Czwartek, 27 Czerwiec, Imieniny: Jana, Pauliny, Rudolfiny -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Sztandar – marzenie wielbarskich strażaków


Szymon Pawłowski, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej, podjął się trudnej roli reprezentowania jednostki i wykonania „czarnej roboty” przy zbieraniu środków na zakup nowego sztandaru. Rodzi się pytanie: po co nowy, skoro jeden jest? Ile to kosztuje? Łatwo czy trudno jest strażakom zyskać coś dla siebie, gdy na co dzień przyzwyczajeni są robić coś dla innych?



Zatem zaczynamy. Po co nowy sztandar?

 

Po pierwsze, stary ma już ponad 30 lat i jest nadgryziony zębem czasu. Jest po prostu zużyty. Materiał już wypłowiał, a i dziury zdarzało nam się cerować. Trudno, surowce sprzed lat nie były takiej jakości, jak są teraz. Po drugie - i to jest chyba najważniejsze – nasz obecny sztandar nie spełnia regulaminowych norm. I zdarzało się, że nie mogliśmy z nim się pokazać na jakichś strażackich uroczystościach właśnie z tego powodu.

 

Szymon Pawłowski, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Wielbarku.

 

Jakie to normy?

 

Dotyczą między innymi tego, co na sztandarze powinno się znajdować. Na awersie i rewersie. Na przykład na naszym sztandarze jest napis, że został on ufundowany przez parafian. A napisy, wg rozporządzenia, mogą być, ale inne. Głównie hasła, np. „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek” czy podobne. Stary sztandar nie ma też właściwej kolorystyki. A we wspomnianym rozporządzeniu takie szczegóły zostały bardzo precyzyjnie określone.

 

 

 

Od kiedy te normy obowiązują?

 

Oj, dawno... Z kilkanaście lat, jak sądzę. Nieregulaminowy sztandar już dawno był naszym problemem. Uznaliśmy więc, że czas najwyższy z tym problemem się uporać tym bardziej, że są ku temu dość dobre motywy: odzyskanie praw miejskich przez Wielbark i 123 rocznica jednostki. Może to nie jest okrągła data, ale kolejne cyfry: 1, 2 i 3 – też fajnie wyglądają. Jednostkę powołali w 1896 roku mieszkający w Wielbarku Mazurzy. Z tych najwcześniejszych lat działania ochotników w Wielbarku udało mi się jedynie dowiedzieć, że szefem tej jednostki był człowiek o nazwisku Broschk. Później, oczywiście, w czasach wojennych, ta jednostka nie działała, chociaż formalnie istniała. Jako już polska jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej została ponownie powołana w 1949 roku, czyli możemy świętować też 70-lecie istnienia już jako OSP Wielbark. I te daty będą na naszym nowym sztandarze uwidocznione.

 

Czyli projekt już jest?

 

Jest projekt, zatwierdzony przez wszystkie „odgórne” instancje, a nawet więcej – sztandar jest już w „produkcji”. Haftuje go specjalistyczna pracownia artystyczna z Barczewa. Czyli właściwie mamy już prawie wszystko, co jest niezbędne w związku z ufundowaniem nowego sztandaru. Prawie – bo brakuje nam jeszcze pieniędzy.


 

Komitet Społeczny

 

 

A ile takie dzieło kosztuje?

 

Sam sztandar, wyszywany ręcznie, to około 10 tysięcy złotych. Można, oczywiście zlecić haft maszynowy, ale to już nie to, to inna, gorsza jakość. Kosztuje jednak też sama uroczystość przekazania – wręczenia takiego sztandaru jednostce. To też precyzyjnie określony rytuał. Musi odbyć się uroczysta msza w kościele, muszą być uhonorowani wszyscy darczyńcy – sponsorzy. Dla każdego winna być przygotowana specjalna tabliczka, czyli tzw. gwoździe, które każdy z darczyńców podczas ceremonii wbija w drzewce sztandaru. Oczywiście, wszystko musi mieć też odpowiednią, strażacką oprawę, np. w postaci orkiestry. I niestety – to wszystko kosztuje. Przyznam nieoficjalnie, że w tym finansowym zakresie liczymy trochę na obecnych i ewentualnie przyszłych posłów. Szczęśliwie mamy akurat rok wyborczy i może któryś z polityków zechce się dołożyć.

 

Czy już wiadomo, kiedy się ta ceremonia odbędzie?

 

Planowana jest na 1 września. Mam nadzieję, że wszystko się uda tak, jak przewidujemy, mimo że z akcją pozyskiwania środków ruszyliśmy dopiero kilka dni temu. Nieco wcześniej zawiązał się Społeczny Komitet Fundatorów Sztandaru dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Wielbarku. Jego szefem jest starosta Jarosław Matłach, który zresztą jest też członkiem naszej jednostki. Naszą zbiórkę rozpropagowaliśmy na facebookowej stronie naszej jednostki. Będziemy się również zwracać do firm i przedsiębiorców z terenu naszej gminy. Liczymy też, oczywiście, na życzliwość wszystkich mieszkańców gminy i innych osób, chętnych dołożyć się do naszego sztandaru.

 

 

Dołącz do społecznego komitetu

 

zostań fundatorem sztandaru, zapisz się w historii jednostki i spełnij marzenia strażaków z Wielbarka.

Wpłaty można dokonać na podane konto: 33 8838 1057 2008 0500 0260 0003 z dopiskiem "wpłata na sztandar".



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć


Komentarze

  • Jarosław i Vladimir połączyli siły dla dobra Mazur (zdjęcia)
    jarek szykujesz im sciezke zeby mogli predzej wjechac do polski.OJ zastanów sie!!!
    Autor: marek
    2019-06-26 15:25:12
  • Dwie dekady śpiewania Kantaty
    Az ciezko uwierzyć, że Pan Mariusz tak nisko upadł.....? Z przewodniczącego rady miasta na.......
    Autor: Tomasz
    2019-06-25 22:43:55
  • W Szczytnie powstanie sztuczne lodowisko
    Lichwa....
    Autor: Czy miasto na to stac?, kiepski to gospodarz, ktory ziemie swoją zadłuża.
    2019-06-25 22:41:10
  • W Szczytnie powstanie sztuczne lodowisko
    Już widzę jak tłumy turystów walą do Szczytna na lodowisko.
    Autor: Mieszkaniec
    2019-06-25 13:39:42
  • W Szczytnie powstanie sztuczne lodowisko
    Emil nie bój nic, lodowisko dobra sprawa, myślę że będzie spore zainteresowanie. Wygodniej mieć je na miejscu niż jeździć do Olsztyna.
    Autor: Zbigniew
    2019-06-24 23:50:51
  • W Szczytnie powstanie sztuczne lodowisko
    Chyba maniek z Grzegorczykiem będą się tam bujali, a potem pójdą łowić rybki na małe domowe gdzie maniek stanowiska sobie wybuduje.
    Autor: Emil
    2019-06-24 21:08:35
  • Zostań współwłaściciel browaru w Szczytnie i... wygraj kolację z Magdą Gessler
    Na kolację zabiorę babcie
    Autor: Martyna karolewska
    2019-06-24 19:21:33
  • Firmy na śmieciowym cenzurowanym
    Niech się Pani z Urzędu przepisami nie zasłania, bo owszem jest tam coś o rozdzielaniu zwykłych śmieci od firmowych, ale to nie jest przymus dla samorządu, tylko wybór. A żeby daleko nie szukać, to w gminie Pasym, przedsiębiorców i ludzi \"wrzucają\" do jednego worka, i problem w ogóle nie istnieje. A w Szczytnie jest i to duży. Każdy przedsiębiorca to powie. Jak sama nazwa wskazuje przedsiębiorca, sobie poradzi. Tylko kto kogo, i po co ma oszukiwać...?
    Autor: Przedsiębiorca
    2019-06-24 12:40:56
  • Stadion przy Śląskiej na etapie papierowym
    A obok stadionu jeszcze ma powstać bosko że sztuczną trawa 60x30 taka mała poprawka.
    Autor: Xyz
    2019-06-23 16:42:37
  • Koszmar niepełnosprawnych: krawężniki, policja i... bliźni
    W pełni popieram pana spostrzeżenia sam jestem wózkowiczem i mam problemy z poruszaniem się na wózku bez pomocy innych osób.nawet przed wyborami do samorządu oprowadzałem jednego pana z aparatem do zdjęć który nagrał kilka zdjęć na na przejściu z ul żwirki do parku i podjazd koło mostku przy areście .miał ten pan to jakoś załatwić.,ale wybory się odbyły i sprawa ucichła .Bardzo dobrze że pan jako młody człowiek widzi te problemy,i trzeba te sprawy mocno nagłaśniać .z obserwacji widać na co dzień że osób na wózkach jest dużo w naszym mieście Myślę że jest nas dużo i powinniśmy domagać się od władz by te sprawiły by osobom niepełnosprawny żyło się lepiej. pozdrawiam.
    Autor: Tadeusz Rosiński
    2019-06-23 14:40:48