Reklama


Reklama

Ratownicy przyjęli szczepionkę i... zachorowali na covid19


Dwoje ratowników ze Szczytna zaszczepionych pierwszą dawką szczepionki przeciw COVID-19, przed podaniem drugiej zachorowało. Wśród tych ratowników jest Grzegorz Achremczyk, koordynator pogotowia ratunkowego w Szczytnie. On i jego koleżanka czują się dobrze.



Takie rzeczy, niestety, mogą się zdarzyć, bo pierwsza dawka szczepionki chroni na poziomie 50 procent, a dopiero po drugiej osiągamy odporność do 95 procent – mówi Beata Kostrzewa, dyrektor szpitala w Szczytnie, szefowa dwójki chorych ratowników. - Rozmawiałem z panem Grzegorzem i czuje się dobrze, nie ma szczególnych objawów. Ale ten przykład dobitnie pokazuje, że należy się szczepić, bo ta choroba nie wybiera. Jest bardzo ciężka i śmiertelna. Personel, który pracuje na oddziale covidowym doświadcza ludzkich dramatów niemal każdego dnia. Wydaje się, ze ktoś czuje się znacznie lepiej, za chwilę umiera. Naprawdę apeluję o szczepienie się. Możemy w ten sposób uratować życie sobie, ale też innym.


Reklama

 

Grzegorz Achremczyk to doświadczony ratownik medyczny. Swojej pracy oddaje serce. W środę 29 grudnia, tak jak inni przedstawiciele szczycieńskiego szpitala, został zaszczepiony pierwszą dawką szczepionki przeciw covid19.

 

- Nie było żadnych niepożądanych objawów po szczepieniu i wróciłem do pracy – mówi. - Po kilku dniach dowiedziałem się, że koleżanka – pielęgniarka, z którą pracowałem ostatnio na dyżurze, ma dodatni wynik testu. Wykonałem też i ja test. Wynik był pozytywny. Na razie przechodzę chorobę łagodni i oby tak zostało. Niewykluczone, że mniej nasilone objawy to efekt szczepionki właśnie, która w pewien sposób ogranicza działanie wirus. Na pewno przyjmę drugą dawkę i jako ratownik, który na co dzień widzi dramat osób chorych na covid naprawdę zachęcam do szczepień. To w tej chwili jedyna szansa, aby wrócić do normalności.

Reklama

 

Grzegorz Achremczyk, i jego koleżanka w izolacji pozostaną do 20 stycznia.

 



Komentarze do artykułu

Patek

do OloBolO - dokładnie tak i dlatego, że amantadyna zawsze była i nadal jest niezwykle skuteczna w leczeniu grypy typu A, (która obecnie nazywa się Covid) nasz wspaniały rząd postanowił ograniczyć jej sprzedaż, wprowadzając reglamentację :) tu nie chodzi o to, żebyśmy byli zdrowi, tylko żebyśmy pozwolili się wyszczepić.

OloBolO

Szczepionka, szczepionką, ale nie zapominajcie o amantadynie, która powoduje, że wirus nie może się rozwijać w organizmie człowieka i osoba zarażona szybko i bez powikłań wychodzi z Covid.

Patek

Ta informacja ma uświadamiać, że twa eksperyment medyczny, którego skutki poniesie tylko zaszczepiony osobnik. Zawsze miałem ratowników za bardzo odpowiedzialnych ludzi...myliłem się.

Złośliwiec

Czy TS chce prezentować poziom wójta z Pcimia? Tytuł oczywiście sensacyjny - z brukowca. Jeśli 2. ratowników medycznych zachorowało po wyszczepieniu 1. dawką, to proszę podać liczbę ratowników zdrowych, a zaszczepionych. Jeśli w szpitalu jest lekarz kwalifikujący do szczepienia - to jakim cudem - bez wymazu, albo testu antygenowego - dopuszczono ich wszystkich do szczepienia. Czy informacja o tym, że po szczepieniu zachorowało 2 ratowników ma zachęcić do szczepień, czy od nich odstręczać? A może ma odstręczać od pomocy ratowników medycznych? Czyli żeby nie wzywać pogotowia?

Napisz

Reklama


Komentarze