Piątek, 15 Listopad, Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Polska - Słowenia zapowiedź meczu


Na zakończenie eliminacji Euro 2020 piłkarska reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. Spotkanie odbędzie się 19 listopada na PGE Narodowym w Warszawie. Zespół Jerzego Brzęczka ma w tym meczu trzy ważne cele – zakończyć eliminacje na pierwszym miejscu Grupy G, wziąć rewanż za niedawną porażkę w Lublanie, a przede wszystkim – rozpocząć cykl intensywnych przygotowań do finałów Euro 2020.



Przed wrześniowym meczem ze Słowenią w Lublanie Polacy byli zdecydowanym faworytem. Obie drużyny w tabeli grupy G dzieliło aż siedem punktów. Biało-Czerwoni z czterema zwycięstwami na koncie zajmowali pozycję lidera, a zawodnicy Matjaża Keka znajdowali się dopiero na czwartym miejscu.

 

A jednak Słoweńcy sprawili dużą niespodziankę i wygrali z Polską 2:0, wykorzystując ospałą grę naszej drużyny i jej niemoc w tworzeniu sytuacji podbramkowych. Kibice, którzy przewidzieli spadek formy reprezentantów Polski i postawili na zwycięstwo Słowenii, zarobili dobre pieniądze.

 

Jak będzie tym razem? Patrząc na wyniki Polski i Słowenii w czterech ostatnich meczach, naprawdę trudno to przewidzie

.

 

Wrześniowy koszmar z Lublany

 

Reprezentacje Polski i Słowenii do tej pory grały ze sobą siedem razy. Bilans jest bardzo wyrównany. Dwa spotkania zakończyły się po myśli polskich kibiców, trzy razy mecz kończył się remisem, a dwukrotnie górą była reprezentacja Słowenii. Stosunek goli wynosi w tej chwili 7:6 na korzyść naszych rywali.

 

Ostatni mecz Słowenia - Polska wszyscy mamy w pamięci, bo odbył się 6 września. Przez pierwsze pół godziny spotkanie było wyrównane, ale starania obu stron nie przynosiły efektu w postaci gola. Później inicjatywę przejęli nasi rywale. W 35. minucie po dośrodkowaniu Josipa Ilicicia z rzutu rożnego i zgraniu piłki przez Andraża Sporara bramkę dla gospodarzy zdobył Aljaż Struna. W 65. minucie Ilicić zagrał prostopadłą piłkę do Sporara, który bez problemu minął Michała Pazdana, uciekł mu, wbiegł w pole karne i strzałem z ostrego kąta pokonał Łukasza Fabiańskiego. Dzięki wypracowaniu dwóch goli Ilicić został wybrany bohaterem meczu.

 

Polacy byli bezbarwni, nie umieli odpowiedzieć atakiem pozycyjnym, ani szybkimi kontratakami, nie umieli nawet oddawać strzałów na bramkę. Pierwsze celne uderzenie w tym spotkaniu oddał Grzegorz Krychowiak. Zrobił to dopiero w… 70. minucie przy stanie 0:2. Co gorsza, kolejnych strzałów nie było. Grę Polaków w ofensywie najdobitniej skomentował słoweński bramkarz Jan Oblak. - Dzisiaj bardziej spociłem się udzielając wywiadów niż na boisku – przyznał po meczu bez ogródek.

 

- Zagraliśmy dziś z sercem i ludzie to docenili. Atmosfera na stadionie była najlepsza od lat - cieszył się trener reprezentacji Słowenii Matjaż Kek. - To świetne uczucie wygrać z liderem grupy. Trzeba jednak wiedzie , że jeśli wygrywa się z najlepszym, to wcale nie od razu jest się królem. Musimy być skromni i spokojni. Nie zmieniać nastawienia i twardo stąpać po ziemi. Mam nadzieję, że tak samo zagramy w następnym meczu z Izraelem - dodawał.

 

  1. Fala krytyki po porażce ze Słowenią

 

"Zwycięstwo było zasłużone i czyste jak łza. To zaskakujące, jak łatwo udało się pokonać Polaków w tych spektakularnych słowiańskich derbach. Słoweńcy wstali z martwych i wciąż liczą się w walce o awans na mistrzostwa Europy" - napisali po zwycięstwie z Polską dziennikarze słoweńskiej strony internetowej "Dela".

 

Z kolei dziennikarze "Dnevnika" zwrócili uwagę na to, że Słoweńcy okazali się lepsi taktycznie: "Słowenia złamała Polskę tak jak powinna: grając agresywnie, na granicy przepisów, odważnie, z determinacją i entuzjazmem. Kapitan Jan Oblak nie miał pracy, bo świetne ustawienie piłkarzy zbudowało defensywny mur, który sprawił, że Polacy nie mieli żadnej wielkiej szansy".

 

Porażka ze Słowenią znacząco pogorszyła nastroje wśród polskich kibiców, zwłaszcza, że kilka dni później naszą reprezentację na PGE Narodowym zdominowała drużyna Austrii, która z Warszawy wywiozła remis i jeden punkt.


 

Jeden punkt reprezentacji Polski, zdobyty w dwóch spotkaniach, sprawił, że w kraju na Jerzego Brzęczka wylała się potężna fala krytyki. Niektórzy zaczęli nawet domagać się od prezesa PZPN Zbigniewa Bońka zwolnienia Jerzego Brzęczka i zatrudnienia zagranicznego szkoleniowca, który zwiększy nasze szanse sukcesu w finałach Euro 2020. Boniek natychmiast ucinał temat, odpowiadając, że żadnej zmiany nie będzie.

 

  1. Zmarnowana szansa Słoweńców

 

Po zwycięstwie Słowenii z Polską wydawało się, że zespół Matjaża Keka może włączyć się do walki o Euro 2012. Wydawało się, Zwłaszcza, że kilka dni później ich główni rywale – Polacy i Austriacy zremisowali w bezpośrednim meczu, dzieląc się punktami. Tego samego dnia Słowenia wygrała 3:2 z Izraelem, łapiąc coraz mocniejszy wiatr w żagle.

 

O ile dwa wrześniowe mecze były dla reprezentacji Słowenii bardzo udane, o tyle spotkania październikowe sprawiły, że ich szanse na awans stały się iluzoryczne. Najpierw Słoweńcy przegrali 1:2 wyjazdowy mecz z Macedonią Północną, a następnie ponieśli porażkę 0:1 z Austrią w Lublanie. Zaprzepaścili wspaniałą szansą, choć wszystko było w ich rękach - gdyby utrzymali zwycięską passę, to oni byliby dziś wiceliderem grupy z 17 punktami i przewagą czterech punktów nad Austrią.

 

Fakty są jednak inne. W tabeli Grupy G Słoweńcy zajmują czwarte miejsce, mając 11 punktów – tyle samo, co Macedonia Północna i Izrael. Problem w tym, że Polska z 19 punktami już zapewniła sobie awans, a jeśli 16 listopada mająca 16 punktów Austria wygra u siebie z Macedonią, to jej awans również stanie się faktem. Wiele wskazuje więc, że mecz ostatniej kolejki eliminacyjnej Polska - Słowenia nie będzie dla naszych gości meczem na wagę awansu z grupy.

 

  1. Pożegnalny mecz Łukasza Piszczka

 

Mecz ze Słowenią będzie pożegnalnym spotkaniem 65-krotnego reprezentanta Polski Łukasza Piszczka. Choć doświadczony obrońca zakończył swoją reprezentacyjną karierę po zeszłorocznych mistrzostwach świata, to nie miał do tej pory okazji rozegrać meczu pożegnalnego. Teraz zawodnik Borussii Dortmund będzie miał okazję pożegnać się z polskimi kibicami, występując na PGE Narodowym przeciw reprezentacji Słowenii.

 

- W życiu czasami trzeba podejmować ciężkie, ale racjonalne decyzje. Po długich przemyśleniach ja taką podjąłem. Moja przygoda z reprezentacją dobiegła końca. Dziękuję wszystkim osobom związanym z każdym sztabem szkoleniowym i moim kolegom z boiska, z którymi wspólnie miałem zaszczyt reprezentować Polskę w tych 65 meczach z orłem na piersi - napisał Łukasz Piszczek na Facebooku. W wywiadach tłumaczył, że za bardzo odczuwa trudy każdego meczu.

 

W ostatnich tygodniach 34-letni obrońca zmagał się z kontuzją pęknięcia włókna mięśniowego, której doznał 5 października. Zapowiadano wówczas, że jego przerwa w grze potrwa przez dwa tygodnie. Dziś wygląda na to, że będzie to wymagać trochę więcej czasu.

 

Piszczek w kadrze debiutował za czasów Leo Beenhakkera. Na swoim koncie ma udział w czterech wielkich turniejach. Były to mistrzostwa Europy 2008, 2012 i 2016 oraz mistrzostwa świata 2018. Łącznie w polskiej kadrze zaliczył 65 meczów, strzelając trzy gole. Dziś wiadomo, że w annałach zapisze się 66 występami w koszulce z białym orłem na piersi.

 

 

  1. Transmisja z meczu Polska – Słowenia

 

Transmisja z meczu Polska - Słowenia odbędzie się we wtorek 19 listopada w Telewizji Polskiej oraz w Polsacie Sport. Początek spotkania o godz. 20:45.

 

Fot. PZPN



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Piłsudski „zatrzymał się” przed ratuszem (zdjęcia)
    Tomaszu TK, Ty z kolei przesadziłeś w drugą stronę!
    Autor: Śmieszek
    2019-11-15 11:53:47
  • Wydali słownik gwary mazurskiej
    Ja też bym chętnie się zapoznał z tym słownikiem, ale nie będąc zaproszony na jego prezentację w muzeum - nie wiem, w jakim trybie mam zgłosić swoje zainteresowanie, bo w spotkaniach promocyjnych uczestniczyć nie mogę.
    Autor: Śmieszek
    2019-11-15 11:50:29
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    Włodarze powinni wziąć pod uwagę, że większość ludzi na niskich stanowiskach nie ma możliwości podwyższenia swoich kwalifikacji, co za tym idzie żadnej pracy nie znajdzie po zwolnieniu lub obcince... ci ludzie ledwo dają radę ciągnąć od 1 do 1. Po co są tworzone bezużyteczne stanowiska w gminie, roczne wynagrodzenia wartości fortuny... Opamiętajcie się, no biedni dalej biednieją, bogaci dalej się bogacą
    Autor: Zaniepokojona
    2019-11-15 10:55:12
  • Wydali słownik gwary mazurskiej
    Pani lub też Panie \"lik\". Oczywiście, że takie konsultacje były przeprowadzone i w tym celu proponuję zapoznać się z lekturą \"Słownika mowy mazurskiej\", gdzie w przedmowie piszę, iż obecnie jest rozróżnialnych 5 dialektów. Jest to dość duży obszar, co sprawia, że trudno byłoby dotrzeć do tych wszystkich, którzy znają i pamiętają etnolekt mazurski.
    Autor: Robert Arbatowski
    2019-11-15 07:14:14
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    Właśnie oglądałam magazyn śledczy Anity Gargas o lokalnym PSL-u. Polecam oglądać. Co do tematu, to ta władza, dokładnie ta władza oszczędza na wszystkim tylko nie na sobie. Gminą, Miastem i Powiatem rządzi psl, więc raczej nie może nas to dziwić. Cytowane zmiany wymiary zatrudnienia dotyczą najmniej zarabiających, najczęściej najniższą krajową. A dlaczego zmniejszać etaty? aby po podwyższeniu najniższego wynagrodzenia defakto wynagrodzenia tym osobom nie wzrosły. A ile zarabia władza? Przykład gminy wiejskiej za 2018r.: 7 osób zarabia 28,5%!!! całego budżetu przeznaczonego na wynagrodzenia pracowników urzędu gminy (w sumie 46,5 etatu zgodnie z regulaminem urzędu z 2016r., nowszego nie znalazłam). Te 7 osób to, (wynagrodzenia wg danych z oświadczeń majątkowych): wójt-144.353,28 zł, wice wójt-104.633,61 zł, sekretarz-91.441,48 zł, skarbnik-84.594,07 zł, kierownicy referatów (3 osoby)-91.441,48 zł, 76.163,27 zł, 70.728,61 zł (nie wszystkie oświadczenia za 2018r. są na stronie, więc tych których nie ma, policzyłam średnie z 2017 i 2016), co daje 663.355,80 zł + pochodne wynagrodzenia 121.047,26 co daje 784.403,06 zł. W uchwale za realizację budżetu gminy za 2018 wynagrodzenia z pochodnymi urzędu gminy wyniosły 2.752.330,29 zł (str. 10 uchwały). Powyższe dane są ogólnie dostępne - oświadczenia majątkowe umieszczone na stronie, uchwała z realizacji budżetu za 2018r. ogłoszona w kwietniu 2019r. w dzienniku wojewódzkim województwa warmińsko-mazurskiego. I teraz dwie wisienki na torcie : zakup traktorka ogrodniczego za 9.499,06 zł dla szkoły, w której pracuje pan o którym pisze \"była zwolenniczka wójta\" (str. 50 uchwały). Druga to wymiana komentarzy na stronach Kurka Mazurskiego z panem podpisującym się \"Krassowski\" w temacie kosztów przygotowania dokumentacji \"Innopolice\", gdzie cytuję: \"Burmistrz wraz z radnymi koalicji zrezygnowali z największego zewnętrznego dofinansowania w historii miasta wydając na to 2 mln zł. Po co bić tą pianę?\" Rozumiecie? Wydali 2 mln zł na nie zrealizowany projekt, a teraz będą etaty najmniej zarabiającym obcinać bo brak kasy w budżecie!!! Radni poprzedniej kadencji za ten myk za 2 mln złotych nie powinni nawet złotówki diety wziąć, ale jak napisałam wyżej, oni będą oszczędzać na najbiedniejszych, nigdy na sobie. ps. jeśli w danych jest błąd zainteresowanych proszę o sprostowanie.
    Autor: jb
    2019-11-14 23:48:26
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    Panie wójcie a może obniży Pan swoje wynagrodzenie o 30% i ratuje swoich pracowników. Proszę dać dobry przykład innym
    Autor: Ronin
    2019-11-14 22:05:54
  • Będą kroić etaty. Kto ucierpi najbardziej?
    Wojciechowski mógłby przestać \"d ożywotnim\" wójtem i wrócić do straży rybackiej, tam się sprawdzał, a w gminie zaoszczędzone by sporo pieniiedzy i organizacja polepszyła by się natychmiast, do tej pory jest hamulcowym z dużą wypłatą.
    Autor: Natura
    2019-11-14 17:35:59
  • Piłsudski „zatrzymał się” przed ratuszem (zdjęcia)
    Jw
    Autor: Jedno jest pewne, historia pokazala kim byl Pisudzki jego cele, uklady i nalecialosci wiec motocyklista z olszyn powinien odrobić lekcje historii nim ponownie.....
    2019-11-14 16:01:36
  • Piłsudski „zatrzymał się” przed ratuszem (zdjęcia)
    Widzę, że pan Rząp przechodzi ze stanu larwalnego do stanu poczwarki. To dopiero będzie motyl. Jakie barwy nosić będzie i cóż zapylać chce ? Oto jest pytanie, być czy bytowanie :-D
    Autor: Tomasz TK
    2019-11-14 14:08:42
  • Wydali słownik gwary mazurskiej
    Ciekawe czy treść słownika była uzgadniana/konsultowana z jeszcze żyjącymi Mazurami władającymi tym językiem od urodzenia? Mamy takich w Szczytnie i okolicach.
    Autor: lik
    2019-11-14 12:57:30