Reklama


Reklama

Pożar lasu w Spychowie ugaszony, winna linia wysokiego napięcia? (zdjęcia)


Zakończyła się akcja gaszenia lasu w okolicach Spychowa. Z żywiołem walczyło ponad 100 strażaków, między innymi z naszego powiatu, ale też z sąsiednich - mrągowskiego i piskiego. Spłonęły niemal 4 hektary poszycia. Ogień powstał najprawdopodobniej wskutek zwarcia linii wysokiego napięcia, na którą przewróciło się drzewo.



- Prawdopodobnie w wyniku silnych wiatrów przewracające się drzewo zniszczyło izolacje linii energetycznej i doszło do zwarcia, które zaprószyło ogień - mówi Lukasz Wróblewski, oficer prasowy szczycieńskich strażaków. - Taka jest prawdopodobna przyczyna powstania ognia. Był to tak zwany pożar ściółkowy, ogień na szczęście nie poszedł w korony drzew.

 

W walce żywiołem strażakom przeszkadzał silny wiatr. Miedzy innymi z tego powodu z lotniska w Szymanach nie mogły wystartować samoloty gaśnicze typu Dromader. A to zapewne skróciłoby czas gaszenia ognia. Z płomieniami walczyło ponad 100 strażaków z 22 jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej w powiatach szczycieńskim, piskim i mrągowskim.


Reklama

 

 

Na miejscu wciąż rozgrzaną i suchą ziemię przelewają wodą strażacy z OSP oraz pracownicy nadleśnictwa.

 

 

 

Reklama

 

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze