np. Psalm 124,6-7). Inny tekst mówi natomiast, że „strach przed człowiekiem jest niczym sidła, lecz kto ufa Panu, jest bezpieczny” (Przyp. Sal. 29,25). Albo jeszcze jeden przykład: kiedy mężczyzna daje się uwieść grzesznej kobiecie, to „jest jak ptak, który śpieszy prosto w sidła, nieświadom, że przybliża swoją śmierć” (Przyp. Sal. 7,23).

 

Poza tym mamy wiele ostrzeżeń w Piśmie Świętym przed sidłami, jakie zastawia na nas diabeł, by przymusić nas do spełnienia jego woli (2 Tym. 2,26). Dlatego też tak wielu ludzi jest uwikłanych w różne grzechy, uzależnienia, niezdrowe relacje i nie widzi możliwości wyrwania się z tych strasznych sieci. Apostoł Paweł ostrzegał też tych, którzy tak bardzo chcą być bogaci, bo tacy „wystawiają się na pokusy i zasadzki, mogą paść ofiarą bezsensownych i szkodliwych pragnień, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie” (1 Tym. 6,9). Ilu ludzi dzisiaj dało się wkręcić w spiralę kredytową, w niekończące się zadłużenie, które staje się jak pętla zaciskająca się wokół szyi?

Reklama

 

Tak jak zwierzęta nieświadomie wpadają w różne pułapki, sieci i sidła, tak również nam ludziom grozi wiele pułapek i niebezpieczeństw. Tym jednak między innymi różnimy od zwierząt, że mamy więcej mądrości, rozsądku i rozwagi, które mogą nas ustrzec przed pułapkami, z których nie ma ucieczki. Nasz Stwórca pragnie bowiem, abyśmy byli wolni i nieskrępowani złem. Może się tak jednak stać pod jednym warunkiem: „Jeśli więc Syn was wyzwoli, wtedy będziecie naprawdę wolni” – jak powiedział o sobie sam Pan Jezus (Ew. Jana 8,36). Nie dajmy się zatem schwytać diabłu!

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze