Wtorek, 18 Luty, Imieniny: Konstancji, Krystiana, Sylwany -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Turystyczna perełka powiatu już dostępna


W niedzielę, 10 listopada, w samo południe, nastąpił długo oczekiwany moment – oficjalne otwarcie ścieżki rowerowej wiodącej starym kolejowym nasypem. Nowa trasa rowerowa stała się sławna i użytkowana jeszcze zanim weszła w etap realizacji. Sama realizacja wcale zresztą łatwa nie była, bo jakby na złość – wciąż przed i przy tej inwestycji piętrzyły się problemy. Tym bardziej więc cieszy, że zostały one pokonane. Trzeba podkreślić, że to dopiero początek, bo turystycznych zamierzeń samorząd powiatowy ma w zanadrzu więcej. Mówi o tym starosta Jarosław Matłach.



 

Może na początek o tym, co było czy raczej o tym, co już jest. Od pomysłu do wykonania minęło wszak kilka lat...

 

To prawda. Jak dziś pamiętam swoją przejażdżkę po okolicznych lasach i przejazd po fragmencie tego starego nasypu, z którego zaczęto już zdejmować tory. Stanąłem na nim i zobaczyłem praktycznie gotową trasę rowerową. To było jak objawienie. I zaraz na drugi dzień, już w pracy, uruchomiłem pierwsze działania. To teren kolejowy, trzeba więc było najpierw uzyskać własność, zaprosić inne samorządy do współpracy, rozpocząć przygotowania do inwestycji i ciągle, ciągle pilnować. Bo na przykład firma rozbierająca stare torowisko na zlecenie kolei zaczęła też likwidować nasyp, niszcząc to, co stanowiło podstawę przyszłej trasy dla rowerów. Później trzeba było szukać pieniędzy, jeszcze później – wykonawcy... Nic to – jak powiadał imć Wołodyjowski. Ważne, że to wszystko się udało, przynajmniej na tym pierwszym fragmencie trasy, bo w drugim etapie będzie przygotowany odcinek do Dźwierzut, a docelowy plan mówi o tym, że można będzie dojechać do Biskupca.

 

 

Pieniądze się znalazły u marszałka...

 

 

Na szczęście. Udało się uzyskać niebagatelne dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego. To prawie milion złotych, a dokładniej: 969 761,13 zł. O tyle mniej dołożyliśmy z własnego budżetu, a właściwie także z budżetu miejskiego, który dopłacił blisko 215 tysięcy złotych. Pełny koszt tej inwestycji wyniósł 3.347.167,02 zł.


Reklama

 

 

Tą trasą amatorzy czynnej rekreacji zaczęli jeździć już w chwili, gdy zniknęły tory i podkłady. Nawet w trakcie inwestycji też ich nie brakowało. Zanim ścieżka była gotowa już narzekano np. na to, że jeżdżą nią także samochody...

 

 

Teraz to już niemożliwe. Ścieżka została odpowiednio zabezpieczona. To trasa dla tych, którzy cenią sobie świeże powietrze i to nie tylko latem. Bo zimą, jeśli śnieg dopisze, będzie to też wspaniała trasa dla narciarzy. Ale myślę, że jeszcze zanim spadnie śnieg, przy dość sprzyjającej pogodzie, wiele osób przemierzy tę trasę.

 

 

Wraz z otwarciem ścieżki ruszyła, nowa ciekawa akcja...

 

Trzeba podkreślić, że tworzenie ścieżek rowerowych ma „drugie dno”. Służy zwiększeniu bezpieczeństwa. Dlatego buduje się je w lekkim oddaleniu od szos albo – tak jak nasza – w takim terenie i w taki sposób, by korzystający mogli się po niej naprawdę bezpiecznie poruszać. Przy okazji otwarcia ścieżki rozpoczęliśmy też akcję, którą zatytułowaliśmy: „Oklaski za odblaski”. I podczas tego otwarcia tytułowe odblaski były rozdawane wśród uczestników. I każdemu, kto je sobie przypiął do ubrania, biliśmy brawo. Ważne jest to, że te odblaski są, powiedziałbym, z prawdziwego zdarzenia, naprawdę solidne, naprawdę widoczne z daleka. Ruszamy z akcją teraz, bo mamy tę porę roku, która na drogach jest najbardziej niebezpieczna. Każdy kierowca wie, że poza terenem zabudowanym, gdzie nie ma ulicznego oświetlenia, dostrzeżenie nieoznakowanego pieszego czy rowerzysty z bezpiecznej odległości jest niemal niemożliwe. Chcemy to zmieniać.

 

Reklama

 

Ale chyba nie tym jednorazowym rozdawnictwem?

 

 

Oczywiście, że nie. To początek. Akcja będzie szeroko zakrojona i obejmie wszystkie gminy. Będziemy na przykład, z partnerami tego przedsięwzięcia, odwiedzać szkoły w całym powiecie, rozdawać te odblaski, organizować szkolenia, kursy, pogadanki, konkursy... I tak co najmniej do końca lutego. W ogóle przyszły rok zapowiada się w naszym powiecie pod hasłem turystyki.

 

 

W jaki sposób?

 

 

Chociażby przez fakt, że rozpocznie się budowa kolejnego etapu ścieżki, aż do Dźwierzut. Przypomnę, że stanowi to część dużego projektu, realizowanego w ramach współpracy międzynarodowej, bo naszym partnerem jest rosyjski Swietłogorsk. Przygotowana i wydana zostanie też mapa powiatu ze wszystkich trasami rowerowymi, jakie u nas istnieją, a wbrew pozorom, wcale nie jest ich mało. Nie wszystkie nasze zamiary chcę już zdradzać, ale może warto przypomnieć, że inne hasło powiatu szczycieńskiego brzmi: „Mazurskie okno na świat”. Dotychczas obejmowało ono właściwie tylko lotnisko Szymanach, ale świat to nie tylko obszary od nas odległe, ale również te bliższe. Gdy ścieżka zostanie rozbudowana aż do Biskupca, będzie stanowiła połączenie Mazur i Warmii, połączenie nie tylko administracyjne.

 

 

Inaczej mówiąc amatorzy turystyki rowerowej czy pieszej powinni się uzbroić w cierpliwość, a ich trud zostanie nagrodzony...

 

 

Na pewno. A przedsmak tej nagrody można było poczuć w niedzielę, gdy uroczyście otwieraliśmy ścieżkę.



Komentarze do artykułu

Kaja

Mam nadzieję. że trasy rowerowe, będą istniały nie tylko na mapie, ale też zostaną oznaczone. Przy wydaniu poprzedniej mapy, starostwo ograniczyło się tylko do wyznaczenia tras na mapie, brakowało oznaczeń w lesie.

Maniolo

a gdzie Łachacz? Kiersikowski? Staszak i reszta tych bez ktorych nic nie ma prawa zostac wybudowne w Szczytnie. Gdzie radny łyżwiarz kumpel burmistrza, ktory przez poprzednia kadencje nic nie umiał zrobić?

fan Sylwii

Dziwne, dlaczego nie ma na zdjęciu Sylwii. A nie, jest, przepraszam, wszystko ok.

Śmieszek

Jak zwykle - pani Jaskulska. pyza na polnych ścieżkach... Przepraszam - na ścieżkach rowerowych. To naprawdę innowacyjne. A przez mazurskie okno na świat wyglądamy codziennie. Gdyby nie okejki, to byśmy nie mieli czym dojechać i wrócić z Olsztyna. Może zamiast ścieżek rowerowych - pyza z polnych (rowerowych) dróżek zajęłaby się przewozami regionalnymi.

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

Reklama


Komentarze

  • Dino ma chrapkę na Dźwierzuty
    Witam, czytam i wierzę że beret jest i to faktycznie moherowy,bo jaki rozwój daje kolejny spożywczy sklep? Jak na tą miejscowość mamy ich nad to. Ten sklep zatrudni z dwanaście osób z czego część pewnie będzie na pracach interwencyjnych część stażystów. Sprawi tylko że inne mniejsze upadną, i nikt nie otworzy żadnego mniejszego sklepu bo nie uda mu się przetrwać. Wystarczy teraz policzyć ile osób straci pracę i zobaczyć czy to faktycznie dobry bilans. Co do stacji benzynowej to się zgodzę, jakoś q jest do ku... nędzy. Można tchnąć życie w tą wyludniającą się miejscowość ale nie takim nędznym sporzywczakiem. Większość ludzi którzy opóścili tą wieś to młode osoby dla których jedyną niewystarczającą rozrywką jest picie piwka w parku bo nic tu dla nich nie ma!!!

    Do moherka


    2020-02-18 02:38:53
  • Krzywonoga walczy z wieżą
    \"My nie mamy na to wpływu\" to tłumaczenie się gminy,a może wpływ będzie miało Samorządowe kolegium odwoławcze w Olsztynie.

    Allo allo


    2020-02-17 20:26:30
  • Czekoladowa fabryka coraz bliżej Piwnic Wielkich
    Jakie są wyniki prac archeologicznych ?

    Artur Urbański


    2020-02-17 19:35:23
  • 111 km/h kosztowało utratę prawa jazdy
    A pan sędzia z Olsztyna zasłonił się immunitetem i nie poniósł żadnej odpowiedzialności za podobne naruszenie przepisów. Takiej nietykalności i stania ponad prawem bronią sędziowie?

    aleks


    2020-02-17 17:04:25
  • Nie bądźmy obojętni - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Zgadzam się ze Śmieszkiem. Dlaczego Pan Bogusz nie ujawnił w swoim liście źródeł wiedzy na temat przeszłości pana Mądrzejowskiego? Tylko posługiwał się tą wredną retoryką niedomówień. Dlaczego sam nie przyznał się do tego, że też był milicjantem i pracował w DO. I że stąd wie, co wie. To po prostu ohydne.

    Krajan


    2020-02-17 15:39:35
  • Budownictwo mieszkalne w Szczytnie w rozkwicie
    To nie wskaźnik atrakcyjności inwestycyjnej ale zapotrzebowania na mieszkania. Jeżeli samorząd i spółdzielnia nic nie budują to wypełniają to prywatni inwestorzy. Jeżeli miasto budowałoby więcej to firma ZELBO ponownie wróciłaby do inwestycji w energetyce :)

    mariusz


    2020-02-17 11:41:49
  • Nowy klub sportowy – LKS Masuria Jęcznik
    Brawo Mateusz !!! Zaczynałeś w GKS Szczytno więc wszyscy z Klubu serdecznie Ci kibicujemy tak jak innym talentom z naszej Gminy

    Grzegorz Pilecki


    2020-02-16 21:11:02
  • Szpital na finiszu, będzie gotowy w czerwcu
    Przestańcie, ludzie jechać po lekarzach! Pracują, jak mogą! W takich warunkach, jakie mają. Jak się komuś nie podoba - niech jedzie do Mrągowa, czy Biskupca! Ale większość pacjentów i tak trafi do szpitala w Szczytnie! I co - lekarz - który wciąż słyszy, że pracuje w \"umieralni\" jak może się czuć? Ja się cieszę, że będzie ZOL, tylko jestem ciekaw, jaka będzie jego dostępność. Ludzie pracują, starzeją się, a mają pod opieką swoich jeszcze starszych rodziców. MOPS ma ograniczone możliwości wspomagania takich rodzin.

    Taki sobie czytelnik


    2020-02-16 18:56:06
  • Szpital na finiszu, będzie gotowy w czerwcu
    Pomarzę sobie- w odnowionym szpitalu porządni fachowcy, lekarze zarządzający. Przy obecnej obsadzie nie pomoże nic- zawsze będzie to tylko umieralnia dla nieświadomych, liczących na fachową opiekę. Każdy znający realia wieje do okolicznych szpitali- Olsztyn, Biskupiec, gdzie się tylko da aby nie w Szczytnie.

    dr


    2020-02-16 17:12:49
  • Dino ma chrapkę na Dźwierzuty
    SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Joanna


    2020-02-15 22:52:13

Reklama