Wtorek, 25 Styczeń
Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany -

Reklama


Reklama

Przyszedł niepostrzeżenie - felieton pastor Andrzeja Seweryna


Kiedy przechodzę dość często obok budynku szczycieńskiego sądu, znajdującego się po drugiej stronie ulicy Sienkiewicza, przy której mieści się nasz zabytkowy kościół, mijam się co jakiś czas z panami, którzy kroczą z teczką oraz przewieszoną przez ramię togą sędziowską. Nie mam wątpliwości, że to jakiś pan sędzia zmierzający na rozprawę, a ta toga jest znakiem rozpoznawczym jego profesji i autorytetu.



Podobnie jest z osobami w mundurach. Natychmiast rozpoznajemy i kojarzymy, że ktoś jest wojskowym, ktoś inny marynarzem. Jeszcze inne mundury noszą oficerowie straży pożarnej, a dość charakterystyczne mundury noszą żołnierze amerykańscy, których łatwo rozpoznać na przykład na lotniskach w różnych częściach świata, nie mówiąc o samych Stanach Zjednoczonych.

 

Kiedy po ulicy kroczy czasem mężczyzna w czarnym uniformie ze srebrnymi guzikami, od razu kojarzymy, że to kominiarz. Zaś mała w swoich rozmiarach koloratka przypięta wokół szyi natychmiast zdradza, że ten ktoś, kto ją założył, jest osobą duchowną. Nie mówię już o szatach liturgicznych, które mówią wyraźnie o tym, jaką funkcję w swoim kościele pełni dany duchowny.

 

Jako pastor Kościoła Baptystycznego nigdy nie zakładałem koloratki, bo nie jest to zwyczajem w odniesieniu do duszpasterzy naszego wyznania. Czasami jednak niektórzy nasi pastorzy zakładają koloratki, szczególnie w czasie udzielania pogrzebów czy wizyt składanych w urzędach lub innych kurtuazyjnych okazjach. Ja osobiście uznałem, że jeżeli ludzie nie zobaczą w moim zachowaniu, sposobie życia, w mojej moralności i etyce, a także we właściwych relacjach z innymi ludźmi, że jestem osobą godną, do której pasuje tytuł pastor, to żadne szaty, choćby najbardziej dostojne, nic tu nie pomogą.

 

Pamiętam, jak w czasie mojej pierwszej pastorskiej posługi w zborze baptystycznym w Białymstoku odwiedzałem chorych w szpitalu. Miałem oczywiście przy sobie legitymację duchownego, ale przychodziłem do szpitala „po cywilnemu”. Nie zapomnę, jak pewnego razu szatniarka w szpitalu krzyknęła do mnie oburzona: A gdzie to idziesz bez fartucha? Odpowiedziałem, że jestem duchownym, więc mogę, bo idę do pacjenta z wizytą duszpasterską. Szatniarka zmierzyła mnie od góry do dołu, a byłem wtedy młodym człowiekiem przed trzydziestką i krzyknęła nie mniej przyjaźnie: Wynocha mi stąd, jaki tam z ciebie duchowny!


Reklama

 

Uznałem, że pokazywanie legitymacji duchownego nic tu nie wskóra. Po powrocie do domu zadzwoniłem do zaprzyjaźnionego lekarza i poprosiłem go o podarowanie mi białego fartucha, który położyłem na tylnej półce w aucie. Kiedy potem przyjeżdżałem do szpitala i wchodziłem w białym fartuchu, nikt na mnie nie krzyczał i nie przepędzał, a niektórzy zaczęli mi się nawet kłaniać myśląc zapewne, że jestem lekarzem. Magia munduru – pomyślałem i poczułem się jak ordynator.

 

Piszę o tym dzisiaj dlatego, że ważna jest nasza rozpoznawalność. Ludzie poznają nas po twarzy, kojarzą słysząc nasze imię i nazwisko. Czasem nasz ubiór czy mundur mówi coś o naszej pozycji, profesji czy randze tego, co ten mundur czy szata reprezentuje. To oczywiście zobowiązuje nas do tego, by godnie reprezentować siebie, nie plamić swojego nazwiska, munduru czy szaty. Z drugiej strony, kiedy ktoś występuje „po cywilnemu” czyli bez żadnych oznak swojego prestiżu czy rangi, to nie sposób się domyślić, kim ten ktoś jest, bo wygląda normalnie i zwyczajnie, choć jest to osoba niezwyczajna i wybitna.

 

Kiedy w Betlejem urodził się Pan Jezus, był zwyczajnym niemowlęciem i dzieckiem prostych ludzi. Choć na polach betlejemskich aniołowie ogłosili prostym pasterzom, że oto dziś w Betlejem urodził się Zbawiciel, Mesjasz i Pan, to jednak nie biła od tego dziecka jakaś święta poświata i nie świeciła nad jego głową złota aureola. Zresztą wszyscy pozostali mieszkańcy Betlejem byli pogrążeni w głębokim śnie i zapewne nie dawali wiary świadectwu prostych pasterzy o tym, co przeżyli tej niezwykłej nocy. Tym bardziej, że Maria z Józefem i nowo narodzonym Jezusem odeszli z tego miejsca, uciekli potem do Egiptu, a po powrocie stamtąd udali się do Nazaretu w Galilei, a więc dość daleko od Betlejem.

Reklama

 

Można więc powiedzieć, że Pan Jezus przyszedł na świat niepostrzeżenie, pokornie i cicho, bez rozgłosu. Dopiero 30 lat później będzie o Nim głośno, kiedy zacznie swoją publiczną służbę w imieniu swojego Ojca w niebie. Wtedy postawi ludzi przed wyborem: albo Mną wzgardzicie, albo uznacie Mnie za swojego Zbawiciela i Pana. I tak pozostało aż do dzisiaj. Dla jednych Jezus jest legendą i mitem bez żadnego znaczenia, dla innych zaś Zbawcą i Panem nie tylko naszej doczesności, ale także chwalebnej wieczności. Pomyśl przez chwilę: do jakiej grupy ludzi się zaliczasz? Życzę błogosławionych świąt – to przecież Jego symboliczne urodziny!

Andrzej Seweryn

andrzej.seweryn@gmail.com



Komentarze do artykułu

Grażyna

Pięknie

XxX

\"Pan Jezus przyszedł na świat niepostrzeżenie, pokornie i cicho, bez rozgłosu...\" dokładnie tak, Szatan w przeciwieństwie do Pana Jezusa przychodzi nagle i czyni \"cuda\" mówiąc, patrzcie, to ja Wasz Zbawiciel, Ci co przede mną klękną, będą mieć wszystko...a tym, co mną wzgardzą, zgotuje dni strasznego ucisku...i to się właśnie już dzieje, ten który nie przyjmie znamienia bestii w strzykawce, zostanie wykluczony ze społeczeństwa, nie będzie mógł nic kupić, ani sprzedać. Ale nie trwóżmy się, skoro samo zło pofatygowało się do nas, przybędzie też Bóg Prawdziwy, o którym mówił Pan Jezus. Szczęść Borze ludziom dobrym i świadomym.

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Szanowny Panie XxX. Czytam Pana komentarze z pewnym zaciekawieniem, ale i nie rzadko z niesmakiem. Już wyjaśniam. Kreujesz się Pan na jednego z nielicznych oświeconych, którzy znają prawdę. Jednocześnie drwisz Pan z reszty – tu cytat: dwunogich baranów, a ciężko walczących z pandemią lekarzy nazywasz Pan mengelowcami. Przyznam, że Pana wpisy potrafią być sugestywne. Na tyle, że może jakieś osoby mogły lub mogą zrezygnować ze szczepień. I te osoby mogły lub mogą ponieść tego dramatyczne konsekwencje. Ale skoro jest Pan aż tak bardzo przekonany o słuszności swoich racji, wręcz widać, że żadnej innej opcji Pan nie dopuszcza, to dlaczego obawiasz się Pan podpisać imieniem i nazwiskiem? Czyżby strach przed odpowiedzialnością za głoszone poglądy? Być może Pana, tak jak i wielu innych, nie dopadnie choroba z jej następstwami. I będzie Pan usatysfakcjonowany, bo nie był Pan dwunogim baranem. Ale w jakiejś perspektywie może okazać się jednoznacznie, że Pana teorie o szczepionkach były błędne. I wbrew Pana opinii uratowały życie wielu osobom. Z tym, że dla jakiejś grupy będzie już za późno, bo ludzie pokroju XxX skutecznie odstraszyli. Naprawdę nie obawiasz się Pan konsekwencji swoich wypowiedzi? Czy ta anonimowość, to nie jest jakieś asekuranctwo? Oczywiście, możesz mi Pan zarzucić – w takim razie dlaczego ja nie podpisałem się z nazwiska? Nie sądzę, by było to konieczne; nie jestem wulgarny, nie jestem agresywny, nie twierdzę, że mam rację. Tylko wychodzę z założenia, że w publicznych wypowiedziach trzeba zachować rozwagę i odpowiedzialność. Tym bardziej, gdy szafujemy zdrowiem, a może nawet życiem innych. Żywię nadzieję, że stać Pana na właściwą refleksję. Ale równie dobrze spodziewam się kolejnych inwektyw…

    mieszkaniec


    2022-01-25 10:02:18
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    X-Menku, Od pół roku też powtarzam, że każdy człowiek jest inny i w innym czasie padnie od szprycy, ale nic się nie martw, co się odwlecze nie uciecze, w UK już oficjalnie podano, że Szczepanom nieodwracalnie zniszczono odporność, i jedynym dla nich ratunkiem będzie comiesięczna szpryca...i zniesiono wszystkie restrykcje, z noszeniem kagańców włącznie, oraz zamknięto wszystkie punkty wyszczepienia :D Zauważyłem, że nijak nie potrafisz się odnieść do moich kompetencji, które dzielę z posłami... i oni nie chcą dla siebie obowiązku dobrowolnego poddania się terapii genetycznej... i ja tego nie chcę....masz nie lada problem z moim argumentem, prawda? hahaha... Szczepanie. Ale ok, panu Górskiemu dam już spokój, rozumiem, że jest sfrustrowany, bo chętni do wyszczepienia się skończyli, a kredyty same się nie spłacą :)

    XxX


    2022-01-25 09:37:49
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    https://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/zdrowie/5400881,Pracownik-po-dwoch-szczepieniach-nie-otrzyma-wynagrodzenia-za-kwarantanne.html

    Polecam zaszczepionym do przeczytania


    2022-01-25 08:54:27
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    XxX od pół roku słyszę od ciebie, że jestem na ostatniej prostej. A tu nagle dajesz nadzieję, muszę tylko przyjąć kolejną dawkę.

    X-men


    2022-01-24 23:21:33
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    U ciebie tyle rozumu, co u łysego włosów na głowie!

    do XxX


    2022-01-24 22:58:24
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Markiza napisała \"Dla oburzonych antyszczepionkowców proponuję wolontariat na oddziale covidowym\" serio?...nie ma żadnego wolontariatu, bo na kowidowy oddział, poza mengelowcami i ukraińskimi pielęgniarkami, nikt wstępu nie ma, hahahahahahaa...dzwoniłem tam chyba z 5 razy Z PROPOZYCJĄ DARMOWEJ POMOCY, I PIĘĆ RAZY ODSYŁANO MNIE Z KWITKIEM...coraz lepiej, panie Górski, kolejna pacjentka z kowidowym zaćmieniem mózgu, zalecam potrójną szprycę w czoło i dwie dawki przypominające...też w czoło XD

    XxX


    2022-01-24 21:52:22
  • Leśnicy ostrzegają rowerzystów
    Będzie jak w tamtym roku. Wycinka miała się zakończyć w marcu a gałęzie i konary leżały jeszcze w lipcu. Dobry żart.

    Zniesmaczony i wkurzony


    2022-01-24 17:11:24
  • List do Redakcji – Tomasz Łachacz, Przewodniczący Rady Miejskiej w Szczytnie
    Proponuje zaprzestać transmisji obrad sesji rady miasta , najwięcej narzekają publicznie ci co nie byli na wyborach samorządowych , teraz to niech idą w szmaty guziki obrywać.

    Krótko i na temat .


    2022-01-24 15:41:26
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Nie żyjemy na bezludnej wyspie, a w związku z tym nasza wolność nie jest bezgraniczna. Nasze wybory wpływają na innych ludzi. Zdecydowana większość osób przebywających na oddziale covidowym to osoby niezaszczepione. Tworzenie takich oddziałów i ich obsługa często odbywa się kosztem zmniejszenia liczby hospitalizowanych np. z chorobami kardiologicznymi czy onkologicznymi. Zabieranie takim ludziom szansy na leczenie jest, delikatnie mówiąc, nieetyczne, Każdy ma obawy odnośnie szczepień, ale nie bądźmy egoistami. Dla oburzonych antyszczepionkowców proponuję wolontariat na oddziale covidowym. Powodzenia, Panie doktorze.

    markiza


    2022-01-24 13:38:43
  • Doktor Dominik Górski na "cenzurowanym"
    Hahaha...ale głupie są te Wasze tłumaczenia... XD tylko lekarz nie ma prawa upubliczniać prywatnych rozmów ani korespondencji z pacjentami ...haha...za to każdy pacjent ma prawo i obowiązek upublicznić lekarskie \"EMOCJE\", szczególnie, gdy jest traktowany przez mengelowca, jak ktoś gorszy, kto nie zasługuje na prawo do życia i leczenia. Jak już kiedyś pisałem, \"kiedyś to ludzie sortowali śmieci, teraz śmieci sortują ludzi\" i to jeszcze przy oklaskach WYSZCZEPIEŃCÓW, którzy myślą, że są ludźmi lepszego sortu...to dopiero jest odrażające. Ciekawe co zrobicie Szczepany, jak w PL powiedzą to samo co w UK, że szpryce nieodwracalnie zniszczyły Wam odporność i jedynym, co wam pozwoli przeżyć kolejne kilka tygodni, będzie następna szpryca...a teraz jeszcze raz podziękujcie panu Górskiemu, świetnie na Was zarobił i jeszcze troszkę zarobi :)

    XxX


    2022-01-24 12:38:29

Reklama