Wtorek, 2 Czerwiec, Imieniny: Erazma, Marianny, Marzeny -

Reklama


Reklama

Policjant i żołnierz uratowali życie rannemu w wypadku


Mariusz Kupniewski i jego syn Adam być może uratowali życie 30-letniemu kierowcy. Mężczyzna jadąc skodą potężnie uderzył w tył ciężarówki stojącej na drodze. Jego auto zaczęło płonąć. Nieprzytomny 30-latek był w nim uwięziony. Na miejscu nie było jeszcze służb ratunkowych. To pan Mariusz i jego syn Adam wyciągnęli 30-latka ze zmiażdżonego samochodu.



Do wypadku doszło na drodze ekspresowej nr 7, w okolicach Sopli. Mariusz Kupniewski z żoną i synem Adamem jechali do Morąga. Około godziny 18 dostrzegli zamieszanie na poboczu drogi. Okazało się, że skoda octavia wbiła się w naczepę stojącej na „siódemce”, popsutej ciężarówki. A kierowca octavii najprawdopodobniej nie zauważył przeszkody. Po zderzeniu osobówka zaczęła się palić.

 

Najechali na wypadek

 

- Zaparkowałem swój samochód w bezpiecznym miejscu, żona została w aucie, a ja z synem ruszyliśmy na ratunek – opowiada pan Mariusz. - Dobiegliśmy do innych kierowców, którzy już próbowali gasić samochód osobowy. Było tak potworne zadymienie, że nie było widać, ile osób jest uwięzionych w samochodzie osobowym.

Pan Mariusz poprosił innych ratujących o umieszczanie na drodze trójkąta ostrzegawczego i informowanie innych kierowców o zagrożeniu.

 

 

Ogień trawił samochód

 

Sytuacja z minuty na minutę robiła się coraz bardziej groźna. Ogień się rozprzestrzeniał, a wewnątrz samochodu zaczęły topić się plastikowe elementy.

 

- Zużyliśmy z 9 gaśnic, aby stłumić ogień – wspomina pan Mariusz. - Trudno było podejść do rozgrzanego samochodu i zajrzeć, ile w środku jest ofiar. W końcu z synem poprosiliśmy, aby ubezpieczyli nas ludzie z gaśnicami, a sami wyrwaliśmy drzwi od strony kierowcy. Dostaliśmy się wnętrza pojazdu, przyświeciliśmy latarkami. Wewnątrz było mnóstwo duszącego dymu. Okazało się, że w aucie jest jedynie kierowca. Był nieprzytomny. Sprawdziłem tętno na jego szyi. Żył. Syn odciął zapłon.


Reklama

 

 

Pasy trzeba było przeciąć

 

Początkowo pan Mariusz z synem próbowali odpiąć pasy, które więziły kierowcę. To się jednak nie udało. Na szczęście pan Adam miał ze sobą nóż. Odciął pasy.

 

- Ale i tak, przy mocno zgniecionym aucie, krótszym o metr, trudno było wydostać nieprzytomnego kierowcę – wspomina Mariusz Kupniewski. - Poza tym wciąż nie wiedzieliśmy, jakie ma obrażenia, dlatego musieliśmy działać szybko, ale też ostrożnie. Syn założył chwyt ratowniczy, aby unieruchomić kręgi szyjne, a ja chwyciłem za korpus, inne osoby trzymały nogi i udało nam się tego pana wydostawać z samochodu. Ułożyliśmy kierowcę na pasie zieleni. Potwierdziłem czynności życiowe, okryliśmy go folią termiczną, monitorowaliśmy stan i czekaliśmy na służby.

 

 

Wspólne działania i wspólny sukces

 

Po kilku minutach 30-letni poszkodowany odzyskał przytomność. W tym momencie dojechali policjanci, strażacy, a za chwilę i zespół ratownictwa medycznego. To oni przejęli dalsze działania.

 

- Czy czujemy się bohaterami? Zdecydowanie nie – mówi pan Mariusz. - To, co się tam zadziało, to sukces wielu osób, nie tylko mój i syna. Każdy zrobił, co mógł. I dobrze, bo naprawdę mogło skończyć się tragicznie. Dumny jestem przede wszystkim z syna. Bo prowadząc te działania zerkałem kątem oka, jak się zachowuje. Był niesamowicie dojrzały, dynamiczny, wiedział co robić. Fajnie patrzeć, jak własne dziecko się tak zachowuje.

Reklama

 

 

Policjant i żołnierz ze Szczytna

 

Mariusz Kupniewski zawodowo jest policjantem, w służbie od niemal 25 lat. Pochodzi z Ciechanowa, ale od 6 lat związany jest ze Szczytnem oraz Wyższą Szkołą Policji, gdzie jest wykładowcą. Ma stopień podinspektora. Jego syn Adam ma zaledwie 21 lat. Od roku jest żołnierzem. Służy w 20. Bartoszyckiej Brygadzie Zmechanizowanej.

 

- Każdy policjant, czy żołnierz jest szkolony, jak dziać w takich sytuacjach. Mamy przeszkolenie przedmedyczne, ale doświadczyć takich rzeczy na żywo to zupełnie inna sprawa – mówi Kupniewski. - Kimś, kto nie robi tego zawodowo, zawsze będą kierowały emocje. Z perspektywy czasu widzę, że w tym wypadku ogromne zagrożenie dotyczyło poszkodowanego kierowcy, ale i nas, którzy go ratowaliśmy. Cieszę się, że udało się uratować tego 30-letniego kierowcę i nikomu z nas nic się nie stało.

 

Do wypadku doszło dokładnie 11 listopada.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Obwodnica przyklepana, budowa za cztery lata
    Szanowny \"Gościu\" i \"X-Men\"-ie, każdy bardzo dobrze wiedział, że w tym miejscu będzie w przyszłości budowana obwodnica. Mówiono o tym i pisano otwartym tekstem od dawna. Nie trzeba było budować tam domów, to i stres teraz byłby mniejszy, no i przeciwników budowy supermarketu i obwodnicy byłoby dużo mniej. Teraz na pewno niektórzy mieszkańcy Rudki będą tam leżeć, demonstrować i bronić, jak Rejtan własną piersią, w poprzek nowej drogi. No co zrobić, \"cebula mentalna\" bardzo boi się wszystkiego co nowe.

    Mieszkaniec Szczytna


    2020-06-02 07:46:37
  • Trwa specjalna sesja rady miejskiej (wideo)
    Rada Miejska Miasta Szczytno zaprosiła do dyskusji o stanie miasta 15 mieszkańców, którzy wg ustawy mieli uzyskać 50 podpisów od swoich współobywateli, aby w tej debacie móc uczestniczyć. Tragifarsa. Na sali obrad wszyscy radni. Gdzie mieliby się zmieścić wg rygorów sanitarnych ci wybrańcy w liczbie 15? Oglądałem tę - jak to się obecnie mówi \"ekstraordynaryjną\" sesję (rzadko w ogóle to robię i cieszę się z tego). Elokwencja prezydium rady - na poziomie licealistów ze stresem przed tablicą. Radna Kosakowska - nauczyciela - która mówi tylko, że jej się wydaje, albo , że jest wszystko \"jak by\". Radna Boczar też raczej \"niewymowna\". Żadna z tych Pań nie sformułowała jasno żadnej myśli. Złote medale mogę przyznać jedynie Seniorce Ewie Czerw, która usiłowała opanować chaos intelektualny oraz Annie Rybińskiej, która - nie zagłębiając się w erystykę po prostu zadawała proste pytania. Zauważę tutaj też specyficzną dykcję Panów Łachacza, Myślaka, Kiersikowskiego, nad którą powinni popracować - bo to wstyd. Pomijam to, iż niektórzy radni - zamiast wyrazić swoje opinie - wyczytywali (z błędami i bez odpowiedniej wymowy, z użyciem słów nieadekwatnych) wcześniej przygotowane elaboraty. Żenada

    Śmieszek


    2020-06-02 00:39:56
  • Dozór policyjny za stalking
    Chory człowiek nie może się powstrzymać od alkoholu,trzeba było go skierować na przymusowe leczenie.

    Abstynent


    2020-06-01 22:34:26
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Panie wójcie proszę nie straszyć, prosze przeczytać komentarze i wyciągnąć jakieś wnioski.

    M.P.


    2020-06-01 19:27:32
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Wszyscy napisali prawdę, a emerytka pięknie to ujęła. Co z tymi co nie złożyli deklaracji, od kwietnia nie płacą?!.....może trzeba było nie składać....

    Jagoda


    2020-06-01 19:23:50
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Właśnie, gdzie jest nasza pani sołtys? Dawniej pana sołtysa było często widać. Potem nastała pani sołtys. Tą rzadziej widziałem, ale czasem się pojawiła. Za to obecna pani sołtys, to ja nie wiem, ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? A przepraszam, życzenia na tablicy ogłoszeń powiesiła. To może mogła by też powiesić ogłoszenie o konieczności złożenia deklaracji śmieciowej.

    Mieszkaniec Gizewa


    2020-06-01 10:35:54
  • Wójt apeluje i ostrzega: „albo będzie uczciwie, albo drogo”
    Słusznie ktoś z komentujących napisał aby skontrolować kto nie złożył deklaracji a nie karać uczciwych, obowiązkowych ludzi. Druga sprawa to nie wszyscy posługują się internetem. Czy sołtys nie mógłby wrzucić deklaracji do skrzynki pocztowej. Kto powiadomił mieszkańców i w jakiej formie aby składać deklaracje? Informacja na stronie internetowej Gminy nie wystarczy jeszcze raz powtarzam nie wszyscy korzystają z internetu. A nawiasem mówiąc to urzędnikom już tyłki przyrosły do stołków i ten koronawirus to bardzo im pasuje, siedzimy, siedzimy i nikt nas nie nachodzi i nie dokucza, Życzę dobrego samopoczucia.

    emerytka


    2020-06-01 08:00:32
  • Obwodnica przyklepana, budowa za cztery lata
    Ciekawe co na to mieszkańcy Rudki, a zwłaszcza przeciwnicy powstania tam supermarketu. Bo zdaje mi się, że jakoś tamtędy będzie przecinać obwodnica.

    X-Men


    2020-06-01 07:06:02
  • Trwa specjalna sesja rady miejskiej (wideo)
    Ustawa narzuca 50 podpisów

    Taka ustawa


    2020-05-31 22:23:49
  • Pasym z kolejnym busem
    Rabują tyle kasy za śmieci od mieszkańców to stać ich .

    $


    2020-05-31 20:24:00