Czwartek, 26 Listopad, Imieniny: Franciszka, Kseni, Maksymiliana -

Reklama


Reklama

Strażacy ze Szczytna walczą z ogniem w Biebrzańskim Parku Narodowym


Strażacy ze Szczytna dołączyli do strażaków walczących z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym. 7-osobowa grupa już od wczoraj walczy z ogniem. - Sytuacja jest bardzo poważna – mówi młodszy aspirant Paweł Koziatek. - Ogień wciąż się rozprzestrzenia, a teren jest praktycznie niedostępny dla samochodów. Do zarzewi ognia docieramy pieszo.



Pożar od niedzieli do tej pory objął około 6 tys. hektarów lasu, bagiennych łąk, torfowisk i trzcinowisk. Sytuacja wciąż jest dramatyczna. Z powodu tegorocznej suszy znacznie opadł stan wód. Ogień przenosi się także do lasów.


Reklama

 

- Sytuacja jest naprawdę dramatyczna, bo ogień wciąż się rozprzestrzenia – mówi młodszy aspirant Paweł Koziatek. - Teren jest trudno dostępny. Tam gdzie ogień zostanie przygaszony, za jakiś czas powstaje na nowo. W tej chwili nasze działania wspiera 6 samolotów. Operują w miejscach, gdzie strażacy nie mogą dojść pieszo, bo o dojeździe do zarzewi ognia samochodami można zapomnieć.

 

 

Da walki z ogniem z KP PSP w Szczytnie oddelegowano 7 strażaków: młodszego brygadiera Zbigniewa Stasiłojcia, młodszego aspiranta Pawła Koziatka, młodszego kapitana Rolanda Rolkę, ogniomistrza Pawła Sokołowskiego, ogniomistrza Kamila Bednarczyka, ogniomistrza Gabriela Łomiaka i sekcyjnego Łukasza Łukaszewskiego.

Reklama

 

Na razie nie wiadomo, jak długo nasi strażacy tam zostaną. - Sytuacja jest bardzo dynamiczna, dlatego na to pytanie, chyba w tej chwili nikt nie jest w stanie odpowiedzieć – mówi kapitan Paweł Kozłowski z KP PSP w Szczytnie.

 

Fot. Facebook Biebrzański Park Narodowy/Łukasz Rutkowski



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze