Poniedziałek, 25 Październik
Imieniny: Arety, Marty, Marcina -

Reklama


Reklama

Razem możemy więcej! - felieton pastora Andrzeja Seweryna


Mamy już za sobą, niestety, czas świąteczno-noworoczny oraz ostatni weekend, w którym przypomnieliśmy sobie o możliwości uczestniczenia w akcjach charytatywnych, czyli ofiarności na słuszne i szlachetne cele. Obserwując te wszystkie działania (Szlachetna Paczka, Gwiazdkowa Niespodzianka, kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy Charytatywny Koncert Kolęd w Kościele Chrześcijan Baptystów w Szczytnie w ostatnią sobotę), uświadomiłem sobie po raz kolejny, jak wiele dobra jesteśmy w stanie z siebie wykrzesać, jeśli tylko chcemy i mamy czyste motywacje.



Dawanie od serca, by wyjść naprzeciw potrzebom innych, to przywilej i radość, której nie mają z pewnością ludzie skąpi, niewrażliwi czy obojętni na los tych, którzy czasem zmagają się z własną biedą, nieszczęściem czy chorobą. Częściej wolimy brać, aniżeli dawać. Czasem ludzie mają bardzo roszczeniowe podejście do życia, którego kwintesencja zawiera się w powtarzanej często przez nich frazie: „Bo mnie to się należy i koniec”.

 

Tymczasem zapominamy o słowach samego Jezusa (jako jedyne są one zapisane nie w ewangeliach, lecz w Księdze Dziejów Apostolskich), który nauczał swoich naśladowców, że „bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać” (Dz 20,35). W innym zaś miejscu Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ubodzy zawsze będą pośród was” (Mt 26,11). Tak więc pole do działań charytatywnych będzie zawsze wielkie, a potrzeb więcej niż naszych możliwości. Dlatego powinniśmy z szacunkiem i uznaniem odnosić się do ludzi, którzy angażują swoje siły i pasje w działalność charytatywną – nie tylko w czasie świąt czy nadzwyczajnych okazji - a także wspierać organizacje, które niosą pomoc słabszym i wykluczonym. To nasza chrześcijańska powinność.

 

 

Ktoś jednak mógłby w tym miejscu powiedzieć: „Ale co ja sam mogę zrobić i czy w tym morzu potrzeb mój gest, datek czy ofiara będzie miała jakiekolwiek znaczenie?”. Może to niewiele, ale liczy się intencja i gotowość serca – wrażliwego serca. A jeśli takich serc będą dziesiątki, setki czy tysiące, to te małe datki zamienią się w duże sumy mogące wpłynąć na życie wielu ludzi. Razem możemy o wiele więcej niż w pojedynkę! Dlatego też masowe akcje czy imprezy charytatywne potrafią rozgrzać i zachęcić nas do praktycznego okazywania zwykłej ludzkiej solidarności i wsparcia. Chyba nie jest jeszcze z nami tak źle…


Reklama

 

 

W jedności siła” – głosił już mędrzec w starożytnej Grecji. Kiedy więc jesteśmy razem i działamy razem w większej czy mniejszej wspólnocie ludzkiej – świeckiej czy kościelnej – możemy zdziałać wiele dobrego i na miarę naszych możliwości zmieniać rzeczywistość wokół nas. A tyle jest jeszcze do zmiany i poprawy w naszych międzyludzkich relacjach. Bo wciąż jeszcze niemal każda inicjatywa czy ludzkie działanie – choćby najszlachetniejsze – napotyka często na brutalną krytykę, opór, niezgodę, posądzanie o niesłuszne lub nieszczere intencje itd. Zbyt często i zbyt natarczywie przypina się wszystkiemu łatkę z barwami partyjnymi, a przecież nie każdy i nie zawsze działa w złej wierze albo chce przy tym zbić jakiś polityczny kapitał. Wierzę, że są i nadal będą wśród nas prawdziwi społecznicy, pasjonaci i wolontariusze, gotowi zrobić coś szlachetnego dla swojego środowiska, dla innych ludzi po prostu i niczego nie chcieć w zamian. Jeśli bowiem takich ludzi zabraknie, bo inni będą im podcinać skrzydła i zniechęcą do reszty, świat wokół nas stanie się jeszcze bardziej mroczny, skłócony i bezduszny. Czy chcielibyśmy w takim świecie żyć?

 

 

Tydzień temu miałem przywilej uczestniczyć w spotkaniu przedstawicieli różnych Kościołów chrześcijańskich z Marszałkiem Sejmiku Wojewódzkiego w Olsztynie, który w swoim wystąpieniu podkreślił, że wielokulturowość i wielowyznaniowość na terenie naszego województwa to bogactwo i atut regionu. Tym bardziej, że udaje się nam żyć razem, współistnieć w zgodzie i wzajemnym poszanowaniu oraz współpracować wszędzie tam, gdzie mamy na uwadze dobro wspólne. Byliśmy jako duchowni wdzięczni władzom samorządowym naszego regionu, że Sejmik Wojewódzki uchwalił rok 2017 Rokiem Reformacji i ten jubileuszowy rok 500-lecia celebrowany był w sposób należyty i godny. Szanujemy bowiem historię oraz dokonania naszych praojców, w tym również wielu wybitnych przedstawicieli protestantyzmu, który przecież zakorzenił się na Warmii i Mazurach przez ostatnie kilka wieków.

Reklama

 

 

Można być razem, można żyć w zgodzie i zasypywać rowy podziałów – historia daje nam tego liczne przykłady i zachęty. W takim klimacie i atmosferze chcemy też nadal żyć w naszym mieście - Szczytnie. Nadal – podkreślam – wszak jestem przekonany, że przyjazny klimat w relacjach z przedstawicielami władz lokalnych, a także kontakty duchownych Kościołów naszego miasta będą sprzyjać temu, że wszyscy będziemy cieszyć się, że mieszkamy w tak pięknym regionie naszego kraju i będziemy zabiegać o to, aby ludziom żyło się jeszcze lepiej, bezpieczniej i zdrowiej. I na przekór temu, co się wokół nas czasem dzieje – zachowamy wzajemny szacunek i nauczymy się żyć w duchu pojednanej różnorodności. Choćby dla przykładu dla innych.

 

Ważny jest również gospodarczy rozwój naszego miasta i oby następne lata przyniosły nam taki rozwój na miarę oczekiwań wielu. Dlatego modlimy się o pomyślność naszego miasta i regionu, gdyż od jego pomyślności zależy nasza pomyślność! Taką biblijną myśl w obecności Pana Marszałka Sejmiku Wojewódzkiego w Olsztynie wypowiedzieliśmy jako duchowni kilku Kościołów chrześcijańskich. Modlimy się o to razem z naszymi wiernymi, bo to nasza chrześcijańska powinność. Razem przecież możemy więcej!

 

pastor Andrzej Seweryn

(andrzej.seweryn@gmail.com)



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • List do redakcji - „Nartom zaszkodził muł”
    Nie trzeba mieć naukowej wiedzy aby zrozumieć, że stan jakości wody w jeziorze, o którym wspomina radny nie jest tożsamym ani zbieżnym z stanem jeziora. W tym przypadku stanem jeziora pozwalającym na realizację inwestycji nart wodnych. Jeżeli radny tego nie rozróżnia to wytłumaczę... Woda jest jednym z elementów tworzących jezioro tak jak jednym z elementów jest np. mleko wchodzące w skład ciasta. To, że mleko dodane do ciasta będzie dobre to nie znaczy ze ciasto będzie nadawało się do zjedzenia bo inne składniki mogą być nieodpowiednie. Tak samo jest z nartami wodnymi i wodą w jeziorze. To że woda jest dobra to nie znaczy, że mogą powstać narty i nie znaczy to też, że ktoś pana wprowadza w błąd. Jeżeli pyta pan o jakość wody to nic dziwnego, że urząd odpowiada na temat wody. Nie umiejętność zadawania pytań i brak wiedzy nie stanowią podstawy do wywoływania afer i pompowania balonika mającego wzbudzać zainteresowanie daną osobą...

    ZnaWca


    2021-10-21 12:29:00
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Miasto przez śmieci popada w długi a oni pokazują co dla nich najważniejsze. Zdecydowanie obowiązki i odpowiedzialność w radzie ich przerosła.

    kierowca


    2021-10-21 12:15:12
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Wart jeden drugiego, ta sama arogancja, tylko korytko, korytko i jeszcze raz koryto!

    baba


    2021-10-21 11:50:45
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Poziom naszej rady to totalne zero. Wg mnie to miejsce dla prawników i ekonomistów. Mam wrażenie ze oni wogóle nic nie rozumieją z tego co się dzieje w mieście, chyba że udają - ale po co. Ważne że w portfelu się zgadza.

    smutny


    2021-10-21 11:05:11
  • 25 ton śmieci ze Śląska sprzątnęli myśliwi (zdjęcia)
    Zdecydowanie za małe te kary.


    2021-10-21 10:33:19
  • Sytuacja epidemiologiczna w naszym powiecie, najgorzej w gminie Świętajno
    Wał się pajacu

    Rob


    2021-10-21 06:56:24
  • Radny Robert Siudak komentuje swoje odwołanie (rozmowa "Tygodnika Szczytno")
    Obejrzałem kilka ostatnich relacji. Pan Siudak zapomniał jak pokazywał innym radnym, że to on \"rządzi\" w radzie prowadząc jej obrady i nie zamierza dawać głosu innym! To nic? Jego AROGANCJA i buta i tak długo była tolerowana. Wstyd kiedy na początku kadencji wśród kierujących pracami rady nie ma odzwierciedlenia wszystkich komitetów. Zrobili sobie prywatny tj. \"razem dla mieszkańców\" folwark a teraz lament kiedy następuje zmiana. Hodowcy trzody wiedzą co dzieje się kiedy zabiera się koryto! Tak też było i w tym przypadku niestety. Prawdziwego mężczyznę poznaje się jak kończy a nie jak zaczyna! Pan Siudak nie potrafi przyjąć tego jak prawdziwy mężczyzna!

    chłop


    2021-10-21 05:56:14
  • Karetka z ratownikami miała wypadek pod Dębówkiem (zdjęcia)
    Panowie i panie ratownicy na zwolnieniach L4, jak wam pieniądze nie pasują zwolnijcie się, zmieńcie pracę, weźcie kredyt. Nikt z was nie ma nakazu bycia ratownikiem, pielęgniarką czy lekarzem. Mam już dość zakłamania tej \"kasty\" która uważa się za nadzwyczajną i nie mówcie że życie i zdrowie ratujecie, nie musicie, to tylko wykonanie zawodu za który bierzecie pieniądze. A tym ratownikom z Biskupca zdrowia życzę, bo też wiem że wśród Medyków jest wiele bardzo porządnych, uczciwych i oddanych swej pracy ludzi.

    Mol


    2021-10-20 20:55:36
  • Ratownicy protestują, w Szczytnie nie ma karetek
    MOL puknij się najpierw w łeb, a potem spróbuj napisać coś o czym masz pojęcie. No dobrze, może co do lekarzy masz rację, ale pielęgniarek nie obrażaj! Idź do Pani dyr Kostrzewy i zapytaj ją ile płaci najbardziej kompetentnym i z wieloletnim stażem pielęgniarkom...

    Zorientowany


    2021-10-20 20:32:43
  • Medalowi „rolnicy” z naszego powiatu
    Taki z niego rolnik jak z Kiersika polityk.

    Tomasz


    2021-10-20 15:43:13

Reklama