Reklama


Reklama

Śmieci drenują portfele, skąd się biorą te kwoty?


Cena śmieci drenuje portfele mieszkańców naszego powiatu. Sprawdziliśmy, gdzie stawki są najwyższe, a gdzie najniższe. Najmniej za śmieci segregowane, gdy dodatkowo posiadamy kompostownik, zapłacą mieszkańcy gminy wiejskiej Szczytno. Tam stawka wynosi 14 zł od osoby. Najdrożej jest w Pasymiu. Tu od każdego mieszkańca naliczane jest aż 26 zł w skali miesiąca. Z czego wynikają tak ogromne różnice? O to zapytaliśmy wójta gminy Szczytno Sławomira Wojciechowskiego oraz burmistrza Pasymia Cezarego Łachmańskiego.



Stawki za śmieci (przy uwzględnieniu, że są segregowane i gospodarstwo domowe posiada kompostownik) obowiązujące w 2021 roku.


Reklama

Gmina Wiejska Szczytno – 14 zł

Reklama

Gmina Rozogi -17 zł

Miasto i Gmina Wielbark -17 zł

Gmina Dźwierzuty – 20 zł

Gmina Świętajno – 20

Gmina Jedwabno – 25

Miasto i Gmina Pasym – 26 zł

Miasto Szczytno – 16 zł

 

 

Sławomir Wojciechowski, wójt gminy Szczytno:

- Dość niską cenę udało nam się utrzymać głównie z dwóch powodów. Po pierwsze powołaliśmy własną spółkę do odbioru odpadów komunalnych, co znacząco obniżyło nam koszty. Drugi powód to sumienność i uczciwość naszych mieszkańców, którzy nie oszukują w deklaracjach, solidnie kompostują odpady biodegradowalne i zagospodarowują je na własnych działkach. Ta najniższa cena w naszym powiecie to ich zasługa. Bardzo dziękuję mieszkańcom gminy za takie podejście.

 

 

Cezary Łachmański, burmistrz Pasymia:

- Myślę, że każdy stara się kalkulować tak, aby mieszkańcy zapłacili najmniej. Zresztą wynika to z ustawy. Gminy nie mogą ani dokładać, ani zarabiać na śmieciach. W naszym mieście i gminie na wysokość stawki wpływ ma głównie duża ilość rekreacji. Takich obiektów mamy ponad 1000. Ustawa narzuca nam, że maksymalna stawka to 169 zł rocznie od takiego domku, a z naszych wyliczeń wynika, że powinna być to kwota około 400 zł. Łatwo dostrzec, że tę różnicę muszą dołożyć rodzimi mieszkańcy. Myślę, że podobnie jest w gminach Jedwabno, czy Świętajno, gdzie rekreacji jest naprawdę bardzo dużo. Jako samorząd mamy nieco związane ręce.

 

 



Komentarze do artykułu

Ella

Ludzie, ale zastanówcie się ile dni w takim domku ktoś przebywa w ciągu roku. Jedni 60 inni 40, policzcie sobie ile to jest za dzień i przeliczcie na domy zamieszkiwane cały rok. I co Wam wyszło? Już wystarczy, że w Pasymiu podatek od nieruchomości rekreacyjnej jest horendalnie wysoki,więc pokrywa 10 razy te śmieci, a dodatkowo, turyści zostawiają w Waszych sklepach przez całe lato kupę pieniędzy, zatrudniają lokalnych specjalistów, macie pracę w ich ogrodach kosząc trawę, a niekiedy opiekując się domkami. To tego już nie widzicie? Dowalić w ryj turyście, bo zeżarł obiad na wynos (to nic że restauracja zarobiła), turysta wyprodukował opakowanie, ale to wy biedne żuczki zapłacicie za jego wywóz. To może z gminy turystycznej przeróbcie się na górniczą, nie będziecie mieć tych zawszonych turystów, ale może wungiel znajdziecie.

Roman

Problemem w opłatach nie są ani osoby,ani firmy... bo firmy rozliczają się na jeszcze innych zasadach:) problemem są nieruchomości wykorzystywane na cele rekreacyjne. I to tych nieruchomości ( które ani nie są stałe zamieszkiwane, więc nie można stosować stawki od osoby, ani nie jest tam prowadzona działalność gospodarczą, więc nie rozliczają się jak przedsiębiorcy) dotyczy stawka 169 zł rocznie. A to czy kogoś można tak czy inaczej policzyć reguluje ustawa.Wynika wiec z tego że nawet jeśli jest beznadzieja,to w obowiązującym prawie.Dura lex, sex lex.I na to ani my jako mieszkańcy,ani nasi samorządowcy wpływu nie mamy.

Kuba

Nie rozumiem dla czego mieszkancy niezwiazani z turystyka bezposrednio maja ponosic ten koszt. Skoro maksymalna kwota jest podana na osobe to moze czas policzyc firmy turystyczne jako firmy a nie pojedyncze osoby? Beznadzieja

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama


Komentarze