Środa, 8 Kwiecień, Imieniny: Amadeusza, Cezaryny, Juliany -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Polska - Słowenia zapowiedź meczu


Na zakończenie eliminacji Euro 2020 piłkarska reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. Spotkanie odbędzie się 19 listopada na PGE Narodowym w Warszawie. Zespół Jerzego Brzęczka ma w tym meczu trzy ważne cele – zakończyć eliminacje na pierwszym miejscu Grupy G, wziąć rewanż za niedawną porażkę w Lublanie, a przede wszystkim – rozpocząć cykl intensywnych przygotowań do finałów Euro 2020.



Przed wrześniowym meczem ze Słowenią w Lublanie Polacy byli zdecydowanym faworytem. Obie drużyny w tabeli grupy G dzieliło aż siedem punktów. Biało-Czerwoni z czterema zwycięstwami na koncie zajmowali pozycję lidera, a zawodnicy Matjaża Keka znajdowali się dopiero na czwartym miejscu.

 

A jednak Słoweńcy sprawili dużą niespodziankę i wygrali z Polską 2:0, wykorzystując ospałą grę naszej drużyny i jej niemoc w tworzeniu sytuacji podbramkowych. Kibice, którzy przewidzieli spadek formy reprezentantów Polski i postawili na zwycięstwo Słowenii, zarobili dobre pieniądze.

 

Jak będzie tym razem? Patrząc na wyniki Polski i Słowenii w czterech ostatnich meczach, naprawdę trudno to przewidzie

.

 

Wrześniowy koszmar z Lublany

 

Reprezentacje Polski i Słowenii do tej pory grały ze sobą siedem razy. Bilans jest bardzo wyrównany. Dwa spotkania zakończyły się po myśli polskich kibiców, trzy razy mecz kończył się remisem, a dwukrotnie górą była reprezentacja Słowenii. Stosunek goli wynosi w tej chwili 7:6 na korzyść naszych rywali.

 

Ostatni mecz Słowenia - Polska wszyscy mamy w pamięci, bo odbył się 6 września. Przez pierwsze pół godziny spotkanie było wyrównane, ale starania obu stron nie przynosiły efektu w postaci gola. Później inicjatywę przejęli nasi rywale. W 35. minucie po dośrodkowaniu Josipa Ilicicia z rzutu rożnego i zgraniu piłki przez Andraża Sporara bramkę dla gospodarzy zdobył Aljaż Struna. W 65. minucie Ilicić zagrał prostopadłą piłkę do Sporara, który bez problemu minął Michała Pazdana, uciekł mu, wbiegł w pole karne i strzałem z ostrego kąta pokonał Łukasza Fabiańskiego. Dzięki wypracowaniu dwóch goli Ilicić został wybrany bohaterem meczu.

 

Polacy byli bezbarwni, nie umieli odpowiedzieć atakiem pozycyjnym, ani szybkimi kontratakami, nie umieli nawet oddawać strzałów na bramkę. Pierwsze celne uderzenie w tym spotkaniu oddał Grzegorz Krychowiak. Zrobił to dopiero w… 70. minucie przy stanie 0:2. Co gorsza, kolejnych strzałów nie było. Grę Polaków w ofensywie najdobitniej skomentował słoweński bramkarz Jan Oblak. - Dzisiaj bardziej spociłem się udzielając wywiadów niż na boisku – przyznał po meczu bez ogródek.


Reklama

 

- Zagraliśmy dziś z sercem i ludzie to docenili. Atmosfera na stadionie była najlepsza od lat - cieszył się trener reprezentacji Słowenii Matjaż Kek. - To świetne uczucie wygrać z liderem grupy. Trzeba jednak wiedzie , że jeśli wygrywa się z najlepszym, to wcale nie od razu jest się królem. Musimy być skromni i spokojni. Nie zmieniać nastawienia i twardo stąpać po ziemi. Mam nadzieję, że tak samo zagramy w następnym meczu z Izraelem - dodawał.

 

  1. Fala krytyki po porażce ze Słowenią

 

"Zwycięstwo było zasłużone i czyste jak łza. To zaskakujące, jak łatwo udało się pokonać Polaków w tych spektakularnych słowiańskich derbach. Słoweńcy wstali z martwych i wciąż liczą się w walce o awans na mistrzostwa Europy" - napisali po zwycięstwie z Polską dziennikarze słoweńskiej strony internetowej "Dela".

 

Z kolei dziennikarze "Dnevnika" zwrócili uwagę na to, że Słoweńcy okazali się lepsi taktycznie: "Słowenia złamała Polskę tak jak powinna: grając agresywnie, na granicy przepisów, odważnie, z determinacją i entuzjazmem. Kapitan Jan Oblak nie miał pracy, bo świetne ustawienie piłkarzy zbudowało defensywny mur, który sprawił, że Polacy nie mieli żadnej wielkiej szansy".

 

Porażka ze Słowenią znacząco pogorszyła nastroje wśród polskich kibiców, zwłaszcza, że kilka dni później naszą reprezentację na PGE Narodowym zdominowała drużyna Austrii, która z Warszawy wywiozła remis i jeden punkt.

 

Jeden punkt reprezentacji Polski, zdobyty w dwóch spotkaniach, sprawił, że w kraju na Jerzego Brzęczka wylała się potężna fala krytyki. Niektórzy zaczęli nawet domagać się od prezesa PZPN Zbigniewa Bońka zwolnienia Jerzego Brzęczka i zatrudnienia zagranicznego szkoleniowca, który zwiększy nasze szanse sukcesu w finałach Euro 2020. Boniek natychmiast ucinał temat, odpowiadając, że żadnej zmiany nie będzie.

 

  1. Zmarnowana szansa Słoweńców

 

Po zwycięstwie Słowenii z Polską wydawało się, że zespół Matjaża Keka może włączyć się do walki o Euro 2012. Wydawało się, Zwłaszcza, że kilka dni później ich główni rywale – Polacy i Austriacy zremisowali w bezpośrednim meczu, dzieląc się punktami. Tego samego dnia Słowenia wygrała 3:2 z Izraelem, łapiąc coraz mocniejszy wiatr w żagle.

 

O ile dwa wrześniowe mecze były dla reprezentacji Słowenii bardzo udane, o tyle spotkania październikowe sprawiły, że ich szanse na awans stały się iluzoryczne. Najpierw Słoweńcy przegrali 1:2 wyjazdowy mecz z Macedonią Północną, a następnie ponieśli porażkę 0:1 z Austrią w Lublanie. Zaprzepaścili wspaniałą szansą, choć wszystko było w ich rękach - gdyby utrzymali zwycięską passę, to oni byliby dziś wiceliderem grupy z 17 punktami i przewagą czterech punktów nad Austrią.

Reklama

 

Fakty są jednak inne. W tabeli Grupy G Słoweńcy zajmują czwarte miejsce, mając 11 punktów – tyle samo, co Macedonia Północna i Izrael. Problem w tym, że Polska z 19 punktami już zapewniła sobie awans, a jeśli 16 listopada mająca 16 punktów Austria wygra u siebie z Macedonią, to jej awans również stanie się faktem. Wiele wskazuje więc, że mecz ostatniej kolejki eliminacyjnej Polska - Słowenia nie będzie dla naszych gości meczem na wagę awansu z grupy.

 

  1. Pożegnalny mecz Łukasza Piszczka

 

Mecz ze Słowenią będzie pożegnalnym spotkaniem 65-krotnego reprezentanta Polski Łukasza Piszczka. Choć doświadczony obrońca zakończył swoją reprezentacyjną karierę po zeszłorocznych mistrzostwach świata, to nie miał do tej pory okazji rozegrać meczu pożegnalnego. Teraz zawodnik Borussii Dortmund będzie miał okazję pożegnać się z polskimi kibicami, występując na PGE Narodowym przeciw reprezentacji Słowenii.

 

- W życiu czasami trzeba podejmować ciężkie, ale racjonalne decyzje. Po długich przemyśleniach ja taką podjąłem. Moja przygoda z reprezentacją dobiegła końca. Dziękuję wszystkim osobom związanym z każdym sztabem szkoleniowym i moim kolegom z boiska, z którymi wspólnie miałem zaszczyt reprezentować Polskę w tych 65 meczach z orłem na piersi - napisał Łukasz Piszczek na Facebooku. W wywiadach tłumaczył, że za bardzo odczuwa trudy każdego meczu.

 

W ostatnich tygodniach 34-letni obrońca zmagał się z kontuzją pęknięcia włókna mięśniowego, której doznał 5 października. Zapowiadano wówczas, że jego przerwa w grze potrwa przez dwa tygodnie. Dziś wygląda na to, że będzie to wymagać trochę więcej czasu.

 

Piszczek w kadrze debiutował za czasów Leo Beenhakkera. Na swoim koncie ma udział w czterech wielkich turniejach. Były to mistrzostwa Europy 2008, 2012 i 2016 oraz mistrzostwa świata 2018. Łącznie w polskiej kadrze zaliczył 65 meczów, strzelając trzy gole. Dziś wiadomo, że w annałach zapisze się 66 występami w koszulce z białym orłem na piersi.

 

 

  1. Transmisja z meczu Polska – Słowenia

 

Transmisja z meczu Polska - Słowenia odbędzie się we wtorek 19 listopada w Telewizji Polskiej oraz w Polsacie Sport. Początek spotkania o godz. 20:45.

 

Fot. PZPN



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Nowe procedury i namioty do triażu przed szpitalami w regionie
    Zielony namiot w Szczytnie postawiło Wojsko :-)

    Dominik Górski


    2020-04-08 16:44:30
  • Złamał kwarantannę domową, a inni zakaz przemieszczania
    Jest taka wzmianka o ochronie zdrowia i życia i każdy kto na taki uszczerbek kogoś naraża zwłaszcza świadomie odpowiada za to karnie. Za świadomie rozpowszechnianie AIDS grozi odpowiedzialności karna , nie widzę czemu ma nie przy korona wirusie zwłaszcza że moja mama jest w grupie podwyższonego ryzyka . Jak i wiele inny osób. Ja cały czas robię zakupy by ona nie wychodziła z domu.


    2020-04-08 16:40:05
  • Mieszkańcy kupili respirator szpitalowi
    ps. Zbiórka nadal trwa :)

    Dominik Górski


    2020-04-08 16:31:27
  • Nocne kolejki do miejskiego żłobka
    Jeżeli zwolniło się 34 miejsca w żłobku, a podań złożono 60, w tym 10 z terenu Gminy Wiejskiej Szczytno (nieuprawnionych), to znaczy, że brak jest miejsc dla 16. dzieciaków. Skąd więc mowa o tym, że brakuje 22. miejsc? Z drugiej strony to straszne, że tylko 50. dzieciaków ma trafić do żłobka - tzn., że przyrost naturalny w Szczytnie jest słabiutki. I tylko otwarcie się na Gminę Wiejską (pod stołem, nieoficjalnie) może utrzymać żłobek w Szczytnie utrzymać. Tak bywa szkołach wiejskich, gdzie dzieci są \"podkradane\", aby utrzymać ich funkcjonowanie.

    Krajan


    2020-04-08 16:21:04
  • Mieszkańcy kupili respirator szpitalowi
    No i widzicie - 55 tys. zebranych na respirator przez mieszkańców miasta, A tych 21. radnych, co kosztują tychże mieszkańców od 35,7 tys. do 40 tys. zł miesięcznie - to się teraz chowają za tablety i zrzucają się tylko na 9 tys. ze swoich diet. Brzydko.

    Śmieszek


    2020-04-08 15:43:35
  • Nowe procedury i namioty do triażu przed szpitalami w regionie
    To I dobźe

    Olek Dps Szczytno


    2020-04-08 14:21:36
  • Nocne kolejki do miejskiego żłobka
    Pan Mańkowski to świetny aktor, ale również bezczelny człowiek bez hamulców, empatii i zrozumienia. Osiągnął w jego przekonaniu szczyt, ale uwaga, bo ze szczytu i zaszczytu łatwo spaść....

    Iga


    2020-04-08 11:57:50
  • Złamał kwarantannę domową, a inni zakaz przemieszczania
    Wszyscy ukarani rażąco naruszyli przepisy zabraniające swobodnego przemieszczania się - nie ma takich przepisów. Są tylko zalecenia i rekomendacje. A za to karać nie można. Znów ktoś chce się wykazać, kosztem kieszeni zwykłego obywatela. Odmawiać przyjęcia mandatów i niech sąd rozstrzyga!

    wolf


    2020-04-08 11:47:24
  • Radni pomogli ratownikom walczyć z koronawirusem
    No, no - to się radni miejscy szarpnęli. 9 tys. zł. od 10. osób. To policzmy, ile by wyniosła \"zbiórka\", gdyby 10. radnych zrzuciło się przynajmniej PODSTAWOWĄ DIETĄ, czyli ok. 1700 zł od \"łebka\". Byłoby to 17 tys. zł. Ta kwota to ok. POŁOWY KOSZTÓW podstawowej diety płaconej WSZYSTKIM radnym CO MIESIĄC. Jeśli chcieli się promować - źle się za to wzięli. To jest tak prymitywne, że aż boli. Albo idzie się po całości - albo wcale. Jeśli poszliby właśnie na całość - wówczas niech tzw. opozycja się zastanawia, jak przelicytować. Poza tym, jak już ktoś wcześniej zauważył, TO NIE SĄ ICH PIENIĄDZE, TYLKO PODATNIKÓW. A więc niech sobie radni - w imię dobra narodu - obniżą zdalnie te diety i zaoszczędzone środki przekażą na wsparcie Miasta Szczytno dla szpitala i ratowników medycznych. Mieszkańcy będą wdzięczni i zapamiętają ten przynajmniej jeden rozsądny krok Rady Miejskiej w Szczytnie.

    Śmieszek


    2020-04-07 14:46:55
  • Akcja #zostanwdomu poszła w... chodnik
    Czy sprawcy tej społecznej inicjatywy nie powinni zostać ukarani przez szczycieńskich policjantów? Czy to było malowane za zgodą czy to tylko niszczenie mienia? Jeżeli wszystko jest ok to osobiście wolę ciekawe graffiti na murach ale tam to już tylko \"wandalizm\" :)

    marek


    2020-04-07 10:39:46