Piątek, 24 Styczeń, Imieniny: Felicji, Roberta, Sławy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Reklama


Reklama

Polska - Słowenia zapowiedź meczu


Na zakończenie eliminacji Euro 2020 piłkarska reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. Spotkanie odbędzie się 19 listopada na PGE Narodowym w Warszawie. Zespół Jerzego Brzęczka ma w tym meczu trzy ważne cele – zakończyć eliminacje na pierwszym miejscu Grupy G, wziąć rewanż za niedawną porażkę w Lublanie, a przede wszystkim – rozpocząć cykl intensywnych przygotowań do finałów Euro 2020.



Przed wrześniowym meczem ze Słowenią w Lublanie Polacy byli zdecydowanym faworytem. Obie drużyny w tabeli grupy G dzieliło aż siedem punktów. Biało-Czerwoni z czterema zwycięstwami na koncie zajmowali pozycję lidera, a zawodnicy Matjaża Keka znajdowali się dopiero na czwartym miejscu.

 

A jednak Słoweńcy sprawili dużą niespodziankę i wygrali z Polską 2:0, wykorzystując ospałą grę naszej drużyny i jej niemoc w tworzeniu sytuacji podbramkowych. Kibice, którzy przewidzieli spadek formy reprezentantów Polski i postawili na zwycięstwo Słowenii, zarobili dobre pieniądze.

 

Jak będzie tym razem? Patrząc na wyniki Polski i Słowenii w czterech ostatnich meczach, naprawdę trudno to przewidzie

.

 

Wrześniowy koszmar z Lublany

 

Reprezentacje Polski i Słowenii do tej pory grały ze sobą siedem razy. Bilans jest bardzo wyrównany. Dwa spotkania zakończyły się po myśli polskich kibiców, trzy razy mecz kończył się remisem, a dwukrotnie górą była reprezentacja Słowenii. Stosunek goli wynosi w tej chwili 7:6 na korzyść naszych rywali.

 

Ostatni mecz Słowenia - Polska wszyscy mamy w pamięci, bo odbył się 6 września. Przez pierwsze pół godziny spotkanie było wyrównane, ale starania obu stron nie przynosiły efektu w postaci gola. Później inicjatywę przejęli nasi rywale. W 35. minucie po dośrodkowaniu Josipa Ilicicia z rzutu rożnego i zgraniu piłki przez Andraża Sporara bramkę dla gospodarzy zdobył Aljaż Struna. W 65. minucie Ilicić zagrał prostopadłą piłkę do Sporara, który bez problemu minął Michała Pazdana, uciekł mu, wbiegł w pole karne i strzałem z ostrego kąta pokonał Łukasza Fabiańskiego. Dzięki wypracowaniu dwóch goli Ilicić został wybrany bohaterem meczu.

 

Polacy byli bezbarwni, nie umieli odpowiedzieć atakiem pozycyjnym, ani szybkimi kontratakami, nie umieli nawet oddawać strzałów na bramkę. Pierwsze celne uderzenie w tym spotkaniu oddał Grzegorz Krychowiak. Zrobił to dopiero w… 70. minucie przy stanie 0:2. Co gorsza, kolejnych strzałów nie było. Grę Polaków w ofensywie najdobitniej skomentował słoweński bramkarz Jan Oblak. - Dzisiaj bardziej spociłem się udzielając wywiadów niż na boisku – przyznał po meczu bez ogródek.


Reklama

 

- Zagraliśmy dziś z sercem i ludzie to docenili. Atmosfera na stadionie była najlepsza od lat - cieszył się trener reprezentacji Słowenii Matjaż Kek. - To świetne uczucie wygrać z liderem grupy. Trzeba jednak wiedzie , że jeśli wygrywa się z najlepszym, to wcale nie od razu jest się królem. Musimy być skromni i spokojni. Nie zmieniać nastawienia i twardo stąpać po ziemi. Mam nadzieję, że tak samo zagramy w następnym meczu z Izraelem - dodawał.

 

  1. Fala krytyki po porażce ze Słowenią

 

"Zwycięstwo było zasłużone i czyste jak łza. To zaskakujące, jak łatwo udało się pokonać Polaków w tych spektakularnych słowiańskich derbach. Słoweńcy wstali z martwych i wciąż liczą się w walce o awans na mistrzostwa Europy" - napisali po zwycięstwie z Polską dziennikarze słoweńskiej strony internetowej "Dela".

 

Z kolei dziennikarze "Dnevnika" zwrócili uwagę na to, że Słoweńcy okazali się lepsi taktycznie: "Słowenia złamała Polskę tak jak powinna: grając agresywnie, na granicy przepisów, odważnie, z determinacją i entuzjazmem. Kapitan Jan Oblak nie miał pracy, bo świetne ustawienie piłkarzy zbudowało defensywny mur, który sprawił, że Polacy nie mieli żadnej wielkiej szansy".

 

Porażka ze Słowenią znacząco pogorszyła nastroje wśród polskich kibiców, zwłaszcza, że kilka dni później naszą reprezentację na PGE Narodowym zdominowała drużyna Austrii, która z Warszawy wywiozła remis i jeden punkt.

 

Jeden punkt reprezentacji Polski, zdobyty w dwóch spotkaniach, sprawił, że w kraju na Jerzego Brzęczka wylała się potężna fala krytyki. Niektórzy zaczęli nawet domagać się od prezesa PZPN Zbigniewa Bońka zwolnienia Jerzego Brzęczka i zatrudnienia zagranicznego szkoleniowca, który zwiększy nasze szanse sukcesu w finałach Euro 2020. Boniek natychmiast ucinał temat, odpowiadając, że żadnej zmiany nie będzie.

 

  1. Zmarnowana szansa Słoweńców

 

Po zwycięstwie Słowenii z Polską wydawało się, że zespół Matjaża Keka może włączyć się do walki o Euro 2012. Wydawało się, Zwłaszcza, że kilka dni później ich główni rywale – Polacy i Austriacy zremisowali w bezpośrednim meczu, dzieląc się punktami. Tego samego dnia Słowenia wygrała 3:2 z Izraelem, łapiąc coraz mocniejszy wiatr w żagle.

 

O ile dwa wrześniowe mecze były dla reprezentacji Słowenii bardzo udane, o tyle spotkania październikowe sprawiły, że ich szanse na awans stały się iluzoryczne. Najpierw Słoweńcy przegrali 1:2 wyjazdowy mecz z Macedonią Północną, a następnie ponieśli porażkę 0:1 z Austrią w Lublanie. Zaprzepaścili wspaniałą szansą, choć wszystko było w ich rękach - gdyby utrzymali zwycięską passę, to oni byliby dziś wiceliderem grupy z 17 punktami i przewagą czterech punktów nad Austrią.

Reklama

 

Fakty są jednak inne. W tabeli Grupy G Słoweńcy zajmują czwarte miejsce, mając 11 punktów – tyle samo, co Macedonia Północna i Izrael. Problem w tym, że Polska z 19 punktami już zapewniła sobie awans, a jeśli 16 listopada mająca 16 punktów Austria wygra u siebie z Macedonią, to jej awans również stanie się faktem. Wiele wskazuje więc, że mecz ostatniej kolejki eliminacyjnej Polska - Słowenia nie będzie dla naszych gości meczem na wagę awansu z grupy.

 

  1. Pożegnalny mecz Łukasza Piszczka

 

Mecz ze Słowenią będzie pożegnalnym spotkaniem 65-krotnego reprezentanta Polski Łukasza Piszczka. Choć doświadczony obrońca zakończył swoją reprezentacyjną karierę po zeszłorocznych mistrzostwach świata, to nie miał do tej pory okazji rozegrać meczu pożegnalnego. Teraz zawodnik Borussii Dortmund będzie miał okazję pożegnać się z polskimi kibicami, występując na PGE Narodowym przeciw reprezentacji Słowenii.

 

- W życiu czasami trzeba podejmować ciężkie, ale racjonalne decyzje. Po długich przemyśleniach ja taką podjąłem. Moja przygoda z reprezentacją dobiegła końca. Dziękuję wszystkim osobom związanym z każdym sztabem szkoleniowym i moim kolegom z boiska, z którymi wspólnie miałem zaszczyt reprezentować Polskę w tych 65 meczach z orłem na piersi - napisał Łukasz Piszczek na Facebooku. W wywiadach tłumaczył, że za bardzo odczuwa trudy każdego meczu.

 

W ostatnich tygodniach 34-letni obrońca zmagał się z kontuzją pęknięcia włókna mięśniowego, której doznał 5 października. Zapowiadano wówczas, że jego przerwa w grze potrwa przez dwa tygodnie. Dziś wygląda na to, że będzie to wymagać trochę więcej czasu.

 

Piszczek w kadrze debiutował za czasów Leo Beenhakkera. Na swoim koncie ma udział w czterech wielkich turniejach. Były to mistrzostwa Europy 2008, 2012 i 2016 oraz mistrzostwa świata 2018. Łącznie w polskiej kadrze zaliczył 65 meczów, strzelając trzy gole. Dziś wiadomo, że w annałach zapisze się 66 występami w koszulce z białym orłem na piersi.

 

 

  1. Transmisja z meczu Polska – Słowenia

 

Transmisja z meczu Polska - Słowenia odbędzie się we wtorek 19 listopada w Telewizji Polskiej oraz w Polsacie Sport. Początek spotkania o godz. 20:45.

 

Fot. PZPN



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Koperta czy dobre słowo?
    jakie cenniki? To ludzie sami ustalają, że tamten dał tyle, to m/w trzeba dać tak i tak. Wiele razy zamawiałem Msze św. i nigdy nie słyszałem, że za mało, a kilka razy ksiądz pytał się mnie czy nie za dużo. I księży, zwłaszcza ks, Andrzeja bardzo szanuję.
    Autor: seb
    2020-01-24 10:55:29
  • Zaatakował policjantów nożem i metalową pałką
    Dobrze że nikogo nie postrzelili tym razem :))
    Autor: atom
    2020-01-24 10:46:39
  • Galeria Jurand odsłania tajemnice
    Kilka uwag w dyskusji. Bez względu na to kto jest właścicielem gruntu do Radni miejscy podejmują uchwałę a za nią plan zagospodarowania przestrzennego. jest to prawo miejscowe w którym określają co i gdzie można wybudować oraz jak to ma wyglądać. Niestety nie mamy szczęścia do \"mądrych\" radnych i powstają potworki w różnych miejscach. Samorząd może także korzystać z urbanisty, który pomoże mu jak sami nie mają pojęcia jak powinno kształtować się przestrzeń publiczną. Zamiar zaangażowania urbanisty miał już Bielinowicz lecz sprawy nie dokończył. Lokowanie galerii czy domów handlowych w centrum bez zapewnienia parkingu jest dziś po prostu idiotyzmem. Idąc dalej gdy powstanie jestem pewien, iż lokal księgarni będącej w pobliżu wystawiony zostanie do najmu. Odczują to także lokale gastronomiczne w pobliżu, może nawet Mazuriana. Czy nikomu w tym samorządzie nie zależy na rozwoju tego miasteczka? Jest wielu mądrych urzędników tylko włodarze są mocno \"ograniczeni\" w działaniu.
    Autor: Zbyszek
    2020-01-24 10:20:00
  • Nie wszyscy porzucają Szczytno
    To dobrze, że bohater felietonu ma taką pracę. Gdyby liczył na zatrudnienie w Szczytnie, raczej mocno by się rozczarował. Nasze miasto nie jest w stanie nic zaoferować młodym, ambitnym i wykształconym osobom. Patrząc na miejscowe władze, raczej nic się w tej materii nie zmieni. Mieszkańców Szczytna ubywa w zastraszającym tempie.
    Autor: lena
    2020-01-24 09:25:18
  • Kotły na pelet lepsze od kotłów na gaz
    Jak dadza dotacje beda ci przez lata chodzisz sprawdzac czym palisz I czy szamot co sie nie wypali
    Autor: Manek
    2020-01-23 22:40:00
  • Koperta czy dobre słowo?
    Mają cenniki i zadają konkretnych kwot za każdą prośbę o chrzest komunie itd mam dzieci i wiem ile i jak to wygląda to po co takie ucieknie od powiedzenia prawdy !!!!!!
    Autor: Arek
    2020-01-23 22:08:06
  • Gazem po oczach w obronie koleżanki
    Wszystkie te dziewuchy: co się lały i gazem bryzgały, to przez siedem lat z okładem na lekcjach tzw. religii nauczyły się chyba odrózniania, co dobre, a co złe? Ale widac, że się nie nauczyły, więc albo katechet(k)a do dupy, albo przedmiot...
    Autor: pirania
    2020-01-23 20:48:46
  • Gazem po oczach w obronie koleżanki
    A gdzie jakieś info o \"losach\" naparzających się panienek? Czy maltretujące się wzajemnie dzieciaki w szkołach to już norma i nie ma nad czym się rozwodzić?
    Autor: massakra
    2020-01-23 20:42:24
  • Kotły na pelet lepsze od kotłów na gaz
    Gmina super ale czekamy na informacje na temat miasta Szczytno. Polecam rozmowę z adresatem pytania ze strony Urzędu. Dowiemy się, co ważne w sposób bardzo uprzejmy, że zainteresowanie wymianą jest znikome. Jeśli czas oczekiwania wynosi 13 miesięcy to wszystko staje się jasne. Regulamin dotacji zawarty jest w uchwale z 2018 dostępnej na stronie Urzędu. Warto też kliknąć nazwę projektu w google i wyskoczy ciekawy wyrok pewnej instytucji nadzorczej. I bądź tu mądry ?
    Autor: czytelnik
    2020-01-23 19:25:46
  • Gazem po oczach w obronie koleżanki
    Gimbusy powinni być badani wyrywkowo narkotestem i alkomatem a w takich sytuacjach w szczególności.
    Autor: Atom
    2020-01-23 16:20:43

Reklama