Wtorek, 18 Czerwiec, Imieniny: Laury, Leszka, Marcjana -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Tajemnicza rezygnacja komendanta Bzymka


Tomasz Bzymek nie jest już komendantem powiatowym policji w Szczytnie. Odszedł na emeryturę. Raport o odejście złożył już w kwietniu, ale ze stanowiskiem pożegnał się 10 maja. Na razie jego obowiązki przejmie zastępca Arkadiusz Napiórkowski.



Rezygnacja młodszego inspektora Tomasza Bzymka ze stanowiska komendanta powiatowego szczycieńskiej policji jest dość niespodziewana. Wiadomo jedynie tyle, że raport o odejście ze służby i zwolnienie go z zajmowanego stanowiska złożył już w kwietniu.

 

- To prawda – potwierdza nasze informacje kom. Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego w Olsztynie. - Taka prośba wpłynęła do komendanta wojewódzkiego i pan komendant przychylił się do niej. Z dniem 10 maja młodszy inspektor Tomasz Bzymek odchodzi na emeryturę.

 

Zadecydowały sprawy osobiste

 

Sam Tomasz Bzymek swoją rezygnację ze służby tłumaczy względami osobistymi.

 

- Zbierałem się z tą decyzją od jakiegoś czasu – mówi „Tygodnikowi Szczytno”. - Podyktowana jest wyłącznie sprawami osobistymi. Nie ma żadnego związku z pracą zawodową.

 

Tomasz Bzymek komendantem w Szczytnie był od 17 stycznia 2017 roku. Zastąpił wówczas Cezarego Gołotę. Służbę w policji rozpoczął 1 września 1991 r., a przed objęciem tej funkcji był wykładowcą w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Ma 49 lat.


 

Na razie jego obowiązki przejmie pierwszy zastępca podinsp. Arkadiusz Napiórkowski. Kiedy poznamy nowego szefa szczycieńskich policjantów?

 

- Na to pytanie na razie nie potrafię odpowiedzieć, decyzja w tej gestii należy do pana komendant wojewódzkiego – usłyszeliśmy od komisarza Wasyńczuka.

 

Sporo się dzieje

 

Ostatnimi czasy szczycieńska komendą powiatową w Szczytnie wstrząsnęło kilka skandali. W policyjnej celi zmarł zatrzymany mężczyzna, problemy z prawem miała jedna z policjantek, która w końcu straciła pracę. Ostatnio szczycieńską komendą policji ponownie zainteresowało się Biuro Spraw Wewnętrznych, które wyjaśnia kilka wątków między innymi: nieprawidłowości przy wprowadzaniu danych z mandatów do policyjnego systemu, sprzeniewierzenia i przywłaszczenia pieniędzy z mandatów gotówkowych, ukrywania odcinków formularzy mandatów karnych, posiadania bez zezwolenia amunicji (którą znaleziono u jednego z pracowników cywilnych komendy) oraz brak właściwego nadzoru kogoś z kierownictwa komendy. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratora Rejonowa Olsztyn-Południe.

 



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze